Reklama

Orędownik we wszystkich sprawach

2018-03-14 11:07

Wojciech Wielgoszewski
Edycja toruńska 11/2018, str. IV

Aleksandra Wojdyło
Wizerunek św. Józefa w kościele pw. św. Katarzyny w Łasinie (fragment)

Trwa ustanowiony przez papieża Franciszka Nadzwyczajny Rok św. Józefa w jego sanktuarium w Kaliszu. Opiekun Świętej Rodziny patronuje także toruńskiemu kościołowi z sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy – Patronki diecezji toruńskiej. A jak oddawali mu cześć nasi przodkowie?

Święty Józef jest patronem Kościoła powszechnego, sprawiedliwości, małżeństw, sierot, robotników, cieśli, stolarzy, kołodziejów, drwali, inżynierów, podróżujących, wychowawców, bezdomnych, tułaczy. Wzywa się go w sytuacjach beznadziejnych. Jako opiekun Jezusa i Maryi, którzy towarzyszyli jego ostatnim chwilom, patronuje rodzinom i dobrej śmierci. Św. Teresa od Jezusa, XVI-wieczna reformatorka Karmelu, która obrała św. Józefa za patrona, tak określiła jego orędownictwo: „Innym świętym (…) dał Bóg łaskę wspomagania nas w tej lub owej potrzebie, temu zaś chwalebnemu Świętemu, jak o tym wiem z własnego doświadczenia, dał władzę wspomagania nas we wszystkim”.

Wezwania i patronaty

Spośród parafii objętych współcześnie diecezją toruńską patronował przed wojną jedynie Turznicom k. Grudziądza. Obecnie jego wezwanie mają parafie i kościoły w Chełmnie, Grudziądzu i Toruniu oraz kościoły filialne w Elgiszewie (parafia Chełmonie) i Trzebczyku (parafia Kijewo Królewskie). Były też kaplice pw. św. Józefa u pallotynów w Chełmnie, elżbietanek w Chełmży, Grudziądzu, Kowalewie Pomorskim i Toruniu; tutaj także u redemptorystów. Ołtarze ku jego czci postawiono m.in. w bazylice katedralnej w Toruniu, bazylice w Nowym Mieście Lubawskim, farze w Brodnicy, w kościołach: św. Jakuba w Toruniu, Chełmoniu, Iłowie, Kiełbasinie, Kowalewie, Łasinie, Radomnie. Wyobrażenia świętego znajdziemy w wielu innych świątyniach, m.in. obrazy w Grabowie, Jastrzębiu, Mikołajkach, figury w kościele pw. św. Wojciecha w Działdowie, Przełęku, Sampławie, gdzie jest także ukazany w witrażu. Postać św. Józefa jako Opiekuna Świętej Rodziny zobaczymy na ołtarzu bocznym w chełmińskiej farze (w predelli wyobrażenie jego śmierci), na obrazie w farze wąbrzeskiej i polichromii w kościele garnizonowym pw. św. Katarzyny w Toruniu. Poświęcano mu dzwony: w 1863 r. w Grodzicznie z wizerunkiem św. Józefa z Dzieciątkiem na ręku, a w 1924 r. w kościele pw. św. Wojciecha w Lidzbarku z napisem łacińskim: „Vivos voco, mortuos plango” („Wołam żywych, opłakuję umarłych”; tłum. W.W.).

Bractwa św. Józefa

Najstarsze bractwo na terenie dzisiejszej diecezji toruńskiej powołano przy kościele pw. św. Jakuba w Toruniu w 1692 r., w okresie międzywojennym złączone ze Zgromadzeniem Matek Chrześcijańskich. W 1712 r. powstało w Radomnie, w 1852 r. w Kiełbasinie, w 1890 r. przy kościele Świętojańskim w Toruniu, w 1928 r. w parafii pw. Chrystusa Króla w Toruniu. Przynależność do bractwa zobowiązywała m.in. do życia według zasad wiary katolickiej, zachowywania trzeźwości, częstego przystępowania do stołu Pańskiego. Odpusty obchodzono 19 marca w uroczystość św. Józefa Oblubieńca kojarzoną wówczas ze wspomnieniem jego śmierci. W trzecim tygodniu po Wielkanocy obchodzono oktawę św. Józefa z kulminacją w środę – dniu wspomnienia św. Józefa Opiekuna Świętej Rodziny i Kościoła. W kościele Świętych Janów obchodzono wtedy kolejny odpust bracki. Odpusty świętowano niezwykle uroczyście, np. w kościele pw. św. Jakuba po Mszy św., wystawieniu Najświętszego Sakramentu, Nieszporach i procesji, członkowie bractwa gromadzili się na modlitwie przy ołtarzu św. Józefa.

Reklama

Patronat Opiekuna Świętej Rodziny przyjęło także Katolickie Stowarzyszenie Robotników Polskich w Chełmży i Towarzystwo Kolejarzy przy parafii pw. św. Mikołaja w Grudziądzu. O czci, jaką żywił dla św. Józefa bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski, świadczy jego list z obozu w Dachau z 19 września 1942 r., w którym przypisuje jego opiece swoje cudowne uzdrowienie i możliwość pełnienia posługi kapłańskiej.

Pasterki i józefitki

Orędownictwu św. Józefa polecały się zakony. Siostry pasterki skupiły się na realizacji ewangelicznego hasła: „Szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19, 10), prowadząc domy misyjne dla dziewcząt, których poranione dusze leczono za pomocą nauczania i pracy. W Toruniu przy obecnej ul. Skłodowskiej-Curie założyły Szpital Dobrego Pasterza – jedyną w Polsce instytucję, w której leczenie ciała łączono z terapią moralną i psychiczną. A wszystko pod egidą „Opiekuna Dzieła Dobrego Pasterza”. Bł. Maria Karłowska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej, wzywała do jego orędownictwa: „Módlcie się do św. Józefa, bo przecież On jest naszym zarządcą”.

Zgromadzenie Sióstr Świętego Józefa prowadziło działalność apostolską na terenie naszej dzisiejszej diecezji w Warlubiu od 1934 r. 5 lat po wojnie siostry józefitki przybyły do Iłowa, gdzie do tej pory prowadzą przedszkole, uczą religii i przygotowują dzieci do sakramentów. Ważnym punktem miejscowego życia duchowego jest tutejsza kaplica pw. św. Józefa. Opiekę nad kaplicą pw. swojego świętego patrona objęły józefitki także w Toruniu w 1955 r. Pierwsze przybyłe wtedy siostry posługiwały przy domu ojców remptorystów; z czasem podjęły się pracy przy chorych, katechizacji dzieci. Do historii przejdzie ich duchowa posługa w czasie trwania II Soboru Watykańskiego, kiedy nie odstępowały od Najświętszego Sakramentu w czasie całodobowego czuwania.

Redemptoryści i pallotyni

Św. Alfons Liguori, założyciel Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (redemptorystów), wyraził przekonanie, że „po Matce Bożej, św. Józef jest ze wszystkich świętych najukochańszy Bogu. Ma on dzięki temu wielką siłę Pana w sobie i może uzyskać łaski dla swoich wyznawców”. Niespełna 200 lat później we wrześniu 1927 r. uroczyście poświęcono kaplicę redemptorystów przy ul. św. Józefa na toruńskich Bielanach, która rok później, po sprowadzeniu obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy, stała się sanktuarium maryjnym. Przystąpiono też do budowy niższego seminarium (juwenatu). Nauczyciel tej szkoły o. Stanisław Solarz zasłużył się na polu dobroczynnym, stawiając we współpracy z władzami miejskimi świetlice dla ubogich w Toruniu i Grudziądzu.

W Chełmnie małe seminarium św. Józefa utworzyli w 1931 r. księża pallotyni (Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego). W 1938 r. ukończyli budowę szkoły z internatem (wtedy dla 70 alumnów), jednak ambitne plany edukacyjne wkrótce zniweczyła okupacja niemiecka.

Elżbietanki

Siostry ze Zgromadzenia św. Elżbiety, popularne elżbietanki, dla których św. Józef jest patronem życia wewnętrznego, przybyły do Torunia w 1886 r., 2 lata później do Grudziądza, w 1895 r. do Chełmży, by poświęcić się ubogim, chorym, opuszczonym i dzieciom. Prowadziły ochronki, domy starców, sierocińce, ambulatoria, odwiedzały chorych w domach. W Toruniu utworzyły Dom św. Józefa dla Starców i Kalek (ul. Sienkiewicza 36), w Grudziądzu Sierociniec dla Dziewcząt pw. Wszystkich Świętych (ul. Rybacka 11) i Sierociniec dla Chłopców (ul. Bydgoska 5), a w Chełmży – Dom św. Józefa (ul. Tumska) i Lecznicę Powiatową (ul. Szewska 19). Opiekowały się dziećmi w ochronkach w Kowalewie i chorymi w szpitalu rejonowym w Łasinie (dokąd przybyły w 1930 r.) i w szpitalu miejskim w Toruniu.

Felicjanki i Służebniczki Maryi

W 1922 r. przybyły z Krakowa do Łasina siostry felicjanki otaczające św. Józefa „szczególnym kultem i wielkim zaufaniem”. Opiekowały się ochronką i prowadziły szkołę gospodarczą dla dziewcząt. Obecnie od 23 lat miejsce domu felicjanek zajmuje klasztor Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Józefa – nazywanych siostrami karmelitankami bosymi.

W latach międzywojennych Brodnica, Golub, Radzyń i Wąbrzeźno cieszyły się posługą Sióstr Służebniczek Najświętszej Panny Maryi z pleszewskiej prowincji św. Józefa. Siostry służebniczki prowadziły ambulatoria w Radzyniu i Golubiu, w Brodnicy lazaret i sierociniec, a w Wąbrzeźnie dom starców. Wszędzie prowadziły ochronki. Jak widać, zgromadzenia zakonne pojmowały posługę józefińską jako opiekę nad tymi najmniejszymi, jako że św. Józef w Betlejem, na wygnaniu egipskim i w warsztacie ciesielskim w Nazarecie, też opiekował się Synem – w oczach świata także Tym najmniejszym.

Tagi:
św. Józef

Reklama

Marta Titaniec szefową Fundacji Świętego Józefa

2019-10-10 19:40

dg / Warszawa (KAI)

Powołaną wczoraj przez KEP Fundacją Świętego Józefa pokieruje Marta Titaniec, mająca długoletnie doświadczenie w sektorze organizacji pozarządowych, współinicjatorka inicjatywy „Zranieni w Kościele”. "Zgodziłam się ze względu na osoby zranione przez ludzi Kościoła" - mówi w rozmowie z KAI.

Fot. Paweł Żulewski / KAI
Marta Titaniec

- O nominacji dowiedziałam się na Donbasie, gdzie przebywam w ramach projektu pomocy osobom starszym na linii frontu. Cieszę się, choć to duże wyzwanie z wielu względów. Zgodziłam się ze względu na osoby zranione przez ludzi Kościoła, którego - pomimo że nie jest to obecnie łatwe - czuję się częścią. Chcę być ich głosem. Wielką siłą jest dla mnie zaufanie mojego środowiska. O moich konkretnych zadaniach powiem po powrocie do Polski i spotkaniu z księdzem Prymasem i współpracownikami - mówi w rozmowie z KAI Marta Titaniec.

We wrześniu bieżącego roku Marta Titaniec była Syrii w Aleppo, gdzie Klub Inteligencji Katolickiej przygotowuje kolejny projekt pomocy mieszkańcom miasta. Będzie on dotyczył uruchomienia własnej działalności, by mieszkańcy Syrii sami mogli zarabiać na życie. Obecnie jest na Donbasie, gdzie realizuje projekt finansowany z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego celem jest utworzenie struktury pomocowej na terenie przyfrontowym, opartej na zaktywizowanych mieszkańcach regionu, którzy będą świadczyć usługi socjalne osobom wymagającym opieki.

Marta Titaniec studiowała romanistykę w Zielonej Górze oraz politologię w Warszawie.

Jest członkinią zarządu warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, gdzie kieruje projektami pomocy humanitarnej. Pomocą humanitarną zajmuje się od 10 lat, jest prezeską Fundacji Most Solidarności (mostsolidarnosci.org).

W latach 2010-2018 była kierowniczką działu projektów zagranicznych w Caritas Polska.

Wraz z ks. Marianem Suboczem jest współautorką realizowanego do dziś największego polskiego programu skierowanego do syryjskich rodzin "Rodzina Rodzinie".

Zrealizowała ponad 40 dużych projektów humanitarnych i rozwojowych, finansowanych przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz projektów crowdfundingowych na Bliskim Wschodzie, Ukrainie, Białorusi, w Azji Południowej i w Afryce. Od 2012 r. prowadziła i wizytowała liczne projekty pomocy na rzecz uchodźców i ofiar wojny syryjskiej i irackiej, w tym w Jordanii, Libanie, Iraku i w Syrii. Przygotowywała programy pomocy na Haiti, Sri Lance, Nepalu oraz w wielu krajach afrykańskich.

Była przewodniczącą Komitetu Organizacyjnego X i XI Zjazdu Gnieźnieńskiego i jest wiceprezesem Fundacji Św. Wojciecha-Adalberta w Gnieźnie. Prymas Wojciech Polak w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że zwłaszcza przy okazji tej działalności Marty Titaniec miał możliwość osobiście przekonać się o jej kompetencjach i profesjonalizmie.

Od 2000 r. jest sekretarz generalną Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów.

Jest również członkinią Zespołu Laboratorium „Więzi” oraz autorką kwartalnika "Więź", a także członkinią Rady Programowej Fundacji Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego.

Współinicjowała projekt "Zranieni w Kościele", w którym udziela się również jako asystentka dyżuru, spotykając się osobiście z pokrzywdzonymi. We wtorki od 19:00 do 22:00 pod nr. tel. 0 800 280 900 osoby, które były wykorzystywane seksualnie, mogą uzyskać profesjonalną pomoc (więcej informacji na stronie zranieni.info)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na wystawie „100 żłóbków”

2019-12-09 21:45

pb / Rzym (KAI)

Papież Franciszek obejrzał dziś po południu wystawę „100 żłóbków”, otwartą 8 grudnia w Sali Piusa X w pobliżu Watykanu. Po podpisaniu 1 grudnia w Greccio listu apostolskiego „Admirabile signum” dał w ten sposób kolejny znak swej dbałości o tę tradycję wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Papieżowi towarzyszył przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella, który przedstawiał Ojcu Świętemu kolejne dzieła. Franciszek indywidualnie witał się z twórcami żłóbków, towarzyszącymi im artystami i ich rodzinami. Na koniec wspólnie z nimi odmówił modlitwę i udzielił im błogosławieństwa.

W czasie trwającej 45 minut papieskiej wizyty chór kameralny Kodály z Budapesztu śpiewał pieśni bożonarodzeniowe.

Wystawa powstała z inicjatywy Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Jest na niej ponad 130 szopek z 30 krajów. Współorganizatorem ekspozycji, którą można zwiedzać za darmo do 12 stycznia, jest ambasada Węgier przy Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem