Reklama

Polska

Abp Hoser: nie ma życia konsekrowanego bez cierpienia

Nie ma życia konsekrowanego bez cierpienia - podkreślił abp Henryk Hoser, przypominając, że poprzez Krzyż i Mekę Jezus Chrystus zbawił świat. Obchody Dnia Życia Konsekrowanego w diecezji warszawsko-praskiej rozpoczęły się nabożeństwem Liturgii Godzin w kościele Matki Bożej Loretańskiej. Następnie procesja wiernych przeszła do bazyliki katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana, gdzie uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Henryk Hoser.

W homilii biskup warszawsko-praski podkreślił, że podstawowym powołaniem osób konsekrowanych jest promieniować w świecie Chrystusowym światłem. – „Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze” - uczył nas Jezus - przypomniał hierarcha.

Jako warunek urzeczywistnienia tej misji wskazał codzienną lekturę Bożego Słowa. - Kto nie jest w kontakcie ze Słowem Bożym, ten nie jest jednocześnie w kontakcie z Jezusem Chrystusem. Niech więc będzie ono źródłem naszego zachwytu i naszej radości. Niech odkrywanie coraz to nowego jego oblicza coraz bardziej nas uskrzydla i inspiruje - życzył abp Hoser.

Reklama

Podkreślił też konieczność ascezy. – Jezus ostrzegał nas: „Bacz, by światło, które jest w tobie, nie było ciemnością”. Zwracajmy zatem uwagę, na co patrzymy, co w nas wnika, czym się fascynujemy, czy jest to Boże spojrzenie na ten świat, na wydarzenia, na ludzi którzy nas otaczają – zaapelował kaznodzieja.

Nawiązując do etymologii słowa „konsekracja”, abp Hoser powiedział, że istotą powołania osób konsekrowanych jest całkowita przynależność do Boga. – To On nas uświęca oraz czyni zdolnymi do wiernego wypełnienia Jego woli i osiągnięcia doskonałości na wzór Jezusa Chrystusa. Syn Boży był bowiem najdoskonalszym wcielenie rad ewangelicznych. On sam był czysty, ubogi i posłuszny Ojcu aż do śmierci - podkreślił abp Hoser. Dodał, że „naszym powołaniem jako osób konsekrowanych jest za przykładem Jezusa Chrystusa stawać się Eucharystią, czyli Bożym Ciałem i Bożym Napojem”.

Nawiązując do nauczania Soboru Watykańskiego II. abp Hoser zwrócił również uwagę, że osoby konsekrowane poprzez wierność swojemu powołaniu przyczyniają się do przemiany tego świata, aby stawał się on coraz bardziej przeniknięty Bogiem.

Reklama

- Trzy rady ewangeliczne, które ślubujemy: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo są przeciwstawieniem trzech pożądliwości tego świata. Każdy grzech jest wykroczeniem przeciwko czystości, ponieważ zamula nasze serce, powodując ślepotę, która uniemożliwia zobaczenie Boga. Ślub czy przyrzeczenie ubóstwa jest przeciwstawieniem się pożądliwości oczu, która sprawia, że świat stając się okrutny i niesprawiedliwy. Posłuszeństwo zaś jest przeciwieństwem pychy żywota, czyli dominacji nad innymi, zazdrości, zawiści, a nawet nienawiści po to, żeby panować - tłumaczył kaznodzieja.

Przestrzegł też osoby konsekrowane przed próbami wyeliminowania ze swojego życia cierpienia. – Jesteśmy nie tylko znakiem Bożego Królestwa na ziemi, ale także znakiem sprzeciwu. Nie ma bowiem życia konsekrowanego bez cierpienia. - Posłuszeństwo mierzy się cierpieniem. Wierność mierzy się cierpieniem. Taka jest droga, którą ukazał na Jezus. Odrzucając zatem cierpienie, czy stając się nadwrażliwym na wszystkie niewygody, jakie przynosi życie i próbując uwić sobie wygodne gniazdko, odseparowując się tym samym od różnych cierpień tego świata - zdradzamy naszego Mistrza i Pana, który był „Cierpiącym Sługa Jahwe” – ostrzegł abp Hoser. I przypomniał, że Chrystus zbawił świat właśnie przez cierpienie. - Być może dla osoby konsekrowanej przyjęcie cierpienia w swoim życiu i niesienie go jako krzyża Jezusa Chrystusa będzie pierwszym wymiarem odwagi. Nie zapominajmy, że tak przeżywane cierpienie prowadzi do radości zmartwychwstania – podkreślił hierarcha.

W trakcie liturgii osoby życia konsekrowanego odnowiły swoje śluby i przyrzeczenia.

2015-02-03 08:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Życie konsekrowane – zasiew Ducha

Zaczęło się w domu Łazarza, gdy Maria słuchała Jezusa, a Marta oddawała się obowiązkom służby i gościnności. Potem była Pascha, odejście i zmartwychwstanie. A gdy zabrakło Mistrza, wielu szło na pustynię, by tam Go szukać. On sam wskazał drogę. Chętnie przebywał na osobności, bo stamtąd najlepiej widać świat, gdy trwa się w komunii z Ojcem

Pustynią stały się wreszcie miejsca poświęcone, wybrane, wyłączone, przeznaczone dla odważnych, gotowych, by żyć w jedności Trójcy. Z tej przestrzeni, nakreślonej ewangelicznymi radami posłuszeństwa, czystości i ubóstwa, przenikniętej modlitwą, wcale nie jest daleko, by działać w świecie, umierać w nim i dla niego i żyć dla Królestwa. Tak jest po dziś dzień. Istotą życia zakonnego jest obecność Pana, który powołuje do szczególnej bliskości i przyjaźni.

CZYTAJ DALEJ

Stygmaty św. Franciszka z Asyżu

2021-09-17 13:44

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

flickr.com

17 września w kalendarzu liturgicznym przypada święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu. Odwołuje się ono do wydarzenia z 1224 r. na górze La Verna, podczas którego św. Franciszek z Asyżu otrzymał dar stygmatów, ślady męki Chrystusa. Był to pierwszy historycznie udokumentowany przypadek tego typu mistycznego doświadczenia w historii chrześcijaństwa.

W życiu św. Franciszka z Asyżu (1182-1226) szczególne miejsce zajmowała kontemplacja wcielenia Chrystusa. Niespełna rok po urządzeniu w Greccio inscenizacji biblijnej narodzenia Pana Jezusa, Franciszek trwał na modlitwie i czterdziestodniowym poście ku czci Michała Archanioła. W 1224 roku, najprawdopodobniej 14 września rano, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, kiedy na górze La Verna (popularnie zwanej w Polsce Alwernią), modlił się i kontemplował mękę Chrystusa, otrzymał na swoim ciele niezwykły dar - stygmaty.

CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Płacząca. Mija 175 lat od objawień w La Salette

2021-09-18 22:50

[ TEMATY ]

La Salette

Monika Książek

Jest rok 1846. Francja przechodzi poważny kryzys, epokę fermentu i zmian społecznych. Kraj przeżywa najpierw rewolucję, czasy napoleońskie, wreszcie lata nędzy. Rodzi się moda na racjonalizm i krytykę Kościoła. W wielu miejscach z wolna zanika wiara.

Nawet najzdrowsze zdawałoby się środowiska – wsie – tracą swą tożsamość i wyrzekają się swoich tradycji. W Corps ludzie żyją tak, jakby Boga nie było. Tam właśnie mieszkała Melania Calvat (lub Mathieu). W 1846 r. miała czternaście lat. Tam żył też jedenastoletni Maksymin Giraud. Choć oboje mieszkali w tej samej parafii, La Salette, pierwszy raz spotkali się dopiero na dwa dni przed objawieniem się Matki Najświętszej. Nic dziwnego, byli tak różni, że nawet gdyby się gdzieś zobaczyli, nie zauważyliby swojej obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję