Reklama

Eucharystia skarbem Kościoła

2018-06-06 12:21

Agata Zawadzka
Edycja zielonogórsko-gorzowska 23/2018, str. I

Agata Zawadzka
Procesja Bożego Ciała w Gorzowie

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwana też Bożym Ciałem, to jedno z najważniejszych świąt obchodzonych w Kościele katolickim. Świętowanie w diecezji rozpoczęto uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego. Po Eucharystii zebrani udali się w tradycyjnej procesji, by wielbić Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie

Wtym roku trasa była inna niż zazwyczaj. Wierni wyruszyli z Zawarcia z kościoła pw. Chrystusa Króla, następnie przeszli ul. Przemysłową, mostem staromiejskim i zakończyli wędrówkę na placu katedralnym. Na trasie znajdowały się tradycyjnie cztery ołtarze. Przy każdym z nich odśpiewano fragment Ewangelii i błogosławiono zebranych. Wśród tłumu wiernych nie zabrakło dzieci pierwszokomunijnych sypiących kwiatki przed Najświętszym Sakramentem. Przy ostatnim ołtarzu biskup powiedział do wiernych słowo. W kazaniu pasterz diecezji przywoływał znaczenie tego wyjątkowego dnia. Podkreślał, że obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie jest wyrazem największej miłości Boga do człowieka. Wspomniał również, że Bóg jest zawsze z nami ukryty w tabernakulum. – Kochać, to być obecnym. O tym, że miłość nierozerwalnie jest związana z obecnością, przekonuje nas sam Jezus, który pozostaje z nami w Eucharystii aż do końca świata – mówił bp Lityński. – Eucharystia pojęta jako zbawcza obecność Chrystusa we wspólnocie wiernych i jako jej pokarm duchowy jest czymś najcenniejszym, co Kościół posiada zdążając po drogach historii – dodał duszpasterz. Zwrócił również uwagę wiernych na wymiar adoracji jako praktyki miłości Boga. Zauważył też, że adorowanie i przyjmowanie Ciała i Krwi Pańskiej było tym, co doprowadzało ludzi do świętości. Ordynariusz wspomniał także o miejscu, przy którym stanął czwarty ołtarz. – Z pamiętnym wydarzeniem pożaru naszej katedry łączy się także przerwanie modlitwy adoracji Najświętszego Sakramentu, sprawowania Mszy św., ale przede wszystkim dla wiernych mieszkańców Gorzowa i gości stawania twarzą w twarz przed Bogiem – zauważył biskup.

W słowie kierowanym do wiernych duchowny z mocą podkreślał, że Eucharystia jest skarbem Kościoła. – Choć z jednej strony przechowywany w złotych naczyniach, w najgodniejszym miejscu, jakie człowiek ze swojej pobożności potrafi uczynić dla Boga, ale także tym miejscem jest ludzkie serce. Dlatego jest rzeczą konieczną by w Kościele naprawdę wierzono, i to jest nasz obowiązek i nasze zadanie dania świadectwa, by uwierzono w obecność Boga pod postacią chleba – apelował do wiernych bp Tadeusz.

Tagi:
Boże Ciało

Reklama

Łódź: centralna Procesji Bożego Ciała po raz pierwszy w centrum miasta

2019-06-17 11:29

xpk / Łódź (KAI)

Już w najbliższy czwartek - 20 maja – po raz pierwszy przez centrum Łodzi przejdzie Centralna Procesja Bożego Ciała. - Eucharystia jest sakramentem jedności, jest wartością samą w sobie, a dzisiaj ma Ona ogromne znaczeni w wymiarze świadectwa – tłumaczy arcybiskup Grzegorz Ryś, który będzie przewodniczył uroczystości.

Archiwum "Niedzieli Łódzkiej"

Metropolita łódzki wskazuje, że jesteśmy podzielonym społeczeństwem, a podziały te odnajdujemy także wewnątrz Kościoła. Procesja Bożego Ciała ma pokazać jedność, która ostatecznie ufundowana jest na Jezusie – tłumaczy.

"Każdy, kto otwiera się na relację z Jezusem, odkrywa wokół siebie siostry i braci, z którymi jest jedno. Ta procesja jest szansą, aby to pokazać. To jest ważny moment ewangelizacyjny. Pan Jezus mówi - po tym poznają, że Ojciec mnie posłał - jeśli będziecie ze sobą jedno" – podkreśla hierarcha.

Łódzkie obchody uroczystości Bożego Ciała rozpocznie się Mszą Świętą o godz. 9.30 celebrowaną przez abpa Grzegorza Rysia w kościele Matki Boskiej Zwycięskiej przy ul. Łąkowej, po której wyruszy procesja do czterech ołtarzy, usytuowanych na trasie znanej już łodzianom z procesji odbywającej się w Święto Eucharystii: ulicą Żeromskiego, Aleją Mickiewicza i ulicą. Piotrkowską.

W czasie procesji - do udziału w której zaproszeni są wierni z całego miasta - Najświętszy Sakrament będzie niesiony kolejno przez proboszczów czterech łódzkich parafii, które przygotują także ołtarze na trasie procesji.

Po dojściu procesji do katedry, ok 12.30 zostanie odprawiona Msza święta.

- Dobrze jak w jedności potrafimy wyjść razem, żeby być świadkami tego, ile nasza wiara w Chrystusa Eucharystycznego zmienia w naszym życiu i w naszych wzajemnych do siebie odniesieniach - w naszych wzajemnych relacjach – podkreśla abp Ryś zapraszając do udziały we wspólnej modlitwie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Sejmie projekt uchwały ws. potępienia "nienawiści i pogardy antykatolickiej"

2019-06-18 12:41

lk / Warszawa (KAI)

Projekt uchwały "w sprawie potępienia wszelkich aktów nienawiści i pogardy antykatolickiej" trafił do Sejmu. O przyjęcie uchwały wnioskują posłowie Kukiz`15, a jej autorem jest zbliżony do ugrupowania Prawica RP niezależny poseł Jan Klawiter.

Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki

Na tekst projektu składa się jedno zdanie: "Sejm Rzeczypospolitej zdecydowanie potępia wszystkie akty nienawiści i pogardy antykatolickiej i wzywa do ich potępienia wszystkie podmioty życia publicznego: państwa i organizacje międzynarodowe, władze publiczne i ośrodki opinii społecznej".

W uzasadnieniu złożenia projektu przypomina się, że katolicyzm i katolicy są ofiarami notorycznych prześladowań i wrogości w wielu miejscach świata. "Mimo to, nienawiść antykatolicka nie została do tej pory wprost potępiona, co samo w sobie stanowi wyraz pogardy antykatolickiej" - brzmi uzasadnienie projektu.

Projekt przypomina o niedawnych "drastycznych aktach nienawiści antykatolickiej", jakimi były atak nożownika na ks. Ireneusz Bakalarczyka we Wrocławiu oraz "profanacje w czasie ostatnich manifestacji politycznego ruchu homoseksualnego".

Zdaniem wnioskodawców, świadczy to o potrzebie jednoznacznego nazwania i potępienia wszystkich tych przejawów wrogości wobec ludzi i wspólnot, które mają prawo do pokoju społecznego, poszanowania swej godności i bezpieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem