Reklama

Uczcili rocznicę Powstania Warszawskiego

2018-08-14 11:06

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 33/2018, str. IV

Beata Mucha
Oddano hołd bohaterom wielkiego zrywu niepodległościowego

74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego obchodzono nie tylko w stolicy naszego kraju, ale również w wielu miastach całej Polski. Środowiska patriotyczne zorganizowały 1 sierpnia obchody także na terenie diecezji świdnickiej. Uroczystości upamiętniające zryw niepodległościowy Armii Krajowej z 1944 r. skierowany przeciw niemieckiemu okupantowi oraz dla uczczenia jego bohaterskich uczestników odbyły się m.in. w Wałbrzychu, Dzierżoniowie, Nowej Rudzie, Świdnicy, Bielawie i Głuszycy

Podobnie jak w latach ubiegłych mieszkańcy Wałbrzycha i okolic uczcili pamięć Powstania Warszawskiego, gromadząc się w centrum miasta – na pl. Grunwaldzkim. W godzinie „W” – o 17.00 – godzinie wybuchu powstania, w całym mieście zawyły syreny. Uczestnicy manifestacji oraz niektórzy przechodnie akurat przebywający w pobliżu pl. Grunwaldzkiego zatrzymali się w zadumie i oddali hołd bohaterskim bojownikom i ofiarom wielkiego zrywu niepodległościowego, jakim było Powstanie Warszawskie. Na kilka minut zatrzymany został w centrum Wałbrzycha ruch kołowy i pieszy. Około stu przedstawicieli środowisk patriotycznych, kibiców wznosiło gromkie okrzyki, m.in. „Cześć i chwała Bohaterom!”. Po kilku minutach uczestnicy patriotycznej manifestacji udali się pod Pomnik Niepodległości na pl. Kościelnym, gdzie złożone zostały kwiaty, zapalono znicze i odśpiewano hymn państwowy. W wałbrzyskich kościołach tego dnia modlono się w intencji powstańców Warszawy i ludności cywilnej stolicy, którzy stracili życie z rąk niemieckich okupantów przed 74 laty. Przywoływano pamięć o bohaterskich bojownikach, którzy w godzinie próby, walcząc o wolną Warszawę i niepodległą Polskę, wykazali się niespotykanym poświęceniem i odwagą, które przez dziesięciolecia stanowiły natchnienie w walce z komunistycznym zniewoleniem Ojczyzny po II wojnie światowej.

W Dzierżoniowie w miejskich i społecznych obchodach 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wzięło udział kilkadziesiąt osób. O godz. 17.00 uczestnicy uroczystości zgromadzili się przed Pomnikiem Pamięci Losów Ojczyzny. W godz. „W” rozbrzmiały syreny, po czym zebrani odśpiewali hymn państwowy. Wspólnie śpiewano piosenki powstańcze. Oficjalna uroczystość zakończyła się złożeniem kwiatów pod pomnikiem. O godz. 17.30 mieszkańcy miasta skupieni wokół środowisk patriotycznych udali się przed Pomnik Żołnierzy Wyklętych, aby kontynuować uroczystość. Zgromadzeni złożyli przed pomnikiem wiązanki kwiatów dla uczczenia pamięci powstańców Warszawy a także ich kontynuatorów walki o niepodległość Polski – Żołnierzy Wyklętych. Zapalono znicze, układając z nich biało-czerwoną kotwicę – znak Polski Walczącej. W sposób szczególny pamiętano w modlitwie o wszystkich powstańcach – poległych i tych nielicznych, którzy są jeszcze pośród nas. Uroczystość patriotyczna zakończyła się wykonaniem przez najmłodszego uczestnika spotkania piosenki autorstwa Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego „Warszawskie dzieci”.

Podobne uroczystości związane z 74. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego odbyły się również w innych miastach naszej diecezji, w tym w Świdnicy z udziałem harcerzy z Hufca ZHP im. Szarych Szeregów, a także w Nowej Rudzie, Bielawie i Głuszycy.

Reklama

Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 r., było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Do walki o stolicę przystąpiło ok. 50 tys. powstańców. Planowane na 2-3 dni, trwało ponad dwa miesiące. W pierwszych dniach powstańcom udało się opanować już 3/4 miasta, ale strategiczne obiekty, jak lotniska, stacje pozostały w rękach Niemców. Przez 63 dni powstańcy prowadzili bohaterski i osamotniony bój z wojskami niemieckimi. Armia radziecka, która dotarła do prawobrzeżnej Warszawy, nie tylko nie udzieliła żadnej pomocy powstańcom, ale uniemożliwiała pomoc walczącym ze strony aliantów zachodnich. Stalin, który nie zamierzał uznawać suwerenności Polski, z premedytacją czekał aż powstanie w Warszawie utopi się we krwi. Ostatecznie po 63 dniach walki, 2 października 1944 r., przedstawiciele Komendy Głównej Armii Krajowej podpisali układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie. W czasie walk zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej stolicy wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostali mieszkańcy Warszawy, ok. 500 tys., zostali wypędzeni z miasta, które zostało niemalże całkowicie zrównane z ziemią.

Choć z militarnego punktu widzenia Powstanie Warszawskie zakończyło się klęską, to na wiele następnych lat wryło się w pamięć Polaków, a jego legenda stała się inspiracją w dążeniu do odzyskania utraconej po II wojnie światowej suwerenności i niepodległości. Dziś w wolnej Polsce choć różne środowiska dyskredytują ideę Powstania Warszawskiego i próbują zohydzić powstańczą tradycję, to część społeczeństwa, w tym znaczne grono młodego pokolenia Polaków, zachowuje pamięć o Powstaniu Warszawskim, jego fenomenie i bohaterskich uczestnikach.

Tagi:
rocznica diecezja świdnicka Powstanie Warszawskie

Reklama

XVI Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę

2019-08-09 13:13

(jal)

W godzinach porannych 9 sierpnia 2019 r. do Tronu Matki Bożej dotarła 16. już Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę.

Julia A. Lewandowska/Niedziela

Hasłem tegorocznej pielgrzymki były słowa: "W mocy Ducha Świętego".

Pielgrzymi dotarli na Jasną Górę po 10 dniach wędrówki i przejściu ok 230 km.

Pątnicy wędrowali w 6 grupach, modlitewnym wsparciem była grupa 7 duchowych pielgrzymów, którzy dojechali do Częstochowy.

Pielgrzymów powitał na Jasnej Górze główny przewodnik ks. kan. Krzysztof Iwaniszyn. Na szczycie jasnogórskim wraz z nim byli: ordynariusz bp Ignacy Dec, ks. prał. Romulad Brudnowski, który funkcję głównego przewodnika pełnił przez 15 lat, i zastępca ks. Iwaniszyna ks. Bartłomiej Łuczak.

O godz. 9 pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu, którą sprawował i homilię wygłosił Ksiądz Biskup.

W homilii bp Ignacy Dec mówił m.in. o przypadającym dzisiaj liturgicznym święcie św. Teresy Benedykty od Krzyża, patronki Europy.

- 77 lat temu w komorze gazowej zakończyła życie św. Edyta Stein. Najpierw Żydówka, potem ateistka, a następnie chrześcijanka, karmelitanka, a na końcu męczennica. Wielka postać dolnośląskiej ziemi. Szczyćmy się tym, że mamy takich bohaterów wiary. Dla Pana Boga i też w Kościele nie tyle liczy się narodowość, ile wierność Chrystusowi. Kościół jest obecny w różnych narodach.

Zobacz zdjęcia: XVI Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę

Epilog PPDŚ odbędzie się w sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej w Bardzie, dokąd pielgrzymi udadzą się na początku października.

Wywiad z głównym przewodnikiem pielgrzymki w "Niedzieli" nr 31.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: chora ideologia LGBT uderza w tradycyjną rodzinę

2019-08-05 07:37

Radzymin / eg (KAI)

- Maryjo – Ocalenie Ludu - ocal nas od zła, które chce zawojować umysły i dusze Polaków, zaradź rozprzestrzenianiu się chorej ideologii LGBT, która uderza w tradycyjną rodzinę - modlił się bp Mirosław Milewski w Radzyminie w diecezji płockiej. Poświęcił tam odnowiony obraz Matki Bożej Śnieżnej w głównym ołtarzu, który liczy sobie 300 lat.

nowaewangelizacja.com.pl

W homilii bp Mirosław Milewski przypomniał, że Matka Boża Śnieżna nazywana jest przez rzymian Salus Populi najważniejszych Romani – Ocalenie Ludu Rzymskiego. Salus Populi - Ocalenie Ludu, to jeden z tytułów Maryi. Przez wieki Polacy modlili się do Niej, gdy choroby i zarazy dziesiątkowały Polaków, gdy wybuchały powstania i wojny, gdy zdarzały się klęski żywiołowe i katastrofy. Maryja nigdy nie zawodziła.

Przez wieki rodacy „wtulali się swoimi modlitwami w Jej matczyne ramiona”, pielgrzymowali do Częstochowy czy innych sanktuariów, a w Radzyminie klękano przed Jej Świętym Wizerunkiem zaledwie kilka lat temu, podczas peregrynacji po diecezji płockiej Jasnogórskiej Ikony.

- Trudno nie odnieść się do tego, co dzieje się aktualnie w naszej Ojczyźnie. Ze smutkiem i bólem patrzymy na to, co ludzie bezbożni robią z tym świętym wizerunkiem: malują wokół jej głowy tęczę, znak ruchów gejowskich, a potem naklejają go na koszach na śmieci i toaletach, publikują w sieci filmiki z „tęczową” Maryją, na swoich niemoralnych marszach, ubrani w „tęczowe” ornaty, parodiują Eucharystię – wymienił bp Milewski.

Poprosił Maryję, aby ocaliła nas od zła, które chce zawojować umysły i dusze Polaków, zaradziła rozprzestrzenianiu się „chorej ideologii LGBT”, która uderza w tradycyjną rodzinę rozumianą, jako związek mężczyzny i kobiety, a promuje związki osób tej samej płci, dążąc do zrównania ich w prawie z małżeństwem i dążąc do adopcji dzieci.

- Maryjo, ocal ludzi młodych, poszukującym swojej tożsamości, aby nie dali się uwieść modnym hasłom o wolności i tolerancji, które tak naprawdę prowadzą do zniewolenia i deprawacji. Ocal przed naporem półnagich ludzi na ulicach polskich miast, którzy pod hasłami o równości płci przekonują, że płeć można ją sobie wybrać czy zmienić w dowolnym momencie. Daj nam siłę, gdy szargają oni symbole naszej wiary. Zachowaj nasze serca od nienawiści, byśmy umieli miłować nawet tych, którzy nam źle życzą – modlił się hierarcha. Ks. Grzegorz Bednarczyk, proboszcz parafii pw. św. apostołów Piotra i Pawła przypomniał, że cudowny wizerunek Matki Bożej Śnieżnej, który zdobi główny ołtarz kościoła parafialnego, ma już 300 lat.

- Zawieszone przy sukience Matki Bożej wota wskazują na kult i łaski, jakie minione pokolenia mieszkańców parafii i okolic otrzymywały za wstawiennictwem Naszej Matki i Królowej. Niech Matka Boża Śnieżna wskaże nam drogę, jaką powinniśmy iść w dzisiejszym niełatwym świecie - zaakcentował duszpasterz.

Na pamiątkę jubileuszu parafianie otrzymali obrazki z Matką Bożą Śnieżną – Matką Bożą Radzymińską i modlitwą do niej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziemia przez Boga stworzona powinna być po Bożemu zarządzana

2019-08-18 15:40

it / Jasna Góra (KAI)

Do modlitwy o nowych proroków, gotowych na podjęcie walki na froncie dla Boga i dla Polski apelował na Jasnej Górze abp Andrzej Dzięga. Tradycyjnie po wspomnieniu swego patrona św. Maksymiliana po raz 34. w swej pielgrzymce przybyli polscy energetycy, elektrycy i elektronicy. W sumie ok. 7 tys. osób.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Metropolita szczecińsko-kamieński przypominał, że bez Boga świat nie może być zinterpretowany ani uporządkowany a zacząć trzeba od zwykłej etyki, od przywracania Bożego porządku i Bożej moralności, inaczej nie dojdzie się do ładu w polityce, gospodarce, energetyce i świecie.- I ja i ty mamy być prorokami - mówił kaznodzieja. - Nie bój się być prorokiem Bożej sprawy w rodzinie, w małżeństwie, w środowisku twoim – mówił i dodawał: „patrzysz na to co się dzieje na polskiej ziemi i widzisz jak prorocy dzisiejszego czasu są zakrzykiwani, jak z nich się drwi, jak się ich ośmiesza, a nade wszystko jak się ich boją, ci którzy chcą ich zagłuszyć i wyciszyć, chcą ich wystraszyć, aby przestali mówić”. - Ale mąż, który ma w sobie Bożego ducha nie zamilknie, bo on w Bożej służbie musi wołać - podkreślał abp Dzięga. Przekonywał, że „jeśli jeden będzie wyciszany dziesięciu albo stu powstanie w to miejsce”.

Kaznodzieja zauważył, że drwiono także ze św. Maksymiliana, patrona energetyków, którego chciano uciszyć, bo mówił o lożach masońskich, „o ich celach, które kiedyś ujawnili jeszcze w wieku rewolucji francuskiej a potem po wojnach napoleońskich zaprowadzili pozorny pokój w Europie na dwa, trzy pokolenia”. - I wtedy zadbali o przygotowanie filozoficznych koncepcji, ujęć, zwrotów, systematyki pojęciowej, aby zawładnąć umysłami, i gdy w XIX wieku przygotowali sobie to instrumentarium filozoficzne, intelektualne, to weszli w XX wiek z rewolucją ateistyczną, bolszewicką i na Wschodzie i na Zachodzie – mówił abp. Podkreślał, że „Polska im wciąż przeszkadza, bo w Polsce ludzie wciąż klękają przed Bogiem na kolana, bo w Polsce cnota nazywana jest cnotą a grzech jest nazywany grzechem i dlatego im w tym systemie pojęć pomieszanych Polska przeszkadza i będzie przeszkadzała”.

Arcybiskup zauważył, że nie jest to sprawa na jeden dzień, miesiąc, to jest sprawa na całe pokolenie. - I nie myśl, że załatwi to za wszystkich w Polsce jeden czy drugi biskup, muszą stanąć tysiące kapłanów i prawdę mówić, muszą stanąć miliony ojców i matek, steki tysięcy nauczycieli, liderów biznesu, ludzi kultury, stanąć w tej służbie i na tym froncie dla Boga, dla Polski, dla polskiego domu - mówił kaznodzieja. Zachęcał, by nie bać się w takich kategoriach myśleć, „bo Bóg nas prowadzi na tych polskich drogach”.

Wzywał, by modlić się o to by na polskiej ziemi pod opieką Maryi powstali nowi prorocy „mężowie i niewiasty Bożej służby, Bożej wyrazistości, Bożego ładu, który, choć kosztuje, to owocuje potężnie”.

Wobec wielu dyskusji o wykorzystywaniu energii jądrowej kaznodzieja przestrzegał, aby politycy, którzy doprowadzają do wielu krzywd wyrządzanych naszej plancie, nie przerzucali kosztów nadużyć np. ocieplenia klimatu, na prostych ludzi.

Energetycy i elektrycy co roku przybywają, by modlić się za „polski dom” a zwłaszcza o bezpieczeństwo energetyczne dla naszego kraju.

Jak podkreśla minister energii Krzysztof Tchórzewski branża staje przed coraz to nowymi wyzwaniami, poziom życia Polaków powoduje, że potrzebujemy więcej energii. - W ciągu ostatnich czterech lat zużycie energii w Polsce wzrosło o ponad 7 procent, to są dwie duże elektrownie a więc z jednej strony trzeba modernizować nasze stare elektrownie, wymagania unijne powodują, że walczymy z emisyjnością, walczymy o czyste powietrze, a drugiej strony musimy to robić w sposób ewolucyjny, żeby nadążyć za potrzebami, za tym, czego obywatele chcą - powiedział minister.

Ks. Sławomir Zyga, krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników podkreślał, że pielgrzymki mają jednoczyć środowisko. - Taka jest nasza intencja od 34. lat, ale też chcemy przypomnieć o pewnym etosie pracy. Dlatego w tym roku rozważaliśmy szczególnie słowa Jana Pawła II z encykliki o pracy ludzkiej – mówił kapłan.

Pielgrzymi złożyli ofiary na odbudowę kościoła w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie ostatnie lata życia spędził św. abp Szczęsny -Feliński.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa motocyklowa energetyków z Elektrowni Bełchatów, a także grupa rowerzystów ze Szczecina. Grupę w procesji pielgrzymkowej wprowadzała na Jasną Górę Orkiestra z Elektrowni Turów.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest zawsze Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem