Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Pamięć o śp. ks. prał. Janie Ubermanie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2018, str. IV

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

tablica pamiątkowa

ks. Robert Gołębiowski

Ksiądz Arcybiskup dokonuje poświęcenia pamiątkowej tablicy upamiętniającej śp. ks. prał. Jana Ubermana

Ksiądz Arcybiskup dokonuje poświęcenia pamiątkowej tablicy
upamiętniającej śp. ks. prał. Jana Ubermana

Wolin w dziejach naszej prasłowiańskiej ziemi odgrywał zawsze niepoślednią rolę. Wiązało się to z dziedzictwem tutejszego biskupstwa oraz bogatej historii skandynawskich wypraw, które wpływały na rozwój ówczesnego Jomsborgu. Powojenna historia przyniosła odbudowę z ruin majestatycznego kościoła pw. św. Mikołaja. Postacią, która przyczyniła się do tego i na trwałe wrosła w krajobraz Wolina, był ks. prał. Jan Uberman – prepozyt Wolińskiej Kapituły Kolegiackiej, którego rocznica śmierci przypadła 26 stycznia i była uroczyście wspominana.

Reklama

Przypomnijmy krótko biografię Księdza Prałata, który całe swe wrażliwe, kapłańskie serce poświęcił budowaniu trwałych wspólnot serc w modlitwie, ale i także w wymiarze materialnego wizerunku powierzonych sobie kościołów. Przez 80 lat życia i 56 lat posługi kapłańskiej przyszło mu pracować jako wikariusz w Świebodzinie, w Słupsku w parafii pw. Królowej Różańca św., w Lipianach i w Szczecinie u św. Józefa. Następnie jako administrator w Radęcinie i w końcu w Wolinie od 14 czerwca 1986 do 2 września 2011 r. jako proboszcz, a później przez dwa lata będąc administratorem i po przejściu w stan senioratu przez cztery lata mieszkając przy wybudowanym przez siebie kościele filialnym w Dargobądziu. Wielokrotnie na łamach „Niedzieli” relacjonowaliśmy przebieg odbudowy dawnej wolińskiej tzw. katedry, która z niezwykłą pieczołowitością, misternie, cegła po cegle, wznosiła się z powojennych ruin. Ksiądz Prałat z ogromnym poświęceniem i zapałem doprowadził do tego, że 15 października 2000 r. abp Zygmunt Kamiński konsekrował wnętrze świątyni i można było w pełni sprawować tutaj Najświętszą Ofiarę i przybliżać wiernych do Boga. Kolejnym dziełem ks. prał. Jana był wybudowany kościół w Dargobądziu. Tam służył do ostatnich dni swego życia. Zasługą Księdza Prałata jest także troska o powstanie w archidiecezji Kapituły Kanoników z siedzibą przy kolegiacie w Wolinie (14 września 2008 r.).

W rocznicę śmierci ks. prał. Jana Ubermana 26 stycznia 2018 r. w murach Wolińskiej Kolegiaty sprawowana była uroczysta Eucharystia połączona z odsłonięciem i poświęceniem tablicy upamiętniającej dzieło kapłańskiego życia Księdza Prałata. Pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, w asyście obecnego prepozyta Kapituły ks. kan. Leszka Koniecznego oraz delegacji kanoników wolińskich, sprawowana była Msza św., w czasie której dostojny celebrans, nawiązując do wspominanych w ten dzień biskupów Tymoteusza i Tytusa, przypomniał także najbardziej charakterystyczne rysy osobowości Księdza Prałata, akcentując jego rozmodlenie i niezwykły hart ducha związany z całokształtem prac przy odbudowie świątyni. Wskazywał na heroizm i konsekwencję w działaniu, które sprawiły, że z ogromną determinacją bardzo wiernie kościół powrócił do dawnej świetności. Po udzieleniu pasterskiego błogosławieństwa licznie zebrani wierni przeszli pod boczny filar tuż pod sklepieniem chórowym, by być uczestnikami wzruszającego momentu odsłonięcia, a następnie poświęcenia tablicy, na której umieszczono następującą inskrypcję: „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja. W pierwszą rocznicę śmierci ks. prał. Jana Ubermana wdzięczni za 27 lat posługi duszpasterskiej w parafii św. Stanisława Biskupa, w parafii św. Mikołaja Biskupa, podniesienie z ruin XIII-wiecznej kolegiaty pw. św. Mikołaja Biskupa oraz troskę o kościoły filialne – parafianie wolińscy”. Uroczystego odsłonięcia tablicy dokonali: ks. kan. Wojciech Helak, minister Artur Balazs i Eugeniusz Jasiewicz – burmistrz Wolina. Metropolita Szczecińsko-Kamieński poświęcił tablicę, raz jeszcze wspominając ogromne zasługi Księdza Prałata dla Kościoła na ziemi wolińskiej.

2018-02-14 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: zamordowany ksiądz otrzyma miejsce pamięci w rzymskiej bazylice

2020-09-24 12:55

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

Włochy

kapłani

Ksiądz Roberto Malgesini, zamordowany w połowie września we włoskim Como, powinien mieć swoje miejsce pamięci w Bazylice św. Bartłomieja na Wyspie Tyberyjskiej w Rzymie. Z taką propozycją wystąpił przewodniczący międzynarodowej Wspólnoty Sant’Egidio Marco Impagliazzo.

Jak podkreślił, ks. Malgesini, ceniony za jego wkład na rzecz ludzi bezdomnych oraz migrantów, jest „jednym z nowych męczenników miłości bliźniego”. Bazylika św. Bartłomieja w Rzymie jest jednym z międzynarodowych miejsc pamięci męczenników XX I XXI wieku.

15 września br. w centrum Como 51-letniego ks. Malgesiniego śmiertelnie ranił nożem bezdomny, jeden z jego podopiecznych. Kapłan został zaatakowany, gdy rozpoczął wydawanie posiłków osobom potrzebującym. Mieszkał w parafii św. Rocha, kilka kroków od miejsca, w którym zginął. Morderca sam oddał się w ręce policji.

Pochodzenie sprawcy – Tunezyjczyka, nieposiadającego zgody na pobyt – wywołało we Włoszech ostrą debatę na temat polityki migracyjnej rządu.

Wśród współczesnych męczenników, upamiętnionych w rzymskiej Bazylice św. Bartłomieja, są m.in. o. Maksymilian Kolbe (1894-1941), abp Oscar Romero (1917-1980), ewangelicki teolog Dietrich Bonhoeffer (1906-1945), prawosławny ksiądz Alexander Mień (1935-1990) i zamordowany w 2016 roku francuski ksiądz Jacques Hamel. Świątynię odwiedzili papieże Jan Paweł II i Benedykt XVI modląc się za ekumenicznych męczenników.

W ramach przygotowań do Wielkiego Jubileuszu 2000 papież Jan Paweł II utworzył specjalną komisję, której celem jest zbieranie świadectw wiary „nowych męczenników chrześcijańskich XX i XXI wieku”. Zgodnie z intencją są wśród nich nie tylko katolicy, ale także chrześcijanie innych wyznań, zamordowani z powodu ich wiary.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami (wywiad)

2020-09-19 09:57

[ TEMATY ]

media

abo Wacław Depo

Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności – powiedział w rozmowie z KAI abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.

Publikujemy treść wywiadu:

Ks. Mariusz Frukacz (KAI): Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia postawę mediów katolickich podczas epidemii, zwłaszcza w pierwszych miesiącach - czy właściwie towarzyszyły odbiorcom pomagając im dobrze przeżyć ten niezwykły czas?

Abp Wacław Depo: Myślę, że trzeba zacząć w szerszym kontekście od tego, iż pewnym ważnym progiem do przebicia się mediów katolickich, ale również w ogóle mediów, do świadomości ludzi wierzących był wybór Jana Pawła II i jego pielgrzymka do Ojczyzny. Kiedy nie mogliśmy bezpośrednio uczestniczyć w tych właśnie wydarzeniach, to wówczas poprzez przekaz radiowy i telewizyjny łączyliśmy się z tym misterium, które dokonywało się na naszych oczach, mimo że wówczas nie byliśmy wychowani do takiego głębokiego przeżycia wewnętrznego, na które dzisiaj możemy spojrzeć w sensie zadania czy to zrealizowanego do końca, czy też nie.

Aktualnie w czasie Mszy św., które były transmitowane wypowiadaliśmy modlitwę o komunii duchowej przyjęcia Pana Jezusa do swojego serca. To była modlitwa bezpośrednio odczytywana przez celebransa, ale każdy w niej mógł się odnaleźć myśląc o swoim pragnieniu sakramentalnego przyjęcia Pana Jezusa, jak również o samej więzi z Jezusem i o miłości do Jezusa. Słowa „kocham Cię Panie Jezu, bo Ty mnie kochasz, obdarowujesz sobą” wypowiadane w trakcie Eucharystii musiały, moim zdaniem, głęboko zapadać w świadomość ludzi, a zwłaszcza cierpiących, chorych i znajdujących się jakiejkolwiek potrzebie, jednocześnie będąc izolowani od innych osób w najbliższej rodzinie.

KAI: Czy z tego czasu płynie jakaś lekcja dla mediów? Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że należałoby utrzymać więzi pomiędzy proboszczem a parafianami stworzone dzięki transmisjom Mszy św., z tym, że teraz budowane wokół innych treści, np. krótkie katechezy, odpowiedzi na trudne pytania dotyczące wiary, kursy, dyskusje?

– Z pomocą przychodzi nam list kard. Roberta Sarah, który napisał: „Wróćmy z radością do Eucharystii”. Oczywiście ważny jest ten kontakt osobowy księdza proboszcza, jako głównego nie tylko celebransa Eucharystii, ale również moderatora życia religijnego i takich, czy innych spotkań, które się dokonywały, czy też dokonują z wiernymi, czy z danymi grupami. Myślę tutaj o grupach dzieci pierwszokomunijnych, czy też młodzieży bierzmowanej. Trzeba zaznaczyć, że tu pojawia się zadanie dla obydwu stron. W czasie pandemii księża proboszczowie wychodzili do wiernych z różnymi, nawet dosyć ekstremalnymi inicjatywami, tak jak przejazd przez wioski i święcenie pokarmów wielkanocnych. Uważam, że dzisiaj trzeba bardziej zwrócić uwagę na samą odwagę wyjścia do kościoła. Są oczywiście dalej obostrzenia sanitarne, których trzeba przestrzegać, ale musimy przełamać lęk, zwłaszcza poprzez decyzje rodziców, żeby z dziećmi i młodzieżą wychodzić do kościoła. Jesteśmy świadomi tego, że ogólna frekwencja na niedzielnych Mszach Świętych kształtowała się w okolicach 30 procent. Ten czas jest dla nas jakimś rachunkiem sumienia, że odizolowanie się przestrzenne jednak spowodowało jakieś lęki przed wejściem do kościoła, a potem korzystaniem z sakramentu Eucharystii i pokuty.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup panoramę polskich mediów katolickich i panujący w tej sferze pluralizm? Czy ten stan jest optymalny czy czegoś tu, według Księdza Arcybiskupa, brakuje?

– Odpowiem nieco zdumiewająco, a nawet nieco prowokacyjnie. Jest to nasza praca aż do końca świata. Dlatego, że widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami, które są, w takiej czy innej panoramie, propozycją dla ludzi, też przecież podmiotem takiego, czy innego filmu, adresu, czy celebracji eucharystycznych, innych nawet form, takich jak publiczne dyskusje, to jest niezmiernie przytłaczająca część mediów takich, które są komercyjne i inspirowane przez takie, czy inne sieci, już nie mówiąc o ośrodkach bardzo mocno finansowanych z różnych źródeł. Ta panoramiczność wyjść naszych katolickich mediów jest naprawdę zaledwie w jakimś początkowym stopniu wystarczająca, ale podkreślam, pomimo iż telewizja Trwam będzie na multipleksie, czy też radio Maryja, to jednak dysproporcja jest mocno widoczna.

KAI: Jaka powinna być główna intencja polskich katolików w Dniu modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu?

– Tutaj posłużę się, jak wiele razy czynię to w moim nauczaniu, taką triadą papieską: prawda, zaufanie, wspólnota. Jeśli będziemy sięgać do źródeł prawdy, nie będziemy przyjmować tego, co idzie od świata, że żyjemy już w cywilizacji światowej, czy europejskiej postprawdy, że prawda jest relatywna i nie ma prawdy absolutnej, a co dopiero powiedzieć nadprzyrodzonej, czyli więzi z Bogiem osobowym, to wtedy nie będzie stopnia zaufania do siebie pomiędzy ludźmi, bo na jakim fundamencie będzie można budować zaufanie do siebie, jeśli będziemy rozmijać się z prawdą o naszej ludzkiej naturze, chociażby mężczyzny i kobiety, o wspólnocie rodzinnej. A co dopiero mówić o wspólnocie międzynarodowej, a poczynając od wspólnoty narodowej. Jak odróżnić to, co jest dzisiaj niesłusznie i fałszywie interpretowane, że wspólnota narodowa jest określana nacjonalizmem, atakującym i wykluczającym inne wspólnoty. I to jest zadanie, które nas dzisiaj niestety przytłacza, ale musimy ten ciężar przyjąć i wyprostowywać również swój sposób myślenia, mówienia, a tym samy budowania odpowiedzialności za wspólnotę ludzką i kościelną.

KAI: W dzisiejszych czasach coraz większa jest liczba księży obecnych w social mediach, na portalach społecznościowych, jak: YouTube, Facebook, Twitter. Jak jest rola kapłana i jego obecności w tej przestrzeni medialnej?

– Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności. Jeśli nasze zaangażowanie w mediach ogranicza się do wypowiadania własnego nieraz takiego, czy innego sposobu pojmowania danej prawdy, wtedy to nie służy niestety dobru ogólnemu. Odwołam się tutaj, do takiego wprost żądania młodzieży francuskiej w spotkaniu z Janem Pawłem II. Wprost wówczas powiedziano: „Ojcze nie mów nam o przykazaniach, o przepisach i Kościele jako instytucji, ale podaj nam motywy i racje życia”. Wtedy Ojciec Święty wypowiedział: „Jedyną Prawdą, motywem i racją życia jest dla nas Jezus Chrystus”. I to nie jest żadna idea, czy ideologia. To nie jest nawet przykazanie. Tylko to jest żywy Bóg, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. I wszedł w nasze realia życiowe, które musimy dzisiaj mierzyć Jego miarą, jako Boga i Człowieka, a nie swoim takim, czy innym odczuciem.

KAI: Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Diecezjalna Pielgrzymka Różańcowa tylko duchowo. Ze względu na żółtą strefę

2020-09-25 19:55

TD

Diecezjalna Pielgrzymka Różańcowa tylko duchowo. Ze względu na żółtą strefę

W formule duchowej oraz online odbędzie się w sobotę 3 października XII Diecezjalna Pielgrzymka Róż Żywego Różańca, zaplanowana do sanktuarium w Piekoszowie, w której zwykle uczestniczyło kilka tysięcy osób z całej diecezji. Organizatorzy podjęli taką decyzję ze względu na żółtą strefę dla powiatu kieleckiego.

- Od soboty, 19 września powiat kielecki jest w tzw. strefie żółtej. Zatem jako organizatorzy musimy dostosować się do wszystkich zaleceń służb sanitarno-epidemiologicznych – wyjaśnia ks. Łukasz Zygmunt, diecezjalny moderator żywego różańca.

W związku z zaistniałą sytuacją biskup kielecki Jan Piotrowski zachęca, aby we wszystkich wspólnotach parafialnych zorganizować czuwanie modlitewne i zaprosić wszystkich członków żywego różańca do modlitwy.

Do Piekoszowa przybędą tylko Róże Żywego Różańca pochodzące z tej wspólnoty parafialnej.

O godz. 12.00 bp Jan Piotrowski z abp. Tomaszem Petą z Kazachstanu sprawować będą Mszę św. Całość wydarzenia będzie transmitowana przez Internet już od godz. 10.30 wraz z konferencją oraz wspólnie odmówionym różańcem o godz. 11.15.

- We wspólnotach parafialnych można zorganizować spotkanie w tym samym czasie lub w godzinach wieczornych, by nie burzyć porządku lokalnej wspólnoty. Można również przeprowadzić wspólne uczestnictwo oglądając transmisję z Piekoszowa – proponuje ks. Łukasz Zygmunt.

Dodaje, że do parafii zostały skierowane materiały liturgiczne na ten dzień wraz z konferencją i rozważaniami różańcowymi.

Diecezjalne spotkania róż różańcowych odbywały się już m.in. w Kielcach, Wiślicy, Piekoszowie, Miechowie, Smardzowicach, Włoszczowie, Piotrkowicach. Miejscem pielgrzymek są zawsze ważne sanktuaria maryjne w diecezji kieleckiej. W Piekoszowie cześć odbiera wizerunek Matki Bożej Miłosierdzia.

Październik jest miesiącem Matki Bożej Różańcowej. Słowo „różaniec” pochodzi od łacińskiego słowa rosarium, które oznacza ogród różany. Uważa się, że modlitwie różańcowej Europa zawdzięcza zwycięstwo pod Lepanto w 1571 roku.

A. Dziarmaga

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję