Reklama

Kana Młodych na start

2018-03-21 09:42

Karolina Mysłek
Edycja częstochowska 12/2018, str. III

Magdalena Pijewska/Niedziela

Kana Młodych, czyli Międzywspólnotowa Formacja Młodych. – Chodzi o to, żeby zjednoczyć wszystkie ruchy i wspólnoty młodzieżowe działające w naszej archidiecezji i skierować ich pracę duszpasterską i ewangelizacyjną na parafie – tłumaczy bp Andrzej Przybylski. – I stąd była potrzeba stworzenia jednolitego programu, który wykonają animatorzy, księża, moderatorzy, asystenci wspólnot zaangażowanych w to dzieło, z myślą o parafii i o tym, żeby przynajmniej dwóch młodych ludzi z parafii przeszkolić, poddać formacji, by później wrócili do parafii i byli zaczynem budowy nowych wspólnot albo umocnieniem tych, które już istnieją.

Skąd inspiracje?

2018 rok w Kościele jest bogaty w wydarzenia związane z młodzieżą. Po pierwsze – październikowy synod biskupów, który będzie obradował wokół tematu „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. Po drugie – w Kościele w Polsce trwa Rok św. Stanisława Kostki, patrona dzieci i młodzieży. I po trzecie – żyjąc wciąż jeszcze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie, przygotowujemy się do kolejnych, tym razem w Panamie. – I te trzy wydarzenia w Kościele – wyjaśnia ks. Adam Polak, duszpasterz młodzieży archidiecezji częstochowskiej – motywowały Księdza Biskupa i duszpasterzy młodzieży w diecezji do tego, żeby stworzyć spójny program, który miałby na celu przede wszystkim ożywienie wspólnot diecezjalnych, czyli tej rzeczywistości w parafiach, która jest przeznaczona dla młodzieży, a której jeszcze w wielu parafiach nie ma.

Jak to zrobić?

Księża proboszczowie i wikariusze mieli wyłowić z każdej parafii po minimum dwie osoby. Dlczego dwie? – To metoda ewangeliczna – tłumaczy Biskup Andrzej. – Pan Jezus wysyłał po dwóch, formował ich i kazał im iść, tworzyć zapewne wspólnoty i szerzyć Ewangelię. Bardzo ważne w tym programie jest to, że tam, gdzie wydaje się, że już zanikło duszpasterstwo młodych, wspólnoty, stworzyć zaczyn. To program na razie przewidziany na rok dla przebudzenia.

Reklama

A konkretnie – to sześć spotkań ewangelizacyjnych od kwietnia do listopada osnutych wokół tematów Bożej miłości, grzechu, zbawienia, nawrócenia. Najpierw ich uczestnicy sami muszą doświadczyć Bożej miłości, żeby potem stać się świadkiem. Później dostaną konkretną dawkę wiedzy: jaki powinien być ewangelizator i lider, jak budować wspólnotę katolicką w parafii. Wszystko zakończy się 24 listopada, w wigilię uroczystości Chrystusa Króla spotkaniem dla młodych naszej archidiecezji z koncertem, modlitwą i adoracją. Wtedy też dwójki ewangelizacyjne zostaną posłane do posług duszpasterskich w parafiach – by pomagać proboszczowi w animowaniu spotkań z młodymi, tworzyć środowiska wzrostu dla ludzi młodych.

Kto?

W MFM są zaangażowane największe ruchy i wspólnoty naszej archidiecezji: Szkoła Nowej Ewangelizacji, Ruch Światło-Życie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i Wspólnota Przymierza Rodzin MAMRE. – Będzie to bardzo ożywcze również dla nich samych – przekonuje odpowiedzialny za program ks. Adam.

– Jako wspólnoty będą musiały wyjść ze swoich czasem skostniałych struktur, w których tkwią długie lata, i poszukać nowych sposobów ewangelizacji.

Dzięki nim te dwie młode osoby wydelegowane przez proboszcza nie będą zostawione same sobie, ale zaproszone na drogę do poszczególnych wspólnot. – Będą mogły zobaczyć, że tak naprawdę trudno jest być chrześcijaninem bez wspólnoty – kontynuuje ks. Polak. – Tam doświadcza się relacji z innymi ludźmi, wiary. Musi być miejsce wzrostu. To przestrzeń, do której zostaną zaproszeni.

Spotkania będą się odbywały w czterech miejscach naszej diecezji: w Zawierciu, Radomsku, Wieluniu i Częstochowie. Różne wspólnoty w różnych miejscach. Chodzi o danie doświadczenia całościowego, różnorodności głoszenia, charyzmatów.

Jakie cele?

– Celem naszym jest to, żeby podciągnąć młodzież w górę, dać im inną perspektywę patrzenia, pokazać zupełnie inną rzeczywistość. W młodych ludziach tkwi niesamowity potencjał, który cały czas odkrywam, pracując w duszpasterstwie młodzieży od czterech lat – mówi ks. Adam. – Nasz cel programu to odkrycie tego potencjału, pokazanie, że ich zdanie jest ważne, może nas inspirować, popychać do czegoś dobrego. Poza tym młodzież z potencjałem jest często przygaszona przez okoliczności życia i pęd; ale też trochę z naszej winy, winy duszpasterzy, struktur Kościoła, mogą czuć się stłamszeni, przygaszeni tym, że nie ma dla nich przestrzeni. Teraz te trzy rzeczywistości muszą się spotkać – potencjał młodych, ich lęki i często nasze skostnienie w Kościele. Myślę też, że musimy skończyć z myśleniem o duszpasterstwie masowym. To nie znaczy, że mamy nie docierać do mas, ale one same do nas nie przyjdą. Wydaje mi się, że nowa ewangelizacja polega na tym, żeby łowić tych, którzy są w Kościele, ale nie mają wystarczającej odwagi, żeby świadczyć. Oni na pewno będą bardziej wiarygodni dla swoich rówieśników.

Więcej o Międzywspólnotowej Formacji Młodych na: www.kanamlodych.pl .

Tagi:
młodzi projekt

Reklama

Wotum wdzięczności za archidiecezję

2019-07-03 08:41

Paulina Fryszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2019, str. I

Papieskie Dzieła Misyjne Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej ogłosiły nowy projekt misyjny. Jest nim wotum wdzięczności za zbliżające się 50-lecie istnienia diecezji szczecińsko-kamieńskiej w postaci wybudowania szkoły i kościoła na Madagaskarze (misja Befasy, na terenie obszaru Misokitsy)

Paulina Fryszka
Te dzieci potrzebują naszej pomocy

O szczegółach projektu rozmawiano na spotkaniu księży dziekanów z udziałem księży biskupów. Jak zaznaczył ks. dr Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji, wspomożemy tym projektem ojców oblatów, którzy już od 30 lat posługują wśród ubogich w Afryce. Będzie to dar naszego serca, a jednocześnie przywrócenie godności dzieciom, którzy żyją w Kościele pierwszej ewangelizacji – zaznaczył.

Powiedział również, że tytuł kościoła będzie związany z główną patronką naszej archidiecezji – Matką Kościoła i Jej ten dar dedykujemy. Konsekracja kościoła i otwarcie budynku szkoły planowane są za dwa lata.

To wielkie wyzwanie, ale i też odpowiedni czas, by wspomóc i podzielić się dobrem, które przed laty sami otrzymaliśmy od innych krajów. Projekt kościoła i szkoły i ich kosztorys przedstawił o. Marek Ochlak, posługujący 24 lata na Madagaskarze. Misjonarz spotkał się również z klerykami Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Dar serca na ten cel można złożyć na konto misyjne diecezjalnej Fundacji Szczecińskiej, która obsługuje wszystkie rozliczenia finansowe Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Na poniższy rachunek bankowy należy dokonywać także wszystkich innych wpłat dotyczących dzieł misyjnych archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej (np. adopcja uczniów z Kipsing lub sierociniec w Wambie). Rachunek do wpłat złotówkowych: 18 1750 0012 0000 0000 2691 4078 z dopiskiem: budowa szkoły i kościoła na Madagaskarze, Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Fundacja SZCZECIŃSKA, ul. Królowej Korony Polskiej 28E, 70-485 Szczecin. Szczegóły: www.szczecinska.eu/misje

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na świecie jest obecnie co najmniej 272 mln migrantów – dane ONZ

2019-09-18 20:43

kg (KAI/OR) / Nowy Jork

Organizacja Narodów Zjednoczonych ocenia, że w 2019 r. na świecie było ponad 272 mln migrantów, przy czym liczba ta rośnie w ostatnich latach szybciej niż mieszkańców Ziemi. Dane te zawiera doroczny raport Departamentu ONZ do Spraw Gospodarczych i Społecznych (DESA). Według niego od 2010 r. przybyło 51 mln migrantów. Liczby te opierają się na krajowych statystykach oficjalnych dotyczących osób urodzonych za granicą lub cudzoziemców, uzyskanych na podstawie spisów ludności.

AFPPHOTO/NIKOLAY DOYCHINOV/East News

Migranci stanowią dziś ok. 3,5 proc. ludności świata, podczas gdy w 2000 r. wskaźnik ten wynosił 2,8 proc. Liczba uchodźców lub proszących o azyl zwiększyła się w latach 2010-17 o 13 milionów.

W 2019 r. najwięcej migrantów międzynarodowych przyjęła Europa: 82 mln, następnie Ameryka Północna (głównie USA) – 59 mln oraz Afryka Północna i Azja Zachodnia – 49 mln.

"Dane te mają podstawowe znaczenie dla zrozumienia kluczowej roli migrantów i migracji w rozwoju krajów zarówno ich pochodzenia, jak i docelowych" – powiedział podsekretarz ONZ ds. DESA Liu Zhenmin. Jego zdaniem "ułatwienie form migracji oraz uregulowanego, uporządkowanego i odpowiedzialnego poruszania się ludności przyczyni się od osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju".

Połowa ogółu migrantów międzynarodowych mieszka w 10 krajach ze Stanami Zjednoczonymi na czele – żyje ich tam 51 mln), czyli 19 proc. ich globalnej liczby, na drugim miejscu są Niemcy i Arabia Saudyjska – po 13 mln, a następnie Rosja – 12, Wielka Brytania – 10, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 9, Francja, Kanada i Australia – po 8 i Włochy – 6 mln migrantów.

Jedną trzecią wszystkich migrantów międzynarodowych stanowią przybysze tylko z 10 krajów z Indiami na czele – aż 18 mln ich obywateli żyje poza granicami swego kraju.

Światowy Dzień Uchodźcy obchodzony jest co roku od 2001 roku 20 czerwca i został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 4 grudnia 2000 dla upamiętnienia odwag i siły tej grupy ludzi na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem