Reklama

Wkład Polski w dziedzictwo europejskie

2018-04-25 11:29

Krystyna Czuba
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 20-21

pixabay.com

Historia Polski znaczy wielowiekowy etap zmagań o jej miejsce wśród narodów Europy. Był także „krzyk o prawo do własnego miejsca na mapie Europy” – przez prawie 150 lat rozbiorów Polski. Prymas Stefan Wyszyński napisał: „Największą zbrodnią przeciwko kulturze zachodniej były rozbiory Polski”

Jan Paweł II nazwał Ojczyznę „ziemią szczególnie odpowiedzialnego świadectwa”. Jest to świadectwo wobec krzyża Chrystusa i Jego zmartwychwstania. Jest to świadectwo wiary. A wiarę Polaków widział jako „rzeczywistość tętniącą życiem”. W polskim charyzmacie wiary jest zawierzenie Bogu przez Maryję. Jest to nasza podstawowa misja wobec Europy i świata – mówili św. Jan Paweł II i sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. We współczesnych objawieniach Anioła Stróża Polski, mających imprimatur Kościoła w Polsce, jest powiedziane: „Bóg pragnie uczynić was światłem pośród ciemności, które ogarnęły Europę”. Czy to mistyfikacja? Nie. Bóg wobec każdego człowieka stawia zadania i wymagania. Stawia je również wobec narodów, zwłaszcza ochrzczonych – jako swoich dzieci.

Polska – kraj antyimperialny

Polska nie tylko otrzymała od Europy cywilizację i kulturę chrześcijańską, ale też bardzo Europę obdarowała. Polska należy do państw wyznających idee antyimperialne. Już w XII wieku Wincenty Kadłubek przestrzegał przed używaniem przymusu przy nawracaniu na chrześcijaństwo. Postawa afirmująca wolność uwidoczniła się szczególnie na tle historii europejskiej od XV wieku.

Należy przypomnieć, że w Europie Zachodniej w tym czasie wolność sumienia nie istniała nawet w formie projektu. W Polsce było inaczej. Na soborze w Konstancji w 1414 r. wystąpił Paweł Włodkowic, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, i przeciwstawił się Krzyżakom, którzy nawracali na chrześcijaństwo mieczem. Polska odrzuciła krzyżacką zasadę „zdobyczy apostolskiej”. W okresie reformacji w XVI wieku król Polski Zygmunt August wypowiedział znamienne zdanie: „Nie jestem królem waszych sumień”. Polska, w odróżnieniu od krajów Europy Zachodniej, pozostała wierna temu myśleniu i działaniu. Afirmacja wolności sumienia jest dziedzictwem, które nasz kraj wniósł do Europy.

Reklama

Polska nie podbijała krajów, lecz połączyła się z Litwą unią lubelską, a wskutek tej unii weszła w ścisły związek z ludami na linii Lwów – Kijów przez unię brzeską w 1596 r. Narzędziem politycznym były u nas nie przemoc i miecz, ale unia.

Tymczasem ówczesna Europa była silna absolutyzmem, modelem „rządów silnej ręki” i pragmatyzmem politycznym. Polska była „wyspą” na morzu Europy. Ze strony pragmatycznej polski etos polityczny był skazany na porażkę. Ale ze strony wizji chrześcijańskiej był prekursorem. Byliśmy krajem otwartym dla wszystkich – bez względu na różnice etniczne, kulturowe czy religijne. Tę drogę, którą świadomie kroczyła Polska, dostrzegł największy humanista ówczesnych czasów Erazm z Rotterdamu. Nasza historia była historią szacunku dla innych narodów i ludów.

Amerykański pisarz Louis E. van Norman w 1907 r. napisał: „Połączenie w 1569 r. Polski, Litwy i Rusi było pierwszą dobrowolną federacją państw w Europie. Polska była strażniczką wschodnich wrót Europy. Za obronę Europy przed zalewem pogaństwa i barbarzyńców Wschodu Polska nie żądała kontrybucji, wojsk ani pieniędzy. Nie pragnęła wdzięczności. Postępowanie wobec niej Europy jest wobec tego jedną ze zbrodni historycznych”. Należy przypomnieć, że nie było wówczas Polski na mapie.

Polska ukazała Europie szczególne umiłowanie wolności: to rozumienie i umiłowanie wolności każe Polakom walczyć o wolność na wszystkich frontach świata. „Za wolność naszą i waszą” – stało się prawdą, której nie da się wymazać z naszej historii. Szlaki obrony cywilizacji chrześcijańskiej prowadzą przez Legnickie Pole, gdzie osłanialiśmy Europę przed Mongołami, gdzie zginął książę Henryk Pobożny w 1241 r.; prowadzą przez niezliczone miejsca walki z Tatarami i Turkami na przestrzeni wieków. Chrześcijańskiej Europy broniliśmy pod Grunwaldem, Orszą, Kłuszynem, Kircholmem, na stokach Jasnej Góry podczas potopu szwedzkiego. Europy bronił i obronił ją przed islamem król Jan III Sobieski. W 1920 r. Polska obroniła Europę przed bolszewickim komunizmem.

Polska pierwsza w Europie wprowadziła demokratyczną Konstytucję 3 maja. Przypada ona na czas, kiedy europejskie imperializmy dały o sobie znać Europie i światu. W Polsce natomiast myślano, jak tworzyć demokratyczne państwo i wprowadzić nowożytną konstytucję. Choć stało się to w przeddzień upadku naszego państwa, wydarzenie to jednak w jakiejś mierze pracowało na rzecz naszej niepodległości.

Sprawiedliwość społeczna w Polsce była wysoko ceniona. Król Jan Kazimierz ślubował uwolnienie chłopów od pańszczyzny. Za poprawą bytu „warstw niższych” opowiadali się Andrzej Frycz Modrzewski i ks. Piotr Skarga. Nawet pańszczyzna miała u nas łagodniejszy przebieg niż w państwach zachodnich.

Polska Solidarność

Ważnym darem dla Europy była Solidarność, która przyniosła narodom wolność, prawdę o człowieku i „ewangelię pracy”.

„Ewangelia pracy” była dorobkiem benedyktyńskiego myślenia: „Ora et labora” – Módl się i pracuj. Ożyła ona w polskim doświadczeniu lat 80. XX wieku. Została przypomniana godność człowieka, z której wypływają godność ludzkiej pracy, a także idea solidarności międzyludzkiej. Solidarność stała się darem polskiego chrześcijaństwa dla wspólnego europejskiego dziedzictwa. Jej zewnętrznym wyrazem jest upadek komunizmu.

Cyprian K. Norwid napisał: „Czyliż ile razy Polska się porusza, nie daje z siebie czegoś wszystkim kategoriom sił żywotnych w Europie?... Jeżeliby tego nie było – to nie byłoby prawa bytu, to byłaby tylko pretensja do bytu, ale nie proces dziejów”.

Polska walczyła zawsze o wprowadzenie zasad moralnych do życia publicznego, politycznego, międzynarodowego. Nasza myśl polityczna nieustannie zajmowała się zagadnieniem, w jaki sposób wprowadzić etykę chrześcijańską do współżycia narodów. Świadczą o tym nasza filozofia narodowa, nasze poezja i proza. Postęp techniczny łączyliśmy zawsze z moralnością. Świadczą o tym także współczesne wypowiedzi prezydenta RP Andrzeja Dudy w ONZ i premier Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim. Są pełne prawdy i szlachetnej dumy Polaków. Choć Europa i świat uważają, że etyka w życiu politycznym to naiwność i strata czasu, to Polska wciąż woła o zasady moralne, także w relacjach międzynarodowych. Wspierał nas w tym i umacniał święty Papież Polak. Wybór Jana Pawła II na Stolicę Piotrową to również wkład Polski w dzieje chrześcijańskiej Europy. Jest to dar i pogłębienie więzi między Polską a Europą. Papież Polak powtarzał: „Polska jest na swoim miejscu potrzebna Europie i światu”. Był przekonany, że Polska stanowi pomost spotkania w Europie Wschodu z Zachodem. Akcentował jedność słowiańską.

Dziś ta misja nabiera szczególnej aktualności, a nawet szczególnej nadziei. Pojęcie Europy Słowiańskiej, które Jan Paweł II przywołuje w encyklice „Slavorum Apostoli”, wykracza poza zakres etniczny. Oznacza tę część Europy, którą obok Słowian zasiedlają Litwini, Łotysze, Rumuni i Węgrzy. Mówimy tu o jedności na zasadzie doświadczeń historycznych.

W dyskusji o dialogu i jedności Europy prowadzonej przez św. Jana Pawła II z uczonymi naszych czasów F. Ricci napisał: „Wydaje mi się, że jedynym krajem, w którym ta żywa antropologia przetrwała, jest Polska (...). Polska dawała wyraz w epoce postwestfalskiej, że są ideały, dla których warto umierać, co tłumaczy, dlaczego Polska jest krajem tak mało europejskim w postwestfalskim sensie tego słowa. Pozostała ona niejako na zewnątrz owych procesów rozkładowych, które objęły resztę Europy”.

Dziś świadectwo to jest dla nas, Polaków, szczególnym zobowiązaniem wobec Europy.

Tagi:
Unia Europejska Europa Christi

Reklama

Europa Christi na Wigrach

2019-07-20 21:21

Ks. Adam Łosiewski / Wigry

20 lipca 2019 r. w Pokamedulskim Klasztorze w Wigrach odbyła się kolejna ogólnopolska Konferencja w ramach Programu „Niepodległa” i Ruchu „Europa Christi” z udziałem przedstawicieli Akcji Katolickiej Diecezji Ełckiej.

Patronat honorowy objęli: bp Jerzy Mazur, biskup ełcki, Jarosław Zieliński - sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

Konferencja zatytułowana „Wigry – śladami historii” wpisuje się w obchody 20-lecia pobytu w diecezji ełckiej i obchodzonego rok temu 350-lecia ufundowania przez króla Jana II Kazimierza Eremu Wyspy Wigierskiej.

Konferencja odbyła się w Dużej Galerii Domu Królewskiego. Uczestników powitał ks. kan. dr J. Nogowski – proboszcz wigierskiej parafii i prezes Fundacji Wigry PRO. Po nim zabrał głos minister J. Zieliński, który naświetlił aktualny kontekst społeczno-historyczny tego wydarzenia.

Podczas konferencji licznie zgromadzeni słuchacze z Akcji Katolickiej, przedstawiciele parafii oraz wypoczywający w klasztorze duchowni i świeccy wysłuchali sześciu referatów.

Pierwszy wystąpił dr Jarosław Schabieński (IPN) zaprezentował referat „Żołnierze Wyklęci - historia Powstania Sejneńskiego”, w którym na podstawie archiwalnych dokumentów przybliżył fakty dotyczące odzyskania niepodległości przez Suwalszczyznę w 1919 r., a także ukazał bohaterstwo Żołnierzy Wyklętych w walce na tym terenie z nowym okupantem po II wojnie światowej.

Następnym mówcą był ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, pomysłodawca i moderator Ruchu Europa Christi. W referacie pt. „Idea Ruchu Europa Christi i Karta Praw Rodziny” nakreślił główne założenia tej inicjatywy, a także zwrócił uwagę na aktualność Karty Praw Rodziny promulgowanej przez Stolicę Apostolską.

Ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL, przeanalizował obowiązujące po Soborze Watykańskim II zasady relacji Kościół - państwo, jakimi są: zasada pluralizmu społecznego; zasada autonomii, niezależności, wolności i współpracy. Zasady te zostały wpisane do Konstytucji RP i Konkordatu Polskiego i były przedmiotem analizy i wystąpienia Ks. prof. dr hab. Józefa Krukowskiego (PAN), który jako ekspert Episkopatu Polski uczestniczył w negocjacjach zarówno przy uchwalaniu Konstytucji RP jak i Konkordatu zawartego między Polską a Stolicą Apostolską.

Przedmiotem wystąpienia Ks. prof. dr hab. Tadeusza Borutko (UPJPII) była „Wizja zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II”. Prelegent, analizując nauczanie papieskie dotyczące Europy, wskazał jego aktualność.

Jako ostatni wystąpił dr Henryk Siodmok, który – jako menadżer i ekonomista - wskazał na geopolityczne uwarunkowania Polski i związane z tym nadzieje i zagrożenia.

Część naukową zakończyła bardzo ożywiona i interesująca dyskusja.

Mszy koncelebrowanej przez licznie zgromadzonych kapłanów przewodniczył ks. J. Nogowski, a homilię wygłosił ks. inf. Skubiś, w której podsumował wigierską konferencję „Europa Christi”, a także wskazał aktualne zadania stojące przed Kościołem w Polsce i w Europie.

Po Mszy św. Parafialny Oddział Akcji Katolickiej wraz z Fundacją Wigry PRO zaprosili uczestników konferencji do tawerny w ogrodach klasztornych na dania regionalne oraz – dzięki życzliwości Jednostki Wojskowej z Suwałk – na wojskową grochówkę.

Spotkanie zakończyło się rejsem statkiem TRYTON, którym 20 lat temu pływał św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski na Jasnej Górze: Maryja nie cieszy się niezgodą swoich synów

2019-08-26 11:38

BP KEP

Spod tego Jasnogórskiego Wizerunku, spod Oblicza naszej Matki proszę: zaprzestańmy tych bratobójczych waśni, zaprzestańmy podsycania sporów i podziałów. Nie prowokujmy jedni drugich. Na nienawiść i pogardę odpowiedzmy miłością, odpowiedzmy naszą wiernością Chrystusowej Ewangelii – powiedział abp Wojciech Polak, Prymas Polski, w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w czasie uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

BPJG

Abp Polak nawiązując do treści Ewangelii powiedział, że Jasna Góra to w pewien sposób nasza polska Kana Galilejska. „Obecność Maryi w Cudownym Wizerunku Jasnogórskim mówi nam bowiem o obecności Maryi w życiu Jezusa i Kościoła, w życiu polskiego narodu” – podkreślił.

Prymas Polski dodał, że Maryja jak w Kanie jest nam zawsze gotowa pomagać. „Jej pomoc i obrona nie odgradza nas i nie oddziela od innych. Nie izoluje nas i nie zamyka w jakimś kokonie własnego szczęścia. Nie prowadzi i nie może prowadzić do zmykania się w jasnogórskiej twierdzy. Z Jasnej Góry Maryja spogląda bowiem na nas wszystkich z czułością matki” – powiedział abp Wojciech Polak.

Prymas Polski zaapelował: „Nie wolno nam nigdy wykorzystywać Jej wizerunku do własnych partykularnych korzyści. Nie wolno zawłaszczać tego miejsca i tego Świętego, Cudownego Jasnogórskiego Oblicza dla własnych interesów. Nie wolno tym miejscem i tym Matczynym Obliczem, wsławionym niezwykłą czcią wiernych, grać jedni przeciw drugim! Nie wolno nam brać go na sztandary żadnej walki! Tak bardzo ranią nas wszystkich takie właśnie działania, które naruszają wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Tak bolesne, niezrozumiałe i krzywdzące są próby jego oszpecania, wyśmiania, wykorzystania i zawłaszczania do własnych celów ideologicznych czy politycznych. Ona jest dla nas wszystkich i dla każdego”.

Abp Wojciech Polak powiedział: „Maryja jest przecież wyrazem miłości powszechnej i jednoczącej. W tym kontekście nawiązał do nauczania kardynała Karola Wojtyły i przypomniał: „W tej miłości nikt nie jest pominięty, nikt nie jest odtrącony, choćby sam odtrącał”. Prymas Polski dodał: „Powinniśmy i mamy prawo potępiać złe czyny i działania innych, ale nigdy drugiego człowieka. Nikt dziś nie może podnosić kamienia, by uderzyć drugiego człowieka. Każdy przecież nosi w sobie godność dziecka Bożego. Za każdego umarł Chrystus”.

Abp Wojciech Polak powiedział też: „Jeśli wiec pytacie, za czym dziś opowiada się Prymas – odpowiadam: opowiadam się za Chrystusem! Nie może być inaczej. Opowiadam się za Chrystusem. I opowiadam się za Bożą, za Chrystusową, za pełną prawdą o człowieku!”

W uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej wziął udział arcybiskup Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Prymas Polski powiedział: „Obecność arcybiskupa Światosława jest nie tylko potwierdzeniem, że tutaj na Jasną Górę, prowadzi jeden z głównych szlaków duchowych całej Słowiańszczyzny. Jest ona także świadectwem kościelnego dialogu polsko-ukraińskiego, prowadzonego od przeszło trzydziestu lat przez nasze Kościoły”.

Na zakończenie Prymas Polski odwołał się do jasnogórskiej homilii św. Jana Pawła II z pierwszej pielgrzymki do ojczyzny. Zaznaczył, że wtedy papież upominał się o sprawiedliwość i miłość będącą warunkiem jedności narodu.

Treść głoszonej homilii:

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu

1. W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, pragniemy dziękować Bogu za pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do naszej Ojczyny. Czterdzieści lat temu, zanim przyjechał tutaj, na Jasną Górę, jeszcze w Gnieźnie, na zakończenie Eucharystii sprawowanej na Wzgórzu Lecha, nawiązał do nawiedzającej w tym czasie archidiecezję gnieźnieńską i obecnej w Gnieźnie kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiej Pani. Zauważył, wówczas, że wraz z Matką Bożą powraca na wielki szlak dziejów naszej Ojczyzny, którym tylokrotnie wędrował, szlak prowadzący od Gniezna do Krakowa poprzez Jasną Górę, od świętego Wojciecha do świętego Stanisława, poprzez Bogarodzicę Dziewicę, Bogiem sławioną Maryję. Jest to – mówił Ojciec Święty - główny szlak naszych duchowych dziejów, na który wchodzą wszyscy Polacy, zarówno ci, co mieszkają na Zachodzie, jak i ci co mieszkają na Wschodzie, jak też ci, co mieszkają poza Polską, wśród różnych narodów, na tylu kontynentach. I jest to zarazem - dodał - jeden z głównych szlaków duchowych Słowiańszczyzny. I jeden z głównych szlaków duchowych dziejów Europy. Dziś, po czterdziestu latach jakże więc nie zauważyć, że jasnym i wymownym potwierdzeniem tych papieskich słów, jest obecność pośród nas zgromadzonych u tronu Jasnogórskiej Pani w Jej doroczną uroczystość, arcybiskupa Światosława Szewczuka, arcybiskupa większego kijowsko-halickiego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Obecność arcybiskupa Światosława jest jednak nie tylko potwierdzeniem, że tutaj na Jasną Górę, prowadzi jeden z głównych szlaków duchowych całej Słowiańszczyzny. Jest ona także świadectwem kościelnego dialogu polsko-ukraińskiego, prowadzonego od przeszło trzydziestu lat przez nasze Kościoły. Prosimy dziś Matkę Bożą, Panią Jasnogórską, Czarną Madonnę, aby się za nami na tej wspólnej drodze nadal wstawiała i dodawała nam odwagi do pokonywania tego, co we wzajemnych relacjach wciąż trudne i bolesne, a swym matczynym wstawiennictwem zachęcała nas do kontynuowania dotychczasowych wysiłków.

2. Umiłowani w Panu Siostry i Bracia! Główny szlak naszych duchowych dziejów, którym Jan Paweł II tylekroć wędrował, przyprowadził dziś i nas na to jasnogórskie wzgórze. Przybyliśmy na uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej i rozważając słuchaną przed chwilą Ewangelię o weselu w Kanie Galilejskiej, możemy raz jeszcze za świętym papieżem powtórzyć, że właśnie w ten sposób liturgia Kościoła oddaje przedziwną tajemnicę jasnogórskiego sanktuarium. I jeszcze raz, jak on, możemy i my powiedzieć, że przypomina nam ona, że Jasna Góra to w pewien sposób nasza polska Kana Galilejska. Obecność Maryi w Cudownym Wizerunku Jasnogórskim mówi nam bowiem o obecności Maryi w życiu Jezusa i Kościoła, w życiu polskiego narodu. Boże, Ty dałeś narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, a Jej święty obraz jasnogórski wsławiłeś niezwykłą czcią wiernych. Tak. Maryja jest uważna i wciąż zatroskana o nas i o wszystko, czym żyjemy. Jak w Kanie, jest gotowa do pomocy. Jej pomoc i obrona nie odgradza nas i nie oddziela od innych. Nie izoluje nas i nie zamyka w jakimś kokonie własnego szczęścia. Nie prowadzi i nie może prowadzić do zmykania się w jasnogórskiej twierdzy. Z Jasnej Góry Maryja spogląda bowiem na nas wszystkich z czułością matki. Daje nam odczuć swoje matczyne spojrzenie, którym ogarnia wszystkich. Jest z nami wszędzie tam, gdzie żyjemy, gdzie cierpimy, gdzie wzywani jesteśmy do dawania codziennego świadectwa Jej Synowi. Ona jako Matka rodziny - jak nam przypomniał właśnie tutaj na Jasnej Górze papież Franciszek - naprawdę chce nas strzec razem, wszystkich razem. Dlatego, Siostry i Bracia, w imię tej prawdy nie wolno nam nigdy wykorzystywać Jej wizerunku do własnych partykularnych korzyści. Nie wolno zawłaszczać tego miejsca i tego Świętego, Cudownego Jasnogórskiego Oblicza dla własnych interesów. Nie wolno tym miejscem i tym Matczynym Obliczem, wsławionym niezwykła czcią wiernych, grać jedni przeciw drugim! Nie wolno nam brać go na sztandary żadnej walki! Tak bardzo ranią nas wszystkich takie właśnie działania, które naruszają wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Tak bolesne, niezrozumiałe i krzywdzące są próby jego oszpecania, wyśmiania, wykorzystania i zawłaszczania do własnych celów ideologicznych czy politycznych. Ona jest dla nas wszystkich i dla każdego. Za papieżem Franciszkiem powtarzam więc i proszę wszystkich, niech Maryja, Pani Jasnogórska, zaszczepi w nas pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości i stworzenia komunii ze wszystkimi, nigdy nie ulegając pokusie izolowania się i narzucania własnej woli. Dlatego jeszcze raz spod tego Jasnogórskiego Wizerunku, spod Oblicza naszej Matki proszę: zaprzestańmy tych bratobójczych waśni, zaprzestańmy podsycania sporów i podziałów. Nie prowokujmy jedni drugich. Na nienawiść i pogardę odpowiedzmy miłością, odpowiedzmy naszą wiernością Chrystusowej Ewangelii. Nie znam takiej matki, która cieszyłaby się niezgodą, nienawiścią i podziałami w rodzinie. Maryja, nasza matka, nie ciszy się niezgodą swoich synów. Maryja jest przecież wyrazem miłości powszechnej i jednoczącej. W tej miłości – uczył nas kardynał Karol Wojtyła - nikt nie jest pominięty, nikt nie jest odtrącony, choćby sam odtrącał. Powinniśmy i mamy prawo potępiać złe czyny i działania innych, ale nigdy drugiego człowieka. Nikt dziś nie może podnosić kamienia, by uderzyć drugiego człowieka. Każdy przecież nosi w sobie godność dziecka Bożego. Za każdego umarł Chrystus. Każdego – jak przypomniał nam dziś Apostoł Narodów – On sam swą męką, śmiercią i zmartwychwstaniem wykupił. Nie jesteś już niewolnikiem więc nie postępuj jak niewolnik. Jesteś przecież synem i dziedzicem z woli Bożej. Taka jest nasza chrześcijańska antropologia. Taka jest Boża, Chrystusowa prawda o człowieku. Jakąż bowiem wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek – pytał w swej pierwszej encyklice święty Jan Paweł II – skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela, skoro, gdy nadeszła pełnia czasu Bóg Syna swego Jednorodzonego dał, ażeby on, człowiek, nie zginął, ale miał życie wieczne. Tak, aby nie zginął, ale nawrócił się i w Chrystusie żył na wieki! Jeśli wiec pytacie, za czym dziś opowiada się Prymas – odpowiadam: opowiadam się za Chrystusem! Nie może być inaczej. Opowiadam się za Chrystusem. I opowiadam się za Bożą, za Chrystusową, za pełną prawdą o człowieku!

3. Drodzy Siostry i Bracia! Ewangelia z Kany Galilejskiej ukazuje nam Matkę, która – jak mówił tutaj, na Jasnej Górze papież Franciszek – bierze sobie do serca ludzkie problemy i która potrafi uchwycić trudne chwile oraz dyskretnie, skutecznie i stanowczo się o nie zatroszczyć. Dlatego i my przychodzimy do Niej, przed Jej Cudowne Częstochowskie Oblicze, wierząc, że właśnie tutaj, po raz kolejny odnajdziemy moc i siłę, aby mierzyć się z naszym trudnym dziś. Wspomniany już przeze mnie Jan Paweł II mówił nam niejednokrotnie, że jest to Matka troskliwa, tak jak w Kanie Galilejskiej, że jest to Matka wymagająca – tak jak każda dobra matka jest wymagająca, i że jest to jednak równocześnie Matka wspomagająca: w tym bowiem wyraża się potęga Jej macierzyńskiego serca. Kana Galilejska ukazuje nam niewątpliwie trudną sytuację młodych ludzi, galilejskich małżonków, w jakiej znaleźli się, i to już na samym początku wspólnej drogi. Przypomina nam jednak, że zapraszając Maryję, Jezusa i Jego uczniów, galilejscy małżonkowie ze swym problemem nie pozostali sami. Obecność Maryi, a przez Nią obecność Jezusa, okazała się rozwiązaniem w trudnej sytuacji. To ich obecność przyniosła ocalenie. Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana, do świątyni Boga. Przychodźmy, Siostry i Bracia, na Jasną Górę, przed Oblicze naszej Matki i Królowej. Odkryjmy na nowo główny szlak naszych duchowych dziejów, jak czynili to i czynią przybywający do Jej tronu pielgrzymi. Najświętsza Maryja Panna Częstochowska to przecież dla nas znak pociechy i źródło niezawodnej nadziei. Jak w Kanie Galilejskiej. Wszystko można było pokonać – mówi nam papież Franciszek – ponieważ Niewiasta – Dziewica będąc czujną, potrafiła złożyć w rękach Boga swoje troski oraz działała mądrze i odważanie. I my też, jak Ona, wszystko możemy pokonać, gdy nasze nadzieje i troski, nasze trudne dziś, trudne dziś naszej wzajemnej miłości, naszego bycia razem we wspólnym ojczystym domu, zawsze składać będziemy w ręku Boga, działając jak Maryja mądrze i odważnie. Myślę, że właśnie to pragnął nam uświadomić, i jako swoisty testament pozostawił, święty Jan Paweł II, gdy przed czterdziestu laty, w swojej jasnogórskiej homilii, upominał się o sprawiedliwość i miłość będącą warunkiem jedności narodu. Jedność bowiem – tłumaczył – zależy od sprawiedliwego zabezpieczenia potrzeb, praw i zadań każdego członka narodu. Tak, aby nie rodził się rozdźwięk i kontrast na tle różnic, które niesie ze sobą uprzywilejowanie jedynych, a upokorzenie i upośledzenie drugich. Z dziejów Ojczyzny naszej wiemy, jak zadanie to jest trudne – a jednak nigdy nie można zrezygnować z olbrzymiego wysiłku, którego celem jest budowanie sprawiedliwej jedności wśród synów i córek jednej Ojczyzny. W Kanie Galilejskiej Maryja, kobieta o bystrych oczach i wrażliwym sercu, działała mądrze i odważnie. W dniu Jej święta prośmy więc Najświętszą Maryję Pannę Częstochowską, aby wybłagała nam mądrość i odwagę, roztropność i miłość, a nade wszystko obudziła jeszcze raz w naszych sercach, tak często przytłoczonych i przygnębionych tym, co się w naszej Ojczyźnie dzieje, nadzieję i wiarę, że – jak mówił kiedyś papież Franciszek – Bóg zawsze zbliża się do peryferii tych, którym zabrakło wina, którzy muszą tylko pić strapienia. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem