Reklama

Z każdej niesprawności można wyjść

2018-02-28 11:18

Bogdan Nowak
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 9/2018, str. VI

Bogdan Nowak
Łukasz Rzążewski w czasie ćwiczeń

Na spotkanie z 28-letnim Łukaszem Rzążewskim do stargardzkiego klubu przyjechałem kilkanaście minut wcześniej. Wychodząc z auta, zauważyłem kuśtykającego w moim kierunku mężczyznę, starającego się zdążyć na czas. Już ta punktualność urzekła mnie, zwłaszcza że przestrzega jej niepełnosprawny mieszkaniec Trzebiatowa, niewielkiej wsi gminy stargardzkiej, który szybko przebrał się w strój sportowy i uprzejmie zaprosił mnie do sali ćwiczeń

Urodziłem się z porażeniem mózgowym powodującym spastyczny niedowład kończyn dolnych – zaczyna opowieść o swoim życiu. – Dodatkowo zdiagnozowano u mnie jeszcze inne schorzenia. Ręce miałem przykurczone, chód bardzo niepewny, często potykałem się, a nawet przewracałem. Dzięki dobroci moich rodziców oraz własnemu uporowi ukończyłem szkołę podstawową i zawodową, otrzymując dyplom kucharza. Cały czas byłem poddany rozmaitym rehabilitacjom: najpierw w Szpitalu Rehabilitacyjny w Stargardzie, powołanym przez słynnego doktora Zbigniewa Petriego, kawalera Orderu Uśmiechu, a potem w Warsztatach Terapii Zajęciowej w Dzwonowie. Jednak największe efekty w pokonywaniu wrodzonych dolegliwości zacząłem odnosić począwszy od ćwiczeń zaproponowanych przez znakomitego trenera i zawodnika uprawiającego MMA, czyli mieszane sztuki walki, Tomasza Stasiaka, w czasie jego wizyty w Dzwonowie. Przybył on wraz z innymi młodymi sportowcami ćwiczącymi w Stargardzie na zaproszenie jednej z terapeutek warsztatów.

Bogdan Nowak: – Czy mógłby Pan przypomnieć sobie ten dzień, który uzdrowił Pana całe dalsze życie?

Łukasz Rzążewski: – Był to piątek 12 grudnia 2013 r., kiedy przyjechał Tomek Stasiak do naszego ośrodka przygotowującego nas do samodzielnej pracy, aby pokazać nam zestaw ćwiczeń mogących zmienić nasze psychiczne i fizyczne życie. Zaimponował mi ten skromny, młody człowiek swoim optymizmem. Jego argumentacja, abyśmy ćwiczyli także po zajęciach w warsztatach, przekonała mnie. W czasie mojego powolnego kroczenia z plakatem do podpisu popatrzył wnikliwie na mnie i zapytał: „A co Ty tak ciężko chodzisz?”. A ja na to: „Panie Tomku, to jest skutek dziecięcego porażenia mózgowego”. On mi szybko zaproponował: „Przyjdź do mojego Klubu «Berserkers» w Stargardzie, gdzie odpowiednie ćwiczenia systematycznie uprawiane radykalnie poprawią twoje zdrowie psychiczne i fizyczne”.
W poniedziałek 15 grudnia przybyłem do klubu ku zaskoczeniu samego Stasiaka. Ten dzień rozpoczął nowy etap mojego życia. Jestem tutaj co drugi dzień, gdzie przez kilka godzin pod kierunkiem trenerów Tomka Stasiaka i Mariusza Miśkiela poddaję się stosownej rehabilitacji sportowej, której efektem jest nawet to, że mogłem dziś bez wielkiego wysiłku przyjść z mojego rodzinnego Trzebiatowa dziesięć kilometrów do naszego stargardzkiego klubu. Czasem udaje się mi tutaj dojechać autobusem lub znaleźć inne połączenie.

– Z tego wynika, że tylko ten charyzmatyczny sportowiec Tomasz Stasiak przekonał Pana, że intensywne uprawianie właściwych ćwiczeń może radykalnie zmienić Pana dotychczasowe, zależne od pomocy innych, życie?

– Sport zawsze mnie ciekawił. Nawet w czasie 6-letnich Warsztatów Terapii Zajęciowej najczęściej wycinałem i malowałem herby drużyn piłkarskich. Żaden z wielu moich trenerów piłkarskich nie był przekonany, że dam sobie radę kopać piłkę, bo się przewrócę. Dopiero po męsku i z wiarą, że odzyskam sprawność psychofizyczną, zacząłem swoją niezwykłą edukację sportową pod kierunkiem mistrzów mieszanych sztuk walki w klubie na obrzeżach Stargardu.

– Te walki coraz bardziej popularne na rozmaitych arenach kojarzą się często z bolesnym, wręcz krwawym przebiegiem…

– Ale nie w rehabilitacji niepełnosprawnych, którzy poddają się ćwiczeniom ogólnorozwojowym przy tonach relaksującej muzyki, by każdy ich organ czy narząd stał się mocniejszy. W czasie tych zajęć zdołałem się nawet odchudzić o kilkadziesiąt kilogramów. Żaden niepełnosprawny, ćwiczący w klubie, nie jest kierowany do sparingu.

Wszyscy przyznają, że Łukasz Rzążewski stał się nowym człowiekiem poprzez wyjście z domu.Zdecydowanie zachęca innych niepełnosprawnych do zrezygnowania z biernego bytu przed komputerem bądź telewizorem, który wręcz z upływem lat pogarsza ich stan fizyczny i psychiczny, dodatkowo izolując też od ludzi.

Patrząc na młodniejącą i pogodną twarz Łukasza, można zauważyć, iż jest szczęśliwym trzebiatowianinem.

Reklama

– Mam jeszcze cztery siostry – po chwili dodaje zatroskany o swoją przyszłość pan Łukasz. – Mieszkam z rodzicami, których kocham ponad wszystko. Dzięki nim istnieję i rozwijam się wszechstronnie, mimo chorobliwego stanu od urodzenia. Co niedzielę i święta uczestniczę we Mszy św. w naszym zabytkowym, filialnym kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Trzebiatowie, który w okresie wojennym i powojennym był magazynem zbożowym. Rodzinno-polski charakter ma nasz stargardzki klub, w którym wszyscy obchodzimy bożonarodzeniowe i wielkanocne święta. A nasz mistrz – Tomek Stasiak – jest dla każdego z nas duchowym ojcem i przyjacielem, życzliwie wsłuchującym się w nasze osobiste dramaty i spieszący z właściwą pomocą. Tutaj nikt nie czuje się samotny czy odrzucony.

Obserwujący postępy w dotychczasowej niesprawności cierpiącego na porażenie mózgowe Łukasza namawiają go na zdobycie średniego i wyższego wykształcenia, by mógł służyć innym niepełnosprawnym swoją wiedzą i sukcesami terapeutycznymi. Mariusz Miśkiel dodaje: – Gościli u nas niedawno niepełnosprawni z Środowiskowego Domu Samopomocy w Reczu, którym nasze ćwiczenia nie tylko zaimponowały, ale przede wszystkim otwarły im drogę do uzdrawiającej rehabilitacji, a nawet pozwoliły otworzyć się na innych i zapomnieć o swoich dolegliwościach. Dopiero tutaj zrozumieli, że wystarczy cierpliwie ćwiczyć pod naszym kierunkiem, a sukcesy zdrowotne i sens życia same przyjdą. Wszyscy powinni wyjść ze swoich samotni, bo tylko aktywność psychofizyczna i kontakt z przyrodą oraz z drugim człowiekiem pozwoli im godnie funkcjonować. Jesteśmy otwarci w naszym klubie treningowym na zaopiekowanie się każdym, kto tylko się zgłosi, by tutaj odważnie ćwiczyć po to, by być sprawniejszym, mądrzejszym i kochającym życie.

Prezydent Stargardu w czasie tegorocznej Gali Gwiazd Stargardzkiego Sportu przyznał Łukaszowi Rzążewskiemu nagrodę specjalną, który mimo niepełnosprawności z zaangażowaniem trenuje w Berserker’s Team Stargard i osiąga coraz lepsze wyniki.

Wielu zapowiada, że przyjdą na trening, ale nie przychodzą, bojąc się czegoś. U Łukasza nie ma pustych słów. Budzi szacunek przez swoją wrodzoną szczerość i prawdomówność. Początki – jak we wszystkim – były trudne. Nawet witając się z trenerem, nie był zdolny chwycić jego ręki i ją prawidłowo uścisnąć. Wytrzymałość Rzążewskiego w czasie pierwszych treningów też była słaba. Nie miał sił do tzw. pompek. Obecnie – po kilku latach dokładnych ćwiczeń – imponuje sobie i innym zdumiewającą gamą wszechstronnie rozwijających zajęć fizycznych. Takich osiągnięć rehabilitacyjnych zazdroszczą mu nawet pełnosprawni sportowcy.

Tagi:
niepełnosprawni

Watykan: papież zaapelował o zapewnienie niepełnosprawnym pełnego udziału w życiu społecznym

2019-12-03 11:23

tłum. o. Stanisław Tasiemski OP (KAI) / Watykan

O zapewnienie osobom niepełnosprawnym pełnego udziału w życiu społecznym zaapelował Ojciec Święty w orędziu wystosowanym z okazji obchodzonego dzisiaj Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych.

Mazur/episkopat.pl

Oto tekst papieskiego orędzia w tłumaczeniu na język polski:

Z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych ponawiamy nasze spojrzenie wiary, które widzi w każdym bracie i siostrze obecność samego Chrystusa, uważającego wszelki gest miłości wobec jednego z braci najmniejszych jako skierowany ku sobie (por. Mt 25,40). Przy tej okazji chciałbym przypomnieć, że dzisiaj promocja praw uczestnictwa odgrywa rolę kluczową w zwalczaniu dyskryminacji i promowaniu kultury spotkania oraz dobrego życia.

Poczyniono wielki postęp w odniesieniu do osób niepełnosprawnych w dziedzinie medycyny i opieki społecznej, ale dzisiaj możemy także zaobserwować obecność kultury odrzucenia a wielu z nich uważa, że żyją bez przynależności i bez uczestnictwa. Wszystko to wymaga nie tylko ochrony praw osób niepełnosprawnych i ich rodzin, ale zachęca nas również do uczynienia świata bardziej ludzkim poprzez usunięcie wszystkiego, co uniemożliwia im pełne obywatelstwo, przeszkód uprzedzeń, oraz promując dostępność miejsc i jakości życia, która uwzględniałaby wszystkie wymiary człowieczeństwa.

Trzeba zatroszczyć się i towarzyszyć osobom niepełnosprawnym w każdych warunkach życia, wykorzystując także aktualne technologie, chociaż ich nie absolutyzując; energicznie i z czułością wziąć na siebie sytuacje marginalizacji; podążać razem z nimi i „namaścić ich” godnością, by brali czynny udział we wspólnocie obywatelskiej i kościelnej. Jest to proces wymagający, a także uciążliwy, który w coraz większym stopniu przyczyni się do kształtowania sumień zdolnych rozpoznać każdego, jako osobę wyjątkową i niepowtarzalną.

I nie zapominajmy o wielu „ukrytych wygnańcach”, którzy mieszkają w naszych domach, naszych rodzinach, naszych społeczeństwach (por. Anioł Pański, 29 grudnia 2013 r .; Przemówienie do korpusu dyplomatycznego, 12 stycznia 2015 r.). Mam na myśli osoby w każdym wieku, zwłaszcza osoby starsze, które również z powodu swojej niepełnosprawności są czasami odczuwane jako ciężar, jako „obecność niewygodna” i którym grozi odrzucenie, widząc, że odmawiane są im konkretne perspektywy pracy, by uczestniczyć w budowaniu swej przyszłości.

Jesteśmy wezwani do rozpoznania w każdej osobie niepełnosprawnej, także z niepełnosprawnością kompleksową i poważną, wyjątkowego wkładu w dobro wspólne poprzez swą oryginalną biografię. Uznania godności każdego człowieka, dobrze wiedząc, że nie zależy ona od funkcjonalności pięciu zmysłów (por. Rozmowa z uczestnikami Konferencji CEI na temat niepełnosprawności, 11 czerwca 2016 r.). Tego nawrócenia uczy nas Ewangelia. Trzeba rozwijać przeciwciała wobec kultury uważającej niektóre istnienia za należące do ekstraklasy a inne do II ligi: jest to grzech społeczny! Trzeba mieć odwagę, by oddać głos tym, którzy są dyskryminowani ze względu na niepełnosprawność, ponieważ niestety w niektórych krajach, także dziś, trudno ich uznać za osoby o równej godności, za braci i siostry w człowieczeństwie.

Istotnie tworzenie dobrych praw i przełamywanie barier fizycznych jest ważne, ale niewystarczające, jeśli nie zmienia się również mentalności, jeśli nie przezwyciężymy rozpowszechnionej kultury, która nadal wytwarza nierówności, uniemożliwiając osobom niepełnosprawnym czynne uczestnictwo w zwyczajnym życiu.

W minionych latach zostały wdrożone i przeprowadzone procesy integracyjne, ale to wciąż nie wystarcza, ponieważ uprzedzenia powodują, oprócz barier fizycznych, także ograniczenia w dostępie do edukacji dla wszystkich, zatrudnieniu i uczestnictwie. Osoba niepełnosprawna, by budować siebie musi nie tylko istnieć, ale także należeć do wspólnoty.

Zachęcam wszystkich, którzy pracują z osobami niepełnosprawnymi, do kontynuowania tej ważnej służby i zaangażowania, określających stopień kultury narodu. I modlę się, aby każdy mógł odczuć na sobie ojcowskie spojrzenie Boga, potwierdzające jego pełną godność i bezwarunkową wartość jego życia.

Watykan, 3 grudnia 2019 r

FRANCISZEK

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paradyż: Nowi diakoni oraz nowe posługi

2019-12-09 09:14

Ks. Adrian Put

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny nasze seminarium duchowne przeżywało bardzo podniosłą uroczystość. Tego dnia bp Stefan Regmunt udzielił święceń diakonatu oraz kandydatury i posługi akolitatu klerykom naszego seminarium.

Ks. Adrian Put
Nowi diakoni naszej diecezji

- Taki dzień jak ten, kiedy udzielane są święcenia i posługi posiada w kalendarzu seminaryjnym szczególne miejsce. To zapewne dlatego przełożeni seminaryjni wybierają na te obchody taki uroczysty dzień jak dzisiejszy czyli święto Matki Bożej – powiedział bp Stefan Regmunt. Właśnie w tak uroczysty dzień w kościele seminaryjnym święcenia diakonatu otrzymali kl. Łukasz Bajcar ze Szprotawy i kl. Jarosław Marszałek z Głogowa.

Kandydaturę do święceń diakonatu i prezbiteratu otrzymał kl. Konrad Jasiewicz z Kolska, zaś posługę akolitatu przyjęli alumni z IV roku: kl. Tomasz Dragańczuk z Lubska, kl. Paweł Marciniak z Lubiszyna oraz kl. Seweryn Szczotko ze Słońska.

Na ten dzień do seminarium w Paradyżu przyjechała najbliższa rodzina, kapłani, bliscy i przyjaciele nowych diakonów oraz ustanowionych akolitów i kandydatów do święceń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wysłannik ONZ u papieża: jak chronić miejsca kultu religijnego?

2019-12-09 21:09

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji Miguela Angela Moratinosa, wysokiego przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. przymierza cywilizacji. Przedstawił on przyjęty we wrześniu plan działań ONZ w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego. Audiencja trwała 40 minut.

Włodzimierz Rędzioch

Były minister spraw zagranicznych Hiszpanii poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z papieżem także o Dokumencie nt. Ludzkiego Braterstwa, podpisanym przez Franciszka w lutym w Abu Zabi wraz z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar Ahmedem al-Tayebem. Moratinos zauważył, że dokument ten i wyrażone w nim uniwersalne wartości zostały uwzględnione we wspomnianym planie ONZ.

Plan działań w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego przedstawił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 12 września. Przemawiając w siedzibie organizacji nazwał go „ważnym krokiem w walce z nienawiścią i przemocą w świecie”.

- Nasz świat stawia czoła wzrostowi antysemityzmu, nienawiści antymuzułmańskiej, atakom na chrześcijan i nietolerancji wobec innych grup religijnych. Tylko w ostatnich miesiącach zabito żydów w synagogach, muzułmanów w meczetach, chrześcijan w czasie modlitwy - podkreślił Guterres przedstawiając plan wypracowany na jego prośbę przez Moratinosa po masakrze w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii, synagodze w Pittsburghu w USA i kościołach katolickich w Sri Lance.

Według sekretarza generalnego ONZ, „miejsca kultu religijnego są ważnymi symbolami w naszej zbiorowej świadomości”. - Kiedy ludzie są atakowani z powodu swej religii lub swoich przekonań, całe społeczeństwo zostaje osłabione. Miejsca kultu na całym świecie powinny stanowić spokojną przystań, sprzyjającą refleksji i pokojowi, a nie miejscami przelewu krwi i terroru. Ludzie na całym świecie powinni móc wyznawać i praktykować swą wiarę w pokoju - zaznaczył Guterres.

Plan działań, który w zamyśle Guterresa ma dopełnić przedstawiony w czerwcu br. plan walki z mową nienawiści, zawiera rekomendacje, mające pomóc państwom w ich wysiłkach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa miejscom kultu, a także zalecenia dla ONZ, zwierzchników religijnych, społeczeństwa obywatelskiego i dostawców internetu.

Jedną z propozycji jest rozpoczęcie przez ONZ światowej kampanii medialnej, wspierającej wzajemny szacunek i zrozumienie, a także stworzenie „kartografii miejsc kultu religijnego na całym świecie, aby uzyskać interaktywne narzędzie internetowe umożliwiające ukazanie powszechności miejsc kultu i przyczyniające się do wspierania szacunku i zrozumienia ich głębokiego znaczenia dla poszczególnych osób i wspólnot na wszystkich kontynentach.

Ze swej strony Moratinos oświadczył wówczas, że „sukces planu zależeć będzie od jego wprowadzania w życie i trwałego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie państw członkowskich ONZ, w aktywne działania na rzecz ochrony miejsc kultu”. Dodał, że plan działań zostanie dopełniony przez światowy program ochrony tzw. celów miękkich, w tym miejsc kultu, przed zagrożeniem terrorystycznym. Wypracowany on zostanie przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Walki z Terroryzmem. Będzie miał on na celu „wzrost zdolności łagodzenia [zagrożenia], zarządzania kryzysowego i planowania środków nadzwyczajnych przez państwa członkowskie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem