Reklama

Jesteście szczęśliwym narodem, bo macie wiarę w sercach

2018-07-25 11:11

Z kard. Raymondem Leo Burke rozmawia Piotr Słomski
Niedziela Ogólnopolska 30/2018, str. 10-11

Archiwum Piotra Słomskiego

W ostatnim czasie w Szczecinie gościł kard. Raymond Leo Burke. Był on prelegentem podczas konferencji „Małżeństwo i rodzina.
Źródła kryzysu i drogi wyjścia”. Ten amerykański duchowny, pochodzący ze stanu Wisconsin, był m.in. arcybiskupem Saint Louis (2004-08) i prefektem Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej w Rzymie (2008-14).
W 2013 r. uczestniczył w konklawe, które wybrało papieża Franciszka. Obecnie jest patronem Suwerennego Zakonu Maltańskiego.

PIOTR SŁOMSKI: – Jak wyglądała droga Księdza Kardynała do kapłaństwa? Kto w tamtym czasie miał na Eminencję największy wpływ w tym względzie?

KARD. RAYMOND LEO BURKE: – Wszystko zaczęło się w domu rodzinnym. Moi rodzice byli dobrymi katolikami. Jestem najmłodszy z sześciorga dzieci. Rodzice z wielką uwagą nauczali nas wiary, przywiązania do spowiedzi św., niedzielnej Mszy św. Następnie na moją duchową formację wpłynęło życie parafialne ze wspaniałym ks. Owenem Mitchellem, który bardzo mnie inspirował; pochodził z Irlandii, ale był księdzem w USA. Obok wiary moich rodziców i wspomnianego księdza ważną rolę odegrały siostry zakonne w szkole, były to benedyktynki. To wszystko bardzo mnie inspirowało. Poczułem zachwyt kapłaństwem już w bardzo wczesnym wieku, po tym, jak przyjąłem Pierwszą Komunię św. i jak zacząłem służyć do Mszy św. w wieku 10 lat.

– Święcenia kapłańskie przyjął Ksiądz Kardynał w 1975 r. z rąk samego Pawła VI w Rzymie. Czym było dla Eminencji przyjęcie święceń w takich, można powiedzieć, wyjątkowych okolicznościach?

– Otrzymanie święceń kapłańskich od następcy św. Piotra – bł. Pawła VI traktuję jako szczególny dar od Boga. I postrzegam to też zawsze jako szczególne wezwanie, aby pozostać bardzo blisko Stolicy św. Piotra i bronić papieskiego Magisterium. To z pewnością było zawsze istotną częścią mojego duchowego i kapłańskiego życia.

– Ok. 30 lat temu Jan Paweł II mianował Księdza Kardynała pierwszym amerykańskim obrońcą węzła małżeńskiego Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Jakie, według Eminencji, będą skutki obserwowanych obecnie prób redefiniowania małżeństwa i odrywania go od jego pierwotnego powołania?

– To będzie oznaczało zniszczenie małżeństwa. To będzie małżeństwo według jakiegoś zamysłu ludzkiego, a nie dar od Boga, dany ludziom od samego stworzenia świata. To z pewnością zniszczy też rodzinę, a w konsekwencji – społeczeństwo. I dlatego zaangażowałem się silnie w tych ostatnich latach w obronę prawdy o małżeństwie, ponieważ jest ono zasadnicze dla dobra nie tylko jednostek i Kościoła, ale również całego społeczeństwa.

– Ksiądz Kardynał jest znany ze swojego zaangażowania na rzecz podtrzymywania liturgicznej tradycji Kościoła. Jaka, według Eminencji, jest rola wspomnianej tradycji we współczesnym Kościele?

– Święta Liturgia jest największym i najdoskonalszym wyrazem naszego życia w Kościele i w Chrystusie. Dlatego też ma ona piękno i podniosłość, które są bardzo wyjątkowe w całym chrześcijańskim życiu. Św. Jan Paweł II u schyłku swojego pontyfikatu bardzo energicznie poświęcił się przywróceniu godności Świętej Liturgii jako działania Bożego, czyli nie jakiegoś rodzaju działania ludzkiego, lecz rzeczywistości, w której sam Chrystus schodzi na ołtarze naszych kościołów, aby uczynić się sakramentalnie obecnym, tak jak uczynił ofiarę na Kalwarii. Tak więc dla Kościoła liturgia jest w centrum nowej ewangelizacji, ale także nowej energii i siły Kościoła w naszym czasie.

– Gdy wspomniał Ksiądz Kardynał o nowej ewangelizacji, przyszła mi na myśl postać abp. Fultona Sheena, który był pionierem teleewangelizacji, porywał kilkadziesiąt lat temu rzesze telewidzów w USA. Jakie kierunki, według Eminencji, powinna obrać nowa ewangelizacja w naszych czasach?

– Wzrastałem pod wpływem sługi Bożego abp. Fultona Sheena, który wychodził od podstaw filozoficznych prawd wiary, aby później odsłaniać ich sedno, a także pokłady ich duchowego bogactwa i, oczywiście, Świętej Liturgii jako żywotnego wyrazu tych prawd. On był wspaniały w telewizji. I tak naprawdę telewizja była wynaleziona w czasach jego duszpasterskiej działalności. Prawdą jest też, że był to jeden z najpopularniejszych wówczas programów w USA. Jest to tym bardziej godne uwagi, że przecież Stany Zjednoczone nie są katolickim krajem, a mimo to każdy z widzów był bardzo zainteresowany jego sposobem prezentacji wiary. W naszych czasach wszystko, co oznacza nową ewangelizację, łączy się z koniecznością kontynuacji używania tych klasycznych już środków komunikowania wiary, uczenia katechezy dzieci itp., ale bardzo ważna jest również niedzielna harmonia obcowania ze słowem Bożym: mam tu na myśli uważne słuchanie głoszonego kazania. Istotna nie przestaje być też religijna edukacja ludzi dorosłych. Lecz używanie nowych mediów, tzw. mediów społecznościowych, aby starać się komunikować ludziom prawdy wiary, jest również istotne, pozwala bowiem na docieranie Dobrej Nowiny do coraz większych rzesz osób, które oczekują na orędzie ewangelicznej nadziei.

– Według statystyk, Polska wciąż jest krajem katolickim. Podam nawet taki przykład: od kilku lat niewielka społeczność wiejska w naszym regionie buduje własną świątynię. Gdy spojrzy się na Europę, gdzie nawet w wielkich miastach burzone są kościoły, urasta to do rangi symbolu. Co w związku z tym powinny zrobić polski naród i polski Kościół, by nie stracić tej czujności i nerwu katolickiej wiary?

– Jesteście w Polsce naprawdę szczęśliwi, że wasz kraj jest wciąż jeszcze wierzący i że odznacza się również praktyką życia religijnego. Widzę to zwłaszcza z własnego doświadczenia – zarówno w USA, jak i w Europie Zachodniej. Co jednak powinniście zrobić, to z pewnością nigdy nie podchodzić do wiary jako do rzeczywistości, która jest zapewniona. Zawsze patrzcie na wiarę jako na drogocenny dar od Boga, który należy przekazać następnym pokoleniom. Pamiętajcie o przywiązywaniu szczególnej wagi do katechezy wśród dzieci i młodych ludzi, a także do nauczania wiary podczas niedzielnych kazań w trakcie Mszy św. Trzeba być także uważnym na wpływy sekularyzacji, które są wokół was, ponieważ jesteście częścią Unii Europejskiej, która jest rzeczywistością ateistyczną, starającą się wprowadzać praktyki przeciwne prawu Bożemu i samemu Bogu. Polska będzie musiała się oprzeć tej polityce skierowanej przeciw rodzinie i życiu, która dominuje w Unii Europejskiej. I możecie to zrobić, ale będzie to wymagało szczególnej uwagi. I znajdą się ludzie, którzy w waszym społeczeństwie będą mówić, że trzeba być bardziej „na czasie”, że Polska jest staromodna, musi się otworzyć na nowe idee, ale nie powinniście w ogóle zwracać uwagi na ten rodzaj retoryki. Niech wszystko będzie osądzane według prawdy. Jeśli tak zrobicie, to zobaczycie, że wasza wiara jest najważniejszym darem, który Bóg wam dał, i w ten sposób zostanie ona zachowana i będzie miała swoje odzwierciedlenie w życiu polskiego społeczeństwa.

– Został Ksiądz Kardynał konsekrowany na biskupa przez Jana Pawła II i znał go osobiście. Jaką rolę, według Eminencji, może odgrywać osoba polskiego Papieża dla najmłodszego pokolenia 18- czy 20-latków, które zna Jana Pawła II już tylko z filmów i opracowań historycznych?

– Sądzę, że w kontekście osoby Jana Pawła II musimy sprawić, by młodym ludziom stały się znane jego pisma, np. encykliki: „Evangelium vitae”, czyli „Ewangelia życia” – o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego; „Veritatis splendor”, czyli przedstawienie nauki moralnej Kościoła; adhortacje: „Familiaris consortio”, dotycząca rodziny, „Pastores dabo vobis” – na temat kapłaństwa itd. Sądzę, że musimy wprowadzić młodych ludzi do tego nauczania Jana Pawła II jako na pewną drogę na obecne czasy. I dodam jeszcze w tym względzie inną istotną rzecz: większość młodych księży nazywa się kapłanami z pokolenia Jana Pawła II, są oni pod wpływem jego długiego pontyfikatu. Uważam, że to właśnie oni powinni być nośnikami nauczania Papieża Polaka. W niektórych miejscach można zauważać opinię, że Jan Paweł II reprezentował pewną epokę, a teraz jesteśmy w nowej i musimy iść w innym kierunku. A to jest nieprawda, ponieważ Jan Paweł II był zakorzeniony w ciągłości uniwersalnego nauczania Kościoła, adresował je także do naszych czasów.

– Jakie odczucia towarzyszyły Eminencji, gdy przed pięcioma laty w Kaplicy Sykstyńskiej wraz z innymi kardynałami wybierał kolejnego następcę św. Piotra?

– Dla mnie było to doświadczenie ogromnej odpowiedzialności. Modliłem się o światło Ducha Świętego, o to, kogo Duch Święty chciałby, aby został pasterzem Kościoła powszechnego. Ponadto biorąc pod uwagę trudną sytuację, w której znajdują się Kościół i świat, wydawało mi się bardzo ważne, aby kardynałowie wybrali najlepszego możliwego nauczyciela i pasterza.

– Jakie są obecnie największe wyzwania stojące przed współczesnym Kościołem?

– Uważam, że największym wyzwaniem jest atak na małżeństwo i rodzinę. Kościół jest praktycznie jedyną instytucją, która konsekwentnie przez wieki broni prawdy o małżeństwie i rodzinie. I zasadnicze jest to, że w żaden sposób Kościół nie osłabił ani swojego nauczania, ani świadectwa w naszych czasach.

– 30 czerwca obchodził Ksiądz Kardynał swoje 70. urodziny, a dzień wcześniej również 43. rocznicę kapłańskiego życia. Czego możemy z tej okazji Eminencji życzyć?

– Abym był wierny do końca. Nie wiem, ile jeszcze czasu Bóg mi wyznaczy. On jest dla mnie w tym względzie bardzo hojny. Chciałbym też, abyście się modlili, bym pozostał wiernym i odważnym pasterzem owczarni.

– Na zakończenie chciałbym zapytać: ile razy miał Ksiądz Kardynał okazję odwiedzić nasz kraj?

– To moja czwarta wizyta w Polsce. Po raz pierwszy przybyłem tutaj w 2003 r. Prowadziłem wtedy pielgrzymkę z diecezji La Crosse (diecezja rzymskokatolicka, która swym zasięgiem obejmuje zachodnią część stanu Wisconsin – przyp. P. S.). Odwiedziliśmy różne święte miejsca w Polsce. Po jakimś czasie przyjechałem ponownie, aby zaprezentować tłumaczenie książki, którą napisałem o Świętej Eucharystii – „Boża Miłość stała się Ciałem”, było to w 2016 r. Po raz trzeci przyjechałem w zeszłym roku – odwiedziłem Licheń, później byłem w Kaliszu na Dniu Świętości Życia Kapłańskiego. W tym roku wziąłem m.in. udział w uroczystości Bożego Ciała we Włocławku.

– Niemniej wydaje się, że był Ksiądz Kardynał po raz pierwszy w naszym zachodniopomorskim regionie...

– Tak, to prawda. Muszę przyznać, że to bardzo piękny region. Jest to również obszar Polski inny pod względem historycznym, ponieważ przed wojną były tutaj Niemcy i protestantyzm. Teraz jest to region katolicki i polski. Oczywiście, nie jestem tutaj tak długo, aby mieć jakieś pogłębione przemyślenia, ale wizyta w tym miejscu bardzo mi się podoba; zwłaszcza seminarium, które robi wrażenie swoją strukturą architektoniczną. Jest ono również wyrazem katolicyzmu ludu Bożego na Pomorzu. Bardzo też podziwiam abp. Andrzeja Dzięgę. Znam go osobiście, znam także od kilku lat jego nauczanie.

– Bardzo dziękuję za rozmowę.

– Również dziękuję i z serca wszystkim błogosławię.

Reklama

Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

2019-11-29 09:16

Red.

Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz Piotr też coraz więcej o niej mówi. Społeczność zgromadzona na Facebooku rozpoczyna post w intencji kaznodziei!

Nagranie „Łagiewnicka »22«, spotkanie z ks. Piotrem Pawlukiewiczem, maj 2016”, Faustyna 2016

„Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)

Organizatorami inicjatywy są profile Dopóki walczysz - Konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza i Kazania inne niż wszystkie, które ewangelizują na portalu Facebook.

Organizatorzy zapraszają:

Proponujemy tutaj formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chlebie i wodzie, a może odmawiając sobie mięsa/słodyczy?

Pościć można także i w inne dni, również wcześniej (do czego zachęcamy), ale 2 grudnia zarezerwujmy sobie jako szczególny dzień w modlitwie i poście za ks. Piotra. 2 grudnia to dzień szczególny – początek adwentu - okresu, który kończy się narodzinami Chrystusa. Wierzymy, że i nasza modlitwa może wiązać się z narodzinami.

„Niektórzy mówią mi o cudzie. Tak, rzeczywiście byłby to spektakularny cud, gdybym z tego wyszedł i rozstał się z panem Parkinsonem”. („Spowiedź ks. Pawlukiewicza” Paweł Kęska)

O cudzie być może nie mamy śmiałości mówić, ale o uldze w cierpieniu - tak. To dobry moment, aby dobry Bóg dał dużo zdrowia i siły.

---

Boże Ojcze Wszechmogący

oto My Twoje dzieci

urzeknięci słowami Jezusa,

Twojego jednorodzonego Syna

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje,

Ja to spełnię." J14,14

Prosimy Cię, abyś dał księdzu Piotrowi Pawlukiewiczowi

zdrowie i siłę oraz uświęcał Duchem Świętym,

aby mógł pełnić Twoja wolę tak,

aby nadal mógł poruszać nasze serca,

abyśmy mogli bardziej rozumieć Twoje słowa,

abyśmy mogli być lepszymi Twoimi dziećmi,

aby na ziemi nastała jedna rodzina.

---

Jako tygodnik "Niedziela" zachęcamy serdecznie do włączania się w akcję modlitewną w intencji ks. Piotra!

strona wydarzenia: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

ORLEN ogłosił wezwanie na akcje Grupy ENERGA

2019-12-05 18:38

PKN ORLEN

PKN ORLEN ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Grupy ENERGA. Planowana transakcja wpisuje się w obowiązującą strategię PKN ORLEN, zakładającą budowę silnego multienergetycznego koncernu, w tym dalszy rozwój obszaru energetyki.

Artur Stelmasiak / Niedziela
Konferencja PKN Orlen

- Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami konsekwentnie realizujemy priorytetowy cel, jakim jest budowa silnego koncernu zdolnego do konkurowania na międzynarodowym rynku i odpornego na zmienne czynniki makroekonomiczne. Dywersyfikacja źródeł przychodów, wpisuje się zarówno w naszą strategię, jak i światowe trendy. Umożliwia uniezależnianie się od silnego wpływu czynników makroekonomicznych, zwiększając tym samym stabilność i bezpieczeństwo funkcjonowania całej Grupy. Ważnym elementem strategii Grupy ORLEN są inwestycje rozwojowe we wszystkich obszarach naszej działalności oraz akwizycje podmiotów, dzięki którym możemy uzyskać maksymalny efekt synergii. W te działania wpisuje się zarówno przejęcie kapitałowe Grupy LOTOS, jak i decyzja dotycząca wezwania na akcje Grupy ENERGA. Już dziś nasz segment energetyczny odpowiada za blisko 15 proc. zysku operacyjnego EBITDA. Po przejęciu Grupy Energa udział ten zwiększy się do prawie 30 proc. – mówi Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

W ramach wezwania PKN ORLEN ustalił cenę akcji Grupy ENERGA na 7 zł. Ogłoszone wezwanie zawiera warunki zawieszające. PKN ORLEN zobowiązuje się nabyć akcje objęte zapisami pod warunkiem, że zapisami w wezwaniu zostanie objęta liczba akcji uprawniających do wykonywania co najmniej 66% ogólnej liczby głosów. Konieczne będzie też uzyskanie zgody organu antymonopolowego na koncentrację. Koncern złożył już w KE roboczą wersję wniosku, inicjując proces uzgadniania jego finalnej wersji. Rozpoczęcie przyjmowania zapisów na akcje nastąpi w dniu 31 stycznia 2020 roku, a zakończenie planowane jest na dzień 9 kwietnia 2020. W przypadku niespełnienia się do tego czasu któregokolwiek z warunków wezwania, Koncern może podjąć decyzje o przedłużeniu okresu składania zapisów.

Sfinalizowanie transakcji pozwoli efektywniej wykorzystać potencjał obu firm. Grupa ORLEN od lat systematycznie rozwija aktywa wytwórcze w obszarze energetyki. Obecnie jest czwartym producentem energii elektrycznej w Polsce, który dysponuje już ok. 1,9 GWe zainstalowanych mocy, z czego 1,6 GWe przypada na Polskę. Składają się na to m.in. dwa nowoczesne bloki parowo-gazowe w Płocku i Włocławku oraz EC Płock - największa elektrociepłownia przemysłowa w Polsce i jedna z największych w Europie. Do najważniejszych projektów rozwojowych należy planowana budowa morskich farm wiatrowych o maksymalnej mocy 1,2 GWe oraz realizacja farmy fotowoltaicznej we Włocławku.

Grupa ENERGA posiada łącznie ponad 50 aktywów produkujących energię z odnawialnych źródeł, w tym przede wszystkim elektrownie wodne, lądowe farmy wiatrowe i farmy fotowoltaiczne. Ponad 30% produkowanego przez Grupę ENERGA wolumenu energii elektrycznej pochodzi z odnawialnych źródeł i jest to najwyższy udział spośród jej głównych konkurentów. Spółka posiada również rozbudowaną sieć dystrybucji, o długości 188 tys. km, pokrywającą blisko ¼ powierzchni Polski. Ok. 90% wyniku EBITDA Grupy ENERGA pochodzi z dystrybucji, co dzięki obowiązującym regulacjom rynkowych, gwarantuje jej stabilny poziom. Zakup Grupy ENERGA przez ORLEN umożliwi więc pozyskanie rozbudowanej sieci dystrybucyjnej w północnej i centralnej Polsce oraz znaczącego portfela odnawialnych źródeł energii. Ma to istotne znaczenie w kontekście planowanych przez ORLEN inwestycji w morskie farmy wiatrowe.

Transakcja umożliwi między innymi efektywne bilansowanie mocy konwencjonalnych z planowanymi odnawialnymi źródłami energii, a także wykorzystanie obecnych nadwyżek produkcyjnych PKN ORLEN przez Grupę ENERGA. Pozwoli to na ograniczenie kosztów operacyjnych związanych z obrotem energią na Towarowej Giełdzie Energii. Z kolei połączenie bazy klientów obydwu grup wygeneruje potencjał do sprzedaży dodatkowych produktów i usług, szczególnie w segmencie mniejszych odbiorców.

Zakup akcji Grupy ENERGA to także zwiększenie potencjału rozwojowego w obszarze elektromobilności, w którym PKN ORLEN konsekwentnie umacnia pozycję. Realizacja transakcji oznaczałaby powiększenie infrastruktury sieci ładowania i kompetencji, niezbędnych do rozwoju tego segmentu rynku. Połączenie sieci szybkich ładowarek zainstalowanych przez PKN ORLEN, Grupy ENERGA oraz Grupę LOTOS umożliwiłoby stworzenie drugiej pod względem liczby punktów infrastruktury, dysponującej 133 punktami ładowania, zapewniającej dobre pokrycie geograficzne.

Rozwój Grupy ORLEN w kierunku koncernu multi-utility wpisuje się w megatrendy i działania realizowane przez inne, międzynarodowe koncerny z branży paliwowej. Dywersyfikacja źródeł przychodów zwiększa bowiem odporność spółki na wahania rynkowe i zmiany w otoczeniu makroekonomicznym. W ten sposób budowana jest dodatkowa wartość dla Klientów i Akcjonariuszy. W tym kierunku swoją działalność biznesową rozwijają już regionalni gracze – konkurenci Grupy ORLEN, jak MOL, OMV, Repsol, a także światowi giganci, jak BP, Shell czy Total.

Przejęcie Grupy ENERGA oznacza również wymierne korzyści dla jej pracowników oraz społeczności lokalnych. Pracownicy z branży energetycznej zatrudnieni w ENERGA, których deficyt jest mocno odczuwalny na rynku, uzupełnią zespół specjalistów pracujących w Grupie ORLEN.

Zwiększą się też ich możliwości rozwojowe, dzięki zatrudnieniu w silnej, zdywersyfikowanej, międzynarodowej Grupie. Z punktu widzenia podatkowego, Grupa ENERGA zachowa pełną odrębność, co oznacza dalsze wpływy do regionalnego budżetu.

Niezmienna pozostanie również polityka sponsoringowa Grupy ENERGA. Utrzymane zostanie wsparcie dla lokalnej społeczności. PKN ORLEN aktywnie już działa w tym zakresie na Pomorzu. Najlepszym przykładem jest zorganizowanie tegorocznej edycji największej polskiej imprezy motoryzacyjnej – VERVA Street Racing w Gdyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem