Reklama

Uzdrowiony Lucas odwiedzi Szczecin

2018-07-25 11:42

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 30/2018, str. 1

Archiwum sanktuarium
Sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie

Nieustannie trwamy w zamyśleniu i medytacji nad treścią orędzia fatimskiego. Przybliżaliśmy je sobie bardzo szczegółowo w ubiegłym roku jubileuszu stulecia objawień chociażby poprzez Misje Fatimskie, które odbyły się w każdej parafii archidiecezji, a także jako historyczne wydarzenie w postaci konsekracji sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie-Załomiu z wierną kopią Kaplicy Objawień z Fatimy. Czekają nas kolejne ważne chwile podbudowujące znaczenie promieniowania łask z Fatimy.

Z pewnością wszyscy Czytelnicy słyszeli o niezwykłym cudzie, który dokonał się w Brazylii i wpłynął na wyniesienia na ołtarze dwójki fatimskich pastuszków. W kanonizacji w Fatimie wziął udział 10-letni Lucas Maeda de Oliveira wraz z rodzicami z Brazylii, cudownie uzdrowiony za wstawiennictwem Franciszka i Hiacynty. Bawiący się z siostrą sześciolatek wypadł w domu swojego dziadka przez okno z wysokości siedmiu metrów, odnosząc poważny uraz głowy. W związku z tym, że w trakcie wypadku dziecko utraciło część materii mózgowej, zespół medyczny stwierdził, że nawet jeśli poszkodowany przeżyje, to pozostanie w stanie wegetatywnym lub będzie niepełnosprawny umysłowo do końca życia. Tymczasem trzy dni po wypadku lekarze stwierdzili, że sześciolatek jest w pełni zdrowy i wypisali go ze szpitala. 2 lutego 2017 r. inny zespół medyczny orzekł, że przypadek należy uznać za niewytłumaczalny z naukowego punktu widzenia. Rodzina uzdrowionego dziecka ujawniła, że w trakcie akcji ratunkowej ojciec sześciolatka przyzywał pomocy Matki Bożej Fatimskiej oraz błogosławionych Hiacynty i Franciszka. W nocy po wypadku rodzina chłopca modliła się o jego zdrowie. W tej samej intencji modliła się również jedna ze wspólnot zakonnych sióstr klauzurowych.

Reklama

Uzdrowiony chłopiec wraz z rodzicami będzie gościem 44. Szczecińskich Dni Katechetycznych w Szczecinie, które odbędą się w murach Wydziału Teologicznego US w dniach 31 sierpnia – 1 września 2018 r. oraz, co najistotniejsze, będzie uczestniczył w pierwszej rocznicy konsekracji sanktuarium Dzieci Fatimskich 9 września 2018 r. O bliższych szczegółach jeszcze dokładniej poinformujemy, a obecnie idąc za prośbą kustosza ks. kan. Marka Maciążka, bardzo serdecznie zapraszamy archidiecezjan o zaplanowanie czasu na pątniczą wizytę w tym jedynym na świecie sanktuarium, gdzie oddawany jest szczególny hołd dzieciom fatimskim.

Tagi:
Fatima dzieci fatimskie cud

Reklama

Do Dzieci Fatimskich z potrzeby modlitwy

2019-10-29 12:48

Adam Szewczyk
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 44/2019, str. 4, 7

Adam Szewczyk
Dzieci z figurkami Dzieci Fatimskich

Na coś więcej niż prasową notatkę zasługuje wydarzenie, którego byłem świadkiem w tegoroczną drugą niedzielę października. W sanktuarium Dzieci Fatimskich na os. Kasztanowym w sposób szczególny traktuje się zdarzenia stanowiące o jego charakterze i duchowości. Do takich bez wątpienia należą kolejne rocznice objawień fatimskich. 13 października 1917 r. to data ostatniego ukazania się Najświętszej Maryi Panny trójce portugalskich pastuszków. Choć jest jednym z sześciu, jakiego doświadczyły wspólnie Łucja, Hiacynta i Franciszek, to jednak to ostatnie jest w pewnym sensie szczególne. To podczas niego „Dobra Pani” przedstawiła się dzieciom jako Matka Boża Różańcowa i potwierdziła to znakiem z nieba, tzw. cudem słońca – zaczęło ono wirować wokół własnej osi, rzucać kolorowe promienie światła na ziemię, następnie pędzić z wielką prędkość w kierunku ziemi, wzbudzając lęk w ok. 70-tysięcznym tłumie zebranym w pobliżu miejsca objawień i ok. 20-tysięcznym, znajdującym się w promieniu ok. 40 km od Fatimy, iż może dojść do kataklizmu, po czym zatrzymało się tuż nad ziemią i wróciło na swoje miejsce. Dzieci widziały jednak coś więcej. „Kiedy Nasza Pani – relacjonowała później s. Łucja – znikła w nieskończonej odległości firmamentu, zobaczyliśmy po stronie słońca św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus i Naszą Dobrą Panią ubraną w bieli, w płaszczu niebieskim. Zdawało się, że św. Józef z Dzieciątkiem błogosławi świat ruchami ręki na kształt krzyża. Krótko potem ta wizja znikła i zobaczyliśmy Pana Jezusa z Matką Najświętszą. Miałam wrażenie, że jest to Matka Boska Bolesna. Pan Jezus wydawał się błogosławić świat w ten sposób jak św. Józef. Znikło i to widzenie i zdaje się, że jeszcze widziałam Matkę Boską Karmelitańską”. W 2017 r. przeżywaliśmy 100. rocznicę objawień fatimskich, zatem dla wielu owo przypomnienie jest pewnie dobrze znane. Na czym więc polega wyjątkowość rocznicowego wydarzenia, celebrowana tym razem w sanktuarium Dzieci Fatimskich? Śpieszę wyjaśnić.

Żywe pragnienie modlitwy

13 października br. odbywały się w naszym kraju wybory parlamentarne. Wydarzenie wielce istotne ze społecznego punktu widzenia, absorbujące uwagę nie tylko samych kandydatów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej, ich sztabów i rodzin, ale także wszystkich, którym leży na sercu dobro kraju. Pośród tego zabiegania i wyczuwalnego społecznego podenerwowania, religijny akt świętowania rocznicy ostatniego z fatimskich objawień. A warto jeszcze wspomnieć, iż wieczorem tego dnia polską reprezentację piłki nożnej czekało ważkie spotkanie z reprezentacją Macedonii Północnej w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy, czego z niecierpliwością wyglądały rzesze kibiców. Któż w tej sytuacji przyjedzie do położonego na obrzeżach szczecińskiej metropolii fatimskiego sanktuarium na os. Kasztanowym? Pewnie grupa miejscowych wiernych, ewentualnie sąsiedzi z Załomia… Jak srodze się w swych prognozach myliłem. Spore zdziwienie na mej twarzy wywołał obraz, który ujrzałem mimo zmroku już wokół rozświetlonego napisem sanktuarium Dzieci Fatimskich. Wiele samochodów, dwa autokary, natomiast wewnątrz wypełniona świątynia. Pielgrzymi, bo oni stanowili znaczną część przybyłych, przyjechali tam z własnej duchowej potrzeby, z zapatrzenia w Maryję, tak cierpliwie i zarazem dobitnie wskazującą drogę do swego Syna. Widziałem modlących się starszych, małżeństwa, rodziny z dziećmi. A rodzinie i potrzebie jej obrony w dzisiejszym świecie poświęcił znaczną część kazania przewodniczący eucharystycznej celebracji ks. prof. US dr hab. Grzegorz Wejman.

Nauka. Zachęta. Refleksja

Nawiązując do fatimskich wydarzeń z 13 października 1917 r., przeprowadził on zgromadzonych wiernych drogą rozważań nad rangą rodziny w świetle wskazań Bożych i jej roli, tak ważnej współcześnie oraz konieczności zdecydowanej obrony rodziny. „Matka Boża chce, aby orędzie fatimskie szło przez rodzinę, żeby w rodzinie dojrzewało, by w rodzinie się modlono” – wskazywał ks. Wejman, przytaczając jednocześnie przykład Jana Pawła II, odważnie wołającego o konieczności obrony rodziny jako naturalnego, uświęconego środowiska z miłością przyjmującego każde nowe życie i współpracującego z Bożą łaską. Obecnie trudno nie dostrzec narastających ataków na małżeństwo, stanowiące jądro rodziny, będące pod ochroną prawa i promowane nauką Kościoła. Próbuje się dyskredytować jego istotę, lansując przekaz alternatywnych rozwiązań, by w skutku wyrugować tenże naturalny model ze świadomości społeczeństwa. Dzieje się to – ze smutkiem stwierdzić należy – także za przyzwoleniem katolików. „Przymykamy oko na takie zjawiska w naszych rodzinach” – stwierdza ks. Wejman. Zachęca, by każdy zrobił rachunek sumienia, by odpowiedzieć, czy stawiamy opór złemu. Wskazuje modlitwę (także, a może szczególnie modlitwę różańcową odmawianą w rodzinach, w domach) jako wyraz pragnienia głębokich więzi z Bogiem, prawdziwie czyniących szczęśliwymi. Za wzór życia wypełnionego modlitwą stawia najmłodszych ze świętych – dzieci Hiacyntę i Franciszka Marto, które wraz z nieco tylko starszą Łucją dos Santos bez wahania zgodziły ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On na nie ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników. „Będziecie musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą” – odpowiedziała na ich gotowość Przenajświętsza Maryja Panna. To tak naprawdę odnosi się do każdego z nas.

Świadectwo wiary

Widok wypełnionej świątyni w ten szczególny niedzielny wieczór daje powody, by stwierdzić, że jest potrzeba modlitwy. Różańcowa procesja po zakończonej Eucharystii pełniej to jeszcze uzasadnia. Ks. Wejman zachęca, by z odwagą sięgać wyżyn relacji z Panem Bogiem, dążąc do trwania w łasce uświęcającej, by Boże życie było w nas. Także gorąco apeluje, by podejmować wysiłek ciągłej troski o najbliższe więzi ze Stwórcą: „Dziś najtrudniej żyć ludziom w łasce uświęcającej. Trzeba nam strzec tego skarbu. Do tego potrzeba wiary. Przez wiarę człowiek jest wielki, a nie mały. Przez wiarę jest człowiek w prawdzie, a nie w kłamstwie. Przez wiarę jest człowiek w miłości, a nie w nienawiści”. Do sanktuarium Dzieci Fatimskich, bez względu na okoliczności jak widać, przybywają pielgrzymi. Jestem przekonany, że dzieje się tak właśnie przez wiarę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szczyrk: modlitwa za ofiary wybuchu gazu

2019-12-08 21:27

rk / Szczyrk (KAI)

W intencji ofiar niedawnej katastrofy, ich bliskich, a także wszystkich, którzy nieśli i wciąż niosą pomoc modlono się 8 grudnia św. w kościele parafialnym w Szczyrku. Wielu uczestników Mszy św. wspominało zmarłych tragicznie sąsiadów i przyjaciół.

Foto-Rabe/pixabay.com

Proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła ks. Andrzej Loranc, który przewodniczył liturgii, wyjaśnił, że jest to modlitwa, w której wierni proszą, „by tych, którzy ucierpieli w katastrofie, objąć modlitwą”, a także „prosić o Boże błogosławieństwo dla tych, którzy żyją, a dla tych, którzy odeszli, o życie wieczne”.

„Przychodzimy pełni bólu, smutku, przygnębienia. Przechodzimy też pełni nadziei, jako ludzie wierzący” – dodał i wskazał na Maryję , która stała pod krzyżem swojego Syna. „Ona umiała zawierzyć Bogu. Prośmy o to, abyśmy i my potrafili” – dodał kapłan.

W kazaniu ks. Andrzej Sander wspomniał o jednej z ofiar tragedii, która miała przystąpić w przyszłym roku do I komunii świętej. „Otrzymujecie dziś medaliki z Matką Bożą, a nasza koleżanka Michalina już ją widzi. Jest razem z nią” – tłumaczył obecnym na modlitwie koleżankom i kolegom nieżyjącej dziewczynki.

W wyniku wybuchu gazu, do którego doszło 4 grudnia, pod gruzami domu, należącego do jednej rodziny, zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci.

Caritas bielsko-żywiecka poinformowała, że środki finansowe przeznaczone na pomoc dla najbliższych ofiar katastrofy w Szczyrku należy wpłacać na rachunek bankowy diecezjalnej Caritas: 47 1240 1170 1111 0010 6323 0610 z dopiskiem: Pomoc Szczyrk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem