Reklama

Serbia

Jeden kraj – dwa światy

2018-08-08 10:15

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 32/2018, str. 46-47

Margita Kotas
Punkt widokowy Molitva i meandry Uvaca

Kanion rzeki Uvac znajdujący się na terenie Sandżaku i prawosławne monastyry w Wąwozie Ovčarsko-Kablarskim. Dwa różne światy – muzułmańska enklawa pośród prawosławia i serbska Święta Góra.

Południowo-zachodnia Serbia, na pograniczu z Czarnogórą, to ciekawy i jednocześnie specyficzny region. Administracyjnie nosi nazwę Raška, która pochodzi od nazwy miasta i państwa z czasów przedtureckich; na terytorium Raški powstało pierwsze państwo serbskie. Potocznie o regionie mówi się jednak – Sandżak od nazwy dawnej tureckiej jednostki administracyjnej, sandżaku, utworzonej tu w XV wieku po podboju Serbii przez Osmanów. Jeszcze na początku XX wieku tereny te należały formalnie do Imperium Osmańskiego. Gdy na kongresie berlińskim w 1878 r. rozdzielono niemal całą europejską część Turcji między młode państwa bałkańskie, w granicach państwa Osmanów, choć pod militarną kontrolą Austro-Węgier, pozostawiono Bośnię i Sandżak, ten z kolei po wojnach bałkańskich w latach 1912-13 został podzielony między Serbię i Czarnogórę. Sandżak jest zamieszkany przez Boszniaków – Słowian, którzy w czasach osmańskich przeszli na islam, a w miastach i miasteczkach regionu w niebo strzelają wieże minaretów.

Modlitwa wśród sępów

Głównym miastem Sandżaku jest Novi Pazar, ale równie często, jeśli nie częściej, turyści odwiedzają niewielką, wspomnianą po raz pierwszy w 1253 r., Sjenicę, która słynie dziś z sudžuka – suszonej kiełbasy z wołowego mięsa. To właśnie niedaleko tego miasta znajduje się jeden z największych cudów natury Serbii – meandry rzeki Uvac, która na odcinku 10 km wyznacza granicę między Serbią oraz Bośnią i Hercegowiną.

Skaliste brzegi Uvaca i górzysty teren wokół zachwycają urodą. Najpiękniej meandry rzeki, będące wizytówką rezerwatu Uvac, prezentują się z lotu ptaka, o czym wiedzą najlepiej żyjące tu sępy płowe. Rezerwat został utworzony właśnie po to, by chronić zagrożoną populację tego rzadkiego ptaka. Dziś żyje tu największa kolonia sępów płowych na Bałkanach, licząca 400 osobników. Te potężne ptaki gniazdują na stromych skałach schodzących do rzeki i od czasu do czasu kołują nad głowami turystów. Goście rezerwatu nie są pozbawieni szansy spojrzenia na rzekę z podobnej perspektywy, co jego latający mieszkańcy, ale w przeciwieństwie do nich mogą także odbyć rejs meandrami Uvaca. By podziwiać rzekę „z lotu ptaka”, trzeba dotrzeć do punktu widokowego o nazwie Molitva (Modlitwa). Można do niego dojść na piechotę polną drogą, ok. 5 km od drogi Sjenica – Ivanica, albo skorzystać z wjazdu „terenowym” busikiem ze Sjenicy do osady Muhović oddalonej o kilkaset metrów od Molitvy. Jedyne gospodarstwo w osadzie należy do Nafiji i Bajro Muhoviciów, którzy wytwarzają pyszny sjenički sir z owczego mleka. Można go tu kupić, a przed kupnem degustować, popić surutką (serwatką) i nawet przegryźć śliwką prosto z drzewa. Nafija i Bajro okraszą swoje specjały uśmiechem i opowieścią o dzieciach, które by zdobyć wiedzę i pracę, rozpierzchły się po Bośni i Hercegowinie.

Reklama

Serbski Athos

Na północ od regionu Sandżak, w zachodniej Serbii, między miastami Čačak i Požega, znajduje się wąwóz rzeki Morava, zwany Wąwozem Ovčarsko-Kablarskim. Morava meandruje przez wąwóz na długości 15 km między górami Ovčar (985 m n.p.m.) na południu i Kablar (889 m n.p.m.) na północy. Wokół znajdują się źródła wody leczniczej, którą z powodzeniem leczy się reumatyzm, nerwy i choroby skóry, ale wąwóz słynie również z prawosławnych monastyrów, które licznie rozsiadły się między meandrami Moravy. Niegdyś było ich tu 300 i z tego powodu wąwóz nazywany jest Serbskim Athosem bądź Małą serbską Świętą Górą. Pierwsze kościoły na tym terenie zostały zbudowane na początku XIV wieku, gdy w latach 1307-09 zbuntowani katalońscy najemnicy armii bizantyjskiej najechali górę Athos. Budowę pierwszych klasztorów w Wąwozie Ovčarsko-Kablarskim rozpoczęli serbscy prawosławni mnisi, którym udało się uciec z Athosu. Kolejna fala mnichów uchodźców nadeszła po serbsko-tureckiej bitwie nad Maricą w 1371 r. Dziś z istniejących kiedyś monastyrów pozostało 10; większość z nich pochodzi z okresu osmańskiej okupacji, czyli z XV-XVIII wieku.

Największy z nich, Svete Trojice (Świętej Trójcy), został wzniesiony na południowo-zachodnich zboczach Ovčara pod koniec XVI wieku. Jest najpiękniejszym monastyrem w wąwozie, ale też jednym z najpiękniejszych klasztorów prawosławnych w Serbii. Obok niego najciekawszy architektonicznie jest monastyr Blagoveštenje (Zwiastowania), zbudowany w latach 1601-02 staraniem igumena Nikodima, w którego cerkwi znajduje się słynna ikona Bogorodice Odigitrije napisana przez zografa Mitrofana. Do Jovanje (św. Jana Chrzciciela), w którym życie zamarło z powodu braku mnichów, w 1936 r. bp Nikolaj Velimirović sprowadził 12 mniszek; monastyr stał się pierwszym żeńskim monastyrem w wąwozie. Monastyr Uspenje (Zaśnięcia Matki Bożej) został zbudowany na miejscu starszego w 1939 r., a jego cerkiew jest repliką cerkwi świętych Konstantyna i Heleny w Ochrydzie, gdzie do 1934 r. pełnił posługę bp Velimirović. Nie jest znana data powstania monastyru Vaznesenje (Wniebowstąpienia), który do 1949 r. był zamieszkany przez mniszki. Nie zachowały się również źródła mówiące o początkach monastyru Vavedenje (Wprowadzenia Bogurodzicy do świątyni). Legenda mówi, że jego założycielami w XII wieku byli Stefan Nemania i jego syn Rastko, przyszły św. Sawa, jednak styl architektoniczny, w którym wzniesiono klasztor, wyraźnie temu przeczy. Życie w monastyrze Preobraženje (Przemienienia), który po raz pierwszy pojawia się w źródłach pisanych w 1525 r., opiera się na regule z góry Athos – nie posiada on parafii ani majątku, a jego zadaniem jest posługa misyjna. Ilinje (św. Eliasza), znajdujący się powyżej monastyru Blagoveštenje, został zbudowany w 1939 r. na ruinach dawnej cerkwi, którą Turcy zburzyli podczas buntu Hadži Prodanova w 1814 r. Pierwsze wzmianki o klasztorze Sretenje (Ofiarowania Pańskiego) pochodzą z 1528 r. Jeszcze w XIX wieku słynął on z bogatej w woluminy biblioteki, która została zniszczona podczas bombardowania we wrześniu 1941 r. Na dziedzińcu kompleksu monastyru Nikolje (św. Mikołaja Cudotwórcy), wspominanego już w XV wieku, znajduje się siedziba księcia Miloša Obrenovicia, uczestnika serbskiego powstania przeciw Osmanom (1814-15).

Warte zobaczenia są także dwie świątynie znajdujące się poza wąwozem – cerkiew Savinje, poświęcona św. Sawie, przy której znajduje się źródło cudownej wody św. Sawy, oraz kościół-jaskinia Kađelnica (Kadzielnica). Nazwę jaskini dało wydarzenie, które miało miejsce podczas wspomnianego powstania przeciw Osmanom. Była ona schronieniem powstańców, ale niestety, gdy Turcy odkryli kryjówkę, podpalili ją, w wyniku czego ukrywający się w niej ludzie udusili się dymem. W 1940 r. ich szczątki zostały pochowane w dwóch kamiennych sarkofagach i umieszczone w kościele-jaskini. Jeśli odwiedzimy to miejsce, nie zapomnijmy się pomodlić o wieczny odpoczynek dla wszystkich, którzy na przestrzeni wieków stracili życie w walkach na niespokojnych Bałkanach.

Tagi:
turystyka

Papież o świadomej turystyce, która nie jest jedynie konsumpcją

2019-03-22 17:00

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Do promowania turystyki, która nie ogranicza się jedynie do konsumpcji i zaliczania kolejnych doświadczeń, ale promuje spotkanie z ludźmi i zamieszkiwanym przez nich terytorium zachęcił papież Franciszek kierownictwo i członków Młodzieżowego Centrum Turystycznego we Włoszech. Obchodzi ono właśnie 70-lecie powstania. Ponad tysiąc osób związanych z centrum Ojciec Święty przyjął na specjalnej audiencji w Auli Pawła VI.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że powstanie ośrodka było pomysłem, który zrodził się w czasie podróży pociągiem wśród członków Młodzieżowej Akcji Katolickiej wraz z ich odpowiedzialnym ks. Carlo Caretto. Inicjatywa szybko nabrała konkretnych kształtów promując świadomą turystykę, która nie jest jedynie czystą konsumpcją.

„Gdy zwiedzam jakieś miasto, ważne jest bym nie tylko poznał jego zabytki, ale zdał sobie sprawę z jego historii, odkrył, jak obecnie żyją jego mieszkańcy i jakim wyzwaniom stawiają czoło – mówił Franciszek. – Gdy zdobywam jakiś górski szczyt, muszę nie tylko respektować własne możliwości fizyczne, ale też podziwiać i szanować przyrodę, łącząc w ten sposób element poznania, wdzięczności i docenienia. Taki sposób podróżowania mądrze nazwaliście «powolną turystyką» przeciwstawiając ją turystyce masowej, ponieważ promuje wartość doświadczenia, solidarności i zrównoważonego rozwoju”.

Franciszek nawiązał do maskotki centrum, którą jest żółw. Podkreślił, że powolność, jeśli nie jest owocem lenistwa, generuje zatracone przez świat zwracanie uwagi na miejsce i ludzi, a także wierność i oddanie ziemi. Papież wezwał też członków Młodzieżowego Centrum Turystycznego we Włoszech, by byli przykładem i motywacją dla swych rówieśników często rozczarowanych życiem i pozbawionych jakiejkolwiek motywacji, którzy zamiast realizować pasje wegetują stając się „młodymi emerytami”.

„Bazując na waszej duchowości wykutej w Centrum możecie stać się towarzyszami podróży dla waszych rówieśników: możecie im pomóc rozbudzić na nowo entuzjazm, gdy go już nie doświadczają ponieważ został pogrzebany pod gruzami rozczarowań i nieprzeniknionym pyłem złych wzorców – mówił Franciszek. – Dzielenie czasu wolnego jako czasu wysokiej jakości może stać się doskonałym kluczem do otwarcia serc wielu młodych, tworząc więzy przyjaźni zdolne do przekazywania autentycznych wartości i samej wiary”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Boże Ciało w Watykanie

2019-06-20 15:42

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Jezus stał się dla nas chlebem połamanym i zaprasza nas, abyśmy dawali się innym, nie żyli dłużej dla siebie, ale dla innych – napisał Papież na Twitterze przypominając, że obchodzimy dziś uroczystość Bożego Ciała.

Włodzimierz Rędzioch

Franciszek, jak i cały Watykan, czczą dzisiaj Chrystusa obecnego pod postaciami Chleba i Wina. W Wiecznym Mieście jest to dzień wolny od pracy, stąd w kalendarzu papieskim przewidziano dziś jedynie audiencję dla lankijskiego kard. Malcolma Ranjitha, metropolity Kolombo.

We Włoszech natomiast uroczystość ta obchodzona będzie w najbliższą niedzielę. Papież postanowił właśnie tego dnia wziąć udział w uroczystej procesji z Najświętszym Sakramentem. W niedzielę zatem uda się do rzymskiej, peryferyjnej dzielnicy Casal Bertone, gdzie w parafii Santa Maria Consolatrice odprawi Mszę i na zakończenie procesji, którą poprowadzi kard. Angelo de Donatis, udzieli błogosławieństwa.

Proboszcz parafii ks. Luigi Lani przypomniał, że wizyta Papieża będzie okazją do świętowania 75. rocznicy powstania parafii, a Franciszek będzie czwartym Następcą św. Piotra, po Pawle VI, Janie Pawle II i Benedykcie XVI, który odwiedzi to miejsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem