Reklama

370-lecie obrazu Pani Domanowskiej

2018-07-10 14:48

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 28/2018, str. IV

Archiwum CIDD
Akt koronacji obrazu dokonany przez bp. Tadeusza Pikusa

Diecezja drohiczyńska może poszczycić się wieloma miejscami, które szczególnie upodobała sobie Matka Boża. Wierni otaczają je czcią przez wzniesione sanktuaria, liczne pielgrzymki oraz zwielokrotnione modlitwy. Jednym z takich przykładów jest Domanowo, pierwotnie Domanów, miejscowość w dekanacie brańskim, do której 370 lat temu przybył obraz Matki Bożej

Kościół pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy

Nie sposób nie zgodzić się z tym, iż prawda nie potrzebuje obrońców, a piękno ingerencji z zewnątrz oraz rozgłosu. Wiedział o tym św. Augustyn, wierny Kościołowi, zakonowi i miłości, który wiele wieków wcześniej powiedział: „Wejdź w siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda”. Przekroczenie progu domanowskiej świątyni tożsame jest z ubogaceniem duchowym. Piękno i prawda – dwie nierozłączne ze sobą wartości, wzajemnie się przenikają w momencie zatrzymania się i przyklęknięcia przed obrazem Matki Bożej w Domanowie.

Kościół parafialny pw. św. Doroty, św. Urszuli, św. Jana Nepomucena oraz 11 tys. Panien i Dziewic, został ufundowany 11 marca 1460 r. przez Piotra Kota, właściciela dóbr domanowskich. Staraniem fundatora zbudowano drewniany kościół, którego uposażeniem stały się dwie włóki ziemi, siedlisko i ogród pod plebanię.

Ks. Paweł książę Algimut Holszański, biskup łucki 4 lutego 1519 r. erygował parafię w Domanowie i przyłączył do niej okoliczne wsie. W latach 1999-2003 została wzniesiona nowa, murowana plebania, której poświęcenia dokonał 25 stycznia 2004 r. bp Antoni Dydycz.

Reklama

Trzecią drewnianą świątynię w Domanowie zbudowano w 1763 r., staraniem ks. Franciszka Pietraszko, ówczesnego proboszcza i dziekana brańskiego, a także Michała Bogusza. Jej konsekracji dokonał 2 maja 1779 r. proboszcz bielski ks. Jan Szyjkowski, biskup tytularny Sinope, sufragan łucki na okręg brzeski. W okresie insurekcji kościuszkowskiej 28 sierpnia 1794 r. ks. Józef Krajewski, proboszcz domanowski, pomagał powstańcom, przekazując im wota, srebro i pieniądze. W 1875 r. kościół powiększono o tzw. babiniec, dodając chór i nową wieżyczkę, staraniem ks. Piotra Kryńskiego, proboszcza domanowskiego.

Wspomnieć należy działania ks. Benedykta Karpińskiego, proboszcza parafii od 1989 r., które przyczyniły się do nadania w ramach obchodzonego Wielkiego Jubileuszu, kościołowi w Domanowie statusu stacyjnego, w którym pielgrzymi mogą otrzymywać łaskę jubileuszowego odpustu. Ks. Benedykt wyprosił też w Watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, za pośrednictwem bp. Antoniego Dydycza, aby tytuł kościoła w Domanowie brzmiał: Najświętsza Maryja Panna, Matka Zbawiciela. Stosowny dokument Stolicy Apostolskiej z 23 lutego 2000 r. jest ważnym aktem uznania znaczenia Maryi w historii świątyni zbudowanej z żywych kamieni. Św. Dorota pozostała nadal patronką wspólnoty parafialnej.

Ustępujący proboszcz ks. Walenty Wojtkowski, pełniący posługę duszpasterską od 2007 r., dołożył wielu starań w pielęgnowanie nurtu maryjnej pobożności oraz doprowadził do uroczystego aktu koronacji Matki Zbawiciela.

Obraz Matki Bożej w Domanowie

Obraz Matki Bożej Domanowskiej został namalowany przez włoskiego malarza w 1648 r. na prośbę Seweryna Domanowskiego. Pochodzący z Padwy Giovanni Verenti tworzył swoje dzieła głównie w Polsce, co sprawiło, że w kraju pochodzenia był prawie nieznany. Pogrążony w smutku po śmierci żony, Seweryn Domanowski zapragnął wspomóc ukochaną w drodze do nieba, o czym świadczy napis umieszczony w dolnej części obrazu. Ponadto, niewykluczone, że widok wiekowej świątyni skłonił mężczyznę do podjęcia konkretnych działań zmierzających w kierunku upiększenia jej oraz rozpalenia ducha wiary wśród mieszkańców. Umieszczenie obrazu Matki Bożej Szkaplerznej w jednym z bocznych ołtarzy było spełnieniem zamysłu inicjatora namalowanego obrazu.

Obraz wykonany na podłożu drewnianym o wymiarach 126,5 na 91 cm przedstawia Matkę Bożą na złotym tle trzymającą na swoim lewym ramieniu błogosławiące Dzieciątko. Piękna barokowa kompozycja, przepełniona symboliką, dostarcza wielu wrażeń estetyczno-artystycznych oraz wprowadza oglądającego w duchowy wymiar. Maryja wzrokiem pełnym miłości i wiary patrzy na nas tak, jak na Jednorodzonego Syna. Niezwykle wymowne są także delikatne dłonie Maryi. Lewą dłonią Matka Boża czule obejmuje Dzieciątko, zaś prawa jest skierowana do wszystkich utrudzonych, opuszczonych, dotkniętych cierpieniem, odczuwających lęk i samotność. Wymowne są także błogosławiące dłonie Pana Jezusa. Gest Dzieciątka z Domanowa wyraża konieczność uświęcenie tego, co nie jest święte.

28 czerwca 2015 r. na ołtarzu polowym, ustawionym przed świątynią w Domanowie, gdzie znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, bp Tadeusz Pikus dokonał aktu jego koronacji. Obraz Najświętszej Maryi Panny Matki Zbawiciela Naszego Jezusa został ukoronowany na prawie diecezjalnym. Trzecia niedziela lipca została ustanowiona dniem ku czci Pani Domanowskiej.

Pod płaszczem opieki

Renowacja obrazu przeprowadzona w 1971 r., pozwoliła na odczytanie jego dziejów. Obraz z biegiem lat stawał się coraz bardziej nieczytelny z powodu działania dymu ze świec i kadzideł. Po 150 latach od jego powstania, nieznany malarz domalował ukazanym postaciom berło i korony. Korony te zostały zakryte dwiema większymi srebrnymi koronami przybitymi gwoździami do obrazu. W tle poprzybijano srebrne gwiazdki. W czasie jednej z wcześniejszych renowacji rozerwane deski przed sklejeniem zheblowano, co doprowadziło do lekkiego przesunięcia narysowanych dłoni Madonny. Dopiero przeprowadzone dokładne badania w 1971 r. pozwoliły na odnalezienie oryginalnego Oblicza Pani Domanowskiej oraz przywrócenia jej pierwotnej okazałości.

Obraz nie gościł długo w pierwszej świątyni wybudowanej w Domanowie. Wycofujące się z Częstochowy wojska szwedzkie, pałające szczególną nienawiścią do Matki Bożej, niszczyły wszystkie napotkane kościoły. Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem cudownie ocalał, choć świątynia została spalona. Przepuszcza się, że mieszkańcy Domanowa, w obawie przed siejącymi zniszczenie Szwedami, ukryli swój cenny skarb. Dopiero po wojnie obraz Matki Bożej wrócił do nowo wybudowanej świątyni pw. św. Doroty, Przemienienia Jezusa Chrystusa i św. Jana Nepomucena, która została konsekrowana na początku XVII wieku w czasach posługi duszpasterskiej ks. Tadeusza Jabłońskiego. Umieszczenie go w miejscu honorowym, czyli głównym ołtarzu, świadczy o otaczanej czci parafian wokół obrazu.


Orędownictwo Pani Domanowskiej
Domanowska Matka Zbawiciela była szczególną orędowniczką w najróżniejszych momentach dziejowych narodu. Warto pochylić się nad tą historią, by dostrzec poświęcenie, wierność pokoleń w przekazywaniu szczególnego orędownictwa Pani Domanowskiej. O wielkiej miłości ludzi do swojej Matki świadczą liczne drogocenne wota pozostawione w darze za wyproszone łaski. Wymownym potwierdzeniem kultu Matki Bożej jest przekazywane świadectwo o objawieniu Maryi przed wybudowaniem świątyni. Zgodnie z lokalnymi podaniami, Matka Boża objawiła się na skraju wsi nieopodal źródła. Mieszkańcy uznali to za symboliczne wskazanie miejsca oddawania czci Matce Bożej, gdzie niebawem powstała pierwsza świątynia. To właśnie na tym historycznym dziedzictwie wyrosła teraźniejsza tożsamość religijna oraz dbałość o jej przekazywanie następnym pokoleniom.

Tagi:
obraz Matka Boża obraz

Przed koronacją

2019-12-04 07:37

Ks. Andrzej Supłat
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 49/2019, str. I

14 listopada br. w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, oraz kapłanów z maryjnych sanktuariów archidiecezji oficjalnie rozpoczęto bezpośrednie przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej znajdującego się w miejscowej świątyni

Ks. Andrzej Supłat
Msza św. pod przewodnictwem Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego

Wcześniej, bo 4 października 2019 r. ks. prob. Stanisław Helak zwrócił się do abp. A. Dzięgi z pisemną prośbą o koronację obrazu: „Po głębokiej medytacji, mając na uwadze (…) żywą wiarę, gorące nabożeństwo, wielką pobożność otaczanego obrazu, przyniesiony kult (mieszkańców Kałusza do Gryfina) i wiedziony wdzięcznością parafian za opiekę Maryi nad miastem, świadectwami otrzymanych łask oraz życzeniem szczególnego wyróżnienia dla całej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej pokornie proszę Księdza Arcybiskupa o koronację obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie podczas parafialnego odpustu”. Powyższa prośba została przyjęta, a podczas Mszy św. z udziałem kapłanów i wiernych uroczyście ogłoszona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedziela radości

Damian Kwiatkowski

BOŻENA SZTAJNER

Gaudete – to łacińska nazwa trzeciej niedzieli Adwentu, pochodząca od pierwszego słowa antyfony rozpoczynającej tego dnia Liturgię Eucharystyczną. Słowo to pochodzi od łacińskiego czasownika „gaudere” i jest wezwaniem do radości: Radujcie się ! Jej przyczyną ma być odnowienie świadomości, że Bóg jest blisko nas, że jest z nami, że stał się naszym bratem. Tego dnia w liturgii używa się szat koloru różowego (stosuje się je jeszcze tylko w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, tzw. niedzielę laetare). Papież Paweł VI w 1975 r. w adhortacji apostolskiej „Gaudete in Domino” (O radości chrześcijańskiej) pisał: „Należy rozwijać w sobie umiejętność radowania, cieszenia się, korzystania z wielorakich radości ludzkich, jakich Bóg Stwórca użycza nam na tę doczesną pielgrzymkę”. Jeszcze bardziej będziemy się radować, gdy odkryjemy prawdę o tym, że Chrystus wciąż do nas przychodzi. Wtedy przepełni nas radość płynąca ze świadomości, że stoi On także u podwoi naszego serca i kołacze. Otwórzmy na oścież drzwi Chrystusowi. Najważniejsze rozgrywa się przecież w głębinach naszego serca. Może ono stać się Betlejem, gdzie zamieszka Emmanuel – Bóg z nami. Znajdźmy w tę niedzielę chwilę czasu, by Go ugościć. Papież Jan XXIII powiedział, że do Nieba nie wpuszczają ponuraków, tylko ludzi, którzy umieją się cieszyć. Oby nie okazało się, że nie nadajemy się do Nieba, ponieważ nie umiemy się cieszyć, bo zapomnieliśmy, jak to się robi. Usłyszmy więc to dzisiejsze wezwanie Kościoła: Bądź radosny! Nie zamykaj się w samotności i smutku. Jezus jest z Tobą!

Adwent przygodnie napotkanemu katolikowi niejednokrotnie kojarzy się tylko i wyłącznie z okresem przed Bożym Narodzeniem, jako czas przygotowania do świąt. Niekiedy też, niestety, bywa on postrzegany jako okres swoistej pokuty i postu, co jest jak najbardziej błędnym przeświadczeniem.
Ogólnie możemy powiedzieć, że Adwent jest czasem pobożnego i radosnego oczekiwania na pojawienie się Jezusa Syna Bożego. Obecnie przeżywamy jego trzecią niedzielę, w której manifestujemy naszą radość z bliskości Pana. Już bowiem w pierwszej antyfonie mszalnej Kościół dziś ogłasza: „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! Pan jest blisko” (Flp 4, 4n). Po łacinie zawołanie to zaczyna się słowami: „Gaudete in Domino”. Dlatego często obecną niedzielę nazywamy „niedzielą gaudete”, czyli po prostu „niedzielą radości”.
Istnieje jeszcze jedna, dość intrygująca, nazwa tej niedzieli. Bywa ona bowiem nazywana „niedzielą różową”. Określenie to wywodzi się od koloru szat liturgicznych przewidzianych na ten dzień. Otóż, jest to właśnie kolor różowy. W całym roku liturgicznym stosuje się go tylko dwa razy (poza niedzielą gaudete, używa się go w tzw. niedzielę laetare, którą jest czwarta niedziela Wielkiego Postu).
W Adwencie szaty liturgiczne mają zazwyczaj kolor fioletowy, który w jasnym świetle wydaje się przybierać barwę różową. Dobór koloru wynika z jego skojarzenia z widokiem nieba o świcie. Wyobraża on blask przyjścia Jezusa Chrystusa w tajemnicy Bożego Narodzenia. Przychodzący Zbawiciel jest bowiem dla nas Światłością, podobnie jak wschodzące Słońce. Właśnie tego typu porównanie odnajdujemy np. w tzw. Pieśni Zachariasza: „nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1, 78n).
Wspólnota kościelna rozumie znaczenie wyjątkowego charakteru Adwentu jako czasu przygotowania do przyjęcia prawdy o Wcieleniu Boga. Dlatego też umieszcza ona adwentowe niedziele wysoko w tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych. Oznacza to, że nie wolno nam zrezygnować z celebrowania „niedzieli gaudete” na rzecz np. parafialnych uroczystości odpustowych. Radość płynąca ze zbliżających się świąt nie wynika z emocjonalnych uniesień, lecz bierze się z autentycznych religijnych przeżyć. Sam Adwent zaś ukazuje nam prawdziwą radość bycia chrześcijaninem, który oczekuje pojawienia się swojego jedynego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem