Reklama

Papieski odpust maryjny i pielgrzymka samorządowców

2018-05-23 10:54

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 21/2018, str. IV

Adam Łazar
Warta przy feretronie

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Łaskawej w Lubaczowie odbył się papieski odpust połączony z pielgrzymką samorządowców. I znów, jak co roku, konkatedra wypełniła się gośćmi i lubaczowianami oraz licznymi pocztami sztandarowymi. W procesji do ołtarza Rycerze Kolumba wnieśli nowy feretron z wizerunkiem Pani Łaskawej i ustawili go na ołtarzu. Przy nim 21. Brygada Strzelców Podhalańskich wystawiła wartę. Przed ołtarzem stanął poczet sztandarowy tej jednostki wojskowej.

– Gromadzimy się w lubaczowskim sanktuarium u stóp naszej Pani Łaskawej już po raz dziewiąty. W 2009 r. papież Benedykt XVI stosownym dekretem nadał przywilej, wszyscy, którzy w tym dniu przybędą przed oblicze Pani Łaskawej mogą otrzymać dar papieskiego odpustu zupełnego. I dzisiaj przybywamy, aby przed Matką Bożą Łaskawą Lwowską modlić się, uzyskać łaski dla siebie i Ojczyzny. Uroczystość odpustowa połączona jest z 8. pielgrzymką samorządów województw podkarpackiego i lubelskiego – powiedział kustosz sanktuarium ks. kan. Andrzej Stopyra na rozpoczęcie Mszy św. I dodał: – Dzisiaj pośród nas chciał być kard. Marian Jaworski. Otrzymałem od niego list w którym pisze: „Bardzo pragnąłem sprawować Mszę św. z okazji nałożenia Matce Bożej Łaskawej – Królowej Korony Polskiej suknię wotum, którą Jej sprawiliście. Niestety, w ostatniej dobie nasilające się dolegliwości zdrowotne nie pozwalają mi na przyjazd do Lubaczowa. Niech Matka Najświętsza wyprasza wszystkim obfite błogosławieństwo Boże w rozwoju Lubaczowa i Ojczyzny”.

Ks. prob. Stopyra powitał znakomitych gości, a wśród nich: biskupa pomocniczego diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusza Leszczyńskiego, biskupa seniora diecezji charkowsko-zaporoskiej Mariana Buczka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka, doradcę Prezydenta RP Bogusława Windę, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Pawła Szefernakera, posłanki na Sejm RP Anną Szmidt-Rodziewicz i Krystynę Wróblewską, marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla z członkami Zarządu, lubelskiego wicemarszałka Arkadiusza Bratkowskiego, dowódcę 21. Brygady Strzelców Podhalańskich gen. bryg. Ryszarda Pietrasa, wicewojewodę podkarpacką Lucynę Podhalicz, komendanta Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie Henryka Moskwę, starostów, burmistrzów i wójtów.

Reklama

Królewskie śluby

Koncelebrowanej Eucharystii przez liczne grono kapłanów przewodniczył bp Marian Leszczyński. W homilii ukazał genezę ślubów króla Jana Kazimierza przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej w katedrze lwowskiej 1 kwietnia 1656 r. i ich odnawianie przez św. abp Józefa Bilczewskiego. Przypomniał i ten epizod: król Jan Kazimierz po złożeniu ślubów wyruszył w procesji do pobliskiego kościoła Jezuitów, gdzie nuncjusz Piotr Vidoni podczas nabożeństwa przed obrazem Matki Bożej Pocieszenia odmawiał Litanię do Matki Bożej i na prośbę króla padło po raz pierwszy wezwanie: „Królowo Korony Polskiej – módl się za nami”. Na prośbę abp Bilczewskiego papież Pius X dekretem z 25 listopada 1908 r. pozwolił obchodzić święto Królowej Polski w archidiecezji lwowskiej w pierwszą niedzielę maja, a na prośbę biskupów polskich Stolica Apostolska w 1923 r. ustanowiła je głównym świętem maryjnym, wyznaczając jego obchody na dzień 3 maja, to jest w rocznicę uchwalenia konstytucji z 1791 r.

Ksiądz Biskup w homilii przypomniał także, co o ślubach Jana Kazimierza powiedział papież Jan Paweł II 3 czerwca 1991 r. w Lubaczowie. – Zachęcam do modlitwy za naszą Ojczyznę, za Kościół, za małżeństwa i rodziny, za każdego z nas. Módlmy się o miłość wzajemną, o trwały pokój, o głęboką wiarę i mocną nadzieję oraz mądrość w korzystaniu z daru wolności.

Z błogosławieństwem papieża

– Nasza dzisiejsza uroczystość wpisuje się w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Z tej racji, jako wotum dziękczynne, przygotowany został ten feretron Matce Bożej Królowej Polski w podziękowaniu za Jej opiekę nad naszym Narodem. Dziękuję mieszkańcom miasta za ofiarowane srebro i biżuterię na jego wykonanie. Feretron ten został wykonany przez lubaczowskich artystów: Jerzego Pluchę i Janusza Szpyta. Sukienki i korony z szlachetnych kruszców wykonał znany artysta z Gdańska Mariusz Drapikowski. Zawieźliśmy je do Rzymu i 2 maja br. papież Franciszek je pobłogosławił, przekazując równocześnie błogosławieństwo wszystkim czcicielom Matki Bożej – poinformował ks. kan. Andrzej Stopyra. Poprosił bp. M. Leszczyńskiego o poświęcenie ram i podstawy tego feretronu. – To jeszcze jedna cząstka Lwowa. Abp Eugeniusz Baziak wygnany ze Lwowa w 1946 r. zabrał za sobą cudowny obraz Matki Bożej Łaskawe. Odbył on wędrówkę po kraju, by wrócić do Lubaczowa.

Bp Rechowicz oddał go do kultu w prokatedrze. Podczas II pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II na Jasnej Górze dokonał 19 czerwca 1983 r. rekoronacji cudownego obrazu Pani Łaskawej. Kilka dni później, 28 czerwca 1983 r. przed tym oryginalnym obrazem w lubaczowskiej prokatedrze odbyły się moje i trzech kolegów święcenia kapłańskie. Poczułem moc płynącą z tego obrazu. Życzę wam takiej mocy z tego feretronu – wspomniał bp Leszczyński. Poświęcił feretron, a wierni odmówili „Pod Twoją obronę”. Przed tym wizerunkiem uklękli przedstawiciele różnych szczebli władz państwowych i samorządowych, by zawierzyć Matce Bożej swoją służbę i małe ojczyzny. Słowami marszałka Władysława Ortyla podziękowali Pani Łaskawej za opiekę i matczyną pomoc. „Klęcząc u Twych stóp prosimy Cię, Matko, o mądrość, roztropność i rozwagę, które są tak potrzebne w naszej pracy, aby dobrze i godnie pełnić codzienne obowiązki. Zawierzając Tobie Podkarpacie i Lubelszczyznę prosimy, kieruj naszymi myślami i czynami oraz podejmowanymi wyborami. Miej wzgląd na nasze troski i prośby jako Matka Opiekunka i Przewodniczka i poprowadź nas najwłaściwszą drogą – powiedział Marszałek. Przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej Lwowskiej złożono kwiaty.

Zasłużony i doceniony

Sejmik Województwa Podkarpackiego podjął uchwałę o nadaniu śp. kard. Władysławowi Rubinowi honorowej odznaki „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego”. Jej wręczenia dokonano podczas uroczystości odpustowej w Lubaczowie. Marszałek Władysław Ortyl wygłosił laudację o śp. kard. Rubinie. Odznakę odebrał bp Mariusz Leszczyński w asyście bp. Mariana Buczka i krewnego śp. Kardynała – Zbigniewa Rubina. Odczytane zostały także listy skierowane do organizatorów i uczestników uroczystości w Lubaczowie od prezydenta RP Andrzeja Dudy, premiera Rządu Mateusza Morawieckiego, marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego i marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego. Liturgię Mszy św. swoim śpiewem ubogacili: sopranistki Katarzyna Pawłowska, Małgorzata Kret, baryton Ryszard Cieśla, wykładowca Uniwersytetu Muzycznego F. Chopina w Warszawie przy akompaniamencie na organach lubaczowianina Bartłomieja Maziarza. Goście zeszli do krypty konkatedry, by przy sarkofagu śp. Władysława Rubina pomodlić się i złożyć wieńce i wiązanki kwiatów.

Tagi:
odpust

Wielcy, czy mali? Jakimi jesteśmy w oczach Boga?

2019-10-14 08:14

Anna Majowicz

Homilia arcybiskupa lwowskiego, abp Mieczysława Mokrzyckiego wygłoszona podczas odpustu św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie:

Anna Majowicz
Sumie odpustowej przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki

Każda uroczystość odpustowa pozwala nam na naszej drodze życia spotkać świętość zwykłej, a zarazem niezwykłej osoby. Dzisiaj spotykamy św. Jadwigę, o której we Wrocławiu powiedział św. Jan Paweł II, że ,,wyraziła się w jej życiu, jakby cała pełnia powołania chrześcijańskiego".

Jadwiga żyła miłością Boga tak, jak głosi pierwsze przykazanie Ewangelii. W małżeństwie, jako żona i matka, a kiedy owdowiała z łatwością dostrzegła, że ta ogromna miłość do Boga może stać się miłością wyłączną boskiego oblubieńca. I poszła za tym powołaniem.

Dopełnieniem tej charakterystyki niech będą słowa nieznanego autora, który w XIV w. napisał: ,,Chrystus nie ma innych rąk, tylko nasze ręce, aby wykonywać dzisiaj swą pracę. Nie ma innych nóg, tylko nasze nogi, aby ludzi prowadzić po swojej drodze. Chrystus nie ma innych ust, tylko nasze usta, aby ludziom opowiadać o sobie. Nie ma innej pomocy, tylko naszą pomoc, aby ludzi sprowadzać na swoją stronę. My jesteśmy jedyną biblią, którą jeszcze czytają współcześni. Jesteśmy Boga ostatnią nowiną, zapisaną w czynach i słowach”.

Zatem świętość Jadwigi, to droga realizacji przykazań, zaufanie Bogu tak w chwilach pełnych radości i szczęścia, jak i w chwilach pełnych cierpienia, kiedy trzeba wziąć krzyż i pójść za Chrystusem. Jej świętością była rodzina, której pozostała wierna. Jej świętością było życie sakramentalne, a szczególnie zrozumienie wartości sakramentu małżeństwa będącego fundamentem rodziny. Jej świętością było także poznanie wartości modlitwy i ofiarowanie swych rąk, nóg, głosu i życia, by móc działać z Chrystusem i dla Chrystusa.

Moi kochani upłynęło tyle wieków od śmierci św. Jadwigi, a droga jej świętości nie straciła na aktualności. W naszym kraju kroczącym od przeszło tysiąca lat drogą chrześcijańskich wartości, nadal musimy uczyć zachowania drogi Bożych przykazań, które pogubione i bardzo często lekceważone, są nadal prawem Boga i nigdy nie przestaną nim być.

A przecież Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".

Zatem od wypełnienia prawa zależy wielkość lub małość człowieka. Rozumiała to doskonale św. Jadwiga i osiągnęła zbawienie. A ja i ty? Gdybyśmy dzisiaj umarli i stanęli przed Bogiem z prawdą swego życia, to jakimi bylibyśmy w oczach Boga? Wielkimi czy małymi?

Spoglądając na św. Jadwigę możemy stwierdzić stanowczo, że bardzo ważnym etapem drogi jej świętości była rodzina, rozumiana jako związek mężczyzny i kobiety połączony sakramentem i pobłogosławiony przez kapłanów. To o takiej drodze do świętości napisze św. Jan Paweł II: ,,dawanie świadectwa bezcennej wartości nierozerwalności i wierności małżeńskiej jest jednym z najcenniejszych i najpilniejszych zadań małżonków chrześcijańskich naszych czasów”.

I znów pytanie, czy taka jest Twoja droga do świętości, w rodzinie silnej Bogiem i zjednoczonej wokół prawdy słowa Bożego? Droga św. Jadwigi taka właśnie była, co oznacza, że jest ona możliwa do przejścia. To dlatego Kościół, jako wspólnota ludzi wierzących zawsze widział, widzi i będzie widział w rodzinie obraz nieustannej komunii z Chrystusem, której źródłem jest miłość oddająca się całkowicie i niecofająca się nawet przed krzyżem.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie

Św. Jan Paweł II napisał również że ,,rodzina chrześcijańska jest wezwana i zobowiązana do dialogu z Bogiem poprzez życie sakramentalne, ofiarę życia i modlitwę. Poza modlitwą poranną i wieczorną należy polecić lekturę i rozważanie słowa Bożego, przygotowanie do sakramentu, nabożeństwo i poświęcenie sercu Jezusowemu”.

Zatem pytam ciebie współczesna matko, czy uczysz swoje dzieci modlitwy chrześcijańskiej? Czy przygotowujesz je w łączności z kapłanami do sakramentu spowiedzi, komunii św. i bierzmowania? Czy odmawiasz różaniec w rodzinie? Te pytania nasuwają się tutaj, gdy patrzymy na św. Jadwigę, która nigdy nie zaniechała troski o zachowanie religijnego życia w swojej rodzinie. A czasy, w których żyła były trudniejsze od naszych pod każdym względem. W tym wszystkim jednak nie była sama. U jej boku był mąż, wspierający swą żonę i biorący odpowiedzialność za swój dom. Dlatego i ciebie mężu i ojcze pytam: jaka jest Twoja odpowiedzialność za rodzinę? Czy umiesz modlić się ze swoimi dziećmi, żoną i całą wspólnotą domową? Czy wypływającym z tej wiary postępowaniem dajesz dobry przykład dojrzałego chrześcijaństwa? Czy jesteś autorytetem prawdy, uczciwej miłości i szacunku wobec Boga i ludzi? Te pytania nabierają powagi dzisiaj, gdy stajemy wobec świętości kobiety, która dawała i daje jednoznaczną odpowiedź - nie zaniedbałam, nie zwątpiłam, wytrwałam, dlatego, że Bóg w moich uczynkach, pragnieniach i modlitwie był drogą mojego życia.

Moi drodzy spotkaliśmy dzisiaj na drodze naszego życia kobietę dzielną, która nie lękała się opowiedzieć po stronie prawdy, wolności i szacunku wobec każdego człowieka. Dlatego dziękujemy za jej święte życie i prośmy, by kroczyła z nami po drogach wiary, jako dobra przewodniczka w niebie. Naśladujmy jej drogę miłości, kierując swoje uczucie i działanie w stronę Boga, bliźniego a nawet nieprzyjaciela.

Święta Jadwigo prosimy wstawiaj się za nami, abyśmy stali się takimi, jakich pragnie mieć nas Bóg. Nasza święta patronko wspieraj nas w trosce o zachowanie pokoju, aby nikt i nic nie zagrażało szczęśliwemu i błogosławionemu życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Benedykt XVI zasmucony tym, co się dzieje w niemieckim Kościele

2019-10-22 07:08

Krzysztof Bronk - Watykan/Vatican News

Benedykt XVI kocha Kościół w Niemczech, ale to co się w nim teraz dzieje w większości sprawia mu ból – powiedział sekretarz abp Georg Gänswein.

Mazur/episkopat.pl

Podkreślił on, że Papieża Seniora najbardziej niepokoi swoiste „zaćmienie Boga”, które dokonuje się w jego ojczystym Kościele. Benedykt XVI ostrzegał przed tym od dawna. Fakt, że teraz sprawdzają się jego prorocze słowa, bynajmniej nie daje mu satysfakcji. Jedyne pokrzepienie znajduje on w modlitwie za Kościół w Niemczech – powiedział osobisty sekretarz Papieża Seniora i prefekt Domu Papieskiego.

Pochodzący z południowych Niemiec arcybiskup krytycznie wypowiada się o sytuacji swego rodzimego Kościoła. Jego zdaniem panuje w nim zamęt, ponieważ większość wiernych nie chce kierować się Katechizmem i nie uznaje nauczania Apostołów. Nowa ewangelizacja nie może się odbywać kosztem wierności nauczaniu Kościoła – podkreślił abp Gänswein w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Tagespost.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem