Reklama

Dookoła Polski

2018-05-16 11:23


Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 9

Kraków-Skałka

O prawach człowieka

Kilkanaście tysięcy wiernych przeszło w niedzielę 13 maja br. w procesji ku czci św. Stanisława, biskupa i męczennika, z katedry na Wawelu na Skałkę. Idącym towarzyszyło bicie dzwonu Zygmunta. W procesji niesiono relikwie św. Stanisława, św. Wojciecha, św. Jana Pawła II oraz wielu świętych i błogosławionych związanych z ziemią krakowską. Po raz pierwszy pielęgniarki niosły relikwie niedawno beatyfikowanej bł. Hanny Chrzanowskiej. W krakowskich uroczystościach uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda.

Jak podkreślił podczas powitania zebranych na Eucharystii abp Marek Jędraszewski, tegoroczne obchody uroczystości nabrały wyjątkowego charakteru z racji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i 40-lecia wyboru kard. Wojtyły na papieża. Mszy św., sprawowanej na Ołtarzu Trzech Tysiącleci przy bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce, przewodniczył kard. Giuseppe Versaldi – prefekt Kongregacji Edukacji Katolickiej. Ojca Świętego Franciszka reprezentował nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. „U początku naszych dziejów Bóg, Ojciec ludów i narodów, ukazał nam przez tego świętego Patrona, że ład moralny, poszanowanie Bożego Prawa oraz słusznych praw każdego człowieka jest podstawowym warunkiem bytu i rozwoju każdego społeczeństwa” – te słowa z listu Jana Pawła II z okazji 750-lecia kanonizacji św. Stanisława BM przywołał podczas homilii abp Stanisław Gądecki – metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Odniósł się do ośmiu głównych zasad demokracji: rządów ludu, państwa prawa, trójpodziału władzy, pluralizmu poglądów i postaw, konieczności oparcia demokracji na fundamentach etycznych, zgodności porządku prawnego z prawem moralnym, praw człowieka i laickości.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości tą samą drogą wrócili do katedry wawelskiej. Serdecznie ich pozdrawiali krakowianie oraz turyści z różnych stron Polski i świata.

Reklama

Maria Fortuna-Sudor

***

Zakopane-Krzeptówki

Sanktuarium Narodowe Matki Bożej Fatimskiej

Na zakopiańskich Krzeptówkach 13 maja br., podczas Mszy św. sprawowanej z okazji nadania świątyni tytułu Sanktuarium Narodowego Matki Bożej Fatimskiej, abp Marek Jędraszewski wspominał wydarzenia z Placu św. Piotra w Rzymie z 13 maja 1981 r., kiedy to miał miejsce zamach na życie Jana Pawła II. Przypomniał także wydarzenie z 1946 r., kiedy obolały po wojnie naród polski zgromadził się na Jasnej Górze, by w uroczystym akcie poświęcić Ojczyznę i Kościół w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi.

Po Mszy św. nastąpiło uroczyste odnowienie Aktu Poświęcenia Ojczyzny i Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi. Specjalne przesłanie na tę uroczystość przesłał premier RP Mateusz Morawiecki. W imieniu pallotyńskiej rodziny prowincjał ks. Zenon Hanas SAC w podziękowaniu zaznaczył, że jest to wielki dar i jednocześnie zobowiązanie dla posługujących na Krzeptówkach osób, by sanktuarium to służyło autentycznemu spotkaniu z Panem Bogiem.

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

***

Krótko

• Sejm uchwalił zapowiadaną ustawę, która przewiduje obniżenie uposażenia parlamentarzystów o 20 proc. Uposażenie posła i senatora będzie odpowiadało 80 proc. wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu. Głosowało 247 posłów: za było 240, za odrzuceniem projektu było 2, wstrzymało się 5. W głosowaniu nie wzięli udziału parlamentarzyści z opozycji.

• Kłopoty ma kolejny były członek rządu PO-PSL. Na zlecenie prokuratury zatrzymano byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Michał K. jest podejrzewany o udział w praniu brudnych pieniędzy.

• Projekt zatytułowany #ZapytajBiskupa to kolejna inicjatywa podjęta w ramach cyklu „Młodzi od A do Ż”. Do końca czerwca młodzież z całej Polski może nadsyłać propozycje pytań do biskupów za pomocą specjalnie przygotowanego formularza internetowego.

• Rada Miasta Krakowa zdecydowała, że miasto nie będzie finansować zabiegów zapłodnienia in vitro. Przeciw projektowi „In vitro dla krakowian” głosowało 22 radnych, za przyjęciem było 20 radnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

• Polska Fundacja Narodowa zakończyła współpracę z Fundacją Navigare Mateusza Kusznierewicza przy projekcie „Polska 100”. Chodzi o dwuletni rejs dookoła świata promujący nasz kraj. Nagłe zakończenie współpracy było związane z problemami finansowymi Fundacji Navigare.

• Drożeje paliwo na polskich stacjach benzynowych. Trzeba już zapłacić nawet 5 zł za litr benzyny. Ma to związek z drożejącą ropą, za czym stoi napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie.

• Lotnisko Chopina w Warszawie w pierwszych czterech miesiącach tego roku odprawiło 5 mln pasażerów. To prawie 15 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

2019-08-21 18:46

it / Jasna Góra (KAI)

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Najwyższy krytycznie o projekcie ustawy ws. państwowej komisji ds. pedofilii

2019-08-22 14:10

lk / Warszawa (KAI)

Sejmowa komisja ustawodawcza zajmie się za tydzień w II czytaniu rządowym projektem powołania państwowej komisji ds. wyjaśnienia przypadków pedofilii. Tymczasem bardzo krytyczne uwagi wobec projektu opublikował Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, uprawnienia komisji budzą zastrzeżenia prawne, a jej utworzenie jest zbędne, gdyż powielałaby ona kompetencje już istniejących organów sądowych i śledczych.

BOŻENA SZTAJNER

Według projektu ustawy, celem komisji ma być wyjaśnienie przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich we wszystkich środowiskach społecznych. Przedmiotem jej zainteresowania będzie także identyfikacja zaniedbań i zaniechań organów państwa, a także organizacji pozarządowych, podmiotów i instytucji prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą, opiekuńczą, kulturalną i związaną z kulturą fizyczną, wypoczynkiem i leczeniem, a także samorządów zawodowych, Kościołów oraz związków wyznaniowych, w tym kościelnych osób prawnych, oraz osób prywatnych w zakresie wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych.

Komisja docelowo ma być siedmioosobowa, jej członkowie mieliby być wybierani przez Sejm, Senat, prezydenta, szefa rządu i Rzecznika Praw Dziecka. Ma zajmować się badaniem przypadków pedofilii, wydawać postanowienia o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, a także kierować zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Krytyczną opinię prawną wobec założeń projektu wydał Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, projekt ustanawia nieznaną do tej pory w polskim ustawodawstwie instytucję o kompetencjach quasi-sądowych, kontrolnych i analitycznych. Ma ona być czymś pomiędzy komisją śledczą, organem orzekającym i instytucją badawczo-edukacyjną.

Najważniejszą funkcją komisji ma być wydawanie postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym. Miałaby zostać utworzona nowa, odrębna część Rejestru, do której miałyby być wpisywanie osoby, co do których nie można prowadzić postępowania, gdyż upływ terminu przedawnienia sprawy.

W takiej sytuacji komisja miałaby przejmować wyjaśnienie sprawy i jako organ quasi-sądowy decydować, czy do wykorzystania seksualnego doszło i kto był jego sprawcą. W razie stwierdzenia sprawstwa informacja o tym miałaby być ujawniana w jawnej części rejestru.

Zdaniem SN, takie ustalenie uprawnień komisji stoi w sprzeczności ze standardami praw człowieka zapisanymi w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w Konstytucji RP. Złamana zostałaby przede wszystkim zasada domniemania niewinności: bez prawomocnego wyroku osoba wskazana jako sprawca wykorzystania seksualnego małoletniego "byłaby przez niesądowy organ państwa uznawana w trybie zbliżonym do postępowania administracyjnego za winną popełnienia przestępstwa, pomimo wcześniejszego prawomocnego postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania karnego".

W opinii SN, jeśli już autorzy ustawy dążą do uniknięcia bezkarności sprawców przestępstw seksualnych wobec osób małoletnich ze względu na upływ czasu - co samo w sobie jest oczywiście uzasadnione - to powinni raczej rozważyć wprowadzenie zmian w kodeksie karnym odnośnie do zakresu przedawnienia lub całkowicie znieść przedawnienie ścigania niektórych przestępstw seksualnych oraz pozostawić tę materię organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, które wydało opinię prawną, obawia się ponadto, że członkowie komisji mogą nie mieć wystarczającego przygotowania merytorycznego do "orzekania w trudnych niejednokrotnie stanach faktycznych i prawnych". Jedynym bowiem wymogiem merytorycznym wobec członków komisji jest posiadanie wyższego wykształcenia prawniczego, medycznego lub psychologicznego.

"Co musi zaskakiwać, nie sformułowano wymogu posiadania doświadczenia w omawianym obszarze czy stażu pracy na stanowisku związanym z materią objętą zakresem ustawy. W tej sytuacji wyrażone w uzasadnieniu Projektu przekonanie, że sposób zgłaszania kandydatów zapewni ich wysokie kompetencje, jawi się jako nadmiernie optymistyczne" - czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

W uzasadnieniu projektu, zdaniem SN, nie udowodniono ponadto, że kompetencje już istniejących organów postępowania karnego, czyli prokuratury i sądów, w kwestii prowadzenia spraw z art. 240 k.k. i kontroli nad ich prawidłowym sprawowaniem, są niewystarczające i dlatego powinna zostać utworzona państwowa komisja.

W tym zakresie istnieją przecież odpowiednie uprawnienia zarówno prokuratury, jak i takich organów kontrolnych jak Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem