Reklama

Szczawno-Zdrój

Festyn w 100-lecie niepodległości

2018-05-30 11:29

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 22/2018, str. II

Ryszard Wyszyński
Wiele atrakcji przygotowano specjalnie dla najmłodszych

„Kochamy Cię Polsko” pod takim hasłem, 20 maja br., w święto Zesłania Ducha Świętego, przy kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczawnie-Zdroju rodziny z tej miejscowości, a także osoby przebywające tu na kuracji spotkały się w ogrodach parafii na III Parafialnym Festynie Rodzinnym

Doroczna impreza – miała dwa cele. Po pierwsze chodziło o podkreślenie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, którą świętujemy w tym roku, po drugie – o pozyskanie środków na remont parafialnej salki wykorzystywanej, jako miejsce spotkań ministrantów, scholi dziecięcej i wszystkich pozostałych wspólnot religijnych działających w parafii. Na estradzie zajął miejsce Zespół Muzyczny „Nikodem” właścicieli sklepu muzycznego w Kamionce pod Wałbrzychem, który zaprezentował wiele popularnych melodii i akompaniował do wspólnego śpiewania.

Wszystkich uczestników parafialnego festynu, które przybyli całymi rodzinami i niemałą grupę kuracjuszy – bardzo widoczną dzięki okazywanemu entuzjazmowi – powitał w imieniu organizatorów festynu Ignacy Czajkowski z Akcji Katolickiej, pokrótce przybliżając program całego festynu – z atrakcjami dla wszystkich grup wiekowych mieszkańców. Z powitaniem i wyrazami wdzięczności za gremialne wsparcie parafialnego festynu, o czym świadczyła wysoka, już od pierwszej chwili, frekwencja – zwrócił się do uczestników proboszcz Jarosław Żmuda. – Bardzo dziękuję wszystkim za przyjęcie zaproszenia na nasz parafialny festyn. Jestem szczęśliwy, że jest organizowany w tym roku pod szczytnym hasłem, które na rozpoczęcie tak pięknie zostało przez Was wyśpiewane w słowach „Kochamy Cię, Polsko”. Nie wyobrażam sobie naszej imprezy bez uczczenia tej tak ważnej dla nas, w tym roku, patriotycznej rocznicy, która jednoczy nasz naród – podkreślił proboszcz. Gdy Polska się odradzała po latach zaborów i ponadstuletniej nieobecności naszego kraju na mapie świata – też była potrzebna integracja wokół poszczególnych spraw ważnych dla narodu i solidarność w odbudowie państwowości. I my także mamy dzisiaj swój ważny, choć mały cel – mówił ks. Jarosław Żmuda. – To, jak mogłaby wyglądać w przyszłości salka przeznaczona do spotkań w parafii – najlepiej obrazuje rysunek z zaaranżowanym wnętrzem, który umieściliśmy tuż przy estradzie – zauważył, zachęcając do jego oglądania i jednocześnie zachęcał do wsparcia tego remontu. A kończąc swoją wypowiedź zaprosił gorąco do korzystania z wszystkich festynowych atrakcji, które przygotowywali członkowie poszczególnych wspólnot parafialnych działających w parafii, takich jak: Akcja Katolicka, Grupa Caritas, Domowy Kościół, ministranci, dzieci ze scholi oraz osoby prywatne.

Atrakcji na szczawieńskim parafialnym festynie było bez liku. Wśród nich warto wymienić: konkursy z nagrodami – o patriotycznej i religijnej treści – adresowane do wszystkich pokoleń uczestników, loterię fantową, quizy, niespodzianki dla dzieci z specjalnym ogródkiem zabaw dla najmłodszych i stolikami, przy których malując można było rozwijać swoje talenty plastyczne.

Reklama

Z programu estradowego cieszyły ogromnie występy dzieci z miejscowego przedszkola, które pięknie śpiewały i recytowały patriotyczne wierszyki o Polsce, popisy taneczne miejscowej młodzieży szkolnej, a także popisy młodych wykonawców z renomowanego Zespołu Pieśni i Tańca „Wałbrzych”. Wszystkich mocno oklaskiwano, a wzruszeni rodzice i opiekunowie nie omieszkali zarejestrować występów najmłodszych przedstawicieli swoich rodzin na telefonach komórkowych, na pamiątkę.

W przykościelnym ogrodzie, jak przystało na festynową tradycję, nie brakowało też stoisk z różnymi wiktuałami kulinarnymi: kiełbaskami z rożna, żurkiem, bigosem, chlebem z domowym smalcem i rozlicznych smakowitych ciast, kawy i herbaty – które można było kupić za niewielką opłatę. Za przygotowanie tych wiktuałów oraz ich sprzedawanie na kramach podczas trwania całej imprezy: osobom , które je przygotowały oraz siostrom z domu zakonnego przy parafii, które się mocno włączyły do przygotowania festynu – podziękował wszystkim bardzo serdecznie ksiądz proboszcz. Dodajmy, że III Rodzinnemu Festynowi Parafialnemu w Szczawnie-Zdroju towarzyszyła przez cały czas znakomita aura i wspaniała pogoda ducha – które tak trafnie oddawał napis na banerze – w słowach – niebiańskie klimaty. Cały dochód z przeprowadzonego festynu, który wypełnił wspaniale popołudniowy, niedzielny czas – mieszkańcom i gościom niosąc im radość – przeznaczony zostanie na remont przyparafialnej salki konferencyjnej i jej zaplecza.

Wziąwszy pod uwagę frekwencję na festynie i to, że oferowane kulinarne wiktuały oraz losy na loterii szybko się rozchodziły – impreza była udana. Na kolejną zapraszamy za rok.

Tagi:
festyn

Reklama

To już tradycja

2019-06-12 09:02

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 24/2019, str. 6

Rodzina wolna od uzależnień to tytuł „XXII Festynu Dziecięcego” zorganizowanego w Strzegomiu 2 czerwca z okazji Dnia Dziecka przez Publiczną Szkołę Podstawową nr 2 im. Mikołaja Kopernika, parafię pw. Najświętszego Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej oraz Siostry Elżbietanki

Krystyna Smerd
Na zakończenie muzycy i wokaliści zespołu „The Cuban latin Jazz” stanęli do zdjęcia ze wszystkimi młodymi wykonawcami koncertu

Festyn, co już należy do tradycji, odbył się na placu parkingowym przy hali sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji, przy którym stanęła wielka estrada, pełna kolorowych i migoczących świateł. To na niej od wczesnego popołudnia do późnych godzin wieczornych można było oglądać artystyczne występy miejscowych zespołów dziecięcych ze szkół i przedszkoli, a w finale bawić się na koncercie tegorocznej gwiazdy – zespołu kubańskiego „The Cuban latin jazz”. Jak przystało na festyn, nie zabrakło też różnorodnych stoisk handlowych z zabawkami, pamiątkami oraz ciastem i jadłem. Ostatnim i oczekiwanym z ogromną niecierpliwością punktem programu było publiczne losowanie nagród w tradycyjnej już festynowej loterii, która od lat cieszy się wielką popularnością, bez której nie sposób już wyobrazić sobie tego strzegomskiego spotkania z rodzinami. W tym roku przygotowano blisko trzy 3200 losów i wszystkie zostały do końca imprezy rozsprzedane.

Uroczystego otwarcia festynu dokonał burmistrz Strzegomia Zbigniew Suchyta.

– W imieniu organizatorów dziękuję za przybycie i życzę wszystkim dzieciom i dorosłym wspaniałej zabawy – mówił. – Bardzo też gorąco dziękuję PSP nr 2, parafii Zbawiciela Świata i Siostrom Elżbietankom oraz rodzicom uczniów za ogromne zaangażowanie, z jakim wszyscy podchodzili do organizacji tego przedsięwzięcia, które tak mocno cieszy dzieci, a fundatorom nagród w loterii gratuluję wielkiego serca otwartego na potrzeby dzieci.

Na festynowej estradzie przez wiele godzin, przy ogromnym aplauzie rodziców, prezentowały się w pięknych programach zespoły dziecięce z Przedszkola nr 2, nr 3 i nr 4, grupa taneczna z MDK w Świdnicy, zespoły z ŚOK – zespół „Czas”, „Mały Jubilat”, „Second Hand” – pod kierunkiem Lubomira Schmidta i Anny Trzeciak, zespół „Fart” z Jaworzyny Śląskiej, połączone zespoły taneczne z PSP nr 2 i LO, Chór „Fermata” z PSP nr 2, Bianka Świderska – laureatka konkursu poezji śpiewanej, Emilia Pasternak – laureatka konkursu piosenki obcojęzycznej, Dominika i Bartek Bajerscy, Aleksandra Rut – laureatka konkursu piosenki obcojęzycznej, Zespół PSP nr 2 „Quator” pod kierunkiem Kuby Skolaka, Patryk Sieniuć, Akademia Ruchu i Tańca Bans ze Strzegomia pod kierunkiem Magdy Janiak, Zespół Folklorystyczny „Kostrzanie”. Po wspaniałym koncercie festynowej gwiazdy Zespołu „The Cuban Latin Jazz” uwaga publiczności skupiła się na losowaniu nagród w loterii fantowej. Na posiadaczy szczęśliwych losów czekało przeszło 50 atrakcyjnych nagród, a wśród nich tablety, sprzęt gospodarstwa domowego i sprzęt sportowy – rowery, rolki, hulajnogi, plecaki , talony na usługi w salonach piękności, talony do restauracji a nawet blok granitowy czy obraz z panoramą Strzegomia wygrawerowaną w kamiennej płycie. Losowanie wspólnie przeprowadzali ks. proboszcz Marek Żmuda i dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Elżbieta Smyk. – Jestem bardzo wdzięczny za pomoc w organizacji festynu naszym parafianom z Rady Parafialnej i nie tylko, bo też wszystkim, którzy wsparli pracą i pieniędzmi nasz wspólny festyn – mówił w podsumowaniu ks. Marek Żmuda. Podkreślił, że cały dochód ze sprzedaży losów z przeprowadzonej loterii fantowej zostanie przeznaczony na cel charytatywny, który wybiorą: szkoła, parafia i siostry zakonne.

Atrakcjami festynu, które wzbudzały przez cały czas jego trwania bardzo duże zainteresowanie wśród dzieci, były ekspozycje historycznego sprzętu wojskowego, wozów strażackich, do których można było zaglądać do woli i poznać wszystko z bliska, a także pokazy sprawnościowe młodych sportowców trenujących w strzegomskich sekcjach OSiR.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Szymon z Lipnicy

2014-07-17 15:08

O. Czesław Gniecki OFM

www.bernardyni.pl

Młodość i droga do kapłaństwa

Św. Szymon urodził się w miejscowości Lipnica, zwanej dzisiaj Lipnicą Murowaną (koło Bochni). Przyszedł na świat między 1435 a 1440 r. Jego rodzice Anna i Grzegorz byli średnio zamożni, należeli do niższej warstwy mieszczańskiej. Byli ludźmi głębokiej wiary. Szymon już w domu rodzinnym wzrastał w atmosferze życia chrześcijańskiego i otrzymał dobre wychowanie religijne. Źródła pisane podkreślają, że od dzieciństwa wykazywał wyjątkową pobożność.

Od lat młodzieńczych Szymon odznaczał się także umiłowaniem nauki oraz zapałem do jej zdobywania i pogłębiania. W 1454 r. zapisał się na Wydział Artium Akademii Krakowskiej. W 1457 r. ukończył fakultet sztuk wyzwolonych z tytułem bakałarza. Mógł kontynuować studia, ale wybrał życie zakonne, wstępując do Zakonu św. Franciszka z Asyżu, do nowo założonej w 1453 r. przez św. Jana Kapistrana wspólnoty franciszkańskiej, której klasztor znajdował się w Krakowie pod Wawelem. Zakon Braci Mniejszych de Observantia był pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny, dlatego franciszkanów tej wspólnoty nazywano popularnie bernardynami.
W klasztorze krakowskim Szymon odbył roczny nowicjat, a później studiował teologię w ramach przygotowania się do święceń kapłańskich. Odznaczał się wieloma wrodzonymi zdolnościami, a także pilnością w nauce, co pozwoliło mu na zdobycie szerokiej wiedzy teologicznej.

Życie zakonne i posługa kapłańska

Po przyjęciu święceń w 1465 r. pierwszą placówką posługi kapłańskiej i zakonnej Szymona był klasztor w Tarnowie, gdzie pełnił funkcję gwardiana. Ale już dwa lata później powrócił do Krakowa, gdzie wypełniał obowiązki kaznodziei w kościele św. Bernardyna i kierował skryptorium klasztornym. Sam także własnoręcznie przepisywał dzieła pisarzy swojego zakonu.
W zakonie Szymon szybko dał się poznać jako przykładny brat mniejszy, bardzo gorliwy w codziennym życiu zakonnym i w posługiwaniu innym. Postrzegany był jako człowiek oddany modlitwie, pokorny i prowadzący życie pełne umartwienia. Modlitwa i kontemplacja zajmowały pierwsze miejsce w jego codziennym życiu. Wiele godzin spędzał na rozważaniu Pisma Świętego, a także oddawał się studium pism Ojców Kościoła, dzieł teologicznych i ascetycznych.
Jako kapłan poświęcił się głoszeniu słowa Bożego. Szybko zasłynął jako gorliwy i wybitny kaznodzieja. Do kazań zawsze starannie się przygotowywał. W swoim kaznodziejstwie naśladował mistrzów odnowy życia franciszkańskiego: św. Bernardyna ze Sieny i św. Jan Kapistrana. Idąc ich śladem, był wielkim czcicielem Imienia Jezus; podczas kazań często nabożnie wzywał tego Imienia ze zgromadzonym ludem. W wyjątkowy sposób potrafił przemawiać do serc i umysłów słuchaczy i poruszać ich sumienia. Jednym z dowodów wielkości i popularności Szymona jako kaznodziei był fakt, że powierzono mu zaszczytną funkcję kaznodziei katedralnego na Wawelu. Tradycja przekazuje nam informację, że był również spowiednikiem króla Kazimierza Jagiellończyka.

Szymon jako brat mniejszy umiejętnie i harmonijnie łączył życie kontemplacyjne z działalnością apostolską. Kochał samotność i ciszę, oddawał się modlitwie, praktykował surowe umartwienia. Przez całe życie - bardzo aktywny w posłudze kapłańskiej - był wytrwałym głosicielem Ewangelii. Gorliwie realizował rady ewangeliczne i kochał szczególnie cnoty wypływające z duchowości franciszkańskiej, takie jak: ubóstwo, pokora i prostota, surowość życia. Odznaczał się radością w służbie Bogu i ludziom. Chrystus, którego starał się wiernie naśladować, idąc za wskazaniami św. Franciszka, był w centrum jego życia i działania. Z miłości do Jezusa pragnął ponieść śmierć męczeńską. Przez całe życie odznaczał się także wielkim nabożeństwem do Matki Najświętszej i starał się Ją wiernie naśladować.
We wszystkim, co Szymon czynił, ujawniała się jego wielka pokora i skromność, wypływające z ducha ubóstwa. Było to widoczne w jego sposobie bycia, odnoszenia się do innych, w podejmowaniu najbardziej przyziemnych i pogardzanych prac fizycznych w klasztorze. Unikał wszelkich godności i honorów. Wszelkie dobro, jakie działo się za jego przyczyną, przypisywał Bogu, a wszystko co robił, czynił na chwałę Bożą.

Śmierć i sława świętości

Kiedy w 1482 r. Kraków nawiedziła klęska zarazy - największa i najbardziej bolesna dla Krakowa w XV wieku - Szymon wraz z innymi braćmi pozostał na miejscu i niósł dotkniętym chorobą pociechę religijną, świadczył różnoraką pomoc potrzebującym i opuszczonym. Spieszył z pomocą sakramentalną, zanosił Komunię św., umacniał duchowo i wspomagał materialnie, rozdając żywność. Bardzo szybko jednak Szymon też się zaraził i po kilku dniach podzielił los tych, którym ofiarnie służył. Podczas choroby okazywał wielką moc ducha i cierpliwość w znoszeniu cierpień. Umierał spokojnie, ze wzrokiem utkwionym w krzyżu. Było to 18 lipca 1482 r.

W opinii wiernych i współbraci Szymon już za życia był uważany za świętego, dlatego wkrótce po jego śmierci podjęto - niestety, nieskuteczne - starania o jego beatyfikację. Dopiero 24 lutego 1685 r. Stolica Apostolska ogłosiła dekret beatyfikacyjny. W drugiej połowie XVIII wieku rozpoczęły się starania o kanonizację. Trudności natury politycznej uniemożliwiły przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego. Kult jednak przez cały czas był żywy, spisywano cuda, które miały miejsce za jego przyczyną. Proces kanonizacyjny został wznowiony w 1948 r., ale dopiero ostatnie lata stworzyły właściwe warunki do tego, aby mógł być doprowadzony do szczęśliwego zakończenia.
Ojciec Święty Benedykt XVI, 3 czerwca 2007 r. dokonał kanonizacji czworga błogosławionych. Wśród nich był franciszkanin - bł. Szymon z Lipnicy.

Duchowe przesłanie przyszłego Świętego

Szymon z Lipnicy, chociaż żył w XV wieku, pozostaje bliski również dziś przez przykład swojego życia i wstawiennictwo u Boga, żywo doświadczane przez wiernych, także na początku XXI wieku.
Był mocno związany z Krakowem, dlatego stał się patronem miasta Krakowa oraz społeczności akademickiej, zwłaszcza studentów. Uważamy go za szczególnego orędownika matek w stanie błogosławionym. Był i jest czczony również jako ten, który uprasza zdrowie ciężko i nieuleczalnie chorym. O jego skutecznym wstawiennictwie u Boga, także dzisiaj, we wszystkich trudnych sprawach i w różnorakich potrzebach, świadczą prośby i podziękowania wciąż składane pisemnie u jego grobu w Krakowie. Sława świętości gromadzi wiernych także w miejscu jego urodzenia - w Lipnicy Murowanej, zwłaszcza 18 lipca, z okazji dorocznego odpustu.

Szymon wstawia się u Boga, ale także swoim świątobliwym życiem ukazuje drogę realizacji powołania do świętości. Własnym przykładem uczy nas, że świętość życia zdobywa się przez codzienną wierność swojemu powołaniu oraz cierpliwe i wytrwałe wypełnianie obowiązków swego stanu. Tym samym uczy, że nie ma świętości bez współpracy z łaską Bożą, bez trudu i codziennego zmagania się z ludzką słabością.
Pozostaje wzorem pracowitości oraz poważnego i odpowiedzialnego podejścia do obowiązków dnia codziennego, zwłaszcza dla tych, którzy poświęcili się głoszeniu Ewangelii; zachęca, by żyli nią na co dzień, pogłębiali wiedzę teologiczną i przygotowywali się do głoszenia słowa Bożego z całą gorliwością, pokładając jednocześnie nadzieję jedynie w Bogu i Jego mocy.

Uczy, nie tylko osoby zakonne, umiejętnego łączenia kontemplacji z aktywnością życiową. Pokazuje, jak ważne są w życiu człowieka wierzącego cisza i skupienie, by odnaleźć samego siebie, pielęgnować ducha modlitwy, a tym samym umacniać wiarę i żyć w bliskiej zażyłości z Chrystusem i Jego Najświętszą Matką. Szymon swoim przykładem umartwienia i wyrzeczenia uczy także, że w życiu chrześcijańskim obok modlitwy konieczne jest również życie ascetyczne.
Dla braci mniejszych jest ponadto wzorem gorliwego życia ideałami św. Franciszka z Asyżu, które nadal są aktualne i poszukiwane, gdyż dzisiejszy człowiek bardzo potrzebuje przykładów głębokiej wiary, braterstwa między ludźmi i harmonii z otaczającą przyrodą, pokoju, pokornego czynienia dobra i poświęcenia dla innych, zwłaszcza dla chorych i opuszczonych. Bł. Szymon pokazuje nam, że w każdej epoce i w każdej sytuacji można w pełni żyć Chrystusową Ewangelią i być skutecznym świadkiem Zmartwychwstałego Pana oraz świadkiem czynnej miłości i głosicielem Dobrej Nowiny o zbawieniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Raport ONZ wskazuje na ciągły wzrost liczby głodujących na świecie

2019-07-17 19:37

(KAI/VaticanNews) / Rzym

Najnowszy raport ONZ na temat bezpieczeństwa żywnościowego wskazuje, że 820 mln ludzi na całym świecie cierpi z powodu niedożywienia. Podkreślono, że choć wspólnota międzynarodowa stawia sobie ambitne cele, zakładając, że do roku 2030 plaga głodu całkowicie zniknie, to jednak statystyki pokazują, że tendencja jest wręcz odwrotna. Od trzech lat ludzi niedożywionych stale przybywa.

billycm/pixabay.com

Ofiarą głodu najczęściej padają dzieci. Co siódme rodzi się ze zbyt niską wagą. Wśród dzieci do 5. roku życia niemal 150 mln cierpi na chroniczne niedożywienie, a 50 mln – na ostry stan niedożywienia. Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ks. Fernando Chica Arellano podkreśla, że dane te wskazują na poważne zaniedbania wspólnoty międzynarodowej. Liczby te, a przede wszystkim ludzie, którzy kryją się za nimi, muszą nas skłonić do działania – dodał kapłan.

"Ten raport mówi nam, że ludzkość nie spełniła swych obowiązków względem naszych najuboższych braci. Głód nadal rośnie. W tym kontekście widzimy, jak trudnym wyzwaniem jest realizacja jednego z celów zrównoważonego rozwoju, który zakłada likwidację głodu do 2030 r. Trzeba robić w tym celu dużo więcej" – stwierdził w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Arellano. Zwrócił uwagę na bardzo niepokojące dane: 513 mln głodnych w Azji, 256 mln w Afryce, 42 mln w Ameryce Łacińskiej.

"Ale raport pokazuje nie tylko okrucieństwo głodu. Wskazuje też inny aspekt problemu: otyłość. Otyłych jest 13 proc. dorosłych, 672 mln osób. A zatem problemem jest nie tylko niedożywienie, ale również złe odżywianie. Wspólnota międzynarodowa musi robić więcej. Brak jednak woli politycznej, aby zlikwidować przyczyny głodu, które zależą od człowieka: konflikty, kryzys gospodarczy i zmiany klimatyczne. To są trzy główne czynniki, które powodują tę klęskę" – oświadczył stały obserwator watykański przy FAO.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem