Reklama

Niedziela w Warszawie

Niezwykłe odwiedziny

Tym odwiedzinom towarzyszy wielkie wzruszenie, łzy, uzdrowienia duchowe, a nawet fizyczne. Peregrynacja kopii ikony Matki Bożej Jasnogórskiej od ponad 60 lat ma tak samo aktualny duchowy program

Niedziela warszawska 17/2018, str. IV

[ TEMATY ]

obraz

Matka Boża Częstochowska

obraz

peregrynacja

Łukasz Krzysztofka

Ks. Piotr Jędrzejewski, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości na Tarchominie, liczy, że owocem peregrynacji będą nowe koła Żywego Różańca

Ks. Piotr Jędrzejewski, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości na Tarchominie, liczy, że owocem peregrynacji będą nowe koła Żywego Różańca

Kościół Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości na Tarchominie stał się niczym biblijna Kana Galilejska. Do ustawionej przy ikonie Matki Bożej dużej stągwi, co chwilę ktoś wrzucał kartkę z podziękowaniem lub prośbą do Tej, na której słowo Jezus przemienił wodę w wino. Modlitwa trwała tu nieustannie. Wytworzyła się jakaś niewidzialna więź parafian z Matką Bożą – tak silna, że gdy przyszła pora pożegnania, wiele osób po prostu płakało. – To dzisiaj nasza Kana, czyli miejsce przemiany naszych serc, naszego patrzenia na siebie i drugiego człowieka. Nasze serca też mogą być podobne do takich stągwi z Kany Galilejskiej. Są one obrazem ciebie i mnie. Pozwól napełnić siebie obecnością Jezusa przez wstawiennictwo Jego Matki. Spróbujmy Maryi oddać swoje serca, wszystko, co w nich mamy. Warto Jej zaufać. Ona nas nigdy nie opuści. Jeśli chcemy naśladować Jezusa i iść za Nim, nie ma innej drogi niż droga Maryjna – mówił w czasie Mszy św. o. Waldemar Kowalczyk, paulin, który prowadził duchowo parafian przez czas nawiedzenia.

Prezent dla Matki

Zakonnik postawił także ważne pytanie, niestety już w szkole podstawowej na lekcjach języka polskiego często spłycane do zwykłego stereotypu: Czy można być prawdziwym Polakiem, a nie być Maryjnym i czy można nazywać się Polakiem, a nie mieć w sobie maryjności?

Reklama

– Polskość to jest maryjność. Maryja w naszym narodzie i w sercach każdego z nas wyryła swój obraz i swoją obecność – podkreślił paulin, wskazując na różaniec.

I właśnie ufność na pierwsze owoce odwiedzin Matki Bożej w tej parafii związana jest z Różańcem. Ks. Piotr Jędrzejewski, proboszcz parafii, liczy, że powstaną tu nowe koła Żywego Różańca. A że w parafii nie brakuje młodych małżeństw, pojawiła się równie ważna inicjatywa. – Młode matki wyszły z propozycją, aby spotykać się w kręgu modlitewnym w ciągu dnia i uczestniczyć we Mszy św. i wspólnej modlitwie. To już konkretny owoc peregrynacji i wielka radość dla nas, kapłanów. To piękny prezent naszych parafialnych mam dla naszej wspólnej Matki – mówi „Niedzieli” ks. Jędrzejewski.

Matka Boża przyciąga nie tylko głęboko wierzących, ale także tych, którzy wciąż szukają swojej drogi do Jezusa. Ona jest przecież Pośredniczką między Bogiem, a ludźmi. Pani Ewa przyprowadziła do Matki Bożej swoje pociechy – ośmioletniego Krzysia i półtoraroczną Zosię. Zaznacza, że choć jest osobą wierzącą, to ciągle poszukuje swej drogi do Jezusa i czuje, że może będzie nią właśnie Maryja. – Doświadczam Jezusa, ale też zaczynam szukać nowych nurtów, nowych doświadczeń. I ostatnio bardzo dużo słyszałam, że Maryja jest bardzo ważna, że jest łącznikiem między Bogiem a człowiekiem. Dlatego tu przyszliśmy, aby doświadczyć Bożej obecności przez Maryję – powiedziała.

Jasna Górka

Reklama

Na szlaku wędrówki po diecezji warszawsko-praskiej wyjątkowym miejscem jest Choszczówka, gdzie Prymas Tysiąclecia przyjeżdżał nie tylko odpocząć, ale także by w spokoju popracować i przemodlić wiele trudnych spraw Kościoła i Ojczyzny.

To przecież kard. Stefan Wyszyński ponad 60 lat temu zainicjował peregrynację Obrazu po Polsce. Teraz to Maryja zawitała do Księdza Prymasa. Można powiedzieć, że Królowa Polski w tym miejscu szczególnie jest u siebie. Przecież Instytut Prymasa Wyszyńskiego do 2005 r. nosił nazwę Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej i od początku członkinie Instytutu szczególnie związane są z kultem częstochowskiej Pani. Przecież kaplica w Choszczówce jest pw. Jasnogórskiej Matki Kościoła, a w jej wnętrzu znajduje się sprowadzony przez Prymasa Wyszyńskiego obraz Matki Bożej Częstochowskiej. – Nie możemy tego miejsca zbagatelizować, bo Choszczówka jest miejscem związanym z tym, przez którego Bóg zrealizował zamiar peregrynacji – mówił bp Romuald Kamiński, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej.

Peregrynacja w Choszczówce była więc wielkim duchowym wydarzeniem dla członkiń Instytutu oraz przyjaciół tego miejsca. – To dla nas wielka radość, że Maryja przychodzi do swoich miłośników, do swego domu, bo jesteśmy Jej własnością. U nas zbierają się grupy, które są oddane Maryi – grupy oazowe, Pomocników Matki Kościoła, Rodziny Rodzin i tu oddają się Matce Bożej – powiedziała „Niedzieli” Stanisława Grochowska, odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Nazwał on kiedyś to miejsce „małą Jasną Górką”.

Sanktuarium Prymasa

W Choszczówce powstanie parafia i przyszłe sanktuarium dedykowane Prymasowi Tysiąclecia. Pierwsze kroki w tej sprawie zostały już zrobione. – Przekazałyśmy działkę pod budowę sanktuarium na rzecz diecezji warszawsko-praskiej. Teraz potrzeba wielkiej modlitwy o wyniesienie na ołtarze kard. Stefana Wyszyńskiego – powiedziała Stanisława Grochowska.

Także dla świeckich Choszczówka jest miejscem wyjątkowy, gdzie dotyka się historii wielkiego człowieka – Prymasa Tysiąclecia. – Dzisiejsza uroczystość jest dla mnie przeżyciem historycznym, sięgnięciem do korzeni, do spuścizny po Księdzu Prymasie Wyszyńskim – stwierdził Marcin Rutkowski z pobliskiej Jabłonny. Jego zdaniem, postać kard. Wyszyńskiego jest nadal aktualna. Zwykły człowiek może nauczyć się od niego np. etosu pracy i podejścia do obowiązków.

Z kard. Wyszyńskim duchowo związany jest również Leszek Rysak, przyjechał tu na motorze, na którym uczestniczy w Rajdach Katyńskich i wyjazdowych rekolekcjach. W Radiu Warszawa prowadzi audycję „Spotkania z Prymasem Tysiąclecia”, która jest wotum w intencji wyniesienia na ołtarze Prymasa Tysiąclecia i zaproszeniem do wspólnej modlitwy o jego rychłą beatyfikację. Podkreśla, że w Choszczówce urzeka go cisza i spokój, dzięki którym łatwiej o kontakt z Bogiem. – To miejsce jest jedną wielką relikwią – wyznał.

Pomoc z Jasnej Góry

26 sierpnia 1957 r. w obecności całego Episkopatu Polski na Jasnej Górze nastąpił moment „pocałunku”, czyli zetknięcia poświeconej przez papieża Piusa XII kopii Obrazu z cudownym oryginałem. Peregrynacja po Polsce rozpoczęła się 29 sierpnia od archikatedry warszawskiej (wówczas teren diecezji warszawsko-praskiej należał do archidiecezji).

Niezwykłe wydarzenia z czasów Wielkiej Nowenny przypomniał także bp Kamiński. Wielkim poruszeniem serc i duchowym zrywem Polaków były napisane przez uwięzionego Prymasa Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, złożone 26 sierpnia 1956 r. – Wtedy setki tysięcy naszych rodaków zadało sobie trud udania się na Jasną Górę. Byli tacy, którzy przezornie wyruszyli trzy dni wcześniej, bowiem pociągi stawały na kilkanaście godzin w polu, nie sprzedawano biletów, blokowano wejście na Jasną Górę. I właśnie w takich warunkach prawie milion ludzi melduje się przed Szczytem Jasnogórskim – powiedział bp Kamiński, zaznaczając, że aby ten fenomen zrozumieć, trzeba umieć wczuć się w bardzo znękany i zbolały naród, który ma w sobie, w najgłębszych swoich korzeniach poczucie świadomości, że jeśli będzie już naprawdę nie do wytrzymania, to tylko z Jasnej Góry może przyjść pomoc.

Modlitwa za Ojczyznę

Wierni na trasie peregrynacji w diecezji warszawsko-praskiej przynoszą różne intencje. Oprócz osobistych, skrywanych nieraz na dnie serca, wybrzmiewają sprawy Ojczyzny i narodu. Przecież modlitwa za Ojczyznę jest wpisana w duchowy program peregrynacji od 60 lat, ale w roku 100-lecia odzyskania niepodległości patriotyczny wymiar wędrówki Królowej Polski po zwykłych parafiach ma jeszcze głębszą wymowę. Ten wymiar peregrynacji jest ważny dla wiernych, którzy powierzą swoje życie osobiste, a także przyszłość Rzeczypospolitej. – Maryja to nasza jedyna ucieczka i pewna droga do Boga. Dlatego Jej polecam i modlę się za pana prezydenta, premiera, za cały rząd. A także za tych, którzy są przeciwko Bogu, o oświecenie ich sumień – powiedziała Maria Amanowicz z parafii św. Jakuba na Tarchominie. Dodała, że modli się za całą Ojczyznę oraz za rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego.

2018-04-25 11:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tobie, Maryjo, zawierzam

2020-09-02 10:38

Niedziela lubelska 36/2020, str. III

[ TEMATY ]

obraz

Matka Boża

obraz

Chełm

Tadeusz Boniecki

Matka Boża Chełmska

Matka Boża Chełmska

Łaskami słynący obraz Matki Bożej związany jest z Chełmem od XIII wieku.

Obraz Matki Bożej Chełmskiej to jedno z ważniejszych dzieł sztuki bizantyjskiej. Nie znamy autora oryginału, który powstał prawdopodobnie w X wieku.

Chełmska Pani

Wizerunek Maryi z Dzieciątkiem Jezus został namalowany na płótnie rozciągniętym na cyprysowej desce. Wygląd opisał w XVII wieku Jakub Susza. Obraz ukazuje postać Bogarodzicy trzymającej swego Syna. Postacie odziane są w ciemnoczerwone szaty, z elementami błękitu, przetykane złotem. Na posrebrzanym tle widnieją kwiaty. W późniejszych wiekach Maryja doczekała się złotej sukienki, wysadzanej drogocennymi kamieniami. Od XVI wieku obrazem opiekowali się unici z zakonu bazylianów. Wstawiennictwu Chełmskiej Pani przypisywane jest zwycięstwo Jana Kazimierza nad wojskami Bohdana Chmielnickiego w 1651 r. pod Beresteczkiem. Pierwsza koronacja odbyła się w 1765 r.

W 1915 r. duchowni prawosławni ewakuujący się z Chełma przed frontem wywieźli obraz w głąb Rosji. Od tego czasu uważano go za zaginiony. Wrócił na krótko do miasta we wrześniu 1943 r. Umieszczono go w dawnej katedrze unickiej, zamienionej przez prawosławnych Ukraińców na sobór. Obraz został ponownie wywieziony za wschodnią granicę w 1945 r. W latach 90. XX wieku ujawniono jego istnienie. Obecnie dzieło uważane za oryginalny wizerunek Matki Bożej Chełmskiej znajduje się w Muzeum Ikony Wołyńskiej w Łucku na Ukrainie.

255 lat temu odbyła się koronacja obrazu Matki Bożej Chełmskiej.

Renowacja obrazu

W sanktuarium na Górze Chełmskiej wierni modlą się przed repliką cudownego obrazu, wykonaną przez Władysława Ukleję w 1938 r. Obraz koronował w 1946 r. ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński. W 1957 r. miała miejsce ponowna koronacja. Po tym, jak z obrazu skradziono korony, nowymi wizerunek Maryi ozdobił bp Piotr Kałwa. Z powodu upływu czasu, ale też z okazji 255. rocznicy pierwszej koronacji, wiosną i wczesnym latem tego roku została przeprowadzona konserwacja obrazu. Jego renowacji podjęli się Andrzej Lasek i Monika Stachurska. Konserwację sukienki, wyhaftowanej na koronację w 1957 r. przez siostry felicjanki z Warszawy, przeprowadziła Akademia Sztuk Pięknych ze stolicy. Odnowioną szatę dodatkowo ozdobiono kosztownymi wotami. Jeden z pierścionków został przekazany Matce Bożej przez nawróconego masona. Łaskami słynący obraz został ponownie umieszczony we wnęce ołtarzowej, przygotowanej przez chełmskiego złotnika Kazimierza Kaszubę.

Rocznica koronacji

Duchowe przygotowania do 255. rocznicy koronacji rozpoczęły się w lipcu. W parafiach ziemi chełmskiej trwa peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej. W wakacyjne wtorki w sanktuarium na Chełmskiej Górze ks. inf. Kazimierz Bownik poprowadził nowennę, której przyświecała myśl kard. Stefana Wyszyńskiego: Wszystko postawiłem na Maryję. 7 lipca 1946 r. podczas koronacji biskup lubelski dokonał aktu poświęcenia Polski Niepokalanemu Sercu Maryi. Zostanie on ponowiony podczas wrześniowych uroczystości odpustowych.

Od 29 sierpnia do 6 września trwa kolejna nowenna do Matki Bożej Chełmskiej. 4 września rozpocznie się triduum przed odpustem. Poprowadzi je ks. Krzysztof Gałan, dyrektor Wydziału ds. Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Lublinie. W tych dniach po Eucharystii o godz. 18 zaplanowane są procesja różańcowa z ikoną Matki Bożej po rosarium oraz apel maryjny. Centralne uroczystości pod hasłem: Tobie, Maryjo, zawierzam odbędą się w dniach 7-8 września. Głównym celebransem Sumy odpustowej będzie bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej.

Więcej na: www.bazylika.net

CZYTAJ DALEJ

Pinkas: po wzroście liczby zachorowań prognozujemy subtelny spadek, a później znów wzrost

2020-09-30 09:28

[ TEMATY ]

epidemia

GIS

pixabay.com

Prognozujemy, że do około 15 października utrzyma się podwyższony wzrost zachorowań. Później spodziewamy się subtelnego spadku, a w okolicach świąt Bożego Narodzenia ponownego wzrostu - mówił w środę główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas.

Jarosław Pinkas podkreślił, że obecnie utrzymująca się tendencja wysokiej liczby potwierdzonych zachorowań na koronawirusa - około 1000-1500 dziennie - potrwa do około 15 października. "Później spodziewamy się subtelnego spadku, a później kolejnego niewielkiego wzrostu, gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia" - powiedział.

"To wynika z migracji, z naszych zachowań, choćby z tego, że przed świętami będziemy robić zakupy. Mamy też sporą liczbę danych i obserwujemy zachowania Polaków" - tłumaczył Pinkas.

W tym kontekście wskazał na instytucje prognozujące, które - przekonywał - "są w stanie przedstawić w miarę rzetelną prognozę z całkiem sporą sprawdzalnością". "Korzystamy od dłuższego czasu z tych informacji i one mają sprawdzalność na poziomie około 90 proc." - dodał.

Szef GIS zwrócił również uwagę, że obecna strategia testowania Polaków na koronawirusa obowiązuje w bardzo wielu europejskich krajach. "Testujemy tych, którzy mają objawy i to jest niezwykle racjonalne" - ocenił.

Jego zdaniem, w tej chwili, po zmianie strategii testowania, badana jest większa liczba osób, niż dotychczas. "Nie badamy tych, którzy byli na kwarantannie (...), bo wiemy już, jak wygląda biologia wirusa i jego transmisja" - powiedział Pinkas.

"Zajmujemy się ograniczaniem ryzyka i robimy to zgodnie z aktualnym stanem wiedzy. Ta wiedza się zmienia, więc i nasze strategie się zmieniają" - podkreślił. (PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Kraków: wybrano nowego prowincjała kapucynów

2020-09-30 21:40

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska

Podczas obrad 30. Kapituły Prowincjalnej Zwyczajnej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej wybrano ministra prowincjonalnego.

Brat Marek Miszczyński został mianowany nowym ministrem prowincji krakowskiej.

Po wieczornej sesji wyborczej współbracia życzyli bratu Markowi światła Ducha Świętego oraz otwartości na wolę Boga i braci.

Obrady kapituły potrwają do piątku. Zachęcamy do modlitwy za nowego prowincjała i wszystkich zakonników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję