Reklama

Niedziela Rzeszowska

Jesteśmy Napełnieni Duchem Świętym

Niedziela rzeszowska 33/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

dożynki

Marian Salwik

Prezentacja wieńców dożynkowych podczas uroczystości odpustowych w Cmolasie

Prezentacja wieńców dożynkowych podczas uroczystości odpustowych w Cmolasie

Doświadczeni alpiniści wiedzą, że w górach ważne jest nie tylko wejście na szczyt, ale także bezpieczne zejście. Tylko wtedy sukces ma pełny wymiar. Motyw wchodzenia na góry przewijał się przez wszystkie dni odpustu ku czci Przemienienia Pańskiego w Cmolasie, który w tym roku przebiegał pod hasłem „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

W homiliach kaznodziejów, m.in. hierarchów: w piątek – bp. Kazimierza Górnego, w sobotę – abp. Adama Szala, w niedzielę – bp. Jana Wątroby, w poniedziałek – bp. Edwarda Białogłowskiego, pojawiała się przede wszystkim góra Tabor, gdzie Pan Jezus, wziąwszy ze sobą apostołów: Piotra, Jakuba i Jana, przemienił się wobec nich w obecności patriarchów: Mojżesza i Eliasza.

Reklama

W scenie Przemieniania objawił się Jezus także w 1585 r. trzynastoletniemu chłopcu z Cmolasu, Wojciechowi Borowiuszowi. Duchowe owoce tego wydarzenia były tak silne, że Borowiusz, późniejszy kapłan, prepozyt krakowskiej kolegiaty św. Floriana i rektor Akademii Krakowskiej, uczynił cztery fundacje: obrazu ze sceną Przemienienia Pańskiego, kościoła, w którym ten obraz został umieszczony, szpitala dla ubogich i dwóch stypendiów dla ówczesnych żaków. Z biegiem lat Cmolas zyskał – w szczególności za sprawą łask doznawanych przez wiernych, modlących się do Pana Jezusa Przemienionego – opinię miejsca cudownego, sanktuarium Pańskiego.

Motyw góry Tabor przewija się w cmolaskim sanktuarium przynajmniej w dwóch miejscach. Pierwsze z nich to świątynia parafialna, gdzie wysoko w ołtarzu głównym umieszczony jest łaskami słynący obraz Przemienienia Pańskiego. Wielu pobożnych pątników obchodzi ten ołtarz na klęczkach. Drugie z tych miejsc to monumentalny ołtarz polowy, na którym, jak co roku, celebrowane były uroczystości odpustowe. Procesyjne wejście celebransów i służby liturgicznej na ten ołtarz – w obecności rzesz pielgrzymów – to przypomnienie, że wszyscy możemy przybliżyć się do tajemnicy Przemienienia.

Podczas głównej uroczystości odpustowej, w niedzielę, 5 sierpnia, do tej tajemnicy nawiązał biskup ordynariusz Jan Wątroba w homilii wygłoszonej w trakcie Sumy odprawianej w intencji parafian, pielgrzymów, samorządowców, rolników i ludzi pracy najemnej. Kaznodzieja zauważył, że Apostołowie byli na Taborze onieśmieleni, wystraszeni, a przede wszystkim bezradni. Znali Jezusa jako człowieka. Był do nich podobny we wszystkim oprócz grzechu. Przemieniając się wobec nich, Jezus ukazał drugą naturę – Bożą, objawił im swoją chwałę.

Reklama

– Z prawd wiary muszą wypływać wskazania na codzienne życie – podkreślił hierarcha. – Trzeba się wewnętrznie przemienić. Trzeba porzucić „starego człowieka”. Jest to wezwanie do troski o zbawienie – własne i innych. Najważniejsze słowa, jakie padły na Taborze – to były słowa Boga: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!”.

We wszystkie dni odpustu do dyspozycji wiernych byli księża w konfesjonałach. Można żywić nadzieję, że uwolnienie się od grzechów i umocnienie Komunią św., wsparte adoracją Najświętszego Sakramentu, refleksją przed obliczem Pana Jezusa Przemienionego oraz pobożną modlitwą i śpiewem, otwarły serca i umysły pielgrzymów na działanie Ducha Świętego i pragnienie wewnętrznej przemiany – tak potrzebnej, by z góry zejść w codzienne życie.

2018-08-14 11:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dożynki

Niedziela przemyska 34/2013, str. 1

[ TEMATY ]

dożynki

Joanna Sobczyk-Pająk

Wakacje dobiegają końca. Dzieci i ich rodzice myślami są już właściwie w szkole, a tak naprawdę w sklepach, gdzie dokonują drogich, ale niezbędnych zakupów. I gdy jedni myślą o tym, co będzie, co ich czeka, na wsiach cieszą się tym, co za nimi. Bowiem koniec sierpnia to zakończenie żniw, czas dożynek.

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Posiedzenie Rady Kardynałów

2021-09-22 17:15

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Rada Kardynałów

Vatican News

Wczoraj po południu odbyło się, w formie zdalnej, posiedzenie Rady Kardynałów. Papież Franciszek przedstawił refleksję na temat otwarcia prac najbliższego Synodu o synodalności.

Po zapoznaniu się z dwoma jego wystąpieniami uznanymi za kluczowe dla przemyśleń na następny synod, z 2015 r. z okazji 50. rocznicy ustanowienia Synodu Biskupów oraz skierowanej do wiernych diecezji rzymskiej w ubiegłą sobotę, Papież dał jasno do zrozumienia, że sednem refleksji nie jest jedynie pogłębienie tego czy innego tematu. Celem jest nauka takiego sposobu przeżywania Kościoła, które naznaczone jest na wszystkich poziomach wzajemnym słuchaniem i postawą duszpasterską, zwłaszcza w obliczu pokus klerykalizmu i sztywności. Wystąpienia różnych kardynałów dotyczyły niektórych aspektów, które sprawiają, że synodalność jest szczególnie potrzebna aby przezwyciężyć sekciarstwo i partykularne

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję