Reklama

Wiara

homilia

Być prorokiem

Pierwsze czytanie jest lustrem, w którym mogę zobaczyć swoje prawdziwe oblicze – oblicze buntownika przed Bogiem, bo przecież wiele razy sprzeciwiałem się Panu przez popełniane grzechy. Mogę zobaczyć moją bezczelną twarz – twarz człowieka pysznego, wyniosłego, pełnego osądu i krytyki. Moje serce jest zatwardziałe i uparte w trwaniu przy swoim. To ja jestem ludem opornym i nieposłusznym Bogu. Ważne, żebym to zobaczył, uznał się za grzesznika, abym przyjął lekarstwo od Jezusa.

A może tym prorokiem Ty masz być? Każdy, kto otrzymał chrzest, stał się uczniem Jezusa. Jesteś posłany, by głosić prawdy wiary: zwycięstwo Jezusa nad grzechem i śmiercią. Może jesteś zniechęcony, mówiłeś swoim dzieciom, wnukom o Jezusie, a one nie posłuchały, żyją w grzechu i twoje słowa padły na grunt, o którym mówi Ezechiel. Niestety, w takim świecie żyjemy.

Dobra nowina jest w słowach: czy oni będą słuchali, czy nie, będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich. To bardzo ważne, żeby dzisiejszy świat widział proroków, widział ludzi, którzy inaczej myślą i inaczej żyją niż wszyscy – ludzi którzy mają Chrystusowy punkt widzenia. Ich obecność zmienia świat. Jest to tajemnica obecności Jezusa w tym świecie. Prorokiem jest ten, kto głosi słowo Boże. Prorokiem jest zatem mama, która uczy dzieci katechizmu, prorokiem jest ojciec, który dba, by dzieci poszły do spowiedzi, na Mszę św. niedzielną i sam z nimi idzie, by dać przykład. Ktoś, kto sam praktykuje wiarę, jest prorokiem Boga między ludźmi.

Psalm responsoryjny mówi o wyśmianiu, wzgardzeniu takich proroków. Niektórzy wielcy tego świata ośmieszają wiarę. Ale Ezechiel mówi: „Pan mnie postawił na nogi”. Duch postawił na nogi tego, który umarł, Jezusa. Kiedy Ezechiel słucha Boga, wstępuje w niego Duch Boży. Kiedy słuchasz Boga, może się to urzeczywistnić w Tobie jak u Ezechiela. Świat potrzebuje proroków, którzy będą solą, światłem, zakwasem, w których będzie żył żywy Jezus.

Reklama

Być prorokiem, apostołem to zgodzić się na trud i cierpienie. Prorok musi stać się pokorny. W przeciwnym razie może głosić siebie, a nie wolę Boga. Wyraźnie mówi o tym św. Paweł. Moc bowiem w słabości się doskonali (dosłownie: dojrzewa). Tak jak dojrzewa wino, zboże, dojrzewa moc Boża. Jeśli się zgodzisz być słaby, mały jak Maryja, która dla mieszkańców Nazaretu nic nie znaczyła. Dlatego św. Paweł mówi: „Najchętniej się będę chlubił z moich słabości”. Tym, co mi się w życiu udało naprawdę, są moje sytuacje przegrane, wszystko inne jest darem – łaską. Św. Paweł zaświadcza: „Ilekroć niedomagam (dosłownie: jestem bez siły), tylekroć jestem mocny”, zamieszka we mnie moc Chrystusa.

Czy może nas spotkać coś innego w życiu, gdy Jezus w nas mieszka, skoro nawet swoi w Nazarecie nie chcieli Go słuchać? Odwagi!

2018-07-04 11:07

Ocena: +19 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili

Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 27

[ TEMATY ]

homilia

Graziako

Wizerunek Jezusa – mal. Janusz Szpyt

Wizerunek Jezusa – mal. Janusz Szpyt

Starotestamentowa Księga Mądrości podkreśla, że Bóg miłuje wszystko, co stworzył. Cały świat jest owocem Bożej miłości, bo gdyby tak nie było, toby w ogóle nie zaistniał. Jednak w świecie stworzonym przez Boga dają o sobie znać zło i grzechy popełniane przez ludzi. Czy wszechmogący Bóg jest wobec nich bezsilny? Czy nie mógłby swoją mocą przywrócić właściwego porządku, niszcząc tych, którzy grzeszą? Mógłby! Jednak większe niż Boża sprawiedliwość jest Boże miłosierdzie. W nim wyraża się cierpliwość Boga, który – jak uczy natchniony mędrzec – zamyka oczy na grzechy nie dlatego, że ich nie widzi, lecz aby dać czas, który powinien być wykorzystany na nawrócenie. Najlepszą odpowiedzią na Boże miłosierdzie jest wysławianie Boga. Wyznając, że „Pan jest dobry dla wszystkich”, psalmista daje nadzieję grzesznikom oraz upadającym i zgnębionym.

CZYTAJ DALEJ

Leon Knabit OSB: Czy ufamy Bożej pomocy we wszystkich okolicznościach naszego życia?

2022-09-26 08:23

[ TEMATY ]

o. Leon Knabit

Karol Porwich

W ostatnich miesiącach wspominaliśmy trzy ważne bitwy, w których Polska odniosła zwycięstwo. Pod Grunwaldem – 15 lipca 1410, pod Warszawą – 15 sierpnia 1920 i pod Wiedniem – 12 września 1683. Każdej z tych bitew towarzyszyła modlitwa. W 1920 roku cała Warszawa modliła się tak, jak nigdy dotąd, nie mówiąc już o interwencji Matki Boskiej, a królowie, którzy osobiście brali udział w bitwie – Władysław Jagiełło i Jan III Sobieski (po bitwie napisał do papieża „przybyliśmy, zobaczyliśmy a Bóg zwyciężył”) rano przed bitwą „słuchali” Mszy św. Jagiełło nawet dwóch i do tego był u spowiedzi.

Mamy przykład, że silna wiara połączona z modlitwą przynosi natychmiastową odpowiedź Boga. A jakby dla kontrastu bitwa z Turkami stoczona 10 listopada 1444 pod Warną skończyła się zupełną klęską wojsk chrześcijańskich. Szanse na zwycięstwo pogrzebał naczelny dowódca, król Władysław III (Warneńczyk), który przez swoje nieroztropne działania stracił głowę. Turcy opanowali na długie lata półwysep bałkański. Sam król zresztą nigdy nie był wzorem moralnego życia. „ Historia jest nauczycielką życia”. Warto więc dzisiaj pomyśleć, czy my tak naprawdę ufamy Bożej pomocy we wszystkich okolicznościach naszego życia? Nie tylko przed wielkimi bitwami? Gorszą nas czasem Msze święte odprawiane przy okazji wydarzeń państwowych lub społecznych. Szkodliwy sojusz tronu z ołtarzem! A może to jednak jest wyraz wiary odziedziczonej po przodkach, którzy nawet akty państwowe zaczynali: W imię Pańskie – amen? Bez Boga ani do proga! I dlatego od pieśni „Kiedy ranne...” zaczynał się program radiowy i dzień w jednostce wojskowej, a nauka w szkole zaczynała się i kończyła modlitwą. I dziś jeszcze wielu żegna się przed jedzeniem, przed podróżą i przed jakimś ważnym wydarzeniem.

CZYTAJ DALEJ

Papież: słuchanie i synodalność zakorzenione w życiu zakonnym

2022-09-26 15:19

[ TEMATY ]

Franciszek

Konferencja Episkopatu Polslki/Facebook

„Bądźcie znakiem prorockim szkoły Ewangelii, która jest drogą do zbawienia świata” – powiedział Papież do uczestniczek 23. Kapituły Generalnej Zgromadzenia Sióstr Tercjarek Kapucynek św. Rodziny. Franciszek zaznaczył, że to spotkanie podejmuje w sposób szczególny dwie idee: pokorne słuchanie i synodalność. Obie mają głębokie korzenie w życiu zakonnym.

Ojciec Święty zwrócił uwagę na głęboką i wewnętrzną ciszę niezbędną, aby faktycznie słuchać. Milczenie powinno być dzisiaj prorockim znakiem wyrażającym się w odejściu od hałasu i zgiełku świata. Jedynie wtedy będzie możliwe rozpoznawanie i rozróżnianie sygnałów, jakie do nas docierają. Żadna nuta nie będzie zbyt wysoka ani zbyt niska, żaden dźwięk nie będzie wrzaskliwy dla naszych uszu, jeśli znajdzie harmonię, którą może mu dać tylko nasze milczenie. Papież zwrócił uwagę na pokusę, jaką stanowi nadmierne przywiązanie do własnej melodii prowadzące do odrzucania wszystkiego, co nie pozostaje z nią zgodne. Dochodzi wówczas do osądzania innych i stawiania się na miejscu Boga. Jest to wyrazem wielkiej pychy, której należy przeciwstawić pokorę prorockiego milczenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję