Reklama

Wiadomości

Wyciągają ręce po nasze dzieci

Przez Europę przetacza się fala dyskusji o ideologii gender, której zatrute owoce tak ochoczo spożywają zaczadzone nią „postępowe” społeczeństwa, zwłaszcza zachodnie. Zwolennicy genderyzmu, czyli mutacji marksizmu, zaatakowali rodzinę i naturalny podział ze względu na płeć. Teraz zaś wyciągają ręce po najmłodszych, po nasze dzieci

Termin „gender” pochodzi z języka angielskiego i oznacza płeć (żeńską, męską) oraz rodzaj w gramatyce (męski, żeński i nijaki). Określenie to na stałe weszło do języka antropologów kulturowych specjalizujących się w tzw. gender studies, którzy – mówiąc w skrócie – twierdzą, że istnieje płeć kulturowa i każdy ma prawo wybrać, kim chce być: kobietą, mężczyzną lub „obojnakiem”.

Cel – rewolucja społeczna i obyczajowa

Definicja „gender”, choć wielu wydaje się niezwykle skomplikowana, prowadzi do jednej najważniejszej konkluzji: rewolucji społecznej i obyczajowej, której bronią jest promocja LGBTQ, czyli wszelkich dewiacji seksualnych.

Promocja ideologii gender jest dążeniem do zniszczenia wzorów ról społecznych kobiet i mężczyzn, zaprzeczeniem wrodzonej naturalnej płciowości, otwarciem na wszelkie formy zboczeń, dążeniem do zniszczenia możliwości powstawania naturalnych zdrowych rodzin tworzonych przez ojca i matkę, a w końcu do zniszczenia całego społeczeństwa. Tak więc ideologia gender jest zjawiskiem znacznie bardziej niebezpiecznym, niż podają to liberalne media. Aktywiści zaszczepiający gender w Unii Europejskiej starają się wpływać głównie na dzieci i młodzież, gdyż ta grupa jest dla nich najłatwiejszym łupem. Propagują program „Równościowe Przedszkole”, w którym dzieciom w imię wolności i równości usiłuje się narzucić kaganiec zniewolenia, zniekształcone wyobrażenie o świecie i bunt wobec norm, autorytetów i rodziców. Zależność między gender a seksualizacją dzieci jest porażająca i oznacza działania w celu rozbudzania niskich instynktów. Można to zaobserwować w poradnikach dla nauczycieli przedszkolnych. Osoby LGBT (skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transgenderycznych), mające problem z seksualnością, usiłują wskazać, że są rzekomo krzywdzone przez większość społeczeństwa myślącą zgodnie z prawem naturalnym. Genderyści chcą zmienić podręczniki szkolne dla dzieci i młodzieży tak, aby zostały dostosowane do ich upodobań. Najpierw zaatakowali rodzinę, a teraz wyciągają ręce po najmłodszych. Trwa walka o szkołę, w której fanatyczni ideolodzy posługują się kłamstwem i manipulacją. W mediach cechuje ich zajadła nienawiść do wszystkich, którzy ośmielają się myśleć inaczej i przeciwstawiać genderowej fali. Przekonują się o tym zwłaszcza francuscy i niemieccy rodzice, którzy nie godzą się na demoralizację swoich dzieci. Poddawani są oni zastraszaniu, a nawet odbiera im się dzieci, w czym specjalizuje się m.in. niemiecki Jugendamt. Potrzebna jest czujność, bo fala tej ideologii dotarła także do naszego kraju.

Reklama

Chrześcijaństwo – wróg „postępu”

Ale jest jeszcze inna twarz tego problemu. Genderyzm to obecnie główna ideologia ateistów, to nowe wcielenie skompromitowanego marksizmu, którego nie dało się dalej głosić – uległ zatem przepoczwarzeniu i tak powstała ideologia gender, która nie znosi sprzeciwu i chrześcijaństwa. Z pomocą w redefinicji „czerwonych” pojęć przyszła filozoficzna szkoła frankfurcka, stosująca te same prymitywne schematy marksistowskie dotyczące podziałów i wynikających z nich konfliktów. Istotę takiego podejścia stanowi próba wyjaśnienia rzeczywistości za pomocą światopoglądu ateistycznego. Genderyzm wykorzystuje również walkę klas w postaci walki płci, konfliktując kobiety z mężczyznami. Jeśli więc uzna się płeć męską za wyzyskującą, to rozwiązanie konfliktu stanowi jej eliminacja. W dzisiejszym świecie nie da się jednak pozabijać wszystkich mężczyzn, tak jak bolszewicy pozbyli się przedsiębiorców, dlatego walczy się z męskością, promuje homoseksualizm. Nie bez przyczyny przodowniczkami genderyzmu są nienawidzące mężczyzn feministki i lesbijki. Opłakane skutki tych działań widzieliśmy w noc sylwestrową w Kolonii, gdzie hordy muzułmańskich barbarzyńców atakowały i molestowały kobiety. I niestety zabrakło prawdziwych mężczyzn, którzy mogliby stanąć w ich obronie.

Ideologia gender zdefiniowała też głównego wroga „postępu”, którym jest kultura i moralność chrześcijańska. Stąd w propagandowym przekazie wzywa się do walki z chrześcijaństwem i religią w ogóle. Czyż nie przypomina to czasów komunistycznych? Popularność tej ideologii związana jest wprost ze wzrostem poziomu degeneracji moralnej, w której znalazł się współczesny świat, a zwłaszcza Europa.

Zagrożenie cywilizacji

Żyjąca w luksusie Unia hołduje hedonizmowi i z przyjemności cielesnych czyni bożyszcze. Młodzi ludzie nie chcą zakładać rodzin ani podejmować odpowiedzialności za posiadane dzieci, bo są one dla nich życiową przeszkodą. Europejskie społeczeństwo, jak w czasach starożytnego Rzymu, staje się coraz bardziej zepsute i bezbronne, co bezlitośnie wykorzystują islamscy terroryści. Stąd już tylko krok do cywilizacyjnego upadku. Takie społeczeństwa stają się łatwym łupem, co przerabialiśmy już w historii.

Reklama

Moralne błoto

Genderyzm jest zgnilizną naszych czasów, to mieszanka marksizmu i pornografii, to nurzanie się w moralnym błocie. Zwrócił na to uwagę Benedykt XVI, mówiąc, że „gender jest gorsze od marksizmu, ponieważ bardziej niszcząc rodzinę, kolebkę człowieczeństwa, niszczy samego człowieka i czyni go niezdolnym do tworzenia wyższej kultury oraz życia w niej”. Gender to główny oręż nienawiści wobec Kościoła i wiary, wobec rodziny, normalności i moralności opartej na tradycji chrześcijańskiej. Dlatego musimy nazywać rzeczy po imieniu, musimy bronić swoich wartości, jeśli świat, w którym żyjemy, jeśli nasza cywilizacja mają przetrwać. W przeciwnym razie postchrześcijańską próżnię, którą widzimy już w zachodniej Europie, wypełni islam. Czy tego chcą wyznawcy genderyzmu? W przeciwieństwie do Zachodu Polskę da się jeszcze obronić, trzeba tylko brać aktywny udział w życiu publicznym. Są takie momenty, gdy jedyną rzeczą potrzebną złu do zwycięstwa jest bierność dobrych ludzi. Dlatego w dzisiejszych czasach nie można sobie pozwolić na bierność.

2018-02-14 10:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielka Brytania: dziennikarka wzywa do powrotu do nadawania dzieciom imion chrześcijańskich

2020-05-12 08:07

[ TEMATY ]

dzieci

Iwona Ochotny

O powrót do nadawania nowo narodzonym dzieciom zaapelowała Melanie McDonagh na łamach angielskiego pisma "The Catholic Herald". Zwróciła uwagę, że wszystkie imiona mają swoją etymologię i znaczenie, a te chrześcijańskie "same w sobie są mocne, uświęcone przez tradycję, z własnym dniem w kalendarzu, stanowiąc wzór, za którym dziecko może pójść". Okazją do podjęcia tego tematu była wiadomość o nadaniu przez potentata technologicznego Elona Muska jego nowo narodzonemu synowi imienia X Æ A-12.

Kontrowersyjny przypadek imienia najmłodszego dziedzica wielkiego majątku Muska ukazuje całą złożoność zagadnienia. Matka dziecka przedstawiła w mediach społecznościowych znaczenie dokonanego przez rodziców wyboru: "X jest zmienną niewiadomą, Æ - w mojej ortografii elfickiej Ai (miłość [amor] i / lub sztuczna inteligencja); A-12 = prekursor de SR-17 (naszego ulubionego samolotu). Bez broni, bez [przeznaczenia] obronnego, tylko prędkość. Wielki w walce, ale niestosujący przemocy; (A = Archanioła to moja ulubiona piosenka)”.

Możliwość nazwania dziecka imieniem niewymawialnym i niemal zupełnie niezrozumiałym pozostaje w sprzeczności z przepisami, które jeszcze do niedawna podawały zestaw imion, z jakich mogli korzystać obywatele. "Żadne imię dziecka nie powinno stać w sprzeczności z jego interesami" – napisała M. McDonagh. Zauważyła, że do 1993 obowiązywało we Francji ustawodawstwo napoleońskie, które m.in. stanowiło, iż “dzieci francuskie powinny nosić imiona świętych z kalendarza, czyli chrześcijańskie imiona własne”.

Zdaniem dziennikarki tego rodzaju przepisy należałoby dzisiaj przywrócić, zgadzając się jedynie na wyjątki w odniesieniu do wyznawców innych religii. "Niech znów zacznie obowiązywać kodeks napoleoński, gdy chodzi o imiona i niech żadne dziecko nie zostanie nazwane dla uczczenia błędu ortograficznego, ku czci samolotu lub zmiennej niewiadomej” – stwierdziła autorka. "Niech znów wrócą imiona chrześcijańskie" – dodała na zakończenie.

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu zachęca biskupów do odwoływania dyspens od uczestnictwa w Mszach św. z pewnymi wyjątkami

2020-05-27 15:34

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

Episkopat.pl

Zachęcam biskupów do odwoływania ogólnych dyspens od uczestnictwa w niedzielnych Mszach św. Sugeruję, aby utrzymać dyspensę dla osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji oraz osób, które czują obawę przed zarażeniem – podkreśla w wydanym w środę komunikacie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że swoją zachętę wydaje w kontekście ogłoszonej w środę decyzji, dotyczącej zniesienia limitu uczestników zgromadzeń religijnych w kościołach, co – de facto – daje możliwość udziału w liturgii wszystkim wiernym.

„Zachęcam księży biskupów do odwoływania udzielonych ogólnych dyspens od uczestnictwa w niedzielnych Mszach Świętych. Jednocześnie – w nawiązaniu do Zarządzenia Rady Stałej KEP 1/2020 z dnia 12 marca 2020 – sugeruję, aby utrzymać dyspensę dla osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.) oraz osób, które czują obawę przed zarażeniem. Przypominam równocześnie o konieczności zachowania w kościołach dystansu dwóch metrów i obowiązku zakrywania ust i nosa” - napisał abp Gądecki.

Dodał, że zachęca także biskupów do roztropnych zmian w szczegółowych rozporządzeniach dotyczących duszpasterstwa w poszczególnych diecezjach, mając na uwadze dzisiejsze decyzje służb medycznych, zgodnie z którymi w zgromadzeniach poza budynkami może uczestniczyć do 150 osób przy zachowaniu innych zaleceń sanitarnych, co umożliwia organizowanie procesji Bożego Ciała. Poinformował, że w najbliższym czasie zostanie również opublikowany komunikat dotyczący szczegółów organizacji pielgrzymek. Zaprosił też wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pojednania i Eucharystii.

„W imieniu Konferencji Episkopatu Polski kolejny już raz wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych i sanitarnych za działania, służące ochronie życia i zdrowia Polaków w czasie epidemii. Obejmuję moją modlitwą wszystkich, którzy zostali dotknięci chorobą, polecając miłosierdziu Bożemu osoby zmarłe. Wyrażam jednocześnie moją radość z racji tego, że sytuacja epidemiczna w naszym kraju poprawiła się na tyle, iż możliwe się stało dalsze zmniejszenie obostrzeń i ograniczeń, nałożonych na społeczeństwo w trosce o nasze zdrowie” - podkreślił przewodniczący Episkopatu.

Publikujemy treść Komunikatu:

KOMUNIKAT

PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI

W SPRAWIE DYSPENS OD UDZIAŁU W NIEDZIELNYCH MSZACH

ŚWIĘTYCH

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski kolejny już raz wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych i sanitarnych za działania, służące ochronie życia i zdrowia Polaków w czasie epidemii.

Obejmuję moją modlitwą wszystkich, którzy zostali dotknięci chorobą, polecając miłosierdziu Bożemu osoby zmarłe.

Wyrażam jednocześnie moją radość z racji tego, że sytuacja epidemiczna w naszym kraju poprawiła się na tyle, iż możliwe się stało dalsze zmniejszenie obostrzeń i ograniczeń, nałożonych na społeczeństwo w trosce o nasze zdrowie.

W kontekście ogłoszonej dzisiaj decyzji, dotyczącej zniesienia limitu uczestników zgromadzeń religijnych w kościołach, co – de facto – daje możliwość udziału w liturgii wszystkim wiernym, zachęcam księży biskupów do odwoływania udzielonych ogólnych dyspens od uczestnictwa w niedzielnych Mszach Świętych. Jednocześnie – w nawiązaniu do Zarządzenia Rady Stałej KEP 1/2020 z dnia 12 marca 2020 – sugeruję, aby utrzymać dyspensę dla osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.) oraz osób, które czują obawę przed zarażeniem. Przypominam równocześnie o konieczności zachowania w kościołach dystansu dwóch metrów i obowiązku zakrywania ust i nosa.

Jednocześnie zachęcam księży biskupów do roztropnych zmian w szczegółowych rozporządzeniach dotyczących duszpasterstwa w poszczególnych diecezjach, mając na uwadze dzisiejsze decyzje służb medycznych, zgodnie z którymi w zgromadzeniach poza budynkami kultu może uczestniczyć do 150 osób przy zachowaniu innych zaleceń sanitarnych, co umożliwia organizowanie procesji Bożego Ciała.

W najbliższym czasie zostanie również opublikowany komunikat dotyczący szczegółów organizacji pielgrzymek.

Dziękując Bogu, że przeprowadził nas przez trudny czas epidemii, zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pojednania i Eucharystii.

✠ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji

Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, dnia 5/27/2020 roku

CZYTAJ DALEJ

List do rodziców neoprezbiterów

2020-05-28 14:22

Agnieszka Bugała

Na zakończenie uroczystości święceń kapłańskich, które odbyły się 23 maja w kościele p.w. Opatrzności Bożej na wrocławskim Nowym Dworze abp Józef Kupny, metropolita wrocławski zwrócił się do rodziców nowo wyświęconych kapłanów. - Drodzy rodzice, napisałem do was list, w którym dziękuję wam za synów, których wychowaliście tak, że są darem dla wrocławskiego Kościoła, ale w liście tym mam do was także prośbę, przeczytajcie go - mówił abp Józef.

Dziś - za zgodą arcybiskupa - zamieszczamy ten wyjątkowy list w całości:

Wrocław, dnia 23 maja 2020 roku


KOCHANI RODZICE

DROGA RODZINO

W dniu kiedy Wasz syn, przez nałożenie rąk biskupich, stał się na zawsze kapłanem Chrystusowym, zwracam się do Was i do całej rodziny, aby złożyć Wam najserdeczniejsze podziękowanie za to, że całkowicie oddaliście syna Kościołowi. Wyrażam także serdeczne życzenia, by radość, jaką dziś przeżywacie, trwała przez całe Wasze życie. Pismo św. mówi: „Kto wychowuje swojego syna, będzie miał z niego pociechę i dumny będzie z niego między znajomymi” (Syr 30,2).

Zwracam się też z serdeczną prośbą. Obowiązki rodziców wobec dzieci nigdy nie gasną. Do końca ojciec i matka są odpowiedzialni za swoje dziecko. „Albowiem Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawo matki nad synami utwierdził” (Syr 3,2). Zachowujcie z synem kapłanem żywą więź rodzinną. Wspierajcie go Waszymi modlitwami i świętym życiem. Kapłan narażony jest na różne trudności. Mogą one czasem być tak wielkie, że zachwieją jego wiarą i wiernością Chrystusowi. Nie są to rzadkie wypadki, kiedy w takich chwilach ojciec, matka lub rodzeństwo okazują się błogosławieństwem dla zagrożonego kapłana i zbawiennym wsparciem ratują go przed nieodpowiednim krokiem.

Drodzy Rodzice i Rodzeństwo, zachęcam Was do stałej modlitwy za kapłana, który wyszedł z Waszej rodziny. Zachęcam Was do życzliwej i dyskretnej pomocy dla niego, a gdyby zaszła potrzeba, niech ojciec i matka odważnie upomną swoje dziecko, by z godnością i gorliwością trwało w kapłańskiej posłudze.

Na to wielkie zadanie, w trosce o dobro naszego Kościoła, udzielam Wam i całej Rodzinie swojego biskupiego błogosławieństwa.

+ Józef Kupny

Arcybiskup Metropolita Wrocławski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję