Reklama

Złote jubileusze kapłaństwa

2018-06-28 10:24

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 26/2018, str. IV

Ks. Marcin Gołębiewski

W tym roku w naszej diecezji 50-lecie święceń kapłańskich obchodzą ks. Jan Koc oraz ks. Mieczysław Rzepniewski. 23 czerwca 1968 r. z rąk bp. Władysława Jędruszuka dostojni jubilaci przyjęli święcenia kapłańskie, a tym samym stali się kapłanami na wieki. Jan Paweł II w książce „Dar i tajemnica” poświęconej swojemu jubileuszowi kapłaństwa zawarł refleksję: „Każde powołanie kapłańskie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka”. Złotym Jubilatom życzymy błogosławieństwa Bożego na dalsze lata posługi duszpasterskiej

Złoty jubileusz kapłaństwa 23 czerwca br. obchodził ks. kan. Mieczysław Rzepniewski. Uroczystej Mszy św. w kościele parafialnym w Klichach przewodniczył bp Tadeusz Pikus.

Homilię wygłosił bp Antoni Dydycz. Przypomniał historię powołania i apostolskiej działalności świętych Apostołów Piotra i Pawła. Przywołane wydarzenia z życia świętych Ekscelencja przeplatał faktami z życia Księdza Jubilata. Ksiądz biskup odwoływał się do poezji autorstwa ks. Rzepniewskiego. Jak zauważył, wiele prawd zawartych w strofach wierszy zrealizowało się w życiu ks. Mieczysława Rzepniewskiego. Kaznodzieja w barwny sposób wspominał nie tylko postać dostojnego Jubilata, ale również osoby, które spotykał i miejsca, w których pracował.

Reklama

Wymownym momentem było wręczenie krzyża jubileuszowego. Po modlitwie i poświęceniu bp Tadeusz Pikus przekazał ten znak Księdzu Jubilatowi. Na zakończenie Eucharystii nie zabrakło słów wdzięczności i życzeń. Wyrazili je m.in.: ks. prał Janusz Łoniewski – dziekan brański, ks. prał. Tadeusz Syczewski – rektor WSD w Drohiczynie, ks. kan. Ryszard Zalewski, przedstawiciele władz samorządowych, wspólnot parafialnych oraz miejscowości należących do parafii Klichy.

Eucharystię poprzedził półgodzinny występ artystyczny, podczas którego młodzież recytowała wybrane wiersze Księdza Jubilata poświęcone przede wszystkim kapłaństwu.

Tagi:
kapłan jubileusz kapłan kapłaństwo

Atak na księdza w Szczecinie - sąd przedłużył areszt

2019-09-26 13:41

Ordo Iuris/ lk / Szczecin (KAI)

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum postanowił o przedłużeniu aresztu dla oskarżonych o napaść na księdza w Szczecinie o trzy miesiące oraz przekazaniu sprawy do tamtejszego Sądu Okręgowego, gdyż jeden z zarzucanych czynów dotyczy przestępstwa motywowanego religią pokrzywdzonych. Księdza reprezentują prawnicy z Instytutu Ordo Iuris.

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Sprawa dotyczy napaści na ks. dr. Aleksandra Ziejewskiego, proboszcza i kustosza Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. W lipcu został on zaatakowany w zakrystii świątyni przez trzech napastników. Podejrzanym postawiono zarzut kradzieży rozbójniczej, usiłowania oszustwa, naruszenia nietykalności cielesnej i miru domowego oraz dyskryminacji z powodu przynależności wyznaniowej.

Do zdarzenia doszło w zakrystii bazyliki na chwilę przed niedzielną Mszą św. Trzech mężczyzn domagało się wydania ornatów w celu rzekomego odprawienia Mszy i udzielenia ślubu, co mogło się wiązać z chęcią popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Ks. Ziejewski nie chciał wydać szat liturgicznych i zażądał, aby napastnicy opuścili pomieszczenie. Wówczas sprawcy zaatakowali duchownego oraz kościelnego i zakrystiankę, którzy byli również obecni w zakrystii.

W związku z odniesionymi obrażeniami, ks. Ziejewski oraz kościelny zostali przewiezieni do szpitala. W przypadku duchownego niezbędne okazało się założenie szwów na twarzy, gdyż sprawcy rozcięli mu policzek podczas zadania jednego z ciosów w twarz krzyżem od różańca.

Prokuratura Rejonowa Szczecin-Śródmieście skierowała akt oskarżenia przeciwko trzem napastnikom, zarzucając im kradzież rozbójniczą, usiłowanie oszustwa oraz naruszenia nietykalności cielesnej i miru domowego. Jeden z postawionych mężczyznom zarzutów dotyczy przestępstwa z art. 119 § 1 Kodeksu Karnego, czyli zastosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec pokrzywdzonych z powodu ich przynależności wyznaniowej.

Z uwagi na szczególne zabarwienie dotyczące motywów sprawcy, tego typu czyny są rozpatrywane w I instancji przez sądy okręgowe. W związku z tym prawnicy z Instytutu Ordo Iuris w imieniu ks. Ziejewskiego wystąpili o status oskarżyciela posiłkowego w postępowaniu oraz złożyli wniosek o skierowanie sprawy do sądu wyższego szczebla.

Sąd zgodził się na przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego w Szczecinie z uwagi na kierowanie się przez napastników nienawiścią na tle religijnym. Uznał także za zasadne przedłużenie aresztu dla trójki oskarżonych o trzy miesiące. Za zarzucane mężczyznom czyny grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności, a jednemu z oskarżonym nawet do 15 lat pozbawienia wolności, z uwagi na działanie w warunkach recydywy.

„Należy z niepokojem wskazać, że coraz częściej dochodzi w Polsce do przestępstw z nienawiści religijnej, w tym do aktów profanacji, takich jak znieważania przedmiotów czci religijnej i obrazy uczuć religijnych, czy nawet fizycznych napaści na duchownych. Z uwagi na to konieczne są zdecydowane działania i stanowczy opór wobec wszelkich przejawów nienawiści wobec grup wyznaniowych. Dlatego Instytut Ordo Iuris interweniuje we wszystkich tego typu spawach” - skomentował mec. Lew Lizak z Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak prymas Wyszyński papieża wybierał

2019-10-16 12:28

Grzegorz Polak
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 26-27

14 października 1978 r. do Kaplicy Sykstyńskiej wchodzi 111 kardynałów z 49 krajów. Nikt z nich nie przeczuwa, że za 2 dni zmienią bieg historii

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

Śmierć Jana Pawła I, po zaledwie 33-dniowym pontyfikacie, jest ogromnym szokiem także dla kardynałów. Zastanawiają się, co przez to doświadczenie chciał im powiedzieć Duch Święty. Nie mają czasu na dogłębne analizy, bo termin nowego, drugiego już konklawe w 1978 r. zbliża się wielkimi krokami.

Do Kolegium Kardynalskiego dociera informacja o manifeście wybitnych ojców soborowych, którzy domagają się charyzmatycznego pasterza. Kardynałowie mają świadomość, że nowy papież powinien być człowiekiem o silnej, wyrazistej osobowości, który byłby zdolny zahamować kryzys w Kościele. Kryzys, który – jak zauważył założyciel Wspólnoty św. Idziego prof. Andrea Riccardi – wynika nie z zewnętrznych sił bądź czynników, jak w czasach rewolucji francuskiej czy polityki państw ateistycznych, ale pochodzi z wnętrza Kościoła.

Nie do końca spełniają te wymagania i oczekiwania dwaj główni faworyci mediów, jak również większości elektorów: arcybiskup Genui kard. Giuseppe Siri, który z trudem przyjmuje zmiany posoborowe inicjowane przez Pawła VI, oraz arcybiskup Florencji kard. Giovanni Benelli, zdolny zachować ciągłość linii tego papieża.

Wojtyła powodem konfliktu z Sowietami?

Niektórzy z wpływowych kardynałów niewłoskich stawiają na kandydatów spoza Włoch. Arcybiskup Sao Paolo kard. Paulo Evaristo Arns oświadcza wprost, że najlepszym pretendentem byłby kard. Karol Wojtyła. O metropolicie krakowskim dużo się mówi przed konklawe w kręgach Kurii Rzymskiej. Cieszy się on tam opinią wspaniałego człowieka, zdolnego pasterza, ale nikt poważnie nie bierze pod uwagę jego kandydatury. Dlaczego? Bo – jak wspomina w niedawnym wywiadzie dla PAP znakomity watykanista Luigi Accattoli – ich zdaniem, „wybór papieża z kraju komunistycznego byłby wielkim zagrożeniem, gdyż mógłby doprowadzić do konfliktu z sowieckim systemem”.

Daleki od takiego myślenia jest arcybiskup Wiednia kard. Franz König, który jeszcze przed konklawe daje niedwuznacznie do zrozumienia, że sytuacja w Kościele dojrzała do tego, by papieżem mógł zostać nie-Włoch. Kardynał dobrze się orientuje w realiach socjalistycznych, bo jako pierwszy purpurat z Zachodu w charakterze nieformalnego przedstawiciela papieża odwiedza kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Zna abp. Wojtyłę z jego wizyt w Wiedniu i ze swoich rewizyt w Krakowie. Ceni jego intelekt, walory moralne i talenty duszpasterskie. W rozmowach z członkami Kolegium Kardynalskiego sonduje możliwość wyboru nie-Włocha i w tym kontekście wymienia nazwisko Wojtyły, lobbując, jak byśmy dzisiaj powiedzieli, za jego kandydaturą.

Dlaczego Prymas odmówił

Kardynał König rozmawia także na ten temat z kard. Wyszyńskim. Wedle znanej anegdoty, słowa arcybiskupa Wiednia o godnym następcy św. Piotra z Polski Prymas odnosi do siebie, choć jedzie na konklawe z absolutnym przekonaniem, że papieżem powinien zostać Włoch. Znane są jego wypowiedzi sprzed konklawe na ten temat, zapisuje także to przekonanie w „Pro memoria”.

Kiedy dwaj główni faworyci włoscy blokują się nawzajem, bo żaden z nich nie może uzyskać wymaganej większości głosów, w przerwie między głosowaniami zgłasza się do Prymasa grupa elektorów z pytaniem, czy przyjąłby wybór. Kardynał Wyszyński zdecydowanie odmawia i po raz kolejny wyraża przekonanie, że papieżem powinien zostać Italczyk. Tłumaczy się ponadto zaawansowanym wiekiem, brakiem wszechstronnego przygotowania oraz koniecznością obrony Kościoła na Wschodzie, co określa jako swoje życiowe zadanie. „Do mnie należy nawet paść na granicy polsko-sowieckiej, gdyby Bóg tego ode mnie zażądał” – czytamy w „Pro memoria”. Mówi jednak kardynałom: „Gdyby wybór padł na kard. Wojtyłę, uważam, że miałby obowiązek wybór przyjąć, gdyż jego zadania w Polsce są inne”. Kiedy Prymas się orientuje, że szanse metropolity krakowskiego rosną, staje się gorącym rzecznikiem jego kandydatury.

To Jej dzieło!

Drugiego dnia konklawe, wobec niemożności uzyskania przewagi jednego z włoskich kandydatów, kard. König podczas posiłków wymienia nazwisko kard. Wojtyły, czym daje do zrozumienia, że będzie na niego głosował.

Nazajutrz, 16 października, po obiedzie, jak wynika z lakonicznych zapisków Prymasa, przejmuje on inicjatywę. Staje się, używając języka piłkarskiego, głównym rozgrywającym. W „Pro memoria” zapisuje: „Po obiedzie długa moja rozmowa z kard. Królem, a później z kard. Königiem. Nic więcej! Później z kardynałami niemieckimi. Nic więcej!”. Co to oznacza – wiadomo. Wymienieni należą do grona wpływowych purpuratów, których kard. Wojtyła ma po swojej stronie. Można się domyślić, że dyskutują o tym, jak zmobilizować do postawienia na metropolitę krakowskiego elektorów niezdecydowanych. Czas poobiedniego wypoczynku jest dla nich bardzo pracowity. „Czuło się ożywienie na korytarzach” – notuje kard. Wyszyński.

„Grupa Prymasa” okazuje się skuteczna, bo ósme głosowanie jest formalnością. Kardynał Wyszyński przesuwa się do metropolity krakowskiego, który siedzi za nim w drugim rzędzie, i prosi go o przyjęcie wyboru. „Gdyby Księdza Kardynała wybrano, proszę pomyśleć, czy nie przyjąć imienia Jana Pawła II. Dla włoskiej opinii publicznej byłoby to obrócenie na dobro tego kapitału duchowego, który zebrał Jan Paweł I” – czytamy w „Pro memoria”.

Podczas homagium obaj płaczą. Prymas wspomina po powrocie do Polski w jednym z kazań: „(...) usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej: to Jej dzieło! Wierzyliśmy w to mocno i wierzymy nadal”.

Później Prymas wypowie prorocze słowa, które Papież zapisze w swoim testamencie, a po latach powtórzy w Gorzowie Wielkopolskim: „Masz teraz wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie”.

Opatrznościowy udział

Choć Prymas i Papież są przekonani, że wynik konklawe to „sprawa” Madonny Jasnogórskiej, to jednak Jan Paweł II docenia rolę czynnika ludzkiego. Świadczy o tym jego niepublikowany dotąd odręczny list do kard. Wyszyńskiego z 3 listopada 1978 r., w którym dziękuje Księdzu Prymasowi za „tak opatrznościowy udział w ostatnim konklawe”. Czytamy w nim m.in.: „Nie muszę już więcej pisać, Wasza Eminencja sam wie, o co chodzi, o czym myślę. To są drogi Boże, które tym bardziej nam się uświadamiają, im bardziej objawia się ich zobowiązujące znaczenie. Ksiądz Prymas wie, że miał bezpośredni udział w objawieniu się tego właśnie zobowiązującego znaczenia na tle całego przebiegu konklawe, a w szczególności w dniu 16 października, w uroczystość św. Jadwigi”. Prymas i Papież rozumieli się „w pół słowa”. Ale i my po przeczytaniu tego fragmentu nie mamy wątpliwości, że Jan Paweł II dziękuje kard. Wyszyńskiemu za to, że w sposób zasadniczy przyczynił się do jego wyboru na papieża.

Po konklawe Prymas „na gorąco” wyraża przypuszczenie, że wybór papieża z Polski może „przyhamować akcję ateistyczną, płynącą z ZSRR, gdy Moskwa zorientuje się, że w centralnej Europie wyrosła niespodziewanie nowa siła”. I dodaje za starcem Symeonem: „Teraz puszczasz w pokoju swego sługę, Panie, ponieważ moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich narodów” (por. Łk 2, 29-31).

Zanim to się stanie, Prymas przeżyje chwile wielkiej chwały, kiedy podczas homagium 22 października 1978 r. Papież w bezprecedensowym geście podniesie go z klęczek i ucałuje jego ręce, i kilka miesięcy później, kiedy w czerwcu 1979 r. będzie gospodarzem pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akademia Męskości

2019-10-22 20:28

Agata Pieszko

Prawdziwych mężczyzn szukała już w 1974 r. Danuta Rinn. W 2019 r. nadal poszukujemy mężczyzn na miarę czasów. Z takiej potrzeby w Duszpasterstwie Akademickim „Wawrzyny” powstaje prawdziwa Akademia Męskości.

DA Wawrzyny

Akademia Męskości to nowy cykl spotkań tylko dla mężczyzn, który powstał z inicjatywy studentów Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”. Pierwsze spotkanie odbędzie się już jutro (23.10) po Mszy św. o godz. 19:00. Po wspólnej Eucharystii kobiety będą musiały opuścić mężczyzn, którzy wezmą udział w prelekcji Andrzeja Cwynara pt.: „Podejmij wyzwanie”. Po spotkaniu studenci zapraszają na wspólny poczęstunek.

Spotkania w ramach Akademii Męskości będą się odbywać w każdą pierwszą i trzecią środę miesiąca po Mszy św. o godz. 19:00 w Duszpasterstwie Akademickim „Wawrzyny” na ul. Odona Bujwida 49/51. Za każdy razem prelekcję poprowadzi inny gość, który będzie poruszał tematykę rozwoju mężczyzny i pogłębiania jego tożsamości w Bożym Duchu. Kolejne spotkanie odbędzie się 6 listopada.

Spotkania przeznaczone są oczywiście tylko dla mężczyzn. Płeć piękną prosimy o objęcie duchową opieką tego dzieła oraz o udział w Eucharystii i przyjmowanie Komunii św. w intencji swoich dziadków, ojców, braci, mężów, czy wybranków serca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem