Reklama

Biłgoraj wspiera akcje Caritas

2018-03-21 09:42

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2018, str. II

Joanna Ferens
Biłgorajscy wolontariusze

W czasie Wielkiego Postu Caritas Polska organizuje dwie akcje, w które może się włączyć każdy z nas. Należą do nich „Jałmużna Wielkopostna” oraz „Tak. Pomagam!”, dzięki którym można wesprzeć tych najbardziej potrzebujących i sprawić, aby ich życie stało się lepsze, szczególnie w czasie Świąt Wielkanocnych.

Komu pomagają

Ogólnopolska akcja Caritas „Jałmużna Wielkopostna” trwa w tym roku od 14 lutego, czyli od początku Wielkiego Postu i jest to już jej 23. edycja. W tym roku jest to szczególny „Dar Juniora dla Seniora”, mający na celu wsparcie osób starszych i, jak podkreślają organizatorzy, „celem jest zwrócenie uwagi społecznej i konkretnych ludzi, szczególnie dzieci, na los osób chorych i starszych oraz konkretna pomoc na ich rzecz. To także szczególne wezwanie do zainteresowania potrzebującymi, będącymi tuż obok nas, których w natłoku codziennych spraw tak często nie zauważamy”. Podczas trwania akcji młodzi wolontariusze Szkolnych Kół Caritas zbierają wśród rówieśników i rodzin do tzw. skarbonek miłosierdzia drobne kwoty, będące wyrazem ich własnego wyrzeczenia dla drugiego człowieka.W akcję aktywnie włącza się również Caritas w regionie biłgorajskim.

Koordynator Caritas rejonu biłgorajskiego Mirosław Kita wyjaśnia, że biuro Caritas w Biłgoraju ma wielu podopiecznych, których wspiera na miarę możliwości. – Mamy wód nich sporą liczbę osób starszych, którzy mają bardzo różne potrzeby. Niektórzy są schorowani, nie mają środków finansowych na podstawowe środki do życia. Nie tak dawno dotarliśmy do jednego domu, gdzie mieszka dwoje staruszków, i jak się okazało, nie mają w domu prądu. Nie do pomyślenia jest, że w dzisiejszych czasach są jeszcze ludzie, którzy wieczorem zapalają świeczki. Dzięki ludziom dobrej woli objęliśmy tych ludzi patronatem i postaramy się pomóc na wszelkie możliwe sposoby. Planujemy kupić odzież, środki czystości i opał – podkreślił.

Reklama

Formy pomocy

Jałmużnę Wielkopostną można również wesprzeć przez wysłanie SMS-a z hasłem POMAGAM pod numer 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT) lub dokonując wpłaty do tzw. Wirtualnej Skarbonki, czyli na konto Caritas Polska z dopiskiem Jałmużna Wielkopostna.

W całej Polsce odbyła się również XIV edycja zbiórki żywności „Tak. Pomagam!”, organizowanej przez Caritas Polska. Także wolontariusze ze Szkolnych Kół Caritas rejonu biłgorajskiego włączyli się w akcję i w dniach 9-10 marca zbierali żywności w wyznaczonych sklepach powiatu biłgorajskiego. O przedsięwzięciu informuje nas Mirosław Kita. – Jest to akcja, w którą nasi wolontariusze mogą się w pełni i całym sercem zaangażować. Jest to czas bardzo radosny, gdyż ubierają się w czerwone koszulki, mają profesjonalne identyfikatory i spotykają się z ludźmi. Cieszą się, gdy mają uzbierany cały kosz produktów, cieszą się, gdy później robią paczki i rozwożą je do osób potrzebujących. Nigdy nie trzeba ich prosić o zaangażowanie, zawsze chętnie się zgłaszają. Nie jest to tylko gest chrześcijańskiego miłosierdzia i solidarności z potrzebującymi, ale także szkoła wychowania młodego pokolenia, zaangażowania w życie lokalnej społeczności, uwrażliwienie na potrzeby biednych, a także wyraz współdziałania z samorządami w trosce o najbardziej potrzebujących – wskazał.

Zebrane produkty trafią do najbardziej potrzebujących zarówno ze szkół, w których działają Szkolne Koła Caritas, jak i do osób zgłaszających się do biłgorajskiego biura Caritas. W tym roku w rejonie biłgorajskim do akcji włączyło się czternaście Szkolnych Kół Caritas, co daje liczbę ponad czterystu wolontariuszy.

Młodzi z sercem

Opiekunem SKC w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju jest Aleksandra Kawa, która wyjaśnia swoje motywacje zaangażowania w akcję. – Jako Szkolne Koło Caritas Katolickiego Liceum chcemy nieść pomoc najbardziej potrzebującym, a w tym roku szczególnie osobom starszym. Mnie, jako opiekunowi, najbardziej zależy na tym, aby uwrażliwiać młodych ludzi na cierpienie innych, aby dostrzegali osoby potrzebujące pomocy. Akcje Caritas są niezwykłe, pokazują, ile serca i dobra jest w naszym społeczeństwie, wbrew temu, co mówi współczesny świat. Bardzo się cieszę, że mogę wraz z moimi wolontariuszami nieść pomoc, a także przyczyniać się do dobrego wychowania młodego pokolenia.

Tagi:
Caritas

Reklama

Caritas pomaga na Bahamach: wiele miejsc zrównanych z ziemią

2019-09-13 16:29

vaticannews.va / Nassau (KAI)

Dziesiątki tysięcy ludzi na Bahamach całkowicie uzależnionych jest od pomocy humanitarnej, o wielu tysiącach wciąż nie ma wieści, niektóre regiony wysp praktycznie zostały zrównane z ziemią. To wciąż prowizoryczny bilans strat, jakie przyniósł ze sobą huragan Dorian. Wspólnota międzynarodowa, wśród niej także Caritas Internationalis, mobilizuje się, aby pomóc potrzebującym.

wPolityce.pl / Twitter
Huragan Dorian pustoszy Bahamy

Na wyspach, przez które przeszedł huragan, obecne są już grupy wolontariuszy, które nie tylko rozdzielają najpotrzebniejsze wsparcie, ale także przygotowują program długofalowej pomocy.

- Sytuacja jest bardzo niepokojąca, gdyż wyspy, które znalazły się w centrum działania huraganu Dorian, prawie zostały zrównane z ziemią. Wciąż są tysiące ludzi, o których nie ma żadnych informacji i oni mogą okazać się ofiarami huraganu – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato z Caritas Włoch.

Beccegato zwraca uwagę, że na Bahamach 70 tys. ludzi potrzebuje wszystkiego, są całkowicie uzależnieni od pomocy humanitarnej. Ponadto istnieje scenariusz, który mówi, że duża część mieszkańców wysp będzie musiała je opuścić, co może spowodować poważny kryzys demograficzny całego narodu.

"Trzeba także pamiętać, że obszary najbardziej dotknięte skutkami huraganu zamieszkiwali ludzie najbiedniejsi. Wśród nich wielu imigrantów z Haiti, którzy mieszkali w prowizorycznych barakach, w bardzo trudnych warunkach, w ogromnej biedzie. Tak więc jeszcze raz najwyższą cenę w katastrofie płacą najbiedniejsi, najbardziej zapomniani. Dlatego apelujemy do wszystkich o długofalową solidarność, gdyż trzeba odbudować całe obszary tych wysp" - mówi pracownik włoskiej Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Nalaskowski wraca do pracy akademickiej

2019-09-18 18:53

UMK, maj / Toruń (KAI)

Rektor UMK w Toruniu, prof. dr hab. Andrzej Tretyn, spotkał się dziś z zawieszonym w swych obowiązkach prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim. Rektor przywrócił prof. Nalaskowskiego do pracy akademickiej, polecając mu jednocześnie większą roztropność w formułowaniu tekstów publicystycznych.

Praca własna / Wikipedia
prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski

Rektor prof. dr hab. Andrzej Tretyn spotkał się w środę 18 września 2019 roku z prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim - czytamy w komunikacie na stronie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rozmowa koncentrowała się na kwestiach dotyczących dobra Uniwersytetu i jego pracowników. Prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski wyraził poparcie dla odwołania, złożonego przez swojego pełnomocnika, od decyzji z dnia 11 września 2019 roku o zawieszeniu w obowiązkach nauczyciela akademickiego na trzy miesiące.

Rektor podjął decyzję o uwzględnieniu odwołania, jednocześnie polecając prof. Nalaskowskiemu większą roztropność w formułowaniu swoich tekstów publicystycznych.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie będzie kontynuowane.

Przypomnijmy, że 11 września br. prof. Aleksander Nalaskowski został przez rektora zawieszony na 3 miesiące w obowiązkach nauczycela akademickiego za felieton zatytułowany „Wędrowni gwałciciele”, który ukazał się w tygodniku „Sieci” 26 sierpnia br. Tekst wyraża ostre, krytyczne opinie o działaniach środowisk LGBT+.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem