Reklama

Edytorial

Barbarzyńska, a nie Wielka Brytania

2018-04-30 11:29

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 18/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Dziecko należy do Pana Boga i do rodziców. Przypominam tę oczywistość w obliczu ostatnich skandalicznych wydarzeń, związanych z 2-letnim brytyjskim chłopcem, którego rodziców pozbawiono prawa do decydowania o jego losie. Sprawa dotyczy znanego już nam wszystkim Alfiego Evansa – pacjenta Szpitala Dziecięcego Alder Hey w Liverpoolu. Brytyjscy lekarze podjęli decyzję o odłączeniu dziecka od aparatury podtrzymującej życie. Rodzice chłopca przegrali batalię o jego życie nie tylko ze szpitalem, ale także z brytyjskim sądem oraz z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Na naszych oczach odbywało się sądowe zabijanie człowieka. Ale – ku zaskoczeniu lekarzy, sędziów i wszystkich śledzących losy chorego chłopca – okazało się, że po odłączeniu medycznej aparatury mały Alfie – chociaż miał umrzeć po kilku minutach – żył i samodzielnie oddychał, a nawet uśmiechał się przez sen. Parę miesięcy temu chłopca zbadała polska lekarka – dr n. med. Izabela Pałgan, która ujawniła, że w ocenie funkcji życiowych uzyskał on 8-9 punktów w skali Glasgow, na maksymalnych 15 punktów – czyli osiągnął całkiem dobry wynik.

Posłuchaj: Barbarzyńska, a nie Wielka Brytania

Kolejny dramat rozegrał się, gdy rodzice chłopca walczyli o uzyskanie zgody na przetransportowanie go do należącego do Watykanu Szpitala Pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Dyrektor rzymskiej placówki nawet osobiście przybył do Liverpoolu, aby porozmawiać z władzami szpitala i zabrać pacjenta na przewidzianą dla niego terapię we Włoszech. Nie został jednak wysłuchany. Zezwolenia na przetransportowanie dziecka nie uzyskano, bo – według opinii lekarzy – przewóz miał choremu zaszkodzić. Czyżby zabicie dziecka miało być lepszym wyjściem niż narażenie go na ryzyko wynikające z transportu...? Mimo sądowego zakazu w Liverpoolu czekała na Alfiego gotowa do startu włoska awionetka, która poleciała tam na życzenie papieża Franciszka, aby zabrać chłopca więzionego w brytyjskim szpitalu.

Reklama

Apele o ratowanie chłopca podjęło wiele środowisk kościelnych i świeckich. Franciszek kilkakrotnie upominał się o Alfiego. Chłopiec uzyskał nawet włoskie obywatelstwo, aby łatwiej mógł opuścić Wielką Brytanię. Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w jedności z Ojcem Świętym w specjalnym oświadczeniu opowiedział się stanowczo za ratowaniem życia Alfiego. Wyraził solidarność z rodzicami dziecka, „którzy stają się ofiarami bezdusznej normy prawnej”. Trzeba tutaj zauważyć wielką aktywność Polaków, na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, który na swoim prywatnym profilu na Twitterze napisał w języku angielskim: „Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci”. Do otoczenia modlitwą Alfiego i wszystkich, którzy decydują o jego losie, wezwał bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. W swoim apelu zacytował list pewnej matki, która zwraca się do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii w następujących słowach: „Razem z tym dzieckiem umiera nasz cywilizowany świat! Wielka Brytania jest Waszym domem... niech pozostanie Wielka... Błagam, brońcie Tego dziecka!!!”. Tym bardziej, że ostatecznie rodzice Alfiego zostali zmuszeni do milczenia na temat dalszych jego losów. Darek Malejonek napisał na Facebooku: „Dzisiaj we mnie coś umarło. Umarło poczucie, że żyję w cywilizowanym świecie”. Przypadek małego Alfiego świadczy o klęsce cywilizacji. W majestacie prawa zabija się nasze dzieci... A to przecież barbarzyństwo.

Tagi:
edytorial Alfie Evans

Pięknie jest być starszym!

2019-11-13 08:09

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 3

Samo mówienie, że starość się Panu Bogu nie udała już postarza

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

Te słowa Benedykta XVI cytuję już w tytule, bo wydaje się, że w świecie zdominowanym przez kult młodości, sprawności i nieustającego parcia do przodu fakt, że przemijamy, jest bagatelizowany, żeby nie powiedzieć: wstydliwie skrywany. Zapominamy, że Pan Bóg każdy etap ludzkiego istnienia wyposażył w określone dobrodziejstwa. Zaraz, zaraz – powie ktoś. – Przecież starzenie się jest związane w większości z dolegliwościami, cierpieniem, zniedołężnieniem, odchodzeniem... O jakie dobrodziejstwa więc chodzi? W najnowszej „Niedzieli” staramy się te dobre strony bycia seniorem ukazać.

To, że w społeczeństwie coraz większą grupę stanowią seniorzy, pokazują już nie tylko badania statystyczne. Wszyscy zaczynamy zdawać sobie sprawę, że za tym zjawiskiem muszą iść konkretne rozwiązania systemowe, które ułatwią życie naszym rodzicom czy dziadkom, ale także tym, którzy opiekują się seniorami. I chodzi nie tylko o techniczną stronę tej opieki, choć ta jest arcyważna – np. zapewnienie bezpieczeństwa naszym podopiecznym (str. 16). Dla nas, wierzących, kwestią bezdyskusyjną jest wpływ religijności na jakość życia seniora (str. 10). Znajomi opowiadali mi, że przez lata mieli wyrzuty sumienia, gdy na wiele godzin zostawiali w mieszkaniu samą seniorkę rodziny – dopóki babcia ze śmiechem nie powiedziała: – Dzieci, mnie ledwo czasu starczy, żeby was wszystkich omodlić. A jak się modlę, to przecież nigdy nie jestem sama...

Wiele w tym numerze jest też historii ludzi, którzy dopiero na emeryturze robią to, o czym marzyli przez całe życie – realizują się jako społecznicy czy wolontariusze, wspierają nawzajem w trudniejszych momentach. Jedna z naszych bohaterek przekonuje, że nie warto mówić, iż starość się Panu Bogu nie udała, bo nic nie postarza bardziej niż takie myślenie (str. 12).

Papieską tezę, że „pięknie jest być starszym”, cudownie uzupełnia człowiek legenda, przyjaciel „Niedzieli”, o. Jerzy Tomziński, który 24 listopada br. będzie świętował swoje 101. urodziny! Gorąco zachęcam do lektury tej rozmowy (str. 19) – bo trzeba nam się uczyć od takich mędrców jak o. Jerzy podejścia do trudów codziennego życia, do wiary i do drugiego człowieka.

A zamiast puenty jeszcze raz Benedykt XVI: „Modlitwa osób starszych może chronić świat, pomagając mu może bardziej wyraziście niż troska wielu ludzi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah: módlcie się i pokutujcie za waszych pasterzy

2019-11-12 17:30

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Mediolan (KAI)

„Dzięki nieustannej modlitwie w swym klasztorze Benedykt XVI dodaje nam sił. Ta modlitwa jest najpiękniejszą encykliką, jaką mógł przekazać dziś Kościołowi, który musi nauczyć się modlić” – uważa kard. Robert Sarah. Jego zdaniem to właśnie modlitwa jest głównym remedium na kryzys współczesnego Kościoła. „Jeśli myślicie, że wasi kapłani i biskupi nie są święci, to bądźcie święci dla nich! Pokutujcie i pośćcie za ich wady” – mówił prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego podczas spotkania z katolikami w Mediolanie.

Magdalena Miła

Afrykański purpurat przypomniał, że to modlitwa, a nie zniesienie celibatu jest również podstawową odpowiedzią na brak powołań. Jezus przewidział taką sytuację i nie powiedział: musicie się jakoś przeorganizować, ale powiedział „módlcie się!”. Zdaniem kard. Saraha zniesienie celibatu wyrządziłoby w Kościele wielkie szkody.

Zachęcając wiernych do modlitwy, kard. Sarah zapewnił, że w ten sposób zdołają się obronić przed zagrożeniami, które niesie współczesny świat. Przeżywany przez niego kryzys ma różne przejawy, ale jego podstawową przyczyną jest odrzucenie Boga, zamknięcie Go w swoistym areszcie domowym. Tam gdzie Bogu odmawia się centralnego miejsca, tam i człowiek traci przynależną mu pozycję. Na tym opierały się totalitaryzmy XX w. i z tego wypływa też współczesny totalitaryzm relatywizmu. Jednym z tego przejawów jest ideologia gender, która jest lucyferiańską odmową przyjęcia od Boga swej natury. Dociera to również do Kościoła. Kard. Sarah ujawnił, że on sam musiał zająć się sprawą kobiety, która po zmianie płci została przyjęta do seminarium. „Musiałem interweniować, aby zatrzymać święcenia diakonatu” – powiedział prefekt watykańskiej kongregacji.

Afrykański kardynał zaznaczył, że mówiąc o współczesnym świecie musimy pamiętać, że to my doprowadziliśmy do jego dechrystianizacji. „Boli mnie, kiedy widzę, jak wielu biskupów zaprzedaje nauczanie Kościoła i tworzy podziały wśród wierzących” – mówił w Mediolanie kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież mianował nowego arcybiskupa Bordeaux

2019-11-14 12:55

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował arcybiskupem-metropolitą Bordeaux (Francja) dotychczasowego biskupa Nantes, Jean-Paul Jamesa- poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Zastąpi on na tym stanowisku kard. Jean-Pierre Ricarda, który 1 października br. przeszedł na emeryturę.

Jean-Paul James urodził się 14 lipca 1952 r. w głównym ośrodku Bretanii - Rennes. Po nauce w szkole katolickiej w swym mieście rodzinnym rozpoczął studia w Krajowym Instytucie Statystyki i Nauk Ekonomicznych w Paryżu, a następnie wstąpił do wyższego seminarium duchownego św. Iwona w Rennes, gdzie w 1984 uzyskał bakalaureat. Studia teologiczne i prawnicze kontynuował w Rzymie, uzyskując na Uniwersytecie Gregoriańskim doktorat z prawa kanonicznego i z teologii moralnej.

22 września 1985 przyjął święcenia kapłańskie i został inkardynowany do archidiecezji Rennes. Był tam proboszczem w kilku parafiach, a w 1990 został profesorem teologii moralnej w swym dawnym seminarium. Od 1999 do 2003 rektorem tej placówki. Od 1990 był również kapelanem regionalnego oddziału Wspólnot Arche (Arka) w Bruz - założonego przez Jeana Vaniera ruchu kościelnego skupiającego we wspólnych domach niepełnosprawnych i ich opiekunów.

9 stycznia 2003 roku św. Jan Paweł II mianował go biskupem Beauvais. Sześć lat później 8 lipca 2009 Benedykt XVI mianował go biskupem Nantes.

W łonie Konferencji Episkopatu Francji jest członkiem Rady ds. Relacji Międzyreligijnych i Nowych Nurtów Religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem