Reklama

homilia

Za kogo uważasz Jezusa?

2018-09-12 10:40

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 32-33

Graziako/Niedziela

W Ewangelii Jezus zadaje swoim uczniom podwójne pytanie: Za kogo uważają Mnie ludzie? Za kogo wy Mnie uważacie? Można by dziś powiedzieć, że pierwsze pytanie dotyczy ludzi spoza Kościoła, a drugie odnosi się do wierzących w Chrystusa we wspólnocie Kościoła. Ci pierwsi mówią o Jezusie różne rzeczy. Są tacy, którzy podkreślają, że Chrystus był wspaniałym człowiekiem, ale nie był Bogiem i nie jest naszym Zbawicielem. Inni twierdzą, że nie wiadomo tak naprawdę, kim był, bo nie można dawać wiary nowotestamentalnym świadectwom. Jeszcze inni wydają się po prostu niezainteresowani sprawą Jezusa z Nazaretu. A co mówi druga grupa, czyli Kościół? Apostoł Piotr stwierdził, że Jezus jest Mesjaszem. Co więcej, wyznajemy, że Jezus Chrystus jest Bogiem wcielonym, drugą Osobą Trójcy Świętej, jedynym Zbawicielem każdego człowieka. Odpowiedź Piotra mogła zostać źle przez innych zrozumiana, a mianowicie w doczesnej perspektywie społeczno-politycznej, jakoby Mesjasz miał być jedynie tym, który wyzwoli Izraela z rzymskiej niewoli. Mesjasz kojarzył się wielu Żydom z wielkim wodzem, który poprowadzi naród do zwycięstwa. Dlatego Jezus zabrania uczniom rozgłaszać publicznie, że jest Mesjaszem, a ponadto wskazuje, że Mesjasz wiele wycierpi i zostanie zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie. Wtedy Piotr zaczyna napominać swego Mistrza, by nie mówił o cierpieniu i śmierci, i że wszystko będzie, po ludzku rzecz biorąc, dobrze. Reakcja Jezusa jest nadzwyczaj mocna: „Zejdź Mi z oczu, szatanie”. Znawcy greki twierdzą, że to zdanie można też przetłumaczyć: „Idź za mną (z tyłu), szatanie”. Piotr bowiem zachowuje się jak zwodziciel, który chce, aby Jezus szedł za nim, realizując jego plany. Tymczasem to my mamy iść za Chrystusem, szukając, znajdując i pełniąc wolę Bożą. Piotr chciałby być z Jezusem, ale bez potrzeby skonfrontowania się z krzyżem. To jest także nasz problem. Zagraża nam pokusa bycia katolikami na własną modłę, bez ofiary, poświęcenia, bez rzeczywistej odpowiedzialności. Tymczasem nie można być z Jezusem zmartwychwstałym, jeśli nie chce się być z Jezusem ukrzyżowanym, znieważonym, jak to ukazuje prorok Izajasz. Nie można też być uczniem Chrystusa jedynie werbalnie, bez pełnienia dobrych uczynków, o czym mówi II czytanie. Uczynki rodzą się z wiary, zaś autentyczność wiary sprawdza się poprzez uczynki. Najważniejsze jednak, byśmy umieli dobrze odpowiedzieć na pytanie: Kim dla ciebie jest Chrystus? I byśmy szli za Nim, a nie kazali Mu iść za nami.

Tagi:
homilia

Reklama

Jezusowi zależy, aby bardziej kochać Jego, niż swoich najbliższych

2019-09-09 12:32

ask / Licheń (KAI)

- Jezusowi zależy, aby bardziej kochać Jego, niż swoich najbliższych i samego siebie – powiedział ks. Janusz Kumala MIC do pątników, którzy w dniach 7-8 września uczestniczyli w I Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziców do Domu Matki w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

Fot. Janusz Rosikon/Rosikon Press

Podczas Mszy Św. inauguracyjnej rodzice dziękowali za powołanie rodzicielskie, a małżonkowie odnowili tradycyjnie śluby małżeńskie. Pierwszy dzień pielgrzymki zwieńczył Apel maryjny z procesją. Drugi dzień modlitw za rodziców rozpoczął się modlitwą różańcową w intencji matek i ojców samotnie wychowujących dzieci.

W niedzielne południe ks. Janusz Kumala MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium, sprawował w licheńskiej bazylice Eucharystię, której towarzyszyło hasło: „Rodzice dziękują rodzicom”. Wierni nie tylko dziękowali podczas tej Mszy Św. za dar rodzicielstwa i modlili się za swoje dzieci, ale także dziękowali za dar swojego życia i poświęcenie swoich rodziców.

Pan Bóg dostrzega w sercach rodziców wystarczająco miłości, aby im powierzyć nowe życie, aby im zaufać i zaprosić do współpracy – zauważył ks. Kumala w głoszonej homilii podkreślając, że tęsknota za nowym życiem jest podstawą powołania rodzicielskiego, a powinna wypływać z miłości małżeńskiej i do Pana Boga.

Kolejnym etapem współpracy z Panem Bogiem, na który wskazał ksiądz kustosz, jest przyjmowanie nowego człowieka z miłością i towarzyszenie w jego rozwoju, również duchowym. – Pan Bóg daje nowe życie i je kształtuje. Prowadzi nowego człowieka po tej ziemi do Siebie, w stronę nieba. Rodzice poświęcają swoje życie, czyniąc wszystko, by dzieci były dobrymi ludźmi, by wzrastały duchowo. Mamy odkryć tę prawdę, że bez Pana Boga nie możemy uczynić nic dobrego. Niech ten dzień również uświadomi nam Bożą obecność w naszym życiu, powołaniu, które realizujemy – mówił marianin.

Zaznaczył też, jak ważna jest modlitwa rodziców w intencji swoich rodziców i wzrastanie w wielopokoleniowej rodzinie. Podkreślił, że dzieci często nie potrafią okazać rodzicom wdzięczności, a nawet odsuwają ich na margines swojego życia.

W odniesieniu do odczytanej Ewangelii wyjaśnił, że użyte słowo „nienawiść” różnicuje stopień miłości w relacjach z Bogiem i innymi. – Jezusowi zależy, aby bardziej kochać Jego, niż swoich najbliższych i samego siebie. Wydaje się to niemożliwe i niezrozumiałe, ale tylko wtedy, gdy postawimy Jezusa na pierwszym miejscu, będziemy potrafili prawdziwie kochać innych, również najbliższych – podkreślił ks. Janusz Kumala. – Rodzice mają czynić wszystko, by rodzina, którą tworzą, była napełniona Bogiem – podsumował marianin.

Na zakończenie Eucharystii ks. Kumala odczytał modlitwę w intencji rodziców, którzy otrzymali indywidualne błogosławieństwo przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Dwudniową pielgrzymkę zakończyła Koronka do Bożego Miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia w Mokrsku darem od Boga

2019-09-16 13:51

Niedziela 15 września 2019 r. to szczególny dzień w historii zarówno parafii, jak i całej gminy Mokrsko. Tego dnia bowiem wierni, wraz ze swoim proboszczem ks. Zbigniewem Bigajem świętowali 700-lecie parafii oraz 500-lecie parafialnego kościoła. Mszy św przewodniczył metropolita częstochowski abp. Wacław Depo, w koncelebrze z księżmi, związanymi z miejscową parafią, wśród nich był m.in. biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk.

Damian Krawczykowski /Niedziela
Zobacz zdjęcia: Mokrsko świętuje

W kościele, który zaliczany jest do zabytków sztuki sakralnej, pojawiło się także wielu dostojnych gości, m.in. przedstawicieli władz parlamentarnych oraz samorządowych. Po zakończeniu Eucharystii odczytany został list, który Premier Mateusz Morawiecki skierował do parafii z okazji jubileuszy.

Ksiądz proboszcz już na samym początku prosił wiernych o gorącą modlitwę w intencji całej społeczności parafialnej, która tego dnia przybyła na uroczystość bardzo licznie i licznie przystąpiła do Komunii św – co pochwalił abp Wacław Depo. Metropolita podziękował także wiernym za troskę o swoją świątynię, jako dar od Boga. Jak powiedział dla „Niedzieli” ks. Bigaj - Ważne dla nas jest nie tylko dbałość o kościół, jako zewnętrzny znak, ale i o wnętrze czyli ten żywy Kościół jakim są ludzie.

Podczas homilii abp Depo przypomniał historię Polski i jej burzliwe losy, które dotknęły także ziemię wieluńską, na której znajduje się parafia. Zaznaczał, że również dziś potrzeba obrony naszej Ojczyzny i ta obrona zaczyna się w pojedynczym sercu. Przekonywał do odpowiedzialności za siebie i za całą społeczność – przez realizowanie zasad Ewangelii w codzienności. Bóg cieszy się z każdego grzesznika. Miłość Chrystusa, która jest większa od grzechu - przypominał metropolita. Przytoczył także przykład problemu walki z katechezą w szkole. Jeśli nie będzie religii to kogo wychowamy? Kościoły staną się muzeami, a religia historycznym przekazem! - stwierdził abp. Depo. Na koniec motywował parafian do trwania przy sakramentach, aby piękna historia parafii w Mokrsku nadal trwała, aby wspólnie obronić to pokolenie, tak bardzo zagrożone powątpiewaniem w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzeszów: zranieni przez słowo - spotkanie formacyjne proboszczów

2019-09-17 09:15

tn / Rzeszów (KAI)

Proboszczowie z diecezji rzeszowskiej uczestniczyli w spotkaniu formacyjnym. „Kaznodzieja musi najpierw dać się zranić słowu Bożemu. Jeśli sam zostanie zraniony, to słowo przez niego głoszone zrani słuchacza” – mówił do duszpasterzy ks. prof. dr hab. Wiesław Przyczyna.

T. Nowak/diecezja.rzeszow.pl

16 września 2019 r. w Instytucie Teologiczno-Pastoralnym w Rzeszowie odbyło się spotkanie formacyjne dla proboszczów wszystkich parafii na terenie diecezji rzeszowskiej. W spotkaniu uczestniczył bp dr Jan Wątroba, księża pracujący w Kurii Diecezjalnej i prawie wszyscy proboszczowie 244 parafii.

Główną częścią spotkania był wykład ks. prof. dr. hab. Wiesława Przyczyny, dyrektora Instytutu Liturgicznego, kierownika Katedry Komunikacji Religijnej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz przewodniczącego Zespołu Języka Religijnego Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN. Ksiądz Przyczyna wygłosił wykład pt. „Nauczanie papieża Franciszka inspiracją dla współczesnych głosicieli Ewangelii”.

Podstawą wystąpienia była adhortacja apostolska papieża Franciszka pt. „Evangelii gaudium”. Idąc tropem Ojca Świętego prelegent mówił m.in. o potrzebie rzetelnego przygotowywania się do głoszenia homilii. „Tych, którzy zaniedbują przygotowanie niedzielnej homilii papież nazywa ludźmi nie duchowymi. Zastanawiałem się jak rozumieć to określenie i doszedłem do wniosku, że człowiek nie duchowy w rozumieniu papieża Franciszka to człowiek, któremu nie towarzyszy Duch Święty. To kaznodzieja, który mówi bez Ducha Świętego. Ktoś taki jest nieuczciwy, gdyż zabiera cenny czas słuchaczom, nie głosząc słowa Bożego” – mówił duchowny.

Prelegent, za papieżem, zwrócił uwagę na potrzebę słuchania słowa Bożego, które jest nieodzowne w przygotowywaniu homilii. „Każdy przygotowujący homilię niedzielną jest najpierw słuchaczem słowa Bożego. Przygotowujący homilię jest pierwszym słuchaczem słowa Bożego. On to słowo, które będzie głosił w niedzielę, powinien w pierwszej kolejności odbierać jako skierowane do siebie. Trzeba pozwolić, aby to słowo go dotknęło, stało się rzeczywistością i przemieniło. Papież w nawiązaniu do Listu św. Pawła do Hebrajczyków, gdzie czytamy o słowie, które jest jak miecz obosieczny, pisze, że kaznodzieja musi najpierw dać się zranić słowu Bożemu. Jeśli sam zostanie zraniony, to słowo przez niego głoszone zrani słuchacza. Papież mówi, że ci, którzy nie słuchają słowa Bożego na etapie przygotowań do homilii, nie dają się zranić słowu Bożemu, są oszustami i fałszywymi prorokami. W Księdze Powtórzonego Prawa fałszywi prorocy uważali, że mówią w imieniu Boga, a tak naprawdę mówili od siebie” – wyjaśniał.

Szukając współczesnych fałszywych proroków ks. Przyczyna wskazał na tych duchownych, którzy pomijają słowo Boże. „Może być tak, że w kościele rozbrzmiewa słowo Boże zawarte w lekcjonarzu, jest proklamowane, ale za chwilę celebrans zamyka lekcjonarz dając wyraz, że do tej pory mówił Bóg, a teraz to on powie swoje i rozpoczyna jakąś katechezę na inny temat, bo uznał, że jego temat będzie lepszy niż ten, o którym Pan Bóg chciał rozmawiać ze swoim ludem. Współcześni fałszywi prorocy głoszą co innego niż chce Pan Bóg przez Kościół” – tłumaczył.

Ksiądz Przyczyna zachęcał również księży do rzetelnej aktualizacji Dobrej Nowiny, rozróżniając między słowem Bożym zawartym w Piśmie Świętym i żywym słowem Bożym. „Słowo Boże zawarte w tekstach Biblii, w tekstach liturgicznych, w lekcjonarzu nie jest słowem żywym. To jest tylko druk i trzeba dopiero to żywe słowo Boże z tego druku wydobyć. Gdy ktoś pokazuje ludziom lekcjonarz i mówi, że to jest słowo Boże, to wprowadza ludzi w błąd. To nie jest słowo Boże, tyko księga, która zawiera słowo Boże. Słowo Boże pojawi się wtedy, gdy zostaje odczytane, rozbrzmiewa, gdy wchodzi w serce człowieka i je przemienia” – tłumaczył, jednocześnie zwracając uwagę na potrzebę wierności słowu Bożemu. „Naszym zadaniem jest odkrycie tego, co autor natchniony chciał przekazać swoim odbiorcom, czyli idee, i to co chciał spowodować tym słowem, pocieszyć, upomnieć, pouczyć. Papież mówi, że przy pomocy słowników i komentarzy, łatwo jest odkryć to, co Bóg przekazał pierwszemu odbiorcy. Należy uważać, aby nie zmieniać tych idei i tych kierunków, celów, jakie przyświecały autorowi. Jeśli tekst jest pochwalny to nie można go używać do biczowania wiernych. Jeśli pouczający to nie można go traktować jako pochwalny” – mówił.

Ważnym elementem przygotowania homilii, poza słuchaniem słowa Bożego, jest słuchanie wiernych. „Przygotowujący homilię ma wsłuchać się w Boga i w lud, do którego będzie mówił. Trzeba odkryć, co w tym ludzie się dzieje, czym żyje, co myśli, jak wartościuje, jakie ma problemy, z czym sobie nie radzi, co mu zagraża, kim jest. Musi wsłuchać się w lud. Ludzie, którym księża głoszą słowo Boże, mają coś do dania, nie są tylko odbiorcami. Są ochrzczeni, bierzmowani, żyją w małżeństwie – w ich życiu jest obecny Bóg. To nie jest tak, że o Bogu dowiadują się tylko z ambony. On jest obecny w ich codzienności. (…) Trzeba ich słuchać, aby pomóc odkryć tę Bożą obecność w codziennych sytuacjach” – zachęcał ks. Przyczyna.

W drugiej części wystąpienia dyrektor Instytutu Liturgicznego zaproponował ćwiczenie polegające na przygotowaniu homilii, której odbiorcami są proboszczowie w oparciu o fragment Ewangelii o powołaniu pierwszych uczniów. Ćwiczenie miało na celu zwrócenie uwagi na potrzebę rzetelnej aktualizacji Ewangelii dostosowanej do konkretnych słuchaczy.

Na zakończenie zebrani wysłuchali komunikatów, które przedstawił ks. dr hab. Piotr Steczkowski, kanclerz Kurii Diecezjalnej. Spotkanie podsumował bp dr Jan Wątroba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem