Reklama

Rodziny u Kalwaryjskiej Pani

2018-10-03 08:06

PB
Edycja bielsko-żywiecka 40/2018, str. I

R. Karp
Bp Roman Pindel przewodniczył modlitwie rodzin na Kalwarii

Słowa „Polska rodziną silna” towarzyszyło tegorocznej Pielgrzymce Rodzin do Kalwarii Zebrzydowskiej. 22 września w maryjnym sanktuarium modlili wierni naszej diecezji, którzy całymi rodzinami przeszli Drogę Krzyżową oraz uczestniczyli w Eucharystii sprawowanej przez bp. Romana Pindla. Przy ołtarzu polowym Mszę św. celebrowali kapłani naszej diecezji: proboszczowie parafii, duszpasterze kręgów Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie na czele z diecezjalnym duszpasterzem tych wspólnot ks. Jackiem Moskalem i diecezjalnym duszpasterzem rodzin ks. Tomaszem Gorczyńskim. Modlili się animatorzy duszpasterstwa rodzin i doradcy życia rodzinnego.

W homilii Biskup przywołał Pawłowe nauczanie z Pierwszego Listu do Koryntian i wynikającą z niego wizję cielesności człowieka. – Ludzkość ma dwa skrajne podejścia do ciała człowieka. Jedni przywiązują tak wielką wagę do swojego ciała, że można mówić o jego ubóstwieniu. Z drugiej strony są ludzie, którzy – przeciwnie – nie dbają o swoje ciało, pogardzają nim, wstydzą się – mówił Biskup, przypominając Pawłową naukę, że nasze ciało zmartwychwstałe będzie znakiem zwycięstwa Chrystusa. – Ciało nasze, które zmartwychwstanie, mamy po to, aby zdobyć zbawienie, okazać miłość wobec drugiego człowieka i miłość wobec Boga – stwierdził i powiedział, że od momentu chrztu św. ciało jest świątynią Ducha Świętego i przez nie człowiek może włączyć się w dzieło odkupienia dokonane przez Jezusa.

Reklama

Komentując hasło pielgrzymki, diecezjalny duszpasterz rodzin podkreślił, że tegoroczne pielgrzymowanie wpisuje się w jubileusz odzyskania niepodległości i przypomina, co jest podstawą istnienia narodu nie tylko w tym wymiarze rodzinnym, ale i społecznym. – Rodzina pokładająca ufność w Bogu jest wartością, na której można budować swoją aktywność w życiu – powiedział ks. Tomasz Gorczyński. Zapowiedział też, że w kolejnych latach pielgrzymki będą przypominać o tych wymiarach życia rodzinnego, małżeńskiego, które są w naszym życiu zagrożone.

Tradycyjnie podczas pielgrzymki małżonkowie odnowili swoje przyrzeczenia małżeńskie. Po Mszy św. odbył się piknik z atrakcjami dla dzieci przygotowany przez Kręgi Domowego Kościoła z dekanatu andrychowskiego. Całość zwieńczyła Koronka do Bożego Miłosierdzia i nabożeństwo zawierzanie rodzin Matce Bożej.

Tagi:
rodzina

Dumni z Rodziny: dziś rozpoczyna się Zjazd Dużych Rodzin w Lubartowie

2019-06-15 09:31

maj / Warszawa (KAI)

„Dumni z Rodziny” – to hasło, które towarzyszy rozpoczynającemu się dziś VII Ogólnopolskiemu Zjazdowi dużych Rodzin, który do 16 czerwca odbywać się będzie w Lubartowie. – Wędrujemy szlakiem miast przyjaznych rodzinie – powiedziała prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”, Joanna Krupska.

Robert Kneschke/fotolia.com

Ogólnopolskie Zjazdy Dużych Rodzin odbywają się rokrocznie od 2013 r. Zjazdy gościły już w Grodzisku Mazowieckim, Lublinie, Łowiczu, Gnieźnie, Nysie i Szczecinie. Gromadzą zwykle ok. 1000 uczestników, w większości dzieci. To trzydniowe święta radości, koncertów i spotkań. Jest czas na zabawę, relaks, celebrację wspólnych posiłków. To również świetna okazja na spotkanie ze znajomymi i nawiązanie nowych relacji.

Każdego roku zjazd podejmuje też konkretny temat – ważny ekonomicznie i społecznie dla polskich rodzin. Debatowano już m.in. o bonie wychowawczym, Karcie Dużej Rodziny, czy wartości prac mam wychowujących dzieci. W tym roku zjazd podejmie dyskusję na tematy dostępności mieszkań dla rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Przedmiotem refleksji będzie też ważny dla Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” temat wychowywania dzieci najmłodszych, do 3 roku życia.

- Zapraszamy rodziny z całej Polski. Jesteśmy dumni, że będziemy mogli was gościć – mówi Ewa Zybała, Starosta Powiatu Lubartowskiego, mama pięciorga dzieci. Poinformowała, że Zjazd będzie na pewno dla wszystkich czasem dobrej zabawy, w czym zapewne pomogą goszczący na nim artyści, min. Natalia Kukulska, Accantus, Joszko Broda czy Ireneusz Krosny.

Radość z podjęcia przez Zjazd ważnych tematów dotyczących samorządów, jak kwestia dostępności mieszkań, czy problemów związanych z wychowywaniem dzieci żłobkowych wyraził Krzysztof Paśnik, Burmistrz Miasta Lubartów. Podkreślił, że debata z tym związana ważna jest nie tylko dla samego Lubartowa ale dla bardzo wielu podobnych miast w Polsce.

Michał Wydra, członek Rady Ekspertów ZDR 3+, zwraca uwagę, że dla zapewnienia wymienialności międzypokoleniowej w Polsce brakuje ok 200 tys. dzieci urodzonych rocznie przez następne kilkanaście lat. Podkreślił też że zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych dla takiej grupy to koszt ok. 100 mld zł. Zaznaczył, że problemy mieszkaniowe, zasiedlanie przeludnionego lokum o niskim standardzie – to od lat podstawowe problemy bytowe polskich rodzin wielodzietnych.

Zdaniem Wydry polskie programy polityki mieszkaniowej są niespójne i nie tworzą systemowych rozwiązań. Tymczasem, jak wskazuje m.in. raport OECD z 2017 r. w krajach, w których działały określone programy dedykowane dla rodzin, które chcą mieć więcej dzieci, wraz ze wzrostem dostępności mieszkań rósł wskaźnik dzietności.

Podczas spotkania w Lubartowie odbędzie się dyskusja wraz z przedstawicielami rządu na temat odpowiednich rozwiązań w ramach programu Mieszkanie Plus.

Organizatorem Zjazdu jest jak co roku Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”, wraz z samorządem, w tym roku - Powiatem Lubartowskim oraz Miastem Lubartów. To samorząd ponosi główne koszty organizacji, choć jak zwróciła uwagę Ewa Zybała, organizatorzy wiele zawdzięczają gościnności mieszkańców Lubartowa, którzy wiele przybyłych rodzin przyjmą na nocleg do siebie do domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Camerino: dla Boga jesteśmy cenni

2019-06-16 13:14

tł. st (KAI) / Camerino

Jesteśmy mali pod niebem i bezsilni, gdy ziemia się trzęsie, ale dla Boga jesteśmy bardziej cenni niż jakakolwiek rzecz - mówił papież Franciszek w homilii podczas Mszy św., jaką odprawił w Camerino.

Grzegorz Gałązka

Publikujemy polskie tłumaczenie papieskiej homilii:

„Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?” Modliliśmy się w psalmie (8, 5). Myśląc o was, przyszły mi na myśl te słowa. W obliczu tego, co widzieliście i znieśliście, w obliczu zawalonych domów i budynków, które stały się ruinami, pojawia się pytanie: czy jest człowiek? Czym jest, jeśli to, co wznosi może upaść w mgnieniu oka? Czym jest, jeśli jego nadzieja może obrócić się w proch? Czym jest człowiek? Odpowiedź zdaje się wynikać z dalszego ciągu zdania: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz? Bóg pamięta o nas, takimi jakimi jesteśmy, z naszymi słabościami. W niepewności, którą odczuwamy na zewnątrz i w naszym wnętrzu, Pan daje nam pewność: o nas pamięta. O nas pamięta, to znaczy powraca do nas swym sercem, ponieważ zależy Mu na nas. I chociaż tutaj na niskościach w pośpiechu zapominamy o zbyt wielu rzeczach, to Bóg o nas nie zapomina. Nikt w Jego oczach nie jest godny pogardy, dla Niego każdy ma nieskończoną wartość: jesteśmy mali pod niebem i bezsilni, gdy ziemia się trzęsie, ale dla Boga jesteśmy bardziej cenni niż jakakolwiek rzecz.

„Pamiętam” to słowo kluczowe dla życia. Prosimy o łaskę pamiętania, że nie jesteśmy zapomniani przez Boga, że jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi, wyjątkowymi i niezastępowalnymi. Pamięć o tym daje nam siłę, by nie poddawać się w obliczu przeciwności życia. Pamiętamy, ile jesteśmy warci w obliczu pokusy zasmucenia i nieustannego grzebania się w tym gorszym, które zdaje się nigdy nie kończyć. Złe wspomnienia przychodzą, nawet jeśli o nich nie myślimy; ale się nie opłacają: pozostawiają jedynie melancholię i tęsknotę. Ale jakże trudno uwolnić się od złych wspomnień! Nadal prawdziwe jest to powiedzenie, według którego łatwiej było Bogu wyprowadzić Izraela z Egiptu niż Egipt z serca Izraela.

Aby uwolnić serce z przeszłości, która powraca, z negatywnych wspomnień, które nas zniewalają, z żalu, który paraliżuje, potrzebny jest ktoś, kto pomoże nam dźwigać ciężary, jakie mamy w naszym wnętrzu. Dzisiaj Jezus mówi, że nie jesteśmy „zdolni znieść wiele rzeczy” (por. J 16, 12). A co czyni w obliczu naszej słabości? Nie usuwa nam ciężarów, jak tego chcielibyśmy, poszukując stale rozwiązań szybkich i powierzchownych; nie, Pan daje nam Ducha Świętego. Jego potrzebujemy, ponieważ jest On Pocieszycielem, Tym, który nie zostawia nas samymi pod ciężarem życia. To On przemienia naszą zniewoloną pamięć w pamięć swobodną, rany przeszłości w pamięć o zbawieniu. Dokonuje w nas tego, co uczynił dla Jezusa: Jego rany, okrutne rany wyrzeźbione przez zło, mocą Ducha Świętego stały się kanałami miłosierdzia, świetlistymi ranami, w których jaśnieje miłość Boga, miłość, która podnosi, która wskrzesza. To właśnie czyni Duch Święty, gdy Go zapraszamy do naszych ran. Namaszcza okrutne wspomnienia balsamem nadziei, ponieważ Duch Święty odbudowuje nadzieję.

Nadzieję. O jaką nadzieję chodzi? Nie jest to przelotna nadzieja. Ziemskie nadzieje są ulotne, zawsze mają datę ważności: są zbudowane z ziemskich składników, które prędzej czy później się zepsują. Nadzieja Ducha Świętego jest nadzieją długoterminową. Nie traci ważności, ponieważ opiera się na wierności Boga. Nadzieja Ducha Świętego nie jest też optymizmem. Rodzi się głębiej, rozpala w głębi serca pewność bycia cennymi, bo jesteśmy miłowanymi. Tchnie pewność, że nie jesteśmy sami. Jest to nadzieja, która pozostawia w głębi pokój i radość, niezależnie od tego, co dzieje się na zewnątrz. Jest to nadzieja, która ma silne korzenie, której nie może wyrwać żadna burza życiowa. Jest to nadzieja, jak mówi dzisiaj św. Paweł, która „zawieść nie może” (Rz 5, 5), która daje siłę do pokonywania wszelkich udręk (por. ww. 2-3). Kiedy jesteśmy pognębieni lub poranieni, jesteśmy skłonni do „budowania gniazdka” wokół naszego smutku i naszych lęków. Natomiast Duch Święty uwalnia nas od naszych gniazd, sprawia, że rozwijamy skrzydła, ukazuje nam cudowne przeznaczenie, dla którego się narodziliśmy. Duch Święty karmi nas żywą nadzieją. Zaprośmy Go. Prośmy Go, aby w nas wszedł, a stanie się dla nas bliskim.

Bliskość to trzecie i ostatnie słowo, którym chciałbym się z wami podzielić. Dzisiaj obchodzimy uroczystość Świętej Trójcy. Trójca Święta nie jest zagadką teologiczną, lecz wspaniałą tajemnicą bliskości Boga. Trójca mówi nam, że nie mamy Boga samotnego w niebie, odległego i obojętnego; nie, On jest Ojcem, który dał nam swego Syna, który stał się człowiekiem takim jak my, i który, aby być jeszcze bliższym nas, aby nam pomóc dźwigać brzemiona życia, posyła nam swojego Ducha Świętego. On, który jest Duchem, przychodzi do naszego ducha i w ten sposób pociesza nas od wewnątrz, wnosi w głębię nas samych czułość Boga. Z Bogiem brzemiona życia nie pozostają na naszych barkach: Duch, którego przyzywamy za każdym razem, gdy czynimy znak krzyża, kiedy dotykamy naszych ramion, przychodzi, aby dać nam siłę, aby dodać nam otuchy, abyśmy unieśli ciężary. Istotnie jest specjalistą od wskrzeszania, podnoszenia, przebudowy. Potrzeba więcej siły, aby naprawić, niż zbudować, by zacząć na nowo, niż aby rozpocząć, aby się pojednać, niż aby zgodnie iść. To jest siła, którą daje nam Bóg. Dlatego ten, kto zbliża się do Boga, nie upada, idzie dalej: zaczyna od nowa, próbuje ponownie, odbudowuje.

Drodzy bracia i siostry, przybyłem dzisiaj, aby być blisko was. Jestem tu, aby modlić się z wami do Boga, który o nas pamięta, żeby nikt nie zapominał o tych, którzy przeżywają trudności. Modlę się do Boga nadziei, aby to, co jest niestabilne na ziemi, nie zachwiało pewności, jaką mamy w sobie. Modlę się do Boga bliskiego, aby wzbudził konkretne gesty solidarności. Minęły niemal trzy lata i istnieje ryzyko, że po pierwszym emocjonalnym i medialnym zaangażowaniu uwaga się zmniejszy, a obietnice pójdą w zapomnienie, powiększając frustrację tych, którzy widzą, że obszar ten staje się coraz bardziej wyludniony. Pan Bóg pobudza natomiast do pamiętania, naprawiania, odbudowywania i czynienia tego razem, nie zapominając nigdy o tych, którzy cierpią.

Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz? Bóg, który o nas pamięta, Bóg, który uzdrawia nasze zranione wspomnienia, namaszczając je nadzieją, Bóg, który jest blisko nas, aby nas podnieść wewnętrznie, niech nam pomoże być budowniczymi dobra, pocieszycielami serc. Każdy może uczynić trochę dobra, nie czekając aż inni rozpoczną. Każdy może kogoś pocieszyć, nie czekając, aż jego problemy zostaną rozwiązane. Czym jest człowiek? Jest on Twoim wspaniałym marzeniem, Panie, o którym zawsze pamiętasz. Spraw, abyśmy również pamiętali, aby być dla świata, żeby dawać nadzieję i bliskość, ponieważ jesteśmy twoimi dziećmi, „Boże wszelkiej pociechy” (2 Kor 1, 3).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Diecezja toruńska ma ośmiu nowych diakonów

2019-06-17 12:31

Ewa Jankowska

- Nasi bracia nie jedli i nie pili z Panem Jezusem, jak Apostołowie po Zmartwychwstaniu, ale musieli przez wiarę doświadczyć tego, że Pan Bóg ich zaprasza, by byli przy Jego stole – mówił bp Józef Szamocki podczas święceń diakonatu, które odbyły się 15 czerwca w toruńskiej katedrze. Święcenia w stopniu diakonatu przyjęło ośmiu akolitów Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu.

Wojciech Fałkowski

Bp Szamocki w homilii zaznaczył, że „diakoni są sługami Kościoła, wezwanymi do pomocy kapłanom, by wspólnie głosili dobroć Boga słowem i czynem, przepowiadając Ewangelię, wyjaśniając Pisma podczas homilii”. Jednak najważniejszą ich posługą jest wzrastać w postawie ofiarności „w okazywaniu miłości napotkanym ludziom, do których będą posłani”.

Zapewnił o modlitwie wiernych za przystępujących do święceń diakonatu, mówiąc: - Wiemy, jak bardzo dzisiaj Kościołowi na całym świecie, ale i w Polsce, potrzeba kapłanów całkowicie oddanych posłudze.

Wyraził wdzięczność rodzicom za pobożne wychowanie, pomoc w kształtowaniu i rozeznawaniu powołania w domach rodzinnych. Podziękował kapłanom i siostrom zakonnym, pośród których wzrastali kandydaci do święceń, za obecność, pamięć i modlitewne prowadzenie. Ksiądz Biskup podkreślił szczególną wagę funkcji diakona, powiedział, że „każdy z nas w drodze do nieba potrzebuje spotkać sługę Słowa Bożego, sługę Bożej miłości, kogoś, kto pomoże odkryć i zapewni, zwłaszcza w chwilach trudnych, że Bóg nie zapomniał nas kochać – po to jest diakon”.

Hierarcha nawiązał do słów św. Pawła zapisanych na kartach Pisma Świętego, które są wskazówkami do życia z Bogiem. Podkreślił, że nowi diakoni, a w przyszłości kapłani, nie mają upadać na duchu, ale mają mówić odważnie, także o sprawach przykrych i niewygodnych, nie powinni uciekać się do podstępów, ani nie fałszować Słowa Bożego. Następnie dodał, że mają oni „poddawać się osądowi każdego człowieka, głosząc jedynie prawdę, a tym samym głosić nie siebie, ale Jezusa jako Pana”.

Ksiądz Biskup zwrócił uwagę, że w posłudze diakona zawierzenie Bogu jest najważniejsze. Polecił, by nowi diakoni modlili się, zawierzając swoje słabości i kruchość, wszelkie trudy, by nie liczyli na siebie, ani na środki materialne, ale by wszystkie sprawy oddawali Bogu i mocy Ducha.

Na zakończenie przytoczył słowa patrona toruńskiego seminarium, bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, w których zawarł on istotę swojej kapłańskiej drogi.

Po homilii kandydaci do święceń złożyli przyrzeczenia celibatu, posłuszeństwa i wierności modlitwie brewiarzowej, czym wyrazili chęć przyjęcia święceń. W czasie Litanii do Wszystkich Świętych akolici modlili się, leżąc krzyżem, a wierni spraszali na nich Ducha Świętego.

Najważniejszym momentem święceń jest nałożenie rąk Księdza Biskupa na głowę każdego z kandydatów i odmówienie modlitwy konsekracyjnej. Ten symbol pieczętuje przyjęcie święceń diakonatu. Następnie diakoni przyjęli z rąk bp Szamockiego księgę Ewangelii, co jest symbolem gotowości do postępowania według jej zasad.

Na koniec uroczystości nowo wyświęceni diakoni podziękowali Księdzu Biskupowi za udzielenie święceń, moderatorom seminaryjnym, profesorom uniwersyteckim, proboszczom parafii, z których się wywodzą, księżom, siostrom zakonnym, rodzinom i przyjaciołom oraz wszystkim wiernym za modlitwę. – Niech wzorem dla nas, nowo wyświęconych diakonów, będzie Ten, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz, aby służyć – podkreślił dk. Przemysław Witkowski.

Po zakończonej Liturgii nowi diakoni wraz ze swoimi rodzicami, kapłanami, siostrami zakonnymi i społecznością seminaryjną dzielili radość wspólnego stołu. Bp Józef Szamocki wręczył nowym diakonom dekrety posyłające ich do rocznej posługi duszpasterskiej w parafiach Torunia.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem