Reklama

Jesteśmy powołani do wychowywania młodzieży

2018-04-25 11:32

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 17/2018, str. VI

Archiwum redakcji
Ks. Grzegorz Sprysak

Z ks. Grzegorzem Sprysakiem CSMA, dyrektorem Katolickiej Szkoły Podstawowej, Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego, rozmawia Andrzej Tarwid

ANDRZEJ TARWID: – Rok temu w Markach przy Al. Piłsudskiego 248/252 było tylko katolickie gimnazjum i nowo powstałe liceum. Teraz jest jeszcze szkoła podstawowa. Jak udało się przeprowadzić taką zmianę?

KS. GRZEGORZ SPRYSAK: – Zmusiła nas do tego reforma. Robiliśmy dobre gimnazjum i nigdy nie planowaliśmy otwierania szkoły podstawowej. Wcześniej, naturalną konsekwencją było utworzenie liceum.

– Dlaczego?

– Niektórzy absolwenci gimnazjum wyrażali chęć kontynuowania nauki w michalickicm liceum. Wyszliśmy im naprzeciw.

– Co było najtrudniejszym wyzwaniem, z którym musiał się Ksiądz uporać w związku z reformą edukacji?

– Dla mnie ważni są ludzie. Przez cały czas budowania gimnazjum z naszą szkołą związała się grupa ciekawych, odważnych i przyjacielskich osób. Nasi nauczyciele tworzą wspólnotę, w której zarówno oni, jak i uczniowie dobrze się czują. Aby nadal mieli pracę musimy próbować pozyskać uczniów do klas od IV do VII, a to nie jest łatwe. Łatwiej do tego przekonać rodziców niż dzieci.

– Dzieci nie chcą do was przychodzić?

– Nie chcą opuszczać kolegów w obecnych szkołach.

– Czy ktoś Księdzu pomagał w zmianach, które zrobiliście? Ministerstwo? Kuratorium? Lokalna władza?

– Pomagała Rada Szkół Katolickich przez wsparcie merytoryczne. Bardzo duże wsparcie otrzymaliśmy od organu prowadzącego, czyli Zgromadzenia św. Michała Archanioła. Nasz obecny Generał był przez wiele lat dyrektorem szkoły w Krośnie i świetnie się zna na systemie oświaty. Pozostałe instytucje, o które pan pyta, na pewno nie przeszkadzają. W kuratorium zawsze ochoczo i cierpliwie odpowiadają na nasze pytania.

– Kierujący gimnazjami w większości otworzyli albo szkoły podstawowe, albo licea. Dlaczego nie poszliście łatwiejszą drogą, zostając przy liceum?

– Blisko Warszawy, gdzie są dobre, bezpłatne licea, przekształcenie gimnazjum w liceum lub pozostawienie samego liceum to organizacyjne samobójstwo. Chcemy wychowywać dzieci i młodzież. Do tego michalici są powołani i chcemy robić to jak najszerzej.

– Rozmawiamy w czasie, gdy gimnazjaliści piszą testy. Wasi gimnazjaliści osiągali w nich znakomite wyniki w poprzednich latach. Nie boi się Ksiądz, że po tak dużych przeobrażeniach poziom może spaść?

– Tak, są takie obawy. Musimy się przestawić w sposobie myślenia, mentalności na kształcenie młodszych dzieci. Z gimnazjami, cokolwiek o nich nie mówić, na pewno było tak, że nauczyliśmy się je prowadzić. I to nie tylko te katolickie. Teraz musimy uczyć się pracy z młodszymi dziećmi. Ale tam, gdzie się wymaga, tam są efekty. My sporo wymagamy i szybko się uczymy.

– Wyniki, jakie uzyskują uczniowie, uzależnione są m.in. od systemu wychowawczego. Czym charakteryzuje się michalicka szkoła?

– Pierwszą rzeczą są wartości i dyscyplina oraz estetyka. Wartości, nawet jeżeli rodzice uczniów nie w pełni je podzielają z nami, to przebywanie w ich atmosferze robi swoje. Dyscyplina jest fundamentem osiągnięć w szkole. Estetyka powoduje, że panuje lepsza atmosfera i zwyczajnie przyjemniej się przebywa w szkole. Michalickie szkoły tworzą taką trudną do zdefiniowania wartość środowiskową. Wielu absolwentów przychodzi na kawę i z tęsknotą wspominają atmosferę szkoły.

– Kiedy reforma była projektowana, wiele mówiło się o tym, że doprowadzi ona do redukcji zatrudnienia. W kierowanej przez Księdza placówce zatrudnienie wzrosło. Czy trudno było pozyskać kompetentną kadrę nauczycielską?

– Nie jest łatwo znaleźć dobrych nauczycieli. Jednak chyba mamy sporo szczęścia, bo nam to się udało. Na pewno nie można być dobrym nauczycielem w takiej szkole jak nasza, jeżeli nie podziela się wartości, które nam przyświecają.

– Reforma ma charakter kroczący. Jej wprowadzanie zakończy się za rok wraz z wygaśnięciem gimnazjum. Jakie to wyzwania dla placówki, którą Ksiądz kieruje?

– W przyszłym roku mamy aż trzy egzaminy: gimnazjalny, ósmoklasisty i maturalny. To ogromne wyzwanie. Trudno jest też zbudować całą szkołę podstawową od klasy pierwszej do ósmej. Ale próbujemy i jestem pewny, że nam się uda.

– Takie zmiany kosztują...

– Na pewno nie mam obaw o finanse. W końcu mój Bóg jest właścicielem wszystkich pieniędzy na świecie.

– Za Wami dni otwarte. Proszę powiedzieć, do kiedy trwa rekrutacja do michalickich szkół? I dlaczego warto do nich aplikować?

– Małe szkoły to szkoły bezpieczne i z rodzinną atmosferą. U nas nawet sekretarka i woźny znają wszystkich po imieniu. I panuje dyscyplina, co staje się towarem deficytowym w szkolnictwie. W naszych szkołach każdy dzień rozpoczyna się od wspólnej modlitwy, co buduje też poczucie wspólnoty. Uczniowie poza nauką tworzą też ciekawe projekty: uczą się budować roboty i inne urządzenia elektroniczne (w tym roku 10 marca wysłali w kosmos sondę), śpiewają, uczą się krav magi, pomagają bezdomnym. W naszej szkole uczniowie mają też więcej godzin języków niż wynika to z wymagań ministerialnych. Rekrutować będziemy do końca maja, szczególnie do klas VI i VII szkoły podstawowej. Serdecznie zapraszamy.

Tagi:
wywiad

Reklama

Rusza akcja „Z uśmiechem do szkoły”

2019-08-13 12:56

Romawia Małgorzata Polit
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2019, str. 6

Ofiarowane dobro zawsze wraca. Zaangażowanie w pomoc tym, którzy najbardziej potrzebują wsparcia, jest pięknym gestem. Szczególnie gdy w grę wchodzi troska o dobro najmłodszych, ich edukację i lepszy start, który będzie rzutował na ich dorosłe życie. Przypominamy, że tak jak od wielu lat, tak i w tym roku Caritas organizuje na terenie całej Polski akcję „Z uśmiechem do szkoły”. Już wkrótce będzie miała ona swoje miejsce również w naszej diecezji. O tym, jakie są główne cele zbiórki, do kogo jest skierowana i w jaki sposób możemy wziąć w niej udział, mówi Dominika Danielak

Archiwum Caritas
Dominika Danielak zachęca do udziału w akcji

MAŁGORZATA POLIT: – Na czym polega akcja „Z uśmiechem do szkoły”?

DOMINIKA DANIELAK: – Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej już po raz kolejny organizuje zbiórkę przyborów szkolnych. Zachęcamy wszystkich diecezjan do pomocy naszym najmłodszym podopiecznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzisiaj u św. Rocha duży odpust mamy

Izabela Sałek
Edycja łowicka 40/2003

Aż szesnaście parafii w naszej diecezji czci w sposób szczególny św. Rocha - patrona chroniącego od zarazy. 16 sierpnia - w dniu wspomnienia św. Rocha - „Niedziela Łowicka” odwiedziła tym razem parafię Łęgonice, gdzie na Górce Zgody, w kościele filialnym pw. św. Rocha, odbywa się tradycyjnie wielki odpust ku czci tego Świętego. Sumę odpustową dla kilku tysięcy wiernych odprawił w tym roku biskup łowicki Alojzy Orszulik.

Julia A. Lewandowska
Obraz św. Rocha Wyznawcy

Patron od zarazy

Św. Roch żył prawdopodobnie w latach 1345-1377, ale wiadomości, które o nim posiadamy, są fragmentaryczne i niepewne. Pielgrzymował ponoć do Rzymu i z oddaniem pielęgnował napotkanych po drodze chorych, dotkniętych epidemią. Co wiadomo na pewno to to, że pierwsze oznaki oddawanej mu czci pojawiły się w pierwszej połowie XV w.
Jednym z regionów, gdzie szczególnie ukochano św. Rocha są właśnie okolice Nowego Miasta nad Pilicą i Rawy Mazowieckiej. Pomiędzy tymi miejscowościami leży wieś Łęgonice, wzmiankowana już w bulli papieża Innocentego II z 1136 r. jako należąca do arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.

Skąd nazwa: Górka Zgody?

Wiąże się ona ze zdarzeniem z 1666 r., kiedy to w lipcu na polach pod Łęgonicami stanęły do walki dwie armie: królewska i marszałkowska. Jedną dowodził król Jan Kazimierz, a drugą marszałek wielki koronny i hetman polowy, Jerzy Lubomirski. Do bitwy nie doszło, gdyż w dniu 31 lipca 1666 r. obie strony zawarły ugodę i ogłoszono amnestię. Wojna domowa dobiegła końca. Najwyższą w okolicy górę nazwano „Górką Zgody” i na pamiątkę tych wydarzeń wzniesiono tam kaplicę.

Na kolanach do św. Rocha

Kaplica na Górze Zgody szybko zasłynęła jako miejsce cudownych uzdrowień - za wstawiennictwem św. Rocha oczywiście. Za cudowne odzyskanie zdrowia przez proboszcza Nieporskiego w 1737 r. przybyły tu relikwie Świętego Krzyża. W święta odprawiano w kaplicy Msze św., istniała tutaj również pustelnia. W połowie XVIII w. eremitą był znany z pobożności Józef Skowroński. Także po II wojnie światowej, aż do 1970 r. Górka Zgody miała swego pustelnika - Ignacego Piotrowskiego.
W czasie wojen kościół na Górce Zgody kilkakrotnie ulegał zniszczeniu. Obecny kościół został wybudowany w 1956 r. po tym jak poprzedni spłonął po uderzeniu pioruna. Przez wiele lat kościół nie był remontowany, a przeciekający dach przyczynił się do poważnych zniszczeń. W 1999 r. proboszcz ks. Marek Wojciechowski przy wielkim zaangażowaniu własnym i parafian oraz pielgrzymów rozpoczął remont sufitów i dachu kościoła, który w całości pokryto nową blachą. W 2000 r. kościółek został przyozdobiony nową polichromią. 16 sierpnia tego roku bp Józef Zawitkowski poświęcił wyremontowany i odnowiony kościół św. Rocha.

Odpust ku czci św. Rocha

Atmosfera wokół uroczystości odpustowych na Górce Zgody jest niepowtarzalna.
Biskup Łowicki powitany został serdecznymi słowy nie tylko przez proboszcza ks. Marka Wojciechowskiego, ale także przez dzieci z parafii. W wierszowanym powitaniu maluchy dały wyraz żywego tu kultu św. Rocha i prosiły o błogosławieństwo dla rodzin z parafii. Następnie głos zabrały niewiasty z parafii. Nie było to jednak przemówienie powitalne, ale gromki, bardzo żywiołowy śpiew. „Dzisiaj u św. Rocha duży odpust mamy!” - śpiewały kobiety, zawierając dalej w śpiewanym powitaniu prośbę o błogosławieństwo i podziękowanie za niedawne „wprowadzenie do parafii Figury Matki Bożej Fatimskiej”.
W homilii bp Orszulik powiedział m.in.: „Dziś gromadzimy się na Górce Zgody, aby czcić wielkiego Świętego, znanego od 6 wieków na całym świecie. Roch to skała. Trzeba się opierać na skale, aby ułożyć swoje życie tak, abyśmy trafili do miejsca zbawionych”. Wzywał wiernych do przestrzegania danym nam od Boga Dziesięciu Przykazań, wskazując na liczne zagrożenia, płynące z odstępowania od Dekalogu.
Jeszcze przed tradycyjną procesją eucharystyczną wokół Górki Zgody Biskup Łowicki poświęcił ufundowaną przez parafię figurkę Matki Bożej Fatimskiej. Jak przypomniał wszystkim zgromadzonym ks. Marek Wojciechowski, w dniu odpustu ku czci św. Rocha rozpoczęła się peregrynacja Białej Pani po rodzinach parafii. Figurka była tego dnia po raz pierwszy niesiona w procesji.
Natomiast bp Alojzy Orszulik zapowiedział jeszcze, że w uznaniu dla duszpasterskiej i gospodarczej pracy na rzecz parafii Łęgonice, m.in. przy remontowaniu kościoła filialnego pw. św. Rocha, Ksiądz Proboszcz z Łęgonic wyniesiony zostanie wkrótce do godności kanonika Kolegiackiej Kapituły Skierniewickiej.
Po Sumie odpustowej Biskup Łowicki pobłogosławił także znajdującą się przy kościele na Górce Zgody zbiorową mogiłę żołnierzy, poległych w czasie I i II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnów: kilka tysięcy pielgrzymów wyruszyło w kierunku Jasnej Góry

2019-08-17 10:33

eb / Tarnów (KAI)

Uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Jeża rozpoczęła się 37. Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę. Przed pątnikami ponad 200 km i dziewięć dni rekolekcji w drodze.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Parafia wspólnotą uczniów Chrystusa” biskup tarnowski Andrzej Jeż powiedział do świeckich, że mają potężny potencjał, który warto i trzeba zaangażować w życie i rozwój Kościoła oraz wspólnot parafialnych. „Potrzebujemy siebie nawzajem – wy potrzebujecie kapłanów, a my was, bo tylko w ten sposób wspólnota parafii jest pełna. Niech ta pielgrzymka, stanowiąca największe doroczne rekolekcje diecezjalne, przyczyni się do umocnienia naszej wiary a także wzrostu świadomości eklezjalnej, czyli rozumienia, że wszyscy współtworzymy jeden Chrystusowy Kościół i jesteśmy odpowiedzialni za jego losy” - mówił w homilii biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Kaznodzieja podkreślił, że ważne jest, aby jak najwięcej wiernych miało możliwość i chciało angażować się w życie swojej parafii, bo wtedy będą mieli szansę doświadczyć, że rzeczywiście tworzą tę wspólnotę.

Bp Jeż mówił także o atmosferze pielgrzymowania. „Na szlaku zanika złość tego świata, zanika codzienny ludzki egoizm, walka, czasem poniżanie się, patrzenie z zazdrością na drugiego człowieka. Na szlaku jesteśmy otwarci na siebie, życzliwi. Są uśmiech, dobre słowo, wsparcie. Pielgrzymka powinna trwać całe nasze życie” - dodał.

Ordynariusz diecezji tarnowskiej mówił też o elementach, które wyznaczają kształt życia Kościoła i bycia chrześcijaninem. Podkreślił jak ważne są Eucharystia, trwanie w nauce Apostołów i we wspólnocie. „Niezwykle istotne w byciu wspólnotą jest bycie razem. Ludzie bowiem najbardziej boją się wyobcowania, osamotnienia, również osamotnienia w wierze” - powiedział.

- Pielgrzymka to największa parafia diecezji tarnowskiej. Będziemy wędrującą parafią - mówi dyrektor PPT ks. Zbigniew Szostak.

„Nasze hasło nawiązuje do trwającego V Synodu Diecezji Tarnowskiej, który w tym roku poświęcony jest parafiom. Przygotowaliśmy duchowy program z myślą o ludziach, którzy żyją w świecie, gdzie trudno jest tworzyć prawdziwe relacje, zawiązywać trwałe przyjaźnie. Dziś często też człowiek jest samotny. Pielgrzymka może pomóc odkryć wartości, które mają nas przeprowadzić przez życie. Jeśli będzie to możliwe do zrealizowania w grupie pielgrzymkowej to mamy nadzieję, że będą także owoce w naszych wspólnotach, do których wrócimy” - dodaje.

Na pielgrzymkę wybrali się młodzi, całe rodziny, osoby starsze i dzieci.

„Za pielgrzymowaniem się tęskni i chce się wracać na szlak. To wyjątkowe dni rekolekcji w drodze, okazja, by poznać wspaniałych ludzi. Wiele osób prosiło mnie o modlitwę. Kiedy będzie trudno to intencje dodają sił” - mówi student Andrzej.

Materiały pielgrzymkowe przygotował ks. Andrzej Michalik w oparciu o „Listy do Siedmiu Kościołów” z Apokalipsy św. Jana. Kazania będzie głosił bp Stanisław Salaterski, który idzie razem z pielgrzymami. Na szlaku będzie też bp Mirosław Gucwa z Afryki.

Ci, którzy nie poszli mogą zostać duchowymi pątnikami. W tej duchowej łączności pomogą media, które są obecne na PPT. Zaplanowano relacje, transmisje Mszy św., nabożeństw, specjalne programy w diecezjalnym radiu RDN.

„Duchowymi pielgrzymami są chorzy, cierpiący, osoby pracujące, ci którzy dawniej chodzili, rodziny naszych pielgrzymów. Ta grupa będzie się modlić za pątników i organizatorów. Zapraszamy do tej wspólnoty, by sercem być z nami” - dodaje ks. Roman Majoch z dyrekcji PPT.

Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę 25 sierpnia.

Piesza Pielgrzymka Tarnowska składa się z dwóch części, które podążają co Częstochowy różnymi trasami. Niejednokrotnie przecinają się one i pokrywają, mimo to w dość znaczący różnią się od siebie. W skład części „A” wchodzą grupy od 1 do 13, zaś w skład części „B” grupy od 14 do 26. W ciągu dziewięciu dni pielgrzymi mają do przejścia ponad 200 km.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem