Reklama

Ogólnopolska promocja Księgi Pamiątkowej w 100. rocznicę urodzin śp. arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

2018-06-28 10:24

Zofia Morajko
Edycja przemyska 26/2018, str. IV

Archiwum parafii

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – w 100. rocznicę urodzin abp. Ignacego Tokarczuka – metropolity przemyskiego, nieustępliwego obrońcy praw wiernych Kościoła katolickiego i jednego z duchowych przywódców pokojowych zmagań narodu polskiego o niepodległość Ojczyzny – ogłosił rok 2018 Rokiem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka.

Dla uczczenia tego wydarzenia została wydana „Księga Pamiątkowa w 100. rocznicę urodzin śp. arcybiskupa Ignacego Tokarczuka”, pod redakcją Jerzego F. Adamskiego, Adriany Paszkowskiej i Zygmunta Śliwy. Monografia ukazała się nakładem wydawnictwa „LIBRA” w Rzeszowie przy wsparciu: Jerzego F. Adamskiego – wójta gminy Dydnia, Lucjusza Nadbereżnego – prezydenta Stalowej Woli i Janusza Fudały – prezesa Orlen Oil.

Życzliwość wymagająca

Ogólnopolska promocja książki odbyła się w Dydni. Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. koncelebrowaną pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala, sprawowaną w kościele parafialnym pw. św. Michała Archanioła i św. Anny w Dydni. Homilię wygłosił ks. dr Waldemar Janiga. Przedstawił w niej działalność duszpasterską śp. abp. Ignacego Tokarczuka oraz przybliżył sylwetkę „Niezłomnego Biskupa” – z jednej strony wymagającego, ale też niezwykle życzliwego i otwartego na drugiego człowieka. W Liturgii uczestniczyli: parlamentarzyści, władze gminy, zaproszeni goście, poczty sztandarowe Szkoły Podstawowej w Dydni i w Końskiem oraz parafianie.

Reklama

Dalsza część uroczystości odbyła się w budynku Szkoły Podstawowej w Dydni. Okolicznościowa dekoracja – portrety abp. Ignacego Tokarczuka, wystawa pamiątek udostępniona przez Szkołę Podstawową w Końskiem, prezentacja wydawnictwa „LIBRA” – wprowadziły podniosły nastrój spotkania. Rozpoczął je przewodniczący Rady Gminy w Dydni Piotr Szul, który odczytał Uchwałę Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 8 czerwca 2017 r. w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Jerzy F. Adamski, wójt gminy Dydnia, a zarazem jeden z pomysłodawców powstania książki, powitał uczestników sympozjum, m.in.: abp. Adama Szala, ks. prał. Waldemara Janigę – dyrektora Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, ks. Jana Dąbala – proboszcza parafii w Dydni, ks. dziekana Edwarda Stępnia, księży z parafii w gminie Dydnia, senator RP Alicję Zając, posłów na Sejm RP Bogdana Rzońcę i Piotra Babinetza, ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, wicemarszałka województwa podkarpackiego Piotra Pilcha, dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie Irenę Kozimalę, przedstawicieli Oddziału IPN w Rzeszowie Wandę Tarnawską i Krzysztofa Kaczmarskiego, radnego Sejmiku Wojewódzkiego Wojciecha Zająca, przewodniczącego Rady Powiatu Brzozowskiego Henryka Kozika, burmistrza Dynowa Zygmunta Frańczaka, profesora Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego Wacława Wierzbieńca, prezesa wydawnictwa „LIBRA” Zygmunta Śliwę, radnych gminy Dydnia, sołtysów, dyrektorów szkół i jednostek organizacyjnych, pracowników Urzędu Gminy w Dydni, mieszkańców gminy oraz lokalne media. Na ręce wójta gminy okolicznościowe adresy przesłali marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marek Kuchciński i wojewoda podkarpacki Ewa Leniart.

Strażnicy pamięci

Jerzy F. Adamski przedstawiając osobiste relacje z śp. abp. Ignacym Tokarczukiem, zapoznał z historią powstania księgi pamiątkowej. Jest ona wiernym powtórzeniem wydanej w 1991 r. publikacji pt. „Księga Jubileuszowa. 25 lat pasterskiego posługiwania ks. biskupa Ignacego Tokarczuka”. Książka ukazała się w czasie, kiedy z pielgrzymką do Ojczyzny przybył papież Jan Paweł II. Odwiedził wówczas m.in. Rzeszów i Przemyśl. Ojciec Święty jest także autorem słowa wstępnego. Księga Jubileuszowa ukazała się jako tom XII „Biblioteczki Przemyskiej”. Komitet wydawniczy stanowili wówczas: bp Edward Frankowski (przewodniczący), Jerzy F. Adamski, Jan Draus, Jan Musiał i Małgorzata Rudnicka. Redaktorami naukowymi książki byli Jerzy F. Adamski i Małgorzata Rudnicka. Wójt serdecznie podziękował wszystkim ludziom dobrej woli, którzy przyczynili się do wznowienia tej ważnej dla historii Kościoła w Polsce publikacji, szczególnie: marszałkowi Sejmu RP Markowi Kuchcińskiemu oraz Wandzie Tarnawskiej, prof. Ryszardowi Terleckiemu, prof. Janowi Drausowi, ks. prał. Waldemarowi Janidze, Piotrowi Pilchowi i Piotrowi Szulowi. Zwrócił też uwagę na szczególne związki łączące Arcybiskupa z naszą gminą. Śp. abp Ignacy Tokarczuk bywał na terenie gminy, otrzymał Honorowe Obywatelstwo Gminy Dydnia, a Szkoła Podstawowa w Końskiem – jako druga szkoła w Polsce – nosi jego imię.

Następnie głos zabrał prof. nadzw. dr hab. Wacław Wierzbieniec, który przedstawił zasługi śp. abp. Ignacego Tokarczuka dla Kościoła w Polsce oraz przybliżył jego sylwetkę.

Zobowiązanie dla spadkobierców

Z kolei dyrektor Szkoły Podstawowej w Dydni Iwona Pocałuń przytoczyła słowa skierowane do abp. Ignacego Tokarczuka przez papieża Jana Pawła II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej bp. Sebastiana Józefa Pelczara w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r., nawiedzenia katedry w Przemyślu 2 czerwca 1991 r. oraz Mszy św. kanonizacyjnej bł. Jana z Dukli w Krośnie 10 czerwca 1997 r.

W dyskusji głos zabrali: abp Adam Szal, senator Alicja Zając, posłowie Bogdan Rzońca i Piotr Babinetz, wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, przedstawicielka Oddziału IPN w Rzeszowie Wanda Tarnawska, radny Sejmiku Wojewódzkiego Wojciech Zając oraz prezes wydawnictwa „LIBRA” Zygmunt Śliwa. W swoich wystąpieniach przypomnieli działania abp Ignacego Tokarczuka, szczególnie budowę nowych świątyń, odnawianie cerkwi, powoływanie placówek duszpasterskich. Zwrócono uwagę na fakt, iż wydanie publikacji wpisuje się w 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, gdyż Arcybiskup jest równolatkiem II Rzeczypospolitej. Dyskutanci wskazywali na wartości głoszone przez abp. Ignacego Tokarczuka, które są zawsze aktualne. Dzielili się wspomnieniami z osobistych spotkań z „Rzecznikiem Boga i ludzi”, który dla wielu pozostaje wzorem, duchowym przewodnikiem.

W czasie spotkania nabywcy Księgi Pamiątkowej mogli uzyskać wpis od autorów i członków komitetu wydawniczego obecnych na spotkaniu oraz gości przybyłych z różnych stron Polski.

Uroczystość miała podniosły charakter i dostarczyła uczestnikom wielu wrażeń oraz duchowych przeżyć.

Tagi:
abp Ignacy Tokarczuk Rok Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

Reklama

Modlitwa fundamentem wielkości

2019-01-30 11:36

Ks. Szymon Nosal
Edycja przemyska 5/2019, str. IV

Cotygodniowe krótkie myśli abp. Ignacego Tokarczuka zamieszczane na łamach „Niedzieli” ukazywały jego odwagę. Skąd się ona brała? W dniu ingresu ujawnił prostą zasadę swojej posługi – być wiernym Dekalogowi. Pamiętamy go jako Wielkiego i Niezłomnego Pasterza, twórcę wielu nowych parafii, wspaniałego kaznodzieję, który porywał swoim słowem tłumy ludzi, ale może za mało znamy go i pamiętamy jako człowieka całym sercem oddanego Bogu i bliźniemu

Archiwum parafii
Abp Ignacy Tokarczuk przewodniczy Mszy św. w Gwizdowie 1996 r.

Wszystko zawierzał Bogu i ciągle przypominał, że bez Boga niczego nie zbudujemy. Miał swoją wizję proroczą, którą przy różnych okazjach wypowiadał, że systemy gospodarcze i polityczne nieoparte o prawo Boże, bez Boga, wcześniej czy później legną w gruzach. Bardzo mocno to przypomniał w naszej parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie w czasie pobytu u nas Radia Maryja z okazji 25-lecia parafii. Właśnie wtedy Ksiądz Arcybiskup, na rozpoczęcie Mszy św. koncelebrowanej przez wielu kapłanów pod jego przewodnictwem powiedział: „Ta ziemia gwizdowska, ta mała parafijka, przez tyle lat prześladowana, pogardzana, wyśmiewana – odnosi dziś swój triumf i przeżywa wielkie święto”.

Słowa drogowskazy

W kazaniu Ksiądz Arcybiskup mówił: „Serdecznie proszę o wspólne przemyślenie tych problemów, które będę się starał tutaj dziś przedstawić u stóp Matki Pocieszenia, bo Ona jest źródłem mądrości, a równocześnie drogowskazem do Jezusa Chrystusa. To, co tutaj się dzieje, czego jesteśmy świadkami i współuczestnikami, to jest znak, który ma wielkie znaczenie na przyszłość. Ten znak pokazuje, ile jest siły w narodzie, ile jest dobrej woli, ile jest wspaniałych inicjatyw. Chodzi o to, by to wszystko zmobilizować, zjednoczyć, ukierunkować, dać światło i nadzieję, a wtedy te rzesze przetworzą świat i doczekamy się prędzej – bo to przyjść musi – lepszej Polski, lepszej Europy i lepszego świata”. Nawiązując do naszej sytuacji, kiedy władze nas prześladowały za budowę kościoła, nazywając nasze prace bezprawiem i anarchią, mówił: „Dzisiaj ta wspólnota w Gwizdowie jest jakąś wielką nagrodą dla tych, którzy byli nękani, karani, którym ciągle grożono, używając wszelkich sposobów, ażeby ich złamać. Dziś przeżywają swój triumf i równocześnie dają świadectwo, że mieli rację, że mieliśmy wszyscy rację!”.

Dziś, kiedy doczekaliśmy się stulecia niepodległości, kiedy dostrzegamy tyle dobrej zmiany w naszej ojczyźnie, widać jak na dłoni, że te jego słowa były proroczymi.

Abp Ignacy Tokarczuk był nie tylko człowiekiem wielkiego czynu, ale i wielkiej troski o kult Boży. Sam znajdował czas na gorącą modlitwę i uwielbienie Boga, ale też i dbał o to, by duszpasterze razem z wiernymi nie zaniedbywali tego ważnego zadania. Pamiętam, jak na początku budowy naszego kościoła powiedział do mnie: „Budując ten materialny kościół, niech ksiądz stara się również budować ten kościół duchowy”. To było dla mnie oczywiste, ale przypomnienie o tym przez biskupa, w takiej chwili, było czymś bardzo ważnym. Widać było tę jego troskę o duchowe sprawy. I starałem się jak mogłem najlepiej to zadanie wypełniać. W czasie budowy kościoła nie zaniedbywałem ani katechizacji, ani żadnych nabożeństw, choć warunki były bardzo trudne i ludzie musieli nieraz stać w deszczu, zanim kościół nakryliśmy dachem.

Troska o człowieka

Drugim pięknym rysem jego osobowości, to ogromna troska o człowieka. Można było na niego zawsze liczyć. Nie tylko troszczył się o kapłanów, ale i o wszystkich diecezjan. W tych bardzo trudnych czasach, kiedy komuniści mnie prześladowali, znajdowałem u niego pomoc i radę. Zawsze mnie przyjmował i pocieszał we wszystkich problemach. „Niech się ksiądz nie martwi. To się jakoś ułoży”. I jakoś lżej było człowiekowi na sercu, bo wiedziałem, że on jest z nami. Kiedy przyjechałem do niego poskarżyć się na prześladowania ze strony władz, że mi jest bardzo ciężko, że nie wiem, co mam dalej robić, powiedział: „Mnie też jest ciężko; dopiero co wróciłem z Warszawy, a tam mnie atakują, że przez te budowy kościołów narażam innych”. Bardzo mu było przykro, po prostu się rozpłakał. Zrozumiałem wtedy, że moje kłopoty są niczym w porównaniu z jego problemami. Uściskałem go i powiedziałem, że już mi jest lżej, bo wiem, że nie jestem sam, bo Ksiądz Biskup jest ze mną. I odtąd łatwiej mi było znosić wszystkie trudności i szykany.

Był dla nas, kapłanów, i dla wszystkich diecezjan nie tylko jak Pasterz, ale i jak Ojciec. Wspierał nas nie tylko słowem rady i pociechy, ale i groszem. Sam żył ubogo, a każdy datek, jaki otrzymywał, oddawał potrzebującym. Kapłani, budowniczowie kościołów, byli wspierani przez niego. Pomagał w każdy możliwy sposób. Prześladowanych brał w swoją obronę. Pisał listy i komunikaty do wiernych, w których powiadamiał o krzywdzie i nakładanych niesprawiedliwych karach przez władze komunistyczne na księży i parafian. Wzywał do wspierania modlitwą i ofiarą prześladowanych za budowę kościołów i innych budynków parafialnych. Nie tylko był twórcą naszej parafii w Gwizdowie, ale także i naszym dobrodziejem. A przecież nie tylko ja potrzebowałem pomocy materialnej. Innym kapłanom i parafiom także pomagał, na ile tylko mógł. I to nie tylko wtedy, gdy był rządcą diecezji, ale i po przejściu na emeryturę. Każdy grosz, jaki dostawał od życzliwych ludzi, przekazywał innym, będącym w potrzebie.

Opowiadał mi ksiądz z Gródka Podolskiego na Ukrainie, budowniczy wielu kościołów, klasztorów, kaplic, seminarium duchownego i Domu Miłosierdzia, śp. ks. Władysław Wanags (zmarł 10 listopada 2001 r.), że ile razy przyjeżdżał do Polski, zawsze wstępował do niego i zawsze otrzymywał pomoc pieniężną na te zbożne cele. Nigdy nie odchodził od niego z pustymi rękami.

Bieszczady opanowane

Abp Ignacy Tokarczuk w tej trosce o człowieka postawił sobie jako zadanie założenie, że w parafiach wiejskich odległość wiernych do świątyni nie powinna być większa niż 4 km, a parafie miejskie nie powinny liczyć więcej niż 10 tys. wiernych. Wszystko po to, aby ludzie mieli łatwy dostęp do Pana Jezusa i żeby wszyscy byli objęci opieką duszpasterską. Szczególnie troszczył się o Bieszczady, aby ludzie tam mieszkający mieli łatwy dostęp do świątyń.

Kiedy pod koniec życia, 18 października 2012 r. odwiedziłem go razem z moim kolegą, prosił, abyśmy pojechali z nim w Bieszczady, bo chciałby zobaczyć nowe kościoły. Jednak z pomocą opiekującej się nim s. Nazarii odwiedliśmy go od tego zamiaru ze względu na stan zdrowia. Wtedy poprosił, żeby zrobić zdjęcia tych kościołów, pokazać mu je oraz opowiedzieć o nich. Nie mogłem tak szybko zrealizować tej obietnicy, bo akurat ks. Piotr Bartnik, który miał zrobić te zdjęcia i dokładnie je opisać, zachorował. Arcybiskup nie mógł się na nas doczekać. Dopiero 23 listopada przyjechaliśmy razem z ks. Bartnikiem z tymi zdjęciami. Był szczęśliwy, oglądając je, słuchał uważnie relacji o stanie duszpasterstwa na terenie Bieszczadów. Niewiele już widział na tych fotografiach, ale czule je dotykał i kilka razy powtarzał, jak refren hymnu pochwalnego: „To znaczy, że Bieszczady są już opanowane”. Na jego twarzy malowała się radość i poczucie dobrze spełnionej misji na tym terenie. Cieszył się, że ludzie tam mieszkający i turyści mają zapewnioną opiekę duszpasterską. Był prawdziwym Pasterzem i Obrońcą wiary i ludu Bożego na tej ziemi. Nic dziwnego, że mój brat, śp. Marian, o którego Arcybiskup przy każdych odwiedzinach pytał, w swoim wierszu pt. „Wołkowyja przetrwała”, nazwał abp. Tokarczuka Archaniołem Ignacym „Co w obronie wiary stanął/I perswazji swojej użył/Nowy kościół wybudował/A komunizm słowem zburzył”.

Pod koniec tej wizyty zapytał się jeszcze o naszą parafię, która była przez niego utworzona jako jedna z pierwszych: „co tam w Gwizdowie?”. Po krótkiej relacji zapytałem go, jak się czuje. Wówczas odpowiedział: „dochodzę setki”. Nie doszedł, bo w oczach Bożych już był dojrzałą pszenicą, która wydała stokrotny plon. Plon wielkiej miłości Boga i bliźniego. Kochany Arcypasterzu, nasz Ojcze i Obrońco! Ufamy, a nawet jesteśmy pewni, że nadal będziesz się nami opiekował, jeszcze bardziej skutecznie niż za życia ziemskiego. Jesteś przecież twórcą naszej parafii, jak głosi napis pod twoją podobizną w naszym kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Karmelita o symbolice szkaplerznej szaty

2019-07-16 09:38

rk / Wadowice (KAI)

Na to, że szkaplerz przypomina o chrześcijańskiej i maryjnej tożsamości wierzącego oraz pomaga mu wewnętrznie przyoblekać się w Jezusa Chrystusa – zwrócił uwagę o. dr. hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD, karmelita z Wadowic. Konsultor ds. kanonizacyjnych w Kurii Rzymskiej i w kurii metropolitalnej krakowskiej zachęcił, by docenić wartość daru szkaplerza karmelitańskiego i nosić go z należnym szacunkiem. Kościół obchodzi 16 lipca święto Matki Bożej z góry Karmel, znane także jako wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej.

B. Sztajner/Niedziela

Jak zauważył karmelita, wymowa teologiczna i duchowa oraz symbolika szkaplerznej szaty odwołuje się m.in. do Starego Testamentu, w którym ubiór był znakiem opieki Opatrzności oraz mocy udzielonej człowiekowi posłanemu przez Boga. „Specjalna szata Józefa egipskiego była symbolem miłości jego ojca do niego. Płaszcz darowany przez Jonatana Dawidowi był symbolem przyjaźni. Kiedy zaś św. Eliasz został wzięty do nieba, zrzucił swój płaszcz św. Elizeuszowi i w ten sposób duch mistrza przeszedł na ucznia” – wskazał duchowny.

Przypomniał też, że w Nowym Testamencie „nawet frędzle płaszcza Jezusa dotknięte z wiarą przez pobożną kobietę przekazują dobroczynną moc”. - Św. Paweł wielokrotnie przedstawia życie w Chrystusie jako przyoblekanie się w Niego, przyoblekanie się w ucznia Jezusa – zaznaczył zakonnik.

Zdaniem o. Praśkiewicza, habit zakonny, którego szkaplerz jest częścią, w sposób szczególny oznacza naśladowanie Jezusa i jest znakiem konsekracji, na wzór Maryi – „pierwszej i najdoskonalszej uczennicy Jezusa”.

„Jedna część szkaplerza opada na naszą pierś, okrywa nasze serce. Oznacza to, że nasze serca mają bić wespół z sercem Maryi, w rytmie bicia Jej Niepokalanego Serca; że mają one bić dla Chrystusa i dla bliźnich; że te nasze serca mają być otwarte na natchnienia Ducha Świętego, tak, jak było na nie otwartym serce Maryi z Nazaretu” – wyjaśnił karmelita bosy i zauważył, że druga część szkaplerza, opadająca na plecy, oznacza to, że ludzkie „trudy, wysiłki, cierpienia i krzyże musimy łączyć z trudami i cierpieniami Maryi, Tej, która jako Współodkupicielka szła wiernie za Chrystusem od betlejemskiej groty aż po szczyt Golgoty”.

„Tę symbolikę zachowuje także szkaplerz przystosowany do użytku osób świeckich. Są to też dwa kawałki brązowego materiału, takiego samego, z jakiego uszyty jest habit zakonny. Połączone tasiemką opadają one - jak szkaplerz zakonny - na pierś i na plecy” – wytłuamczył.

W opinii karmelity, szkaplerz „przypomina nam o naszej chrześcijańskiej i maryjnej tożsamości, przypomina nam czyimi jesteśmy dziećmi i jaką mamy w Niebie Matkę i Królową”. „Przyoblekając go, przyoblekajmy się w Chrystusa, który – jak głosi psalm – jest Królem chwały i dla którego – dzięki Maryi – otwarły się prastare podwoje, a nadto naśladujmy cnoty Jego Matki, która i dla nas, jako Brama Niebios, pragnie otworzyć niebieskie podwoje” – zachęcił.

W karmelitańskim sanktuarium „na Górce” w Wadowicach, w wielu parafiach pw. Matki Bożej Szkaplerznej i w klasztorach sióstr karmelitanek bosych dobiegły końca nowenny i tridua szkaplerzne.

Wtorkowym uroczystościom odpustowym, z nałożeniem szkaplerza, będzie u wadowickich karmelitów bosych o godz. 18.00 przewodniczył o. Franciszek Czaicki OCD, przeor klasztoru w Munster (USA). W Karmelu w Oświęcimiu, u sióstr karmelitanek bosych, uroczystą Eucharystię ku czci szkaplerznej Madonny odprawi o godz. 17.00 bp Roman Pindel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biały Dom: obrońcy życia mówią o cenzurze w mediach

2019-07-16 17:19

vaticannews.va / Waszyngton (KAI)

Liderzy organizacji pro-life w Stanach Zjednoczonych wzięli udział w szczycie poświęconym mediom społecznościowym, jaki odbył się w Białym Domu w ubiegły czwartek. Przed Donaldem Trumpem mówili o cenzurze i manipulacjach, jakie spotykają ich ze strony internetowych platform.

Alina Salwik

Lila Rose, założycielka i prezes stowarzyszenia Live Action wskazuje, że Twitter wielokrotnie uniemożliwiał im publikację materiałów związanych z działalnością i finansami aborcyjnego giganta Planned Parenthood. YouTube natomiast ukrył wszystkie wideo pro-life, a wzmocnił zasięg tych o aborcji – powiedziała Rose. Podobnie rzecz ma się z Facebookiem i Instagramem, które odmówiły stowarzyszeniu publikacji zdjęć dzieci w łonie matki.

Pinterest z kolei zawiesił konto Live Action z powodu tego, że rzekomo „promuje teorie spiskowe” i rozsiewa „dezinformację”. „Unplanned” – film opowiadający o historii przemiany Abby Johnson, byłej aktywistki aborcyjnej otrzymał początkowo kategorię „dramat”, „propaganda”, co pokazuje w jaki sposób kreuje się rzeczywistość. Działania mediów społecznościowych, które wychodzą już ponad samą tylko cenzurę są bardzo irytujące nie tylko dla Amerykanów opowiadających się za życiem, ale każdego kto ceni sobie wolność słowa – mówiła Rose w Białym Domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem