Reklama

Torba charytatywna Caritas dla Ukrainy

2018-02-28 11:19

Marta Wiatrzyk-Iwaniec
Edycja zielonogórsko-gorzowska 9/2018, str. VI

Archiwum Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej
Niechaj najlepszym wyrazem naszej wdzięczności wobec was wszystkich będzie modlitwa w intencji naszych dobrodziejów i ofiarodawców – pisze ks. Piotr Żarkowski, prezydent Caritas-Spec Ukraina do Caritas naszej diecezji

Rokrocznie okolice świąt religijnych sprzyjają wzmożonemu podejmowaniu gestów miłosierdzia i jałmużny. Praktyczny wymiar szczodrości serca objawia się decyzją o podzieleniu się materialnym dobrem z drugim człowiekiem, co angażuje otwarcie portfela. Tutaj dochodzimy do cnoty hojności, o której trzeba rzec słów kilka

Hojność bywa zaletą dość niebezpieczną i wcale nie chodzi tutaj o zubożenie finansowych zasobów dającego, lecz raczej o wpływ dawania na kondycję serca. Dawanie może przecież stać się poletkiem do chełpienia się, co Chrystus niejednokrotnie piętnował w Ewangelii, jak wówczas, gdy milcząco obserwował tłum wrzucający pieniądze do skarbony, chwaląc na ostatek nie bogatych, lecz właśnie ubogą wdowę. Nie oceniał ludzi po ilości wrzuconych monet, lecz zwrócił uwagę na jakość dawania. Przekierowanie uwagi z tego, co widoczne, na to, co niewidzialne, czyli na motywację serca, stanowi kwintesencję Jego nauczania na temat pieniędzy, co wcale nie znaczy, że nie liczy się zasobność daru. Owszem, lecz prymat i tak wiedzie to, co w sercu. Więcej uwag na ten temat będzie już truizmem.

Słów kilka Jana Pawła II

Drugi aspekt hojności ujawnia zaskakującą prawdę, że obdarowywanie jest aktem obustronnym, o czym pisał papież Jan Paweł II. W encyklice „Dives in misericordia” czytamy: „Miłość miłosierna we wzajemnych stosunkach ludzi nigdy nie pozostaje aktem czy też procesem jednostronnym. Nawet w wypadkach, w których wszystko zdawałoby się wskazywać na to, że jedna strona tylko obdarowuje, daje – a druga tylko otrzymuje, bierze (...), w istocie rzeczy zawsze również i ta pierwsza strona jest obdarowywana. A w każdym razie także i ten, który daje, może bez trudu odnaleźć siebie w pozycji tego, który otrzymuje, który zostaje obdarowany, który doznaje miłości miłosiernej, owszem, doznaje miłosierdzia (...). W oparciu o ten wzór musimy też stale oczyszczać wszelkie nasze działania i wszelkie intencje działań, w których miłosierdzie bywa rozumiane i praktykowane w sposób jednostronny: jako dobro czynione drugim. Tylko wówczas bowiem jest ono naprawdę aktem miłości miłosiernej, gdy świadcząc je, żywimy głębokie poczucie, iż równocześnie go doznajemy ze strony tych, którzy je od nas przyjmują. Jeśli tej dwustronności, tej wzajemności brak, wówczas czyny nasze nie są jeszcze prawdziwymi aktami miłosierdzia”.

Kierunek Ukraina

Potrzeba podzielenia się dobrem materialnym, by inni również posiadali to, czego im brakuje, a więc swoista jałmużna, staje się rokrocznie motywem przewodnim diecezjalnej Caritas w okresie bożonarodzeniowym. Od trzech lat w ramach cyklicznej akcji Torba Charytatywna Caritas parafianie, zaprzyjaźnione firmy oraz instytucje otrzymują specjalne torby, które wypełniają środkami czystości, higieny osobistej, zabawkami, żywnością, słowem – wszelakimi produktami, które mogą się przydać przeciętnemu człowiekowi. Akcja rusza już w listopadzie i można o niej usłyszeć na ogłoszeniach parafialnych oraz w lokalnych mediach.

Reklama

Za pierwszym razem wypełnione torby trafiły do potrzebujących ludzi z diecezji, a w tym roku część z nich powędrowała także na Ukrainę. Decyzję o tym podjął ksiądz biskup wraz z dyrektorem Caritas Diecezji Zielonogórsko--Gorzowskiej ks. Stanisławem Podfigórnym wówczas, gdy ukraińska Caritas zgłosiła takie zapotrzebowanie i prośbę o wsparcie. – Większością ubogich i bezdomnych zajmujemy się w ramach innych akcji, są zbiórki żywności w Biedronkach czy Netto, na bieżąco staramy się zadbać o podopiecznych, natomiast na Ukrainie jest dużo gorzej, nie bardzo mają jak zaradzić tamtym potrzebom. Gdy zwrócili się do nas z prośbą, czy dałoby radę w tym roku coś z tym zrobić, ksiądz biskup wraz dyrektorem Caritas wyrazili zgodę i akcja w tym roku poszła na Ukrainę – wyjaśnia Leszek Masklak, koordynator akcji Caritas. – W tym roku wydaliśmy ok. 1000 toreb, lecz sama torba jest zaledwie symbolem, gdyż zdarza się, że hojność ofiarodawców przekracza jej rozmiar i ofiarowane rzeczy w niej się nie mieszczą, więc wracają w większych kartonach lub w bagażnikach. W tym roku na Ukrainę pojechały dwie ciężarówki wypełnione darami – dodaje Leszek Masklak. Na Ukrainie darami dysponuje tamtejszy zespół Caritas-Spes.

Wdzięczność

Co się dzieje z ofiarowanymi torbami? W jaki sposób trafiają one do potrzebujących? – Paczki są rozdawane podopiecznym. Z jednej strony mają podopiecznych, którzy codziennie są karmieni na ulicach Kijowa, z drugiej strony część słodyczy trafiła do Domu Dziecka, którym Caritas się opiekuje, a oprócz tego trafiają do części ubogich rodzin, które są podopiecznymi Caritas na Ukrainie – wyjaśnia Leszek Masklak.

W odpowiedzi na diecezjalną hojność przyszedł z Ukrainy list z podziękowaniami wraz ze wzruszającymi zdjęciami, na których można dostrzec uśmiechnięte twarze obdarowanych rodzin, a szczególnie szczęśliwe oblicza dzieci, trzymające w dłoniach słodycze lub wymarzoną zabawkę.

Nie wszyscy, którzy wzięli udział w akcji Torba Charytatywna Caritas, chcieli być wymienieni z imienia lub nazwy, niektórzy woleli anonimowość, niemniej jednak list, który nadszedł z Ukrainy, zawiera długą listę ofiarodawców. Wśród nich znajdują się prywatne osoby, ale również instytucje, urzędy, przedszkola, szkoły, fundacje, placówki, zakłady i organizacje pozarządowe. Ks. Piotr Żarkowski, prezydent Caritas-Spes Ukraina i autor listu, zaznaczył, że wysyła zdjęcia jako uzupełnienie relacji z całej zbiórki, aby „zilustrowały to wszystko, czego nie da się do końca wyrazić słowami”. W liście czytamy: „Brat Sebastian Jankowski ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, który był koordynatorem projektu i zajął się odbiorem z Polski oraz transportem otrzymanych darów na Ukrainę, ocenia całe przedsięwzięcie jako wyjątkowo udane. Zbiórka odniosła niewątpliwie niespotykany dotąd sukces, który jest widoczny nie tylko w rozmiarze otrzymanej pomocy, ale nade wszystko w ilości zaangażowanych dobrodziejów i ofiarodawców. Dystrybucją otrzymanych darów zajęło się Socjalno-Pastoralne Centrum Caritas-Spes Ukraina im. św. Jana Pawła II w Kijowie przy sumiennym zaangażowaniu sióstr zakonnych z Kongregacji Jezus”. Oprócz imiennych podziękowań ks. Żarkowski zapewnił o modlitwie i przesłał wszystkim Boże błogosławieństwo: „Niechaj najlepszym wyrazem naszej wdzięczności wobec was wszystkich będzie modlitwa, jaką w intencji naszych dobrodziejów i ofiarodawców zanoszą do Boga zarówno obdarowani przez was potrzebujący ludzie, jak i cały personel naszej ukraińskiej Caritas-Spes”.

Obdarowanie jako akt obustronny, o którym pisał w encyklice „Dives in misericordia” Jan Paweł II, ujawnia swą prawdziwość właśnie w akcji Torba Charytatywna Caritas, po której, co prawda, portfel ofiarodawcy chudnie, ale jego serce rośnie. I nie tylko jego.

Tagi:
jałmużna

Reklama

W Bożej obecności

2019-04-10 10:28

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 15/2019, str. IV

Modlitwa obok postu i jałmużny jest jednym z filarów Wielkiego Postu. W ostatnich dniach naszej wzmożonej pracy nad sobą sprawdźmy, co o niej mówił i pisał bp Wilhelm Pluta. Bo są nauki, które się nie starzeją

©Sabphoto – stock.adobe.com

Czemu akurat nasz diecezjalny kandydat na ołtarze – bp Pluta to ktoś, od kogo warto uczyć się modlitwy? Po prostu: nie tylko o niej pisał, ale przede wszystkim nią żył. Świadczą o tym zarówno ślady kolan odciśnięte na jego klęczniku, jak i wspomnienia tych, którzy go znali. To o nim bp Jerzy Stroba powiedział: „rzeczywistość Boża dla bp. Pluty była bardziej realna aniżeli to, co go otaczało”. Do takiej zażyłości z Bogiem nie dochodzi się, poprzestając na teoretyzowaniu.

Każdy wierzący wie, że trzeba się modlić. Ale jednocześnie dla wielu z nas jest to trudne, niektórzy wprost przyznają, że nie potrafią się modlić albo że modlą się jakoś, jednak sami czują niedosyt. Po co w ogóle zabieramy się za modlitwę? Na pewno kiedy coś nas przerasta i chcemy prosić Pana Boga o pomoc. Albo kiedy sumienie nas gryzie i widzimy, że koniecznie trzeba Go przeprosić. Już małym dzieciom tłumaczy się, żeby dzień zaczynać i kończyć modlitwą. A nasza gorliwość wzrasta również w obliczu ważnych życiowych decyzji lub zmian. Podsumowując więc – modlitwa jest często reakcją na sytuację, w jakiej się znajdujemy. Ale czy na tym powinniśmy poprzestać?

Bliski i rzeczywisty

Człowiek, który pragnie budować z Bogiem prawdziwą relację, instynktownie czuje, że ograniczenie się do próśb i podziękowań to za mało. Nie tak przecież wyglądają nasze rozmowy i spotkania z tymi, których kochamy. Nasza modlitwa musi się zmieniać, musi się rozwijać, bo inaczej staniemy się ludźmi w wieku dojrzałym, jednak nasze rozmowy z Bogiem wciąż będą na poziomie duchowego przedszkola. To wymaga wysiłku, ale czy tak nie jest z każdą relacją, na której nam zależy?

Bp Pluta nauczał, że wszelkie nasze medytacje, umartwienia, ćwiczenia duchowe czy postanowienia pomagają wytworzyć w nas i wokół nas Bożą atmosferę, która sprawia, że Bóg staje się kimś bliskim i rzeczywistym. Polecał również praktykę „chodzenia w obecności Boga”. – Nie chodzi tutaj o nieustanne rozmyślanie o Panu Bogu. Bp Wilhelm podkreślał, że w życiu ziemskim nie jest możliwe ustawiczne skierowanie umysłu i serca do Boga. Podobnie z nieustannym odczuwaniem Pana Boga – to dar nadzwyczajny, dany duszom mistycznym i przemijający – wyjaśnia ks. Dariusz Gronowski, postulator procesu beatyfikacyjnego bp. Pluty. – Sługa Boży pisał: „Chodzenie w obecności Boga to tylko poczucie płynące z wiary, że Pan Bóg jest obecny we mnie, przy mnie, wszędzie, gdzie idę. On jest ze mną i przy mnie, będąc świadkiem moich czynów, słów, myśli, poruszeń serca. Przed Bogiem i dla Boga wykonane codzienne czynności stają się nieprzerwaną modlitwą, uwielbieniem Pana sercem i czynem zamiast modlitwy warg, często zwodniczej, stają się niezmiennym kierowaniem uczucia do Boga i Jego świętej woli, stałym pragnieniem, by tylko to robić, co Bogu mogłoby być najprzyjemniejszym, często ponawianym wznoszeniem ducha do Boga i skupieniem się, częstym błaganiem Go”. To jest właśnie chodzenie w Bożej obecności.

W najlepszym towarzystwie

Co się dzieje, co się zmienia w życiu człowieka, który wszedł z Bogiem w taką zażyłość? Bp Pluta nauczał, że po pierwsze przyczynia się to do pogłębionej pamięci o Stwórcy. To sprawia, że w trudnych sytuacjach, w obliczu ciężkich pokus człowiek jest w stanie odnieść zwycięstwo, będzie chroniony od upadku.

Po drugie, ktoś, dla kogo Pan Bóg jest bliski i rzeczywisty, nie posunie się do rzeczy podłych. Bp Pluta zauważył celnie: „Jak dobrze wychowany człowiek będzie się starał tak zachować, jak tego wymaga najlepsze towarzystwo – towarzystwo najpiękniejszego, najświętszego Boga, w obecności którego przystoi zachowanie się tylko najkulturalniejsze w pojęciu dosłownym, w pojęciu moralnym cnoty”.

– A trzecią sprawą jest po prostu wielka radość w sercu – dodaje ks. Gronowski. – Takie nieopisane szczęście z obecności Boga to łaska udzielana wiernym duszom.

Przeobraża człowieka

Modlitwa to rozmowa, spotkanie i – jak pisze bp Pluta – „akt miłości ku Panu Bogu”. Nie bezmyślne „odklepywanie”, nie rytuał odprawiany bojaźliwie na wszelki wypadek, nie kolejne wyzwanie, którego realizacja ma prowadzić do wskoczenia na wyższy poziom duchowości.

– Warto pamiętać o słowach bp. Wilhelma: „Modlitwa żywa przeobraża człowieka, odrywając go od wyłącznego, całkowitego upodobania sobie w świecie i stworzeniach, a łącząc go z Bogiem. Modlący się szczerze – musi chcieć Boga, w Nim sobie chce upodobać i Go ukochać” – zachęca ks. Gronowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: czasownikiem Jezusa nie jest mieć, lecz dawać

2019-06-23 20:37

tłum. st (KAI) / Rzym

„Pan przychodzi na nasze ulice, aby dobrze powiedzieć o nas i aby dać nam odwagę. Chce także od nas, abyśmy byli błogosławieństwem i darem” – powiedział papież podczas Mszy św. sprawowanej na dziedzińcu kościoła Santa Maria Consolatrice, w rzymskiej dzielnicy Casal Bertone.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

Słowo Boże pomaga nam dzisiaj odkryć na nowo dwa proste i istotne dla codziennego życia czasowniki: mówić i dawać.

Mówić. W pierwszym czytaniu Melchizedek mówi: „Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego… Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy” (Rdz 14,19-20). Mówienie Melchizedeka jest błogosławieniem. Błogosławi Abrahama, przez którego błogosławione będą wszystkie rodziny ziemi (por. Rdz 12, 3; Ga 3, 8). Wszystko zaczyna się od błogosławieństwa: słowa dobra rodzą dzieje dobra. To samo ma miejsce w Ewangelii: przed rozmnożeniem chlebów Jezus je pobłogosławił: „wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom” (Łk 9,16). Błogosławieństwo czyni z pięciu chlebów pożywienie dla wielu: sprawia, że wypływa wodospad dobra.

Dlaczego błogosławienie sprawia dobro? Ponieważ zamienia słowo w dar. Kiedy błogosławisz, nie czynisz czegoś dla siebie, ale dla innych. Błogosławienie to nie jest wypowiadanie pięknych słów, to nie używanie słów okolicznościowych. To wypowiedzenie dobra, powiedzenie z miłością. Tak uczynił Melchizedek, mówiąc spontanicznie dobrze o Abrahamie, chociaż nie powiedział on, ani nic dla niego nie zrobił. Tak uczynił Jezus, ukazując znaczenie błogosławieństwa poprzez darmowe rozdzielenie chleba. Ileż razy my także zostaliśmy pobłogosławieni, w kościele lub w naszych domach, ileż razy otrzymaliśmy słowa, które uczyniły nam dobro, lub znak krzyża na naszych czołach ... Zostaliśmy pobłogosławieni w dniu chrztu, i jesteśmy pobłogosławieni pod koniec każdej Mszy św.. Eucharystia jest szkołą błogosławieństwa. Bóg dobrze o nas mówi, swoich umiłowanych dzieciach, i zachęca nas w ten sposób do pójścia naprzód. I błogosławimy Boga w naszych zgromadzeniach (por. Ps 68, 27), odnajdując smak uwielbienia, które wyzwala i uzdrawia serce. Przychodzimy na Mszę św. będąc pewnymi, że jesteśmy pobłogosławieni przez Pana i wychodzimy, aby z kolei błogosławić, aby być kanałami dobra w świecie.

Ważne jest, abyśmy my, pasterze, pamiętali, by błogosławić lud Boży. Drodzy kapłani, nie bójcie się błogosławić lud Boży. Drodzy kapłani idźcie naprzód błogosławiąc. Pan pragnie dobrze mówić o swoim ludzie, jest szczęśliwy, kiedy odczuwamy, że nas miłuje. I tylko jako błogosławieni możemy błogosławić innych tym samym namaszczeniem miłości. Smutno natomiast, gdy widzimy, z jaką łatwością czyni się dzisiaj coś przeciwnego: złorzeczy, pogardza, wyzywa. Ogarnięci zbytnim pospiechem nie powstrzymujemy się i dajemy upust gniewowi na wszystko i na wszystkich. Niestety często ten, kto bardziej krzyczy jest silniejszy, a ten który jest bardziej rozzłoszczony zdaje się mieć rację i uzyskuje poparcie. Nie dajmy się zarazić arogancją, nie dajmy się ogarnąć goryczą, my, pożywający Chleb, wszelką słodycz mający w sobie. Lud Boży kocha uwielbienie, nie żyje narzekaniami; jest stworzony dla błogosławieństw, a nie dla narzekań. W obliczu Eucharystii, Jezusa który stał się Chlebem, z tego skromnego Chleba, który ogrania cały Kościół, uczymy się błogosławić to, co mamy, chwalić Boga, błogosławić, a nie przeklinać naszą przeszłość, dawać dobre słowa innym.

Drugi czasownik to dawać. Po „mówieniu” następuje „dawanie”, jak w przypadku Abrahama, który pobłogosławiony przez Melchizedeka „dał mu dziesiątą część ze wszystkiego” (Rdz 14,20). Podobnie jak dla Jezusa, który po odmówieniu błogosławieństwa dał chleb, aby został rozdany, odsłaniając w ten sposób jego najpiękniejsze znaczenie: chleb nie jest jedynie produktem konsumpcyjnym, ale środkiem dzielenia się. Istotnie, co zaskakujące, w opisie rozmnożenia chlebów nigdy nie ma mowy o pomnażaniu. Przeciwnie, użyte czasowniki to „łamać, dawać, rozdzielać” (por. Łk 9,16). Innymi słowy nie podkreśla się rozmnożenia, lecz rozdzielanie. Ważne jest to, że Jezus nie czyni magii, nie przekształca pięciu chlebów w pięć tysięcy, by potem powiedzieć: „A teraz je rozprowadzajcie”. Nie. Jezus modli się, błogosławi te pięć chlebów i zaczyna je łamać, ufając Ojcu. A te pięć chlebów nigdy się nie kończy. To nie jest magia, to zaufanie do Boga i do Jego opatrzności.

W świecie stale staramy się zwiększać zyski, powiększać obroty ... Tak, ale jaki jest cel? Czy dawanie czy też posiadanie? Dzielenie się czy też gromadzenie? „Ekonomia” Ewangelii rozmnaża dzieląc się, karmi, rozdając, nie zaspokaja zachłanności nielicznych, lecz daje życie światu (por. J 6, 33). Czasownikiem Jezusa nie jest mieć, lecz dawać.

Kieruje On do uczniów stanowcze żądanie: „Wy dajcie im jeść” (Łk 9, 13). Spróbujmy wyobrazić sobie ich rozumowanie: „Nie mamy chleba dla nas, a musimy myśleć o innych? – trochę poirytowani. Dlaczego mielibyśmy ich karmić, skoro przyszli, aby słuchać naszego Mistrza? Jeśli nie przynieśli jedzenia, niech wracają do domu – to ich problem, lub dadzą nam pieniądze, a my kupimy”. Nie są to rozumowania błędne, ale nie są to argumenty Jezusa, który ich nie słyszy: wy dajcie im jeść. Jezus chce nam powiedzieć, że to, co posiadamy przynosi owoce, o ile to dajemy. I nie ma znaczenia, czy jest to mało, czy też dużo. Pan czyni wielkie rzeczy z naszą małością, tak jak z pięcioma chlebami. Nie dokonuje cudów za pomocą spektakularnych działań, nie ma magicznej pałeczki, lecz czyni za pomocą rzeczy pokornych. Wszechmoc Boga jest wszechmocą pokorną, składającą się wyłącznie z miłości. A miłość czyni wielkie rzeczy za pomocą małych rzeczy. Tego nas uczy Eucharystia: jest w niej Bóg zawarty w okruszynie chleba. Prosty i istotny, Chleb łamany i dzielony, Eucharystia, którą przyjmujemy przekazuje nam mentalność Boga i prowadzi nas do dawania siebie innym. Eucharystia jest antidotum na „przepraszam, ale mnie to nie dotyczy”, „nie mam czasu, nie mogę, to nie moja sprawa”, przeciw odwracaniu wzroku w inną stronę.

W naszym mieście spragnionym miłości i troski, cierpiącym z powodu degradacji i opuszczenia, w obliczu tak wielu samotnych osób starszych, rodzin w trudnej sytuacji, młodych ludzi którzy z trudem zarabiają na chleb i posilają swe marzenia, Pan mówi: „Ty sam daj im jeść”. I możesz odpowiedzieć: „Mam mało, nie jestem w stanie tego uczynić”. To nieprawda, twoje mało, to wiele w oczach Jezusa, jeśli nie będziesz tego trzymał dla siebie, jeśli to zaangażujesz. Również zaangażuj siebie samego. I nie jesteś sam: masz Eucharystię, Chleb pielgrzymowania, Chleb Jezusa. Również dziś wieczorem będziemy karmieni Jego ciałem, które dało siebie. Jeśli przyjmiemy je sercem, ten Chleb wyzwoli w nas moc miłości: poczujemy się błogosławieni i miłowani, i będziemy chcieli błogosławić i kochać, poczynając stąd, od naszego miasta, od ulic, które przemierzymy dziś wieczorem. Pan przychodzi na nasze ulice, aby dobrze powiedzieć o nas i aby dać nam odwagę. Chce także od nas, abyśmy byli błogosławieństwem i darem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Diecezja zielonogórsko-gorzowska: zmiany personalne wśród kapłanów

2019-06-24 19:18

kjk

Przedstawiamy pełną listę zmian personalnych wśród kapłanów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Katarzyna Krawcewicz
Bp Tadeusz Lityński wręczył dekrety 18 czerwca

Proboszczowie i administratorzy obejmą nowe parafie z dniem 1 sierpnia, wikariusze – 26 sierpnia; inne terminy podano w nawiasach.

PROBOSZCZOWIE

m i a n o w a n i :

ks. Zbigniew Cieszkowski – Pław

ks. Ryszard Gontarczyk SVD – Templewo

ks. Krzysztof Górzny – Wiechlice

o. Tadeusz Kal OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (30.06.2019 r.)


p r z e n i e s i e n i :

ks. Grzegorz Białobłocki: Lemierzyce – Krzepielów

ks. Leszek Białuga: Górzyn – Tuplice

ks. Andrzej Drutel: Nietkowice – Kosieczyn

ks. Henryk Kaliszuk: Ogardy – Nietkowice

ks. Roman Litwińczuk: Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej – Trzebiel

ks. Zdzisław Przybysz: Kosieczyn – Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej


z w o l n i e n i :

ks. Andrzej Blinkiewicz – Kamień Wielki (urlop zdrowotny)

o. Piotr Darasz OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (29.06.2019 r.)

ks. Krzysztof Foryś – Trzebiel

ks. Zbigniew Ołdyński SVD – Templewo

ks. Ryszard Kolano – Kurów Wielki (24.06.2019 r.)

ks. Stefan Kotula – Krzepielów (emerytura – diecezja opolska)

ks. Jerzy Loch – Tuplice (emerytura – Zielona Góra, parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego)

ks. Zbigniew Wokotrub – Wiechlice (urlop zdrowotny)

ks. Marek Zintara – Pław (urlop zdrowotny)


ADMINISTRATORZY

m i a n o w a n i :

ks. Ireneusz Bagiński – Kamień Wielki

ks. Dariusz Denuszek – Lemierzyce

ks. Ryszard Dudek – Kurów Wielki i Kłoda (24.06.2019 r.)

ks. Tomasz Grochowski – Górzyn

ks. Dariusz Grzelak – Bobrówko (22.06.2019 r.)

ks. Mariusz Piekoszewski – Ogardy

ks. Tomasz Sałatka – Zabór

ks. Andrzej Wdowiak – Goraj (do 31.07.2020 r.)


z w o l n i e n i :

ks. Zbigniew Cieszkowski – Pław

ks. Krzysztof Górzny – Wiechlice

ks. Paweł Łobaczewski – Zabór


WIKARIUSZE

m i a n o w a n i :

ks. Piotr Bartoszek – Świebodzin, Miłosierdzia Bożego

o. Krzysztof Nering OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (30.06.2019 r.)

ks. Wojciech Oleśków – Zielona Góra, św. Józefa Oblubieńca

ks. Paweł Pomarański (archidiecezja wrocławska) – Gorzów Wlkp., Trójcy Świętej

ks. Kamil Szymczak SAC – Międzyrzecz, Pierwszych Męczenników Polski (24.08.2019 r.)

ks. Jakub Włodarczak – Bobowicko


p r z e n i e s i e n i :

ks. Leszek Cioch: Tuplice – Nowogród Bobrzański

ks. Arkadiusz Cygański: Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej – Gorzów Wlkp., Niepokalanego Poczęcia NMP

ks. Damian Drop: Międzyrzecz, św. Jana Chrzciciela – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP

ks. Maciej Drozd: Gorzów Wlkp., Niepokalanego Poczęcia NMP – Strzelce Krajeńskie

ks. Piotr Gniewaszewski: Żary, Wniebowzięcia NMP – Międzyrzecz, św. Jana Chrzciciela

ks. Artur Grześko: Cybinka – Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Przemysław Janicki: Świebodzin, Miłosierdzia Bożego – Lubsko, NSPJ

ks. Roman Jarosz: Cybinka – Nowa Sól, św. Józefa Rzemieślnika

ks. Grzegorz Kołodziejczyk: Boczów – Zielona Góra, Podwyższenia Krzyża Świętego

ks. Marcin Krechowicz: Zielona Góra, św. Jadwigi Śląskiej – Słubice, Ducha Świętego

ks. Roman Malinowski: Głogów, Miłosierdzia Bożego – Nowa Sól, św. Michała Archanioła

ks. Mariusz Mazurkiewicz: Żary, Wniebowzięcia NMP – Łęknica

o. Andrzej Melzer OFM: Bobowicko – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP

ks. Waldemar Murach: Żary, Miłosierdzia Bożego – Sulęcin

ks. Piotr Napieralski: Gorzów Wlkp., Chrystusa Króla – Żary, Wniebowzięcia NMP

ks. Wojciech Nowak: Zielona Góra, św. Alberta Chmielowskiego – Boczów

ks. Marek Ogrodowiak: Świebodzin, św. Michała Archanioła – Żagań, Nawiedzenia NMP

ks. Dominik Orlicki: Gorzów Wlkp., Podwyższenia Krzyża Świętego – Cybinka

ks. Tomasz Pastuła: Kożuchów – Świebodzin, św. Michała Archanioła

ks. Dawid Pietras: Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej – Gorzów Wlkp., Podwyższenia Krzyża Świętego

ks. Piotr Ruta: Nowa Sól, św. Michała Archanioła – Głogów, Miłosierdzia Bożego

ks. Arkadiusz Rzetecki: Nowa Sól, Wniebowzięcia NMP – Gorzów Wlkp., Chrystusa Króla

ks. Łukasz Sławiński: Szprotawa, Wniebowzięcia NMP – Międzyrzecz, św. Jana Chrzciciela

ks. Łukasz Tarasiuk: Zielona Góra, Miłosierdzia Bożego – Sulechów, Podwyższenia Krzyża Świętego

ks. Szymon Tołkacz: Kostrzyn nad Odrą, Matki Bożej Rokitniańskiej – Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Jan Wnuk-Lipiński: Gorzów Wlkp., Trójcy Świętej – Tuplice

ks. Dariusz Wytrykowski: Zielona Góra, Podwyższenia Krzyża Świętego – Zielona Góra, św. Alberta Chmielowskiego

ks. Wojciech Żabiński: Słubice, Ducha Świętego – Gorzów Wlkp., Najświętszego Zbawiciela

ks. Maciej Żurawski; Głogów, NMP Królowej Polskie – Kłodawa


z w o l n i e n i :

ks. Dariusz Denuszek – Sulęcin (1.08.2019 r.)

ks. Krzysztof Górzny – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP (1.08.2019 r.)

ks. Michał Graczyk – Sulęcin

ks. Tomasz Grochowski – Nowogród Bobrzański (1.08.2019 r.)

ks. Dariusz Grzelak – Lubsko, NSPJ (22.06.2019 r.)

ks. Marcin Leszczynowicz SAC – Międzyrzecz, Pierwszych Męczenników Polski (31.07.2019 r.)

ks. Bogumił Nowosiadły MSF – Gorzów Wlkp., Najświętszego Zbawiciela (30.06.2019 r.)

ks. Krzysztof Osowski – Zielona Góra, św. Józefa Oblubieńca

ks. Mariusz Piekoszewski – Lipki Wielkie

ks. Jędrzej Polak – Żagań, Nawiedzenia NMP

ks. Hubert Relich – Kłodawa

ks. Tomasz Sałatka – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP (1.08.2019 r.)

ks. Piotr Skrocki – Łęknica

ks. Rafał Witkowski – Sulechów, Podwyższenia Krzyża Świętego


NEOPREZBITERZY:

ks. Rafał Lisicki – Nowa Sól, Wniebowzięcia NMP

ks. Wojciech Przyborowski – Żary, Miłosierdzia Bożego

ks. Sebastian Pytlik – Kożuchów


ROZPOCZĘLI POSŁUGĘ W DIECEZJI:

o. Jan Główczyk CSsR – Głogów, św. Klemensa (11.06.2019 r.)

o. Ryszard Gumkowski OFMCap – Gorzów Wlkp., św. Antoniego Padewskiego i św. Stanisław Kostki (28.06.2019 r.)

o. Ireneusz Homoncik CSsR – Głogów, św. Klemensa (11.06.2019 r.)

o. Jerzy Krupa CSsR – Głogów, św. Klemensa (11.06.2019 r.)

o. Piotr Osowski OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (1.07.2019 r.)

o. Cezary Prussak OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (1.07.2019 r.)


ZAKOŃCZYLI POSŁUGĘ W DIECEZJI:

o. Andrzej Kiełbasa CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

o. Stanisław Kiełbasa CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

o. Rafał Krystyanc OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (29.06.2019 r.)

o. Michał Wielgus CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

o. Antoni Zabawski CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

(źródło: diecezjazg.pl)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem