Reklama

Zgromadzenie prawie narodowe

2018-07-17 13:10

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2018, str. 34

KPRP

Obchody 550-lecia parlamentaryzmu w Rzeczypospolitej kolejny raz obnażyły słabość naszej klasy politycznej. Nawet wobec tak symbolicznych uroczystości część opozycji nie potrafiła świętować wspólnie z politykami partii rządzącej

W Zgromadzeniu Narodowym udział wzięli parlamentarzyści z partii rządzącej Kukiz’15 oraz posłowie niezrzeszeni. Byli też obecni posłowie z PSL i .Nowoczesnej, ale przyszli tylko po to, by ostentacyjnie wyjść podczas uroczystości. Także Mszę św. w archikatedrze św. Jana zbojkotował klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej. Gdy najwyższe władze państwowe reprezentujące majestat i tradycję Rzeczypospolitej świętowały ważną dla narodu rocznicę, część opozycji zorganizowała alternatywne uroczystości w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal. – Nie będziemy brać udziału w Zgromadzeniu Narodowym, bo nie zgadzamy się na to, co się dzieje w Polsce – powiedział Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO.

Do takiej postawy opozycji pośrednio odniósł się prezydent RP Andrzej Duda w swoim orędziu do Zgromadzenia Narodowego. – To naród jest najważniejszym suwerenem Rzeczypospolitej. Dlatego też demokratyczne wybory i zwycięska większość powinny być uznawane przez wszystkie strony sporu politycznego – zaznaczył. Przekonywał, że nie można odmawiać zwycięskiej większości prawa do realizacji jej programu, bo spełnianie zapowiedzi wyborczych jest nie tylko przywilejem, ale też obowiązkiem względem obywateli. – Podważanie tych zasad jest zaś sprzeczne z samymi podstawami demokracji – podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Racja stanu a racja sumienia

Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się od Mszy św. w archikatedrze warszawskiej, gdzie przed wiekami król wspólnie z parlamentarzystami modlił się o pomyślność Rzeczypospolitej. – To radosne święto przypomina nam nie tylko moment odzyskania niepodległości, ale również czas jej utraty. Polacy już raz zawinili tym, że nie ustrzegli dziedzictwa, którego ostatnim obrońcą był zwycięzca spod Wiednia. W kontekście bieżących polskich sporów politycznych warto więc przypomnieć sobie słowa papieża Franciszka: „Niech bracia będą zjednoczeni, bo to jest pierwsze prawo. Niech zachowują prawdziwą jedność w każdym czasie, bo jeśli kłócą się między sobą, pożrą ich ci z zewnątrz” – powiedział w homilii abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Reklama

Abp Gądecki zacytował słowa Andrzeja Maksymiliana Fredry, kasztelana lwowskiego, i zaznaczył, że niewielu polityków miałoby dziś odwagę przyjąć jego rady. – „Niech więc władca nie da się zniszczyć zapalczywej przebiegłości polityków, którzy pięknymi na pozór słowami mają czelność wmawiać władcy, że racji stanu nie sposób we wszystkim pogodzić z racją sumienia i że dlatego czasem trzeba o nim zapomnieć, skoro ten grzech zrównoważy wielka korzyść dla państwa. (...) Te nieroztropne, bezbożne głosy to doradcy piekieł. A każdy dobry władca i obywatel powinien do tego stopnia kierować się prawem Boga i sumienia” – przypomniał przewodniczący KEP.

Kod genetyczny wspólnoty

Po Eucharystii w warszawskiej archikatedrze uroczystości przeniosły się na dziedziniec Zamku Królewskiego, gdzie oprócz parlamentarzystów, przedstawicieli rządu byli także reprezentanci parlamentów państw Europy Środkowej i Wschodniej. – 550 lat temu zebrał się pierwszy dwuizbowy parlament. Już u schyłku średniowiecza Sejm stał się centrum życia publicznego Rzeczypospolitej – powiedział podczas uroczystego otwarcia Zgromadzenia Narodowego marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Głównym punktem obchodów jubileuszu było orędzie prezydenta jako najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej. – My, Polacy, naszego parlamentaryzmu nie otrzymaliśmy w darze ani nikt nam go nie narzucił. On jest naszym własnym dziełem, owocem naszych decyzji i naszego trudu. Niesiemy w kodzie genetycznym naszej wspólnoty pamięć i mądrość, ale i doświadczenie błędów zdobyte przez wieki sejmowania – zwrócił uwagę prezydent Duda.

Mówił, że sejmowanie od samych początków było jedną z najważniejszych form urzeczywistniania się wolności w życiu publicznym, zwłaszcza wolności słowa i poglądów.

Andrzej Duda przypomniał, że w polskiej historii mamy też przykłady złych praktyk parlamentarnych. Początkowo próbowano dążyć do jednomyślności, co przerodziło się w prywatę, a nawet zdradę. Jego zdaniem, liberum veto doprowadziło do paraliżu, anarchii, a później do upadku Rzeczypospolitej. – Stajemy dzisiaj razem tu, na dziedzińcu Zamku Królewskiego, który jest symbolem ciągłości państwa i wędrówki naszej wspólnoty przez dzieje. Stajemy bogaci w doświadczenia, wiedzę i mądrość, zgromadzone w ciągu 550 lat polskiego parlamentaryzmu. Chcemy więc iść dalej i budować silną, suwerenną, demokratyczną Polskę na następne stulecie niepodległości – podkreślił prezydent.

Zmarł 11-miesięczny Szymonek, który został odłączony od aparatury podtrzymującej życie

2019-06-18 13:58

wpolityce.pl/polsat

Sprawa Szymonka z Radomia poruszyła całą Polskę. Niespełna 11-miesięczny chłopczyk w styczniu trafił do szpitala. Rodzice walczyli o jego życie. Dziś dziecko zostało odłączone od aparatury podtrzymującej życie. Taką decyzję po wtorkowym konsylium podjęli lekarze. Dziecko zmarło. Przed szpitalem odbył protest przeciwników tej decyzji. Mówi się, że polski przypadek Alfiego Evansa.

Rano 18 czerwca pojawiły się informacje o odłączeniu Szymonka od aparatury. Trwało wówczas konsylium, w którym uczestniczyli lekarze i rodzice. Szpital zgodził się na podjęcie rozmów i współpracy z lekarzami z zagranicy, o co prosiła rodzina dziecka.

Około godziny 11 dnia 18 czerwca pojawiła się informacja, że Szymon zmarł. Informację potwierdzono na facebookowej stronie „Szymonku walcz”, prowadzonej przez rodzinę chłopca.

„16 stycznia chłopiec został zaszczepiony przeciwko pneumokokom. Cztery dni później wystąpiła u niego gorączka oraz drgawki. Ostatecznie 21 stycznia dziecko zostało przyjęte do szpitala. Było reanimowane, wykonano kolejną tomografię komputerową głowy, powstał obrzęk mózgu” — informował tygodnik „Wprost”.

Po badaniach okazało się, że obrzęk mózgu jest poważny, a jego stan jest krytyczny. Lekarze chcieli odłączyć Szymonka od respiratora, ale matka nie wyraziła na to zgody. Rodzice mieli też zostać poinformowani, że nastąpiła śmierć mózgu. Całą sprawę opisała na Facebooku ciocia Szymona. Zrozpaczona matka chłopczyka poinformowała lekarza, że ona nie wyraża zgody na odłączenie.

Szymonek trafił na OIOM w szpitalu dziecięcym w Warszawie przy ul. Niekłańskiej. Lekarze nie dawali chłopcu żadnych szans, rodzina chciała spróbować terapii alternatywnej zaproponowanej przez kilku specjalistów z całego świata. Rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na leczenie. Lekarze ze szpitala nie godzili się na niekonwencjonalne leczenie, a chłopiec słabł z dnia na dzień.

Na OIOM-ie lekarze leczyli chłopca już tylko paliatywnie

– Usłyszałam też od lekarzy, że nie będą wentylować zwłok — opowiada matka Szymona.

Przez kolejne miesiące trwała walka o uratowanie chłopczyka…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak doszedł do Papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem. "Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

Langusta na Palmie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem