Reklama

Nie może być zgody na szkalowanie Narodu Polskiego

2018-02-14 11:09

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 7/2018, str. III

TD
Dr Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik Delegatury IPN w Kielcach

Agnieszka Dziarmaga: – Z czego, Pani zdaniem, wynikają emocje wokół nowelizacji ustawy o IPN? Co tak wzburzyło stronę izraelską?

Dorota Koczwańska-Kalita: – Tak jak wszyscy w Instytucie Pamięci Narodowej byłam zaskoczona tą tak gwałtowną reakcją ze strony izraelskiej. Poza aspektami natury politycznej, bądź innej – których nie znam, jest to reakcja niezrozumiała i zaskakująca z różnych powodów, a na pewno ze względu na wspólnotę losów narodu żydowskiego i polskiego podczas II wojny światowej w okupowanej Polsce.

– Proszę przypomnieć, czemu służy ta ustawa?


– Głównym celem uchwalonej nowelizacji ustawy o IPN jest walka ze wszystkimi formami negowania oraz fałszowania prawdy o Holokauście. Polska stoi na stanowisku, że oskarżanie Narodu Polskiego i Państwa Polskiego o współudział razem z III Rzeszą Niemiecką – publicznie i wbrew faktom – w zbrodniach nazistowskich jest niewłaściwe, wprowadzające w błąd i krzywdzące dla ofiar będących obywatelami Polski, zarówno pochodzenia żydowskiego, jak i polskiego.
Najwięcej emocji wywołał zapis, zgodnie z którym: – „Każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech”. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.
Po uchwaleniu ustawy 26 stycznia br. przez Sejm, krytycznie zareagowały władze Izraela, m.in. premier Benjamin Netanjahu i członkowie Knesetu, a także amerykański Departament Stanu, zarzucając stronie polskiej m.in. chęć zablokowania niezależnych badań historycznych w sprawie Holokaustu. Natomiast w orędziu [1 lutego br. – przyp. red.] premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska chce walczyć z kłamstwem oświęcimskim w każdej jego postaci i nie zamierza ograniczać wolności debaty o Holokauście.
Nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej została przekazana prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Głowa państwa – zgodnie z konstytucją – może ustawę podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego, co nastąpiło 6 lutego br.

– Czy można zaryzykować tezę, że problem narastał od jakiegoś czasu?


Oczywiście, i kontekst jest znacznie szerszy, wykraczający poza stosunki polsko-izraelskie. Rozmawiamy przede wszystkim na temat szkalowania Narodu Polskiego, co narastało od czasów powojennych i problem eskalował. Podam przykład niepokojących w mojej opinii sygnałów – z lat 40. XX wieku, gdy tworzyło się państwo NRD. Wówczas nazwa naszej „poprzedniczki”: Komisji Badania Zbrodni Niemieckich została zmieniona w ostatnim członie – zamiast niemieckich wprowadzono określenie „hitlerowskich”. Z pozoru to może mało znacząca zmiana, eliminująca przymiotnik „niemieckich”, co jednak rozmywa odpowiedzialność za zbrodnię. Stopniowo pojawiały się kwestie uczynienia Polaków współodpowiedzialnymi za udział w Holokauście, aż po ostatnie przekazy wprost obciążające Polskę za Holokaust i formułujące niezgodne z prawdą historyczną tezy o „polskich obozach śmierci”. Wysuwanie zarzutu o zagrożeniu badań naukowych jest nielogiczne i bezzasadne, mówimy przede wszystkim o zagrożeniach wynikających ze szkalowania Narodu Polskiego, godzących bezpośrednio w polską rację stanu.
Ustawa nie zamyka nikomu ust, ani nie zakazuje mówić o Polakach, którzy mordowali bądź wydawali Żydów Niemcom. W IPN, w tym w Kielcach, prowadzone są badania naukowe dotyczące trudnych relacji polsko-żydowskich, zwłaszcza w okresie drugiej wojny światowej. Ich efektem będzie wydanie pod koniec tego roku czasopisma w języku polskim i angielskim, które dotyczy tych spraw. Będą tam również informacje o postawach haniebnych wobec narodu żydowskiego.

– Szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel zapewnił w oświadczeniu złożonym 3 lutego br., że Polska może być pewna, iż Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i będą potępiać takie zafałszowania historii, jak sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”. To dobry sygnał?

– Oczywiście. Strona polska i niemiecka od lat starały się znaleźć płaszczyznę porozumienia w wypracowaniu oceny historii II wojny światowej i ta współpraca, nie zawsze idealna i zgodna, teraz procentuje. To dobry sygnał wysłany w świat, opowiedzenie się rządu niemieckiego po stronie polskiego stanowiska.

– Czy jest szansa na uzyskanie obopólnej, tzn. polskiej i izraelskiej akceptacji dokumentu?


– Być może stronie izraelskiej nie podobają się pewne elementy, czy fragmenty ustawy. Może to, co dla polskiego ustawodawcy wydaje się oczywiste, nie jest takie oczywiste i jasne dla drugiej strony? Jeśli pojawiło się coś niezrozumiałego, strony powinny to przepracować, nie może być jednak zgody na szkalowanie Narodu Polskiego. Cały czas musimy pamiętać, kto był sprawcą zbrodni Holokaustu oraz to, że wiele faktów, postaw, czy sytuacji niemoralnych, mających miejsce wśród Polaków wobec obywateli polskich wyznania mojżeszowego wydarzyło się w sytuacji wojennej, a wojna rządzi się okrutnymi prawami, budzącymi najgorsze instynkty. Oddajmy jednak szacunek tym, którzy zachowali się godnie. Nie zapominajmy, że Polskie Państwo Podziemne zwalczało antysemityzm, że były kary śmierci wobec szamalcowników, kolaborantów.
Mam nadzieję, że obie strony: polska i izraelska będą starały się dojść do porozumienia i wyjaśnić wszelkie nieścisłości, które być może na etapie prac przygotowawczych zostały popełnione. Przez wiele lat pracowaliśmy wspólnie, pojawiło się wiele wartościowych dokumentów, opracowań naukowych, osiągnięć kulturowych, edukacyjnych – szkoda byłoby ten dorobek zaprzepaścić.

Tagi:
IPN

Zasłużeni w walce z komunizmem

2019-10-31 08:26

Anna Majowicz

30 października w Sali Kolumnowej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu odbyła się uroczystość wręczenia Krzyży Wolności i Solidarności byłym działaczom opozycji niepodległościowej z lat 1956-1989. Odznaczenia otrzymało 35 opozycjonistów, w tym dziewięć osób uhonorowano pośmiertnie.

Archiwum DUW

Krzyże Wolności i Solidarności wręczył prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie Wrocławia na mapie ośrodków opozycyjnych lat 80. ubiegłego wieku i wskazał zasługi działaczy dolnośląskiej opozycji w walce z komunistyczną władzą.

W imieniu odznaczonych głos zabrał Jerzy Petryniak. Podziękował za docenienie ich pracy i wysiłku oraz wspomniał na postać niedawno zmarłego twórcy Solidarności Walczącej, śp. Kornela Morawieckiego, który dla wielu był przykładem poświęcenia dla Ojczyzny i wzorem do naśladowania.

Uroczystość uświetnił koncert muzyczny do słów Juliusza Słowackiego, Zbigniewa Herberta i Jacka Kaczmarskiego w wykonaniu Dominiki Świątek-Czajkowskiej.

Biogramy odznaczonych Krzyżem Wolności i Solidarności:

Marek Dańkowski

Marek Dańkowski w roku 1980 był jednym z założycieli NSZZ „Solidarność” przy Branżowym Ośrodku Informatyki i Organizacji Pracy Przemysłu Cukrowniczego we Wrocławiu. Od 13 grudnia 1981 do 1989 r. kontynuował działalność opozycyjną w Tajnej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”. Zbierał składki, organizował pomoc dla osób represjonowanych oraz uczestniczył w tworzeniu wypożyczalni nielegalnych publikacji. W roku 1983 Marek Dańkowski rozpoczął współpracę z Regionalnym Komitetem Strajkowym Dolny Śląsk. W latach 1983–1989 wielokrotnie w swoim mieszkaniu umożliwiał spotkania ukrywającym się członkom Regionalnego Komitetu Strajkowego. Przechowywał sprzęt poligraficzny oraz  rozwoził hurtowe ilości podziemnego czasopisma „Z dnia na dzień”.

Jerzy Kazimierz Dycfeld

Jerzy Dycfeld po wprowadzeniu stanu wojennego należał do działaczy podziemnej „Solidarności” na terenie Huty „Katowice”. Zbierał składki oraz uczestniczył w nielegalnych spotkaniach. W związku z prowadzoną działalnością dnia 25 sierpnia 1982 r. został internowany i do 15 października 1982 r. przebywał w Zakładzie Karnym w Uhercach.

Ewa Gorzkowska

Ewa Gorzkowska od września 1980 r. była członkiem NSZZ „Solidarność” na Politechnice Wrocławskiej. W roku 1981 wraz z matką, Zofią Gorzkowską, udostępniała mieszkanie na druk niezależnego „Biuletynu Dolnośląskiego”. Po wprowadzeniu stanu wojennego została łączniczką Regionalnego Komitetu Strajkowego Dolny Śląsk oraz pełniła funkcję szefowej biura RKS. W ramach tej działalności organizowała tajne spotkania przedstawicieli Tymczasowego Komitetu Koordynacyjnego z członkami RKS oraz nadzorowała sprawy administracyjne. W latach 1983–1986 współpracowała z podziemnym czasopismem „Z dnia na dzień”, zbierała informacje dotyczące struktur podziemnych, przygotowywała matryce do druku. Od października 1986 do czerwca 1987 była jego redaktorem naczelnym. Korzystając z możliwości wyjazdów zagranicznych, sprowadzała m.in. z Francji części do nadajników radiowych i sprzęt poligraficzny.

Alicja Grzymalska

Alicja Grzymalska w latach 1986–1989 angażowała się w działalność młodzieżowych organizacji podziemnych na terenie Wrocławia. Należała do Solidarności Walczącej, Niezależnego Zrzeszenia Studentów, Solidarności Polsko-Czechosłowackiej. Była aktywnym uczestnikiem happeningów organizowanych przez Pomarańczową Alternatywę. Brała udział w strajku studenckim na Uniwersytecie Wrocławskim oraz manifestacjach Solidarności Walczącej. Zajmowała się kolportażem prasy podziemnej, malowała napisy na murach.

Kazimierz Helebrandt

Kazimierz Helebrandt będąc nauczycielem akademickim w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu angażował się w działalność opozycyjną środowisk twórczych. Od września 1980 r. był wiceprzewodniczącym Komisji Zakładowej „Solidarność” w miejscu pracy. Pełnił też funkcję Delegata Regionu Dolny Śląsk na I Krajowym Zjeździe „Solidarności” oraz przewodniczącego Regionalnej Komisji Porozumiewawczej Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego kontynuował działalność w podziemiu, był m.in. łącznikiem pomiędzy Regionalnym Komitetem Strajkowym a grupą doradców „Solidarności”. Kazimierz Helebrandt był dwukrotnie internowany. W okresie od 6 stycznia 1982 r. do 28 czerwca 1982 r. przebywał w Zakładzie Karnym we Wrocławiu oraz w Ośrodku Odosobnienia w Nysie, a następnie od 7 października 1982 r. do 4 grudnia 1982 r. w Ośrodku Odosobnienia w Grodkowie. W związku z prowadzoną działalnością w roku 1984 Kazimierz Helebrandt otrzymał zastrzeżenie wyjazdów za granicę na okres trzech lat.

Mirosław Januszko

Mirosław Januszko od września 1980 r. był członkiem KZ NSZZ „Solidarność” działającej we wrocławskich zakładach „Pafawag”. Po wprowadzeniu stanu wojennego inicjował strajk, który został przeprowadzony w dniu 13 grudnia 1981 r. Za powyższą działalność został dyscyplinarnie zwolniony z pracy, a następnie internowany po raz pierwszy. W Zakładzie Karnym w Nysie przebywał do 27 lutego 1982 r. Po zwolnieniu został zdegradowany w „Pafawagu” na niższe stanowisko. Kontynuował działalność związkową, agitując pracowników do podjęcia akcji strajkowej w drugą rocznicę powstania „Solidarności”. Ta aktywność spowodowała, iż został internowany po raz drugi, w dniach od 31 sierpnia 1982 r. do 2 września 1982 r. Po opuszczeniu ośrodka odosobnienia zradykalizował swoją postawę i z determinacją rozbudowywał w swoim miejscu pracy konspiracyjne struktury Związku. Nieustanne nękania w postaci wielokrotnych zatrzymań, przesłuchań i inwigilacji, wpłynęły na decyzję Mirosława Januszki o emigracji z Polski pod koniec 1982 r.

Andrzej Jastrzębski

Andrzej Jastrzębski był aktywnym działaczem podziemnych struktur NSZZ „Solidarność” w Zakładach Zmechanizowanego Sprzętu Domowego „Polar” we Wrocławiu. Zajmował się głównie kolportażem pism podziemnych m. in. „U nas” i „Z dnia na dzień” oraz ulotek. 14 października 1988 r. został członkiem Komitetu Organizacyjnego NSZZ „Solidarność” w ZSDD „Polar”. W ramach tej struktury w maju i czerwcu 1989 r. odbyły się demokratyczne wybory w przedsiębiorstwie. 22 czerwca 1989 r. w czasie IV Walnego Zebrania Zakładowych Delegatów NSZZ „Solidarność” w ZZSD „Polar” wybrano Komisję Przedsiębiorstwa, której został członkiem.

Idzi Kaczmarek

Idzi Kaczmarek, będąc pracownikiem zakładów PZL-Hydral we Wrocławiu w latach 1981–1989, był zaangażowany w działalność podziemną. Pełnił funkcję łącznika pomiędzy PZL-Hydral a Regionalnym Komitetem Strajkowym Dolny Śląsk. Kolportował nielegalną prasę i ulotki oraz przekazywał informacje z RKS Dolny Śląsk do swojego miejsca pracy i okolicznych zakładów. W latach 1988–1989 był członkiem Regionalnego Komitetu Strajkowego.

Andrzej Kopeć

Andrzej Kopeć po wprowadzeniu stanu wojennego rozpoczął działalność opozycyjną na terenie „PZL-Hydral” we Wrocławiu, gdzie był zatrudniony. W okresie od grudnia 1981 do czerwca 1989  r.  zajmował się kolportażem ulotek oraz prasy podziemnej. W związku z prowadzoną działalnością był kilkukrotnie zatrzymywany oraz miał przeszukiwane mieszkanie.

Bogdan Krzyżosiak

Bogdan Krzyżosiak był działaczem NSZZ „Solidarność” w Zakładach Zmechanizowanego Sprzętu Domowego Predom-Polar. Po wprowadzeniu stanu wojennego uczestniczył w strajku okupacyjnym  w miejscu pracy spacyfikowanym przez oddziały ZOMO. Z powodu nielegalnej działalności związkowej został 8 stycznia 1982 r., internowany w Ośrodku Odosobnienia w Nysie, gdzie przebywał do 14 czerwca 1982 r. Ponadto został zwolniony z zakładu pracy bez prawa powrotu do niego.

Stanisław Leśniak

Stanisław Leśniak po wprowadzeniu stanu wojennego był zaangażowany w działalność w podziemnych strukturach NSZZ „Solidarność”. W roku 1982 współpracował z Regionalnym Komitetem Strajkowym we Wrocławiu, do jego zadań należało odbieranie oraz przekazywanie nielegalnej korespondencji. W związku z prowadzoną działalnością został aresztowany 22 stycznia 1983 roku i do 26 kwietnia 1983 r. przebywał w Areszcie Śledczym we Wrocławiu. Wyrokiem  Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 26 kwietnia 1984 r. został skazany na 1,5 roku więzienia z zawieszeniem wykonania kary na okres 4 lat.

Zbigniew Lis

Zbigniew Lis czynnie angażował się w działalność NSZZ „Solidarność” będąc pracownikiem zakładów „Fadroma” we Wrocławiu. Po wprowadzeniu stanu wojennego zajmował się kolportażem prasy podziemnej oraz uczestniczył w nielegalnych spotkaniach. 14 maja 1982 r. został internowany i do 26 lipca 1982 r. przebywał w Zakładzie Karnym w Nysie. W roku 1987 był ukarany przez kolegium do spraw wykroczeń za posiadanie podziemnych czasopism wydawanych przez Solidarność Walczącą.

Józef Mazur

Józef Mazur zatrudniony był w Państwowej Fabryce Wagonów „Pafawag” we Wrocławiu. Od 1981 r. był przewodniczącym Komisji Wydziałowej i członkiem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w „Pafawagu”. 17 grudnia 1981 r. internowano go i osadzono w Zakładzie Karnym we Wrocławiu, a następnie w Ośrodku Odosobnienia w Nysie, w którym przebywał do 14 stycznia 1982 r. 29 sierpnia 1982 r. został zatrzymany i ponownie internowany. W okresie od 30 sierpnia 1982 r. do 3 listopada 1982 r. przebywał w Ośrodku Odosobnienia i w Zakładzie Karnym w Nysie. Józef  Mazur z internowania został zwolniony w związku z represyjnym  powołaniem na ćwiczenia rezerwistów do kompani polowej Wojska Polskiego przy 1. Brygadzie Saperów w Brzegu.

Tomasz Oblamski

Tomasz Oblamski w latach 1981–1989 zaangażowany był w działalność podziemną na terenie zakładów PZL-Hydral we Wrocławiu. Był członkiem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” i pełnił funkcję łącznika pomiędzy wydziałami w miejscu pracy. Zajmował się drukiem oraz kolportażem nielegalnych wydawnictw na terenie PZL-Hydral. W swoim domu organizował spotkania członków podziemnej „Solidarności”.

Andrzej Orłowski

Andrzej Orłowski w okresie od grudnia 1981 r. do czerwca 1989 r. był aktywnym członkiem NSZZ „Solidarność”. Brał udział w kolportażu ulotek i prasy podziemnej na terenie zakładu, w którym pracował (PZL-Hydral Wrocław) oraz pomiędzy swoimi znajomymi. W latach 1987–1989 był współredaktorem podziemnej gazetki zakładowej „Hydralek”. W roku 1987 był członkiem komitetu założycielskiego NSZZ „Solidarność” w zakładach PZL-Hydral Wrocław. W okresie od września do grudnia 1987 roku brał udział w rozprawach sądowych związanych z inicjatywą rejestracji w sądach wojewódzkich organizacji zakładowych NSZZ „Solidarność”. W wyniku prowadzonej działalności był kilkukrotnie zatrzymywany w areszcie oraz przesłuchiwany, a w jego mieszkaniu przeprowadzono przeszukanie.  Andrzej Orłowski był internowany w okresie od 4 do 18 listopada 1982 r. w Zakładzie Karnym w Strzelinie.

Jerzy Petryniak

Jerzy Petryniak w czerwcu 1956 r. jako student, był uczestnikiem wydarzeń poznańskich.  W marcu 1968 r. inicjował strajk na Akademii Medycznej we Wrocławiu, a w sierpniu 1968 r. brał udział w protestach, związanych z interwencją Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Od 1979 r. był zaangażowany w druk i kolportaż pisma KSS KOR – „Biuletyn Dolnośląski”. Od września 1980 r. był przewodniczącym Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej  we Wrocławiu. Tam, u schyłku 1981 r., współorganizował strajk. Od 17 grudnia 1981 r. przebywał w ukryciu. Z chwilą powstania Solidarności Walczącej współpracował z Kornelem Morawieckim, a także był zaangażowany w struktury wydawnicze RKS NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk. 27 lutego 1982 r. Jerzy Petryniak został postawiony w trybie doraźnym w stan oskarżenia o czynną napaść na funkcjonariuszy MO, jednak w rzeczywistości był wówczas zatrzymany i pobity, co skończyło się jego długotrwałym pobytem w szpitalu. W dniu 25 lipca aresztowano go, a 27 sierpnia 1982 r. – internowano w ośrodku odosobnienia w Grodkowie, gdzie przebywał do 14 października 1982 r. Po zwolnieniu  z internowania nie wrócił do pracy ze względu na stan zdrowia. Od kwietnia 1983 r.  Jerzy Petryniak przebywał na emigracji w USA. Wielokrotnie organizował pomoc materialną dla działaczy opozycji w Polsce, a w grudniu 1987 r., w czasie wizyty gen. Jaruzelskiego w USA, uczestniczył w demonstracji w sprawie uwolnienia Kornela Morawieckiego i innych więźniów politycznych.

Małgorzata Piotrowska

Małgorzata Piotrowska w latach 1982–1989 była zaangażowana w działalność podziemną; od 25 marca 1982 r. do 28 maja 1982 r. była internowana i przebywała w Ośrodku Odosobnienia w Gołdapi. W latach 1984–1989 współpracowała z Solidarnością Polsko-Czechosłowacką, w ramach której organizowała spotkania przedstawicieli podziemia oraz przygotowywała wysyłki nielegalnych druków dla czechosłowackiej opozycji. Redagowała oraz zbierała informacje do niezależnych czasopism m.in. „Region”, „Tygodnik Mazowsze”, „TWA”.

Piotr Psiuk

Piotr Psiuk był w latach 1980–1989 działaczem legalnych i podziemnych struktur NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w byłym województwie wrocławskim. W roku 1981 wszedł w skład Wojewódzkiego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” oraz Rady Wojewódzkiej NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego prowadził działalność w podziemiu, zajmował się m.in. kolportażem nielegalnych druków oraz organizował pomoc dla osób represjonowanych. Współpracował z Solidarnością Walczącą. W roku 1988 był jednym z inicjatorów reaktywowania NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” Ziemi Milickiej. Od kwietnia do czerwca 1989 r. był członkiem  Komitetu Obywatelskiego we Wrocławiu.

Edward Różański

Edward Różański w latach 1981–1989 był zaangażowany w działalność opozycyjną na terenie Wrocławia. W swoim domu prowadził nielegalną drukarnię, w której drukowano podziemne czasopisma m.in. „Wyrostek’ i „Z dnia na dzień”.

Eugeniusz Sebzda

Eugeniusz Sebzda od stycznia 1982 roku był zaangażowany w działalność w podziemnych strukturach NSZZ „Solidarność” na terenie Zakładów „PZL-Hydral” we Wrocławiu. Zajmował się kolportażem nielegalnej prasy oraz ulotek. W roku 1983 rozpoczął współpracę z Regionalnym Komitetem Strajkowym Dolny Śląsk, pełnił funkcję łącznika pomiędzy zakładami pracy. W związku z prowadzoną działalnością 18 lipca 1988 r.  został ukarany przez kolegium ds. wykroczeń karą grzywny  za posiadanie podziemnych ulotek.

Andrzej Siciński

 Andrzej Siciński uczestniczył w strajkach studenckich na Politechnice Wrocławskiej w marcu 1968 r. Od 1980 r. uczestniczył w spotkaniach Klubu Inteligencji Katolickiej, natomiast od września tego roku działał w Komisji Oddziałowej NSZZ „Solidarność” na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. Po wprowadzeniu stanu wojennego uczestniczył w strajku okupacyjnym na Politechnice Wrocławskiej i prowadził nasłuch radiowy na częstotliwościach wykorzystywanych przez MO i SB. Od października 1982 r. do listopada 1989 r. działał w Uczelnianej Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność”. Uczestniczył w drukowaniu i kolportażu podziemnych pism: „Serwis Informacyjny”, „Z Dnia na Dzień” oraz ulotek i książek. Współpracował także z Regionalnym Komitetem Strajkowym NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk, Solidarnością Walczącą oraz Niezależną Agencja Prasową Dementi.

Jerzy Skiba

Jerzy Skiba w latach 1981–1989 był zaangażowany w działalność podziemną. Był członkiem Tajnej Komisji Zakładowej „Solidarność” przy PZL-Hydral, gdzie był zatrudniony. Kolportował nielegalną prasę oraz zbierał składki na pomoc osobom represjonowanym. Brał udział w akcjach protestacyjnych na terenie PZL-Hydral oraz organizował przerwy w pracy, za co 13 października 1982 r. został dyscyplinarnie zwolniony. Działalność podziemną kontynuował do roku 1989.

Jadwiga Szymonik

Jadwiga Szymonik od września 1980 r. była aktywnym członkiem NSZZ „Solidarność” przy Politechnice Wrocławskiej. Od 13 do 15 grudnia 1981 r. uczestniczyła w strajku okupacyjnym na Politechnice Wrocławskiej. Po pacyfikacji strajku kontynuowała działalność w podziemiu. Przygotowywała matryce do nielegalnych publikacji i czasopism m.in. „Z dnia na dzień” oraz zajmowała się ich drukiem i kolportażem. Organizowała pomoc finansową i materialną dla osób represjonowanych. W latach 1982–1989 aktywnie współpracowała z Uczelnianą Komisją Koordynacyjną przy Politechnice Wrocławskiej, Regionalnym Komitetem Strajkowym oraz z Solidarnością Walczącą.

Józef Urbańczyk

Józef Urbańczyk w latach 1982–1988 był aktywnym członkiem NSZZ „Solidarność” w Miliczu. Zajmował się kolportażem podziemnej prasy i książek. Zbierał składki na działalność zdelegalizowanego wówczas Związku, a także na pomoc dla represjonowanych i ich rodzin. Na terenie swojego zakładu pracy (mieszczącego się przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Miliczu) rozprowadzał ulotki oraz pismo „Podaj Dalej” redagowane przez Janusza Wierzowieckiego i Bronisława Bienkiewicza. W wyborach samorządowych, które odbyły się 27 maja 1990 r., Józef Urbańczyk wszedł w skład odnowionego w Miliczu Stronnictwa Pracy. 

Ludwik Zagwojski

Ludwik Zagwojski był od roku 1981 członkiem NSZZ „Solidarność”. W latach 1982–1984 był zaangażowany w działalność podziemną. Od 10 listopada 1982 r. do 2 grudnia 1982 r. był internowany w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W roku 1984 we współpracy z Regionalnym Komitetem Strajkowym zajmował się kolportażem nielegalnych publikacji.

Mieczysław Zołoteńki

Mieczysław Zołoteńki w latach 1980–1991 był aktywnym członkiem NSZZ „Solidarność”, następnie po drugiej pacyfikacji „Predom-Polar” od grudnia 1981 r. do 1989 r. był działaczem podziemnej „Solidarności” – płacił i zbierał składki, początkowo na pomoc osobom internowanym i aresztowanym oraz ich rodzinom, a następnie na działalność statutową Związku. W latach 1982–1989 kolportował wydawnictwa podziemne, m.in. „U nas”, „Z dnia na dzień”, „Solidarność Walczącą” oraz ulotki. Ponadto był jednym z zakładowych łączników między „Polarem” a Regionalnym Komitetem Strajkowym NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk. Od października 1988 r. do czerwca 1989 r. działał jawnie pod szyldem Komitetu Organizacyjnego NSZZ „Solidarność” w ZZSD „Polar” na rzecz odbudowy NSZZ „Solidarność”. Między 13 grudnia 1981 r. a 4 czerwca 1989 r.  Mieczysław Zołoteńki miał kilka razy przeszukiwane mieszkanie oraz był zatrzymywany i przesłuchiwany przez funkcjonariuszy SB.

Pośmiertne odznaczeni zostali:

Stefan Chamerski

Stefan Chamerski w latach 1982–1989 jako pracownik Kombinatu PZL-Hydral we Wrocławiu był członkiem Tajnej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”. Ponadto Stefan Chamerski uczestniczył w spotkaniach Tajnej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w PZL-Hydral, współredagował gazetkę „Hydralek” i zajmował się jej kolportażem na terenie zakładu. Stefan Chamerski zbierał składki na działalność NSZZ „Solidarność” w PZL-Hydral. Spotkania Tajnej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” odbywały się wielokrotnie w jego mieszkaniu. Działalność a Stefana Chamerskiego obejmowała okres od grudnia 1981 r. do czerwca 1989 r.

Leokadia Grzymalska

Leokadia Grzymalska w latach 1986–1989 była zaangażowana w działalność podziemną na terenie Wrocławia. Organizowała pomoc dla osób represjonowanych. Współpracowała m. in. z Pomarańczową Alternatywą. Udostępniała swoje mieszkanie na nielegalne spotkania oraz kolportowała podziemną prasę i ulotki.

Michał Haniszewski

Michał Haniszewski od roku 1980 należał do NSZZ „Solidarność” przy Politechnice Wrocławskiej. Po wprowadzeniu stanu wojennego nie zrezygnował z członkostwa w związku, do roku 1989 opłacał składki oraz pomagał w wydawaniu podziemnych czasopism. Był aktywnym członkiem Duszpasterstwa Ludzi Pracy i w ramach tej działalności przygotowywał miejsca na konspiracyjne spotkania oraz angażował się w organizację Mszy Św. za Ojczyznę i pielgrzymek do grobu ks. Jerzego Popiełuszki.

Andrzej Jankowski

Andrzej Jankowski, jako pracownik Jelczańskich Zakładów Samochodowych, po wprowadzeniu stanu wojennego zaangażował się w działalność podziemną. Był jednym z członków tzw. Jelczańskiej Grupy „Solidarność”, zbierał składki na druk nielegalnych wydawnictw, pomagał osobom represjonowanym, kolportował podziemne czasopisma oraz ulotki. W związku z prowadzoną działalnością 12 maja 1982 r. został internowany i do 23 lipca 1982 r. przebywał w Ośrodku Odosobnienia w Nysie.

Bogusław Kokurewicz

Bogusław Kokurewicz był w latach 1981–1988 aktywnym członkiem podziemnej Solidarności na terenie Wrocławia. Współpracował m.in. z Komitetem Strajkowym NSZZ „Solidarność” Uniwersytetu Wrocławskiego oraz z Regionalnym Komitetem Strajkowym Dolny Śląsk. W ramach tej działalności organizował schronienie osobom ukrywającym się, sprowadzał z zagranicy oraz przechowywał sprzęt techniczny m.in. potrzebny do realizowania audycji radiowych. Ponad to pełnił funkcję łącznika lokalnych struktur Solidarności z Regionalnym Komitetem Strajkowym, organizował spotkania delegacji zagranicznych z przedstawicielami podziemia.

Szymon Majewski

Szymon Majewski będąc pracownikiem zakładów PZL-Hydral we Wrocławiu od wprowadzenia stanu wojennego do roku 1989 był zaangażowany w działalność podziemną. Na terenie miejsca zatrudnienia zbierał składki na nielegalną „Solidarność”. Kolportował oraz przechowywał w swoim mieszkaniu pisma podziemne m.in.: „Hydralek, „Z dnia na dzień”, „Solidarność Walcząca”. Członkom „Solidarności” przekazywał informacje na temat nielegalnych manifestacji na terenie Wrocławia.

Seweryn Szkudlarek

Seweryn Szkudlarek w latach 1967–1968 pracował w Przedsiębiorstwie Robót Górniczych w Gliwicach, a od 1974 do 21 grudnia 1981 r. sztygar w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń w Lubinie. W sierpniu 1980 r. uczestniczył w strajku w PBK Lubin; od września 1980 r. został przewodniczący Komisji Założycielskiej „S” w PBK Lubin, od 1 lutego 1981 r. przewodniczący KZ oraz wiceprzewodniczący KKK Górnictwa „S” w Katowicach. W dniach 14–17 grudnia 1981 r. uczestniczył w strajku w Zakładach Górniczych Rudna. Był  członkiem MKS. Dnia  21 grudnia 1981 r. został zwolniony z pracy, otrzymał zakaz pracy w zawodzie do października 1989 r. Od 21 grudnia 1981 do 12 stycznia 1982 r. przebywał, w ukryciu, w Polkowicach. Od 17 grudnia 1981 r. do 1989 r. pełnił funkcję przewodniczącego TKZ w PBK Lubin. 2 marca 1982 r. aresztowany za udział w strajku i działalność podziemną. 20 marca 1982 r. został internowany w AŚ w Legnicy, od 29 marca 1982 r. w Ośrodku Odosobnienia w Głogowie, od 8 czerwca 1982 w Nysie, od 30 lipca 1982 r. w Grodkowie, od 27 października 1982 r. ponownie w Nysie, od 10 listopada 1982 r. w Strzelinie, od 3 grudnia 1982 r.  ponownie w Grodkowie, od 15 grudnia 1982 r. ponownie w Nysie, 23 grudnia 1982 r. został zwolniony. 31 grudnia 1982 r. śledztwo umorzono z braku dowodów. W latach 1983–1989 współpracował z Solidarnością Walczącą; kilkanaście razy był rewidowany i przesłuchiwany w Lubinie oraz w Okrągłej. Seweryn Szkudlarek zakładał i działał w podziemnych strukturach „S” w woj. tarnobrzeskim. 9 czerwca 1983 r. został aresztowany, następnie przetrzymywany w AŚ w Legnicy i we Wrocławiu. W konsekwencji skazany przez Sąd Rejonowy w Jaworze. Od 9 listopada 1983 do 16 stycznia 1984 r. podjął głodówkę z powodu odmowy przesłania odwołania do Sądu Najwyższego. Do 1989 r. zajmował się  kolportowaniem oraz koordynowaniem sieci kolportażu (m.in. „Tygodnik Mazowsze”, „BIPS”, „Wolny Głos”, „Zagłębie Miedziowe”, „Solidarność Walcząca”, „Z dnia na dzień”). Również organizował działalność wydawniczą w Lubinie i Połańcu.

Grażyna Truszkowska

Grażyna Truszkowska od roku 1979 zaangażowana była we współpracę z opozycją antykomunistyczną. Na terenie Wrocławia zajmowała się kolportażem niezależnych publikacji wydawanych przez Komitet Obrony Robotników. Po wprowadzeniu stanu wojennego współpracowała z Regionalnym Komitetem Strajkowym Dolny Śląsk oraz Solidarnością Walczącą. W ramach tej działalności w latach 1981–1984 drukowała oraz kolportowała podziemne czasopismo „Z dnia na dzień”, a także zbierała informacje i przekazywała je ukrywającym się członkom Regionalnego Komitetu Strajkowego.

Zbigniew Wojnarowski

Zbigniew Wojnarowski od wprowadzenia stanu wojennego aż do czerwca 1989 roku aktywnie działał w strukturach podziemnej „Solidarności”. Był członkiem podziemnego Komitetu Założycielskiego „Solidarność” w PZL-Hydral. Drukował i kolportował ulotki i prasę podziemna na terenie zakładu pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Czekamy na Pana Jezusa. Jakieś sprytne dziecko zauważyło, że przecież Pan Jezus jest cały czas w Kościele: i w tabernakulum, i jak ksiądz mówi kazanie. I jak ksiądz czyta Ewangelię, to czyta słowo Chrystusa. Chrystus jest obecny. Jak to więc jest, że my czekamy na kogoś, kto jest obecny? To jest wielka tajemnica, że Bóg jest i Bóg przychodzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz.

youtube.com

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem