Reklama

Wiadomości

„Ocaleni” w Telewizji Polskiej

Doświadczyli piekła nałogu i długo walczyli, by się z niego wydostać. Teraz o swoich zmaganiach opowiadają w nowym programie Rafała Porzezińskiego

Niedziela Ogólnopolska 14/2018, str. 51

[ TEMATY ]

telewizja

telewizja

Archiwum programu „Ocaleni”

Goście programu „Ocaleni” Rafałowi Porzezińskiemu opowiadają historie swojego życia

Program „Ocaleni” w TVP 1 opowiada o losach ludzi, którzy dotknęli dna, ale wyszli na prostą, czują się „ocaleni”. Teraz przed uzależnieniem chcą ostrzec innych. – Program powstał po to, żeby nieść nadzieję tym, którzy cierpią i szukają pomocy, niezależnie od tego, czy sami są uzależnieni, czy cierpią z powodu uzależnienia bliskich osób – mówi „Niedzieli” Rafał Porzeziński. „Ocaleni” to wyjątkowy program, pokazujący nie tylko historie bohaterów, którym udało się wyjść z piekła. Każdy odcinek to felietony reporterskie, opinia terapeutów i głos dla publiczności.

Widzowie pod wrażeniem

O tym, że przez 30 lat brakowało w telewizji programu, który kompleksowo podejmuje tematykę uzależnień i daje nadzieję, świadczą komentarze widzów po emisji premierowego odcinka „Ocalonych”.

Gościem Rafała Porzezińskiego był wówczas Andrzej Sowa. Kiedyś jego życie to alkohol, heroina, przemoc... Daleki od Boga, bliski śmierci. Dziś to wierzący mąż i ojciec trójki dzieci, który zajmuje się profilaktyką uzależnień młodzieży. „Niesamowita, straszna historia, a zarazem piękna, że udało się z pomocą Bożą z tego wyjść” – napisała na Facebooku Pola Piotrowska. „Program bardzo potrzebny, nie rozumiem tylko, dlaczego emisja jest tak późno, i to w tygodniu – kto będzie o tej godzinie go oglądał? Uważam, że powinna go oglądać również niepełnoletnia część widzów” – zwrócił uwagę Tomek Kemot.

Reklama

Nie tylko alkoholizm

Wśród Polaków alkoholizm to jedno z najbardziej popularnych uzależnień. – Często wydaje nam się, że to jakaś patologia. Tymczasem alkoholizm to choroba, która znakomicie się rozwija w polskim społeczeństwie. Chcemy, aby osoby oglądające program poczuły się bezpieczne i uświadomiły sobie, że uzależnienie można leczyć – tłumaczy Rafał Porzeziński, który od marca 2016 r. na antenie Radiowej Jedynki prowadzi audycję „Twarzą w twarz – Ocaleni”. W rozmowie z „Niedzielą” zapewnia, że zarówno program w TVP, jak i audycję w Polskim Radiu będzie prowadzić dotąd, dopóki będzie taka wola dyrektorów mediów publicznych. „Ocaleni” na antenie Telewizji Polskiej opowiadają nie tylko o problemie alkoholizmu, ale także o uzależnieniu od narkotyków, hazardu czy o pracoholizmie. – Poważne spustoszenie w psychice wywołuje też coraz częściej występujące uzależnienie od pornografii. W jednym z odcinków przedstawiamy badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, według których w Polsce do 12. roku życia pierwszy kontakt z pornografią ma za sobą 61 proc. chłopców i 42 proc. dziewcząt. Ponad połowa chłopców w polskich gimnazjach ma regularny kontakt z pornografią od kilku do kilkudziesięciu razy w miesiącu. A zbyt łatwy dostęp do pornografii dostrzega w gimnazjach 93 proc. dziewczynek i 80 proc. chłopców – mówi Rafał Porzeziński.

Wśród gości są osoby, które same przeszły proces „ocalenia”. Doświadczyły upadku i powrotu do wolności dzięki realizowanemu w życiu Programowi 12 Kroków, który pomaga wyjść z uzależnienia i prowadzi do pełni człowieczeństwa.

Pomoc terapeutów

Program Rafała Porzezińskiego pokazuje, że uzależnieni i ich bliscy nie są osamotnieni w swoich problemach. W premierowym odcinku „Ocalonych” psychoterapeutka uzależnień Hanna Ostrowska-Biskot wspominała, że w latach 80., gdy na antenie TVP był emitowany program Halszki Wasilewskiej „Wódko, pozwól żyć”, po jego obejrzeniu wiele osób decydowało się podjąć terapię.

Program wpisuje się więc doskonale w misję mediów publicznych, bo wskazuje, gdzie szukać pomocy. Planowany jest dyżur telefoniczny, w czasie którego eksperci będą służyć poradami. Widzowie mogą się z nimi kontaktować także mailowo. – Zabiegałem o to przez kilka lat podczas prowadzenia audycji radiowych i telewizyjnych, aby ludzie przestali się wstydzić tego, że są chorzy lub że na te choroby cierpią ich bliscy – mówi prowadzący „Ocalonych”. – Ogromna rzesza osób współuzależnionych nie wie, jak ma postępować ze swoimi bliskim. Chcemy obalić stereotyp, jakoby miłość do osoby uzależnionej była wspieraniem jej w nałogu. Pijącemu, ćpającemu czy uprawiającemu hazard współmieszkańcowi powinniśmy w pierwszej kolejności wyznaczyć solidne granice, które sprawią, że nie będziemy ponosić konsekwencji jego działań.

Premiera „Ocalonych” ma miejsce w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a przecież walka z uzależnieniami jest bardzo podobna, bo również prowadzi do wolności. Problem uzależnień w XXI wieku dotyczy w różnym stopniu niemal każdego, dlatego historie „Ocalonych” powinny docierać do jak największej liczby widzów. – Tematyka, którą się zajmujemy, to właśnie odzyskiwanie własnej niepodległości stawania się – jak mówi ks. Marek Dziewiecki – najpiękniejszą wersją samego siebie. A tytułowi „Ocaleni” są dowodem na to, że wyjście z piekła jest możliwe, jeśli poszukująca pomocy osoba wykaże się osobistą walką – zauważa Rafał Porzeziński.

2018-04-04 10:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przekaz wiary

Niedziela rzeszowska 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

media

telewizja

telewizja

Rzeszów

Archiwum ks. Józefa Brzostowskiego

Rzeszowska ekipa telewizyjna w Watykanie

O roli mediów regionalnych z ks. Józefem Brzostowskim, autorem programu „Magazyn Katolicki” w Telewizji Rzeszów, rozmawia Irena Markowicz

Irena Markowicz: W jaki sposób są obecnie realizowane założenia programowe regionalnej Redakcji Programów Katolickich?

Ks. Józef Brzostowski: Magazyn Katolicki ukazuje się w Telewizji Rzeszów od 26 lat. Premierowe wydania są emitowane w piątki. Staramy się łączyć ludzi i promować piękne wartości. Przygotowujemy też materiały do programów ogólnopolskich, przeważnie na tematy bardzo ważnych wydarzeń ekumenicznych jak na przykład Święta Jordanu. Założeniem programu katolickiego jest też promowanie miejsc, osób pozytywnie oddziałujących w swoim środowisku, w miejscu pracy, w szkole. Ostatnio, z okazji zbliżającej się beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego przygotowaliśmy bardzo piękny, jak wydaje mi się, film dokumentalny, noszący tytuł „Prymas Tysiąclecia”. Występują w nim ostatni świadkowie, pamiętający uwięzionego Prymasa w Komańczy, w tym dwie panie, które były wtedy dziećmi. One i ich koleżanki były obdarowywane słodyczami, na które w domu, z powodu biedy, nie wystarczało pieniędzy. W ten sposób dzieci zapamiętały na zawsze dobroć i życzliwość Prymasa. Natomiast ks. Bronisław, ostatni osobisty sekretarz Księdza Prymasa, przez kilkanaście lat pełniący tę funkcję, opowiadał o swoim zdziwieniu, kiedy kardynał klękał i całował po zakończonej Eucharystii ręce zwykłego, parafialnego księdza, wyjaśniając później, że w ten sposób wyraża szacunek dla kapłańskich konsekrowanych dłoni, dzięki którym w czasie Mszy św. sprowadzany jest na ołtarz Chrystus. Film przygotowaliśmy z dużym wyprzedzeniem, aby w ten sposób zachęcić wiernych do udziału w beatyfikacji. Jego podsumowaniem mogą być słowa kard. Kazimierza Nycza podkreślającego bardzo wyraźnie zasługi Prymasa dla suwerenności Polski, dla Solidarności i wyboru papieża Polaka. Niezłomny kardynał okazał się mężem stanu, ojcem opatrznościowym i współtwórcą polskiej suwerenności.

Lata pracy w redakcji programu to także medialne obsługi ważnych wydarzeń, związanych z historią Kościoła i pontyfikatów…

Tych wydarzeń na światową skalę było sporo. Ale przypominam sobie nasz pierwszy, daleki wyjazd na Syberię, do Angarska i Czity, gdzie pracują siostry służebniczki ze Starej Wsi. Tam nadal żyje kolejne już pokolenie polskich zesłańców, potomków tych, którzy pozostali tam na zawsze, gdyż nie przeżyli mrozów i głodu. Polskie zakonnice opiekują się dziećmi ulicy, które żyją w kanałach ulicznych i są zdane na siebie. Można powiedzieć, że jest to pokolenie dzieci straconych. W rozmaity sposób zdobywają narkotyki, a te, których na to nie stać, kupują albo kradną na targowiskach klej butapren i nim się odurzają. Ta praktyka szybko prowadzi do ich śmierci. Na miejscowym cmentarzu jedna czwarta mogił kryje ludzi bardzo młodych, kilkunastoletnich i nieco starszych. Wielu z nich to ofiary mafii narkotykowych. Trzeba przyznać, że praca tych sióstr jest piękna. Codziennie przez ich dwa syberyjskie domy przewija się około setki porzuconych i osieroconych dzieci. Siostry wykonują proste czynności pielęgnacyjne: myją, karmią, obcinają paznokcie, walczą z wszawicą, różnymi chorobami skórnymi. Te dzieciaki na moją prośbę przyniosły pamiątki po polskich zesłańcach. Wzruszające było oglądać dawne ryngrafy z Matką Bożą Częstochowską, poszarpane, często pożółkłe ze starości, modlitewniki w języku polskim i oczywiście elementarz Falskiego. Tych śladów polskości jest tam naprawdę dużo.

Rzeszów leży niedaleko Lwowa i wzajemnych relacji jest wiele, również na płaszczyźnie religijnej.

Często jesteśmy we Lwowie, uczestniczymy w różnych uroczystościach. Z Podkarpacia też pochodzi abp Mieczysław Mokrzycki, były sekretarz św. Jana Pawła II. Poza tym, co roku w czerwcu wyrusza z Rzeszowa piesza pielgrzymka do Lwowa. Zawsze staramy się rejestrować to wydarzenie. Ostatnio filmowaliśmy miejsca w okolicach Lwowa, gdzie w czasie wojny polsko-bolszewickiej walczyli i zginęli polscy bohaterowie, młodzi gimnazjaliści z Jasła. Sześciu spoczęło na tamtejszej ziemi i co roku licealiści z rodzinnego miasta przyjeżdżają na ich zbiorową mogiłę ze swoim księdzem katechetą. Jest odprawiana Msza św., młodzież składa wiązanki kwiatów, zapala znicze. To piękna postawa i lekcja patriotyzmu.

Na wybranych zdjęciach leżących w czasie naszej rozmowy na stole są też Rzym i Jerozolima…

W Rzymie byliśmy wielokrotnie. Za pierwszym razem było to jeszcze za życia naszego Papieża. Nagrywaliśmy audiencję ogólną, a później pojechaliśmy do Loreto. Tam było Europejskie Spotkanie Młodych, a w tym samym czasie na Bałkanach trwała wojna. W programie było łączenie na żywo Loreto z Sarajewem. Tamtejszy biskup z młodymi ludźmi był w bunkrze. W kamerze, na zbliżeniu św. Jan Paweł II patrzył ze wzruszeniem na tych ludzi i po raz pierwszy widzieliśmy łzy Papieża. W czasie tego wyjazdu na naszej telewizyjnej kamerze usiadł gołąb i zauważyli to reporterzy z innych mediów. Fotografie z logo TVP ukazały się w wielu gazetach.

Jerozolima to także wyjątkowe miejsce. W Internecie można zobaczyć film redakcji rzeszowskiej z sekwencją zamykania drzwi Bazyliki Grobu Pańskiego...

Oczywiście, ta ceremonia trwa od wieków. Klucze do bazyliki ma rodzina muzułmańska. W rytuale podawania i zabierania drabiny dostawianej do wysoko umieszczonego zamka w drzwiach, niczego nie można zmienić. Codziennie o tej samej godzinie, skoro świt, brama jest otwierana i wieczorem zamykana. Poza tym rygorystycznie są przestrzegane miejsca i czas nabożeństw różnych obrządków wewnątrz bazyliki.

Tegoroczne Wrocławskie Spotkanie Młodych Wspólnoty Taizé to już przeszłość, co planuje redakcja w najbliższym czasie?

Planujemy, by na tegoroczną Wielkanoc zrealizować film o Ostrej Bramie w Wilnie i o tym, jak mieszkający tam Polacy kultywują tradycje i przeżywają święta Zmartwychwstania Pańskiego.

CZYTAJ DALEJ

Dzień, który zamknął kartę w historii Kościoła.

2020-02-28 16:45

[ TEMATY ]

papież

Benedykt XVI

Castel Gandolfo

Grzegorz Gałązka

28 lutego był ostatnim dniem pontyfikatu Benedykta XVI.

Dokładnie siedem lat temu, 28 lutego 2013 r., Benedykt XVI przestał być biskupem Rzymu.
Tamtego historycznego dnia przebywał już z dala od Watykanu, w Pałacu w Castel Gandolfo.

Przed godziną 20,00 pojawił się po raz ostatni na balkonie Pałacu Apostolskiego, by pozdrowić wiernych, którzy licznie zgromadzili się na placu miasteczka.

Oto ostatnie słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI jako urzędującego Papieża: "Wiecie, że mój dzisiejszy dzień jest inny niż poprzednie. Nie jestem już, to znaczy nie będę już od godziny dwudziestej Papieżem, najwyższym zwierzchnikiem Kościoła katolickiego. Jestem tylko pielgrzymem, który rozpoczyna ostatni etap swej ziemskiej wędrówki. Chciałbym jednak z całego serca, z całej duszy, moją miłością i modlitwą, moją refleksją i wszelkimi siłami wewnętrznymi służyć dobru wspólnemu, dobru Kościoła i ludzkości".

CZYTAJ DALEJ

Co musisz wiedzieć o koronawirusie?

2020-02-28 20:39

[ TEMATY ]

plakat

koronawirus

Główny Inspektorat Sanitarny

Główny Inspektorat Sanitarny

W piątek 28. lutego Główny Inspektorat Saniterny zamieścił na swojej stronie internetowej materiały o koronawirusie SARS-CoV-2.

Są tam różne materiały do pobrania i wydrukowania, między innymi plakat, ulotka i film.

Zobacz także: Co musisz wiedzieć o koronawirusie?

Są też zamieszczone rekomendacje Ministra Edukacji Narodowej dla dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek oświatowych w zakresie profilaktyki zdrowotnej w związku z pojawiającymi się w niektórych krajach przypadkami zachorowań na koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję