Reklama

Duszpastersko-patriotyczny wymiar kanonizacji Andrzeja Boboli

2018-05-02 09:46

O. dr Bernard Gonska SJ
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 18/2018, str. I

Archiwum prywatne
Okadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli w parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie

Z okazji przypadającej 17 kwietnia 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli i sprowadzenia jego relikwii z Rzymu do Polski w Szczecinie zostało zorganizowane sympozjum naukowe

Jego organizatorami byli: Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego, Oddział Zachodniopomorski Stowarzyszenia Krzewienia Kultu Św. Andrzeja Boboli i Parafia pw. św. Andrzeja Boboli w Szczecinie, a partnerem sympozjum był Papieski Wydział Teologiczny Collegium Bobolanum w Warszawie.

Prowadzący sympozjum o. dr Bernard Gonska SJ, asystent kościelny Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli, po powitaniu zaproszonych gości, prelegentów i uczestników sympozjum, zwrócił się do abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, który objął to wydarzenie honorowym patronatem, z prośbą o otwarcie sympozjum. Ksiądz Arcybiskup odniósł się do pierwszej homilii Jana Pawła II na polskiej ziemi w 1979 r., w której nawiązał do dziejów polskiej ziemi, wypowiadając ważkie słowa: „Nie sposób zrozumieć dziejów Polski bez Chrystusa”. – W tych dziejach duchowych Ojczyzny – kontynuował Ksiądz Arcybiskup – swoje miejsce ma każdy ze świętych. Św. Andrzej Bobola należy do najbardziej wyjątkowych świętych. Przegląd dzisiejszego sympozjum pozwoli spojrzeć na niego nie jako na jednego ze świętych Kościoła, ale na świętego, który świadomie wszedł w polskie dzieje, aby je współtworzyć. Św. Andrzej Bobola potwierdził to nie tyle zwyczajnym, ale niezwyczajnym życiem i dziełami.

Na koniec otwarcia sympozjum Ksiądz Arcybiskup podkreślił patronat św. Andrzeja Boboli nad Polską oraz że on patrzy na Ojczyznę, patrzy na nas, współtworząc jej współczesne dzieje.

Reklama

List Prezydenta RP

Następnie pani minister Halina Szymańska, szefowa Kancelarii Prezydenta RP, odczytała list okolicznościowy, który do organizatorów i uczestników sympozjum skierował prezydent Andrzej Duda. Prezydent podkreślił w nim, m.in., że „Święty Andrzej Bobola, jeden z patronów Polski, to postać, której życie może być symbolem złożonych losów naszej Ojczyzny. Głębokie oddanie wartościom Ewangelii, patriotyzm, poświęcenie w służbie bliźniemu stanowią duchową, moralną oraz obywatelską inspirację również dla nas, w nowej rzeczywistości XXI wieku”.

W imieniu Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego głos zabrał prof. dr hab. Marek Górski, prorektor ds. Nauki i Współpracy Międzynarodowej, wyrażając wyrazy wdzięczności organizatorom sympozjum za inicjatywę zorganizowania tak ważnego wydarzenia na Wydziale Teologicznym US, życząc inspiracji intelektualnych i duchowych wynikających ze spotkania, wymiany myśli i poglądów oraz owocnego przeżycia obchodów 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli.

Następnie w imieniu o. dr. Tomasza Ortmanna SJ, prowincjała Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa w Polsce, głos zabrał o. socjusz mgr Leszek Mądrzyk SJ, który nawiązał do jednego z wymownych przejawów pamięci o św. Andrzeju Boboli, jakim są prośby napływające do kustosza Narodowego Sanktuarium Patrona Polski w Warszawie o przekazanie relikwii do kościołów czy kaplic. Tylko w 2017 r. wpłynęło ponad 30 takich próśb z Polski, ale również z Niemiec, Austrii, Ukrainy i Szwajcarii. Natomiast w obecnym roku do tej pory wpłynęło już 12 takich próśb nie tylko z Polski, ale również z Chorwacji, Rosji, Ukrainy, Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Sympozjum

Po oficjalnej części otwarcia sympozjum kolejno wygłaszali referaty zaproszeni prelegenci. Pierwszym był ks. dr hab. prof. US Grzegorz Wejman, który w swoim wystąpieniu skupił się na „Sytuacji religijno-społeczno-politycznej XVII wieku w czasie życia i działalności św. Andrzeja Boboli”. Prelegent przedstawił zawiłe i trudne czasy Rzeczypospolitej, w której przyszło żyć i działać św. Andrzejowi Boboli. Bardzo wnikliwie ukazał sytuację polityczną Rzeczypospolitej, w której toczyły się wojny na różnych frontach. Wojny zewnętrzne z Turcją, Rosją, Szwecją i wewnętrzne z Kozakami, których punktem kulminacyjnym był potop szwedzki. Wybuch powstania kozackiego w 1648 r. doprowadził do ciężkich i nieprzerwanych wojen trwających aż do 1667 r., podczas których doszło do konfliktu i wojny prawosławnych z katolikami. Kozacy byli przekonani, że to oni są jedynymi obrońcami prawosławia przeciw Unii Brzeskiej. I to z ich rąk – Kozaków – śmierć poniosło wielu katolików, w tym m.in. św. Andrzej Bobola.

Kolejnym prelegentem był o. dr Bernard Gonska SJ, który wygłosił referat pt. „Od beatyfikacji do kanonizacji św. Andrzeja Boboli”. W swoim wystąpieniu prelegent ukazał, jak rozwijał się kult męczennika z Janowa Poleskiego, który doprowadził rozpoczęcia przez władze kościelne procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego.

Następnie został wyświetlony archiwalny reportaż filmowy z czerwca 1938 r., który ukazał tryumfalny powrót trumny z ciałem św. Andrzeja Boboli z Rzymu do Polski. Patron Polski był witany w wielu miastach Polski przez tysiączne tłumy wiernych. 20 czerwca 1938 r. srebrno-kryształowa trumna z ciałem męczennika została umieszczona w kaplicy Domu Pisarzy na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej 61. Reportaż był wprowadzeniem w kolejny referat pt. „Kanonizacja św. Andrzeja Boboli i sprowadzenie jego relikwii z Rzymu do Polski w prasie katolickiej z 1938 r.”, który wygłosiła mgr Renata Panfil-Tesarek, prezes Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli.

Kolejny referat wygłosił o. dr Aleksander Jacyniak SJ, wykładowca na PWT Collegium Bobolanum w Warszawie oraz kustosz sanktuarium maryjnego w Świętej Lipce. Tematem prelekcji była „Strachocina, jako nowe miejsce oddziaływania św. Andrzeja Boboli”. Prelegent w bardzo wnikliwy sposób, bazując na relacjach świadków, ukazał historię pojawiania się „tajemniczej postaci” na starej plebanii w Strachocinie już w latach 50. XX wieku. Gdy proboszczem parafii został w 1971 r. ks. Ryszard Mucha, na plebanii zaczęły się dziać „dziwne wydarzenia”, w tym pojawiania się jednej „tajemniczej postaci”. Trudności związane z budową nowej plebanii oraz powyższe dziwne wydarzenia, doprowadziły do upadku na zdrowiu proboszcza, który udał się na leczenie do kliniki w Krakowie. Jego następcą 7 września 1983 r. został ks. Józef Niźnik, który już w czwartym dniu swego pobytu w Strachocinie doświadczył w nocy po raz pierwszy zjawienia się „tajemniczej postaci”. Tą informacją podzielił się rankiem następnego dnia z siostrą zakonną posługującą w kościele, od której dowiedział się, że to wydarzenie nie jest dla niej nowością, gdyż podobne doświadczenia miał jego poprzednik, ks. Ryszard Mucha. Informację tę potwierdził ks. Mucha, gdy ks. Józef Niźnik odwiedził go w klinice. Ks. Józef, mieszkając już w nowej plebanii, słyszał wielokrotnie odgłosy ze starej plebanii, w której już nikt nie mieszkał. Od pamiętnej nocy 7 września 1983 r. ks. Niźnik wielokrotnie słyszał pukanie do swojego pokoju lub widział „tajemniczą postać”, ubraną w strój zakonny, dokładnie o godz. 2.10 w nocy. Miało to miejsce kilkadziesiąt razy. Przełomowym momentem była noc z 16/17 maja 1987 r., gdy owa „tajemnicza postać” pojawiła się po raz kolejny. Wówczas – mimo lęku – ks. Niźnik zadał tej postaci pytanie: „Kim jesteś i czego chcesz?”. W odpowiedzi usłyszał: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Ksiądz Proboszcz udał się do bp. Ignacego Tokarczuka i zdał mu dokładną relację z tego, co się dzieje na plebanii w Strachocinie oraz o ostatnim spotkaniu ze św. Andrzejem Bobolą. Biskup Ordynariusz odesłał go do jezuitów do Warszawy, a dokładnie do o. Mirosława Paciuszkiewicza SJ, ówczesnego proboszcza parafii św. Andrzeja Boboli, w której znajduje się trumna z ciałem męczennika. W rozmowie obaj księża proboszczowie uznali, że są to prawdziwe zjawienia się św. Andrzeja Boboli i że należy spełnić jego prośbę. Ustalono, że 16 maja 1988 r., zostaną przekazane do Strachociny relikwie św. Andrzeja Boboli. Po uroczystym przekazaniu relikwii w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie i wprowadzeniu ich w Strachocinie rozpoczął się bardzo intensywny kult męczennika w tej miejscowości. Skutkował on wybudowaniem na wzgórzu, gdzie znajdował się prawdopodobnie dom rodzinny św. Andrzeja Boboli, kaplicy, tzw. Bobolówki, oraz ustanowieniem kościoła parafialnego sanktuarium św. Andrzeja Boboli.

Po referacie o. dr. Aleksandra Jacyniaka SJ abp Andrzej Dzięga przewodniczył modlitwie południowej „Regina caeli laetare”, po której nastąpiła przerwa na kawę.

Sympozjum – część II

Po przerwie drugą część sympozjum rozpoczął bp prof. zw. dr hab. Henryk Wejman, który wygłosił referat pt. „Aktualność duchowości św. Andrzeja Boboli w kontekście encykliki Piusa XII «Invictae athletae Christi»”. Encyklikę tę napisał papież Pius XII w 1957 r. z okazji 300. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli. Ksiądz Biskup podkreślił w swoim wystąpieniu o duchowości św. Andrzeja Boboli i jej aktualności dla współczesnych ludzi trzy szczegółowe cechy, do których należą: bezgraniczna jedność kapłańskiego powołania, żarliwość apostolska o zbawienie wiernych i ekumeniczna otwartość. Ważnym rysem jego duchowości dla współczesnych jest uznanie Chrystusa za swojego Pana, ofiarne dawania świadectwa o Chrystusie i zaangażowanie ekumeniczne.

Kolejną prelegentką była red. Elżbieta Polak z Krakowa, która jest autorką wydanej w 2017 r. przez Wydawnictwo WAM książki pt. „Cuda świętego Andrzeja Boboli. Świadectwa, życie i modlitwy”. Tematem referatu były „Cuda św. Andrzeja Boboli i świadectwa jego wstawiennictwa”.

Ostatni referat wygłosił o. dr Aleksander Jacyniak SJ, którego tytuł brzmiał: „Patriotyczny wymiar Patrona Polski”. Prelegent wskazał na siedem wydarzeń, które świadczą o zatroskaniu św. Andrzeja Boboli o jego trosce nad naszą Ojczyzną. 16 kwietnia 1702 r. znalezienie trumny św. Andrzeja po 45 latach od jego męczeńskiej śmierci. Po raz drugi objawił się w 1819 r. o. Alojzemu Korzeniewskiemu, dominikaninowi, któremu św. Andrzej Bobola ukazał z celi zakonnika wizję toczącej się wojny. Po zakończeniu tej wizji św. Andrzej Bobola powiedział, że „gdy ta wojna się zakończy, ja będę jej głównym patronem”. Ta zapowiedź spełniła się po 99 latach. Trzeci raz interweniuje św. Andrzej Bobola w sierpniu 1920 r., gdy pięciomilionowa armia bolszewicka zagrażała nie tylko Polsce, ale i całej Europie Zachodniej, by tam zaszczepić swoje hasła komunistyczne. Polska była wtedy w stanie wystawić maksymalnie 700 tys. żołnierzy, młodzież i studentów, którzy byli zupełnie nieprzygotowani do obrony państwa polskiego. Od 6 do 14 sierpnia biskupi polscy ogłosili nowennę we wszystkich miastach Polski. W samej Warszawie 100 tys. mieszkańców stolicy modliło się o uratowanie Ojczyzny, obnosząc w procesji relikwie – wówczas bł. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy, wzywając ich wstawiennictwa u Boga. W nocy z 14/15 sierpnia nastąpiło wydarzenie, które przeszło do historii jako „Cud nas Wisłą”. Wojska polskie odparła armię bolszewicką pod Radzyminem. Czwarte wydarzenie miało miejsce 26 września 1939 r., w przeddzień kapitulacji Warszawy. Bombardowanie stolicy spowodowało m.in. zniszczenie kaplicy Domu Pisarzy na Mokotowie. Zdecydowano o przeniesieniu trumny na Starówkę do kościoła Matki Bożej Łaskawej, gdzie przebywała do wybuchu powstania warszawskiego. Kolejne wydarzenie związane ze św. Andrzejem Bobolą miało miejsce w sierpniu 1944 r., gdy Starówka, w tym kościół Matki Bożej Łaskawej, podczas Powstania Warszawskiego została zrównana z ziemią. Wówczas powstańcy przenieśli trumnę św. Andrzeja Boboli do kościoła św. Jacka przy ul. Freta, gdzie przetrwały do 7 lutego 1945 r. W tym dniu została ona przewieziona na swoje dawne miejsce, do Domu Pisarzy na Mokotowie, gdzie Andrzej Bobola obrał sobie jako stałą ziemską siedzibę. Ostatnim wydarzeniem był dzień 10 kwietnia 2010 r., gdy na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej udała się delegacja elity polskiej z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Wśród delegacji była Teresa Walewska-Przyjałkowska, która miała przy sobie relikwiarzyk z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Podczas tragedii smoleńskiej zginęli wszyscy delegaci. Relikwiarz ten został uszkodzony, ale same relikwie świętego pozostały nienaruszone. Podsumowania sympozjum dokonał bp prof. zw. dr hab. Henryk Wejman, który podziękował organizatorom i prelegentom za przygotowanie tego wydarzenia oraz za wygłoszone prelekcje.

Msza św.

Zwieńczeniem upamiętnienia 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli była uroczysta Msza św. koncelebrowana przez 15 kapłanów pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgę w kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli, w którym od 71 lat posługują ojcowie jezuici. Przed błogosławieństwem pasterskim wysłuchaliśmy prawykonania „Pieśni do św. Andrzeja Boboli”, którą specjalnie z okazji 80. rocznicy kanonizacji skomponował ks. prof. Ireneusz Pawlak z KUL-u, do słów ks. Wiesława Hudka. Hymn został wykonany przez Żeński Chór Nauczycielski PRIMO VERE pod dyrekcją ks. dr. Zbigniewa Woźniaka. Na zakończenie uroczystości o. Socjusz Leszek Mądrzyk SJ odmówił „Litanię do św. Andrzeja Boboli”, a następnie wszyscy obecni oddali cześć relikwiom św. Patrona Polski.

Tagi:
Szczecin sympozjum św. Andrzej Bobola

Reklama

Nasz zbawiciel

2019-12-04 07:37

Ks. Andrzej Posadzy
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 49/2019, str. VI

Grażyna Kołek
Betlejem, Grota Narodzenia

Z bliżają się uroczyste obchody najpiękniejszego wydarzenia w historii ludzkości – uroczystość Narodzenia Wcielonego Słowa, Jezusa Chrystusa, Pana i Odkupiciela człowieka. Warto więc w tych adwentowych dniach rozważyć opisy ewangeliczne, które zawierają dzieje początków obecności na ziemi naszego Zbawiciela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony

2019-12-14 08:05

BP KEP / Warszawa (KAI)

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju we Wrocławiu

2019-12-15 21:33

Agnieszka Bugała

Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP, z hm. Dorotą Kołakowską, komendantką Chorągwi Dolnośląskiej na czele, przekazała Betlejemskie Światło Pokoju harcerzom z całego województwa.

Agnieszka Bugała
Zobacz zdjęcia: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do archidiecezji wrocławskiej

Jak co roku harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przywieźli Betlejemskie Światło, które dziś rano (15.12.) w zakopiańskim sanktuarium na Krzeptówkach odebrali od skautów ze Słowacji. Przekazanie światła odbyło się w czasie Mszy św. we wrocławskiej katedrze, którą koncelebrował o. bp Jacek Kiciński CMF, on też wygłosił homilię. Najpierw od przywiezionego lampionu bp. Kiciński zapalił świecę w ceramicznej misie – to światło towarzyszyło celebracji Eucharystii – później od niego kapłani zapalali świece w lampionach hufców i przedstawicieli harcerskich stowarzyszeń. Gospodarzem uroczystości był proboszcz wrocławskiej katedry, ks. Paweł Cembrowicz. Z ramienia Dolnośląskiej Chorągwi ZHP w uroczystość przekazania Betlejemskie Światło Pokoju wprowadził hm. Krzysztof Stachów, zastępca Komendanta Chorągwi Dolnośląskiej ZHP.

- Przekazanie Betlejemskiego Światła jest wydarzeniem niezwykle ważnym, bo to przecież tam, w Betlejem, ponad dwa tysiące lat temu wszystko się zaczęło. Spotykamy się w szczególnej niedzieli Adwentu – to niedziela radości. Z jednej strony już widać Boże Narodzenie, ale jeszcze potrzeba do tych narodzin trochę czasu. Nasze życie to też Adwent, żyjemy po to, aby kiedyś spotkać się z Bogiem twarzą w twarz mówił bp Jacek.

- Przyjście Jezusa Chrystusa na świat, to przyjście Światłości w ciemnościach – mówi nam Słowo Boże. I na to Światło teraz czekamy. Bardzo ważne jest to, abyśmy umieli zaufać Panu Bogu, abyśmy umieli uwierzyć, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezus pokazuje nam, że wiara pomaga nam czynić cuda, a ona rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, a nie słowa ludzkiego. Umacnia się na modlitwie, poprzez sakramenty a rozszerza się przez świadectwo naszego życia - mówił kaznodzieja.

Biskup odniósł się też do tych sytuacji w życiu człowieka, w których dochodzi do utraty wiary. Pytał zgromadzonych w katedrze harcerzy o przyczynę jej utraty i wskazał na zerwanie nici przyjaźni z Jezusem. – Wiara to przyjaźń z Jezusem, tak, jak przyjaźń z drugim człowiekiem. I co jest ważne w każdej przyjaźni? Trzy rzeczy – wskazał biskup – myślenie, rozmowa i spotkanie. Tak też jest z Jezusem. To z Nim rozmawiam na modlitwie, myślę o jego Słowie i spotykam się z Jezusem w sakramentach. Spotkanie z Jezusem sprawia, że moje serce zostaje zapalone ogniem Bożej miłości i musi natychmiast przekazać ten ogień dalej, dlatego, że miłość jest podzielna – mówił bp Jacek.

W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”. Jest zaczerpnięte z wystąpienia św. Jana Pawła II, które 10 czerwca 1979 r. wygłosił w Krakowie:

„Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów – dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym – dialog zbawienia”.

- Przesłanie papieża Polaka niech będzie inspiracją dla nas – harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przekazujących po raz 29. Betlejemskie Światło Pokoju – pisze w tegorocznym orędziu kapelan hm. Wojciech Jurkowski. Zachęca też, aby zanieść Betlejemskie Światło Pokoju do Prezydenta RP, Parlamentu i Rządu, do instytucji centralnych. Niech stanie się darem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Przekażmy je w kościołach, szkołach, szpitalach i domach pomocy. Zadbajmy, by zapłonęło dzięki naszej harcerskiej sztafecie na każdym wigilijnym stole. BŚP niech przekroczy granice z Białorusią, Rosją i Ukrainą, niech drogą lądową i wodną dotrze tam gdzie jest oczekiwane.

Historia BŚP:

Harcerki i harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego już od 29 lat angażują się w sztafetę Betlejemskiego Światła Pokoju. Od 26 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, ogólnopolskiej akcji współtworzonej przez Caritas Polska, Światło przekazywane jest właśnie na charytatywnych świecach. Na stronie Światła powstaje wielka internetowa mapa światła (swiatlo.zhp.pl/mapa-swiatla), na której zobaczyć można, gdzie odbywa się przekazanie światła oraz gdzie można przyjść, aby zapalić swoją świecę.

Betlejemskie Światło Pokoju zorganizowano po raz pierwszy w 1986 roku w Linz, w Austrii, jako część bożonarodzeniowych działań charytatywnych. Akcja nosiła nazwę „Światło w ciemności” i była propagowana przez Austriackie Radio i Telewizję (ORF). Rok później patronat nad akcją objęli skauci austriaccy.

Każdego roku dziewczynka lub chłopiec, wybrani przez ORF odbierają Światło z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Następnie Światło transportowane jest do Wiednia za pośrednictwem Austrian Airlines. W Wiedniu ma miejsce ekumeniczna uroczystość, podczas której Płomień jest przekazywany mieszkańcom miasta i przedstawicielom organizacji skautowych z wielu krajów europejskich.

Związek Harcerstwa Polskiego organizuje Betlejemskie Światło Pokoju od 1991 r. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Przekazanie Światła odbywa się naprzemiennie raz na Słowacji, raz w Polsce. Polska jest jednym z ogniw betlejemskiej sztafety. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem