Reklama

Pielgrzymka maturzystów

2018-10-10 11:21

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 41/2018, str. IV

ks. Paweł Borowski
Młodzież diecezji toruńskiej w sali o. Kordeckiego na Jasnej Górze

W waszych środowiskach i bez względu na to, gdzie znajdziecie się potem – bądźcie świadkami Jezusa Chrystusa – zachęcał bp Wiesław Śmigiel młodzież, zgromadzoną u stóp Matki Bożej Częstochowskiej

Diecezjalna pielgrzymka maturzystów diecezji toruńskiej na Jasną Górę miała miejsce 28 września i zgromadziła ponad 1300 uczestników. Wraz z młodymi przyjechali nauczyciele, katecheci, kapłani, rodzice, a także osoby, które zdawały egzamin dojrzałości w zeszłym roku, a tego dnia chciały za to podziękować. Bp Wiesław skierował do maturzystów mocne słowa zachęty: – Jesteście teraźniejszością i przyszłością Kościoła. Kościół jest piękny dzisiaj, a jeszcze piękniejszy będzie jutro, bo jest piękny mocą Ducha Świętego i ludźmi młodymi.

Podobnie ocenili przybyłych ich wychowawcy: mimo wszechobecnej laicyzacji „mają oni potrzebę spotkania z Panem Jezusem, potrzebę wspólnoty i złożenia całego swojego życia Matce Bożej”.

Aby byli jedno

Maturzyści poprowadzili rozważania różańcowe, a na zakończenie czuwania Drogę Krzyżową. Wysłuchali również katechezy ks. Dawida Wasilewskiego, diecezjalnego duszpasterza młodzieży, o sakramencie pokuty oraz świadectwa s. Nikodemy Czernieckiej, terezjanki, o odkrywaniu powołania. – Dlaczego temat pojednania? Dlatego, że przychodzi to nam najtrudniej – wyjaśniał ks. Dawid. – Przychodząc na świat, otrzymaliśmy zdolność kochania, pojednania, przebaczenia, a z tego nie korzystamy. Tymczasem podczas Ostatniej Wieczerzy Pan wzywał nas, abyśmy byli jedno.

Reklama

Mszy św. dla maturzystów przewodniczył i homilię wygłosił bp Wiesław Śmigiel. Towarzyszyli mu kapłani diecezji toruńskiej, którzy przybyli wraz z młodymi. Ksiądz Biskup zwrócił uwagę na to, jak ważna jest komunikacja między pokoleniami. Dobra więź między młodymi a starszymi, słuchanie siebie powoduje, że strony wzbogacają się nawzajem i wspierają we wspólnej drodze ku zbawieniu. Kolejnym darem – a jednocześnie zadaniem – jest czas, który powinien być wykorzystany do czynienia dobra. Ci, którzy chcieliby dokonać w życiu właściwych wyborów, nie mogą zapominać, że „najlepszy wybór to ten, by zawsze być blisko Pana Boga”. Niezmiernie ważne jest więc, by osobiście odpowiedzieć sobie na pytanie, które Chrystus zadaje w Ewangelii: „A wy za kogo Mnie uważacie?”.

Eucharystii towarzyszył śpiew zespołu Ab imo pectore, działającego przy parafii pw. Ducha Świętego w Grudziądzu. W skład grupy wchodzą m.in. tegoroczni maturzyści z Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich.

Dobrze nam tu być

Dla wielu maturzystów pielgrzymka była poruszającym spotkaniem z Bogiem i z rówieśnikami: „to bardzo ciekawe doświadczenie”, „jesteśmy wszyscy w tym samym wieku, potrafimy się zrozumieć”, „spowiedź wyglądała zupełnie inaczej”, „chce się więcej spotkania z Bogiem, lepszych relacji z rodzicami”, „prowadzenie Różańca podniosło mnie na duchu”, „byłam tu już kilka razy, ale nigdy jeszcze nie przeżyłam tego tak gorliwie jak teraz”, „to, co siostra opowiadała o swojej drodze, pokazuje, że nawet jeśli teraz nie mam pojęcia, co ze sobą zrobić, wystarczy, że zostawię to Bogu”. Podobnie nauczyciele przybyli z wychowankami oceniali wydarzenie jako niezwykle cenne: „jestem katechetką od 20 lat (...) i dziękuję Jezusowi, że po raz kolejny mogłam tu być z młodzieżą, którą kocham, usłyszeć te słowa, naładować akumulatory”.

Bp Śmigiel zaprosił także maturzystów do gorliwej modlitwy za trwający obecnie w Watykanie synod o młodzieży, na którym są także młodzi przedstawiciele naszej diecezji. Życząc zebranym dobrych wyborów, zapewnił: – Proszę Boga, aby dał wam swojego Ducha mocy, który będzie was uzdalniał do świadectwa w każdej sytuacji. Na zakończenie zaś z mocą wezwał ich, by trwali przy Bogu, ponieważ więź z Nim daje szczęście i nowe perspektywy.

Tagi:
pielgrzymka maturzyści

I Pielgrzymka Związku Oficerów Rezerwy RP na Jasnej Górze

2019-10-12 10:39

BPJG/jasnagora.com

I Ogólnopolska Pielgrzymka Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się w dniu 11 października w sanktuarium jasnogórskim. Związek Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją patriotyczną skupiającą w swoich szeregach oficerów, podoficerów, kombatantów i osoby cywilne.

BPJG /jasnagora.com

Do ZOR RP należą oficerowie rezerwy i w stanie spoczynku, a także żołnierze służby czynnej Wojska Polskiego, funkcjonariusze innych służb mundurowych oraz osoby cywilne, które ze względu na swoje zainteresowania historią Polski i dziejami Wojska Polskiego oraz zaangażowanie patriotyczne i społeczne są predestynowane do działalności w ZOR RP.

Związek Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej został utworzony 1 października 2012 r. i dziedziczy tradycje Związku z lat 1922-1939, kontynuując jego działalność.

„Do tej pielgrzymki przygotowywaliśmy się już od dłuższego czasu – wyjaśnia płk rez. Alfred Kabata, prezes Zarządu Głównego Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej, Oddział w Warszawie – Pielgrzymkę rozpoczęliśmy już 10 października Apelem Jasnogórskim. Dzisiaj mamy uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza, odsłonięcie tablicy, Mszę św., krótkie obrady podsumowujące naszą działalność i plany na najbliższą przyszłość, jak również zwiedzanie klasztoru”.

„My w swojej działalności z jednej strony integrujemy kombatantów, oficerów rezerwy, żołnierzy rezerwy, nawet osoby cywilne, którym bliska jest historia upamiętniania dzieła naszych przodków. I przede wszystkim ważną rzeczą dla nas jest współpraca ze szkołami, bo uważamy, że kształtowanie patriotyzmu, świadomości historycznej jest bardzo ważne, i stąd ta współpraca ze szkołami” – mówi prezes.

W czasie spotkania upamiętniono obrońców Ojczyzny w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz 80. rocznicę bitwy pod Kockiem, ostatniej bitwy kampanii wrześniowej 1939 r.

Podczas spotkania w Kaplicy Pamięci Narodu odsłonięto tablice w hołdzie gen. Władysławowi Andersowi, zwycięskiemu wodzowi w bitwach 2 Korpusu Polskiego o Monte Cassino, Anconę i Bolonię 1944-1945. Poświęcenia pamiątki dokonał bp Andrzej Przybylski z Częstochowy. Płk rez. Alfred Kabata przypomina: „Gen. Anders jest jednym z bohaterów narodowych, ale jest nam też bliską osobą z racji na jego córkę panią Annę Marię Anders, obecnie ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie, która jest matką chrzestną naszego sztandaru oraz członkiem honorowym, i bardzo się cieszyła, że tablica jej ojca zostaje w tak ważnym miejscu odsłonięta”.

Eucharystii o godz. o godz. 13.30 w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył i homilię wygłosił bp Andrzej Przybylski, bpiskup pomocniczy arch. częstochowskiej. Słowa powitania w imieniu ojców i braci paulinów wypowiedział o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry.

„W Ewangelii Pan Jezus przestrzeże nas: ‘jak wy zapomnicie, to kamienie wołać będą’. Jak wy przestaniecie pamiętać o wielkich dziełach Boga i ludzi, o wielkich patriotach i dobroczyńcach waszej historii, to kamienie wołać będą. Ta pamięć to m.in. zadanie tych, którzy tu przychodzą z pielgrzymką Związku Oficerów Rezerwy Rzeczpospolitej, całego tego środowiska patriotycznego – podkreślał w homilii bp Andrzej Przybylski – Ta pamięć wyraża się w kamieniach, zobaczcie, że ta Jasna Góra pełna jest takich kamiennych, materialnych pamiątek, cała ta Kaplica oblepiona jest wotami, żeby ludzie nie zapomnieli, że Bóg ich uzdrowił, że uzdrowił ich serca, ich wiarę, że uzdrowił ich ciało, nogi, ręce, żeby ludzie nie zapomnieli (…). Po to są również na Jasnej Górze różne tablice i wota, żebyśmy nie zapomnieli, że byli ludzie, którzy za nas życie oddali, dla dobra Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wśród tych kamieni, które wołać będą, jest dzisiaj odsłonięta i poświęcona tablica ku czci i ku pamięci gen. Władysława Andersa, żebyśmy i o nim, o jego bohaterstwie, odwadze i dziele nigdy nie zapomnieli, ale Bogu bardziej zależy na naszej osobistej, ludzkiej pamięci niż na kamieniach”.

„My dziś żyjący mamy być owocami tamtej pamięci, krwi i bohaterstwa tamtych ludzi, bo nie wystarczy ich podziwiać, bo nie wystarczy wypisywać tylko daty ich bohaterskich wydarzeń, ale trzeba owocować tamtymi wydarzeniami” – przypominał bp Przybylski.

„Kamienie, które wołają na Jasnej Górze, są kamieniami szczególnymi, bo może gdzie indziej zawieszane tablice o bohaterach Ojczyzny, mówią o ich wielkich zasługach dla narodu, mówią o wielkich zasługach dla ludzkości, ale te wszystkie tablice, które są umieszczone tu, na Jasnej Górze, mówią o czymś najbardziej zasadniczym, o tym, że dla tych wszystkich bohaterskich ludzi, w tych wszystkich bohaterskich wydarzeniach najważniejszym fundamentem była ich relacja z Bogiem i z Maryją, taka wzajemna relacja. Dlatego i królowie, i generałowie, i wojska polskie różnych okresów naszej historii, i ludzie prości przychodzili tutaj, aby zawierzać, aby ślubować” - podkreślał bp Andrzej Przybylski.

Słowa na zakończenie Mszy św. wypowiedział o. Eustachy Rakoczy, jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości.

Na program pielgrzymki złożyło się również wręczenie medali i odznaczeń, Apel Pamięci przy Grobie Nieznanego Żołnierza w alei Henryka Sienkiewicza pod Jasną Górą, a także podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy Związkiem a Korpusem Kadetów w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zlekceważona ambona

2019-10-08 14:18

Bp Andrzej Przybylski, Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 26

Mocno w to wierzymy, że Bóg jest z nami obecny zarówno w słowie, jak i w Eucharystii

Hans/pixabay.com

Jest taka znana anegdota, jak na początku Mszy św. zaczęło coś trzeszczeć w mikrofonie. Odprawiający ksiądz zamiast pozdrowienia wypowiedział uwagę: „Coś jest nie tak z tym mikrofonem!”. „I z duchem twoim” – odpowiedzieli wierni. Jak widać, nie tylko mikrofon może mieć swoje zakłócenia, ale również nasze słuchanie. Papież Franciszek ogłosił Niedzielę Słowa Bożego pewnie też po to, żeby zwrócić nam uwagę, że każda Msza św. jest ściśle związana ze słuchaniem słowa Bożego. Miejscem tej proklamacji jest ambona, nazywana czasem ołtarzem Słowa. Mam wrażenie, że ta część Mszy św. jest niekiedy lekceważona, a przynajmniej traktowana z mniejszym szacunkiem niż Liturgia eucharystyczna. A przecież mocno w to wierzymy, że Bóg jest z nami obecny zarówno w słowie, jak i w Eucharystii. Dzięki Bogu, klękamy jeszcze przed Najświętszym Sakramentem, a w momencie Podniesienia jesteśmy mocno skupieni i często uderzamy się w piersi, skruszeni przed tą najświętszą obecnością Pana. Kiedy natomiast zaczyna się czas czytań mszalnych i homilii, można odnieść wrażenie, że nastąpił czas rozluźnienia. Nie tylko dlatego, że siadamy wygodnie w ławkach. Wydaje się, że zatraciliśmy gdzieś głębokie przekonanie, iż każde z kierowanych do nas słów to prawdziwa mowa Boga, to program na nasze plany, problemy i pytania.

Kiepsko to czasem wygląda z obu stron ambony. Zdarza się, że lektor dopiero szuka właściwego tekstu, nie mówiąc już o tym, że widzi go pierwszy raz przed odczytaniem. Samo zaś czytanie wykonywane jest tak, jakby Pan Bóg nie miał nic ważnego do powiedzenia swojemu ludowi. A i my, księża, potrafimy się czasem zapomnieć i nie wykazujemy nadzwyczajnego skupienia, i za plecami czytających przygotowujemy się już do kolejnych czynności. A jak wygląda ambona od strony słuchających? I tu mamy sporo do naprawienia. W liturgii prawosławnej przed odczytaniem Ewangelii pada wezwanie: „Bądźmy uważni!”. Chciałbym czasem też tak wykrzyknąć przed Liturgią Słowa. Pewnie przerysowuję problem i mam świadomość, że jest dużo kościołów, w których słowo Boże odbiera należną cześć i szacunek, ale tak z miłości do Boga chcę po prostu przypomnieć: kiedy zaczyna się czytanie słowa Bożego – bądźmy uważni, żeby coś złego się nie stało z naszym duchem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na synodzie o kreatywnym duszpasterstwie i świadectwie po męczeństwo

2019-10-16 14:59

vaticannews / Watykan (KAI)

Amazonia nie potrzebuje duszpasterstwa zachowawczego, ale kreatywnego. Nie można kurczowo trzymać się przestarzałych metod, tylko z misyjną odwagą należy stawiać czoło nowym wyzwaniom. Mówiono o tym na 12. kongregacji Synodu Biskupów. Wskazano zarazem, że wychodząc od przesłania Ewangelii, Kościół musi zatroszczyć się o swe miłosierne i misyjne oblicze, będąc głosem wyzyskiwanych i prześladowanych ludów Amazonii, nawet za cenę męczeństwa.

Bożena Sztajner/Niedziela

W auli synodalnej przypomniano, że wspierając ludność tubylczą, należy prowadzić takie działania, które będą motywować ją do współodpowiedzialności za przyszłość Amazonii i wzmacniać przekonanie, iż tubylcy nie są jedynie ofiarami systemu, ale prawdziwymi protagonistami swej przyszłości. Wskazano zarazem, że zachowanie tego regionu przed zniszczeniem jest obowiązkiem całej ludzkości. Zaproponowano m.in. zacieśnienie współpracy między naukowcami z całego świata zajmującymi się ochroną stworzenia i skutkami zmian klimatycznych oraz włączenie do tych działań Papieskiej Akademii Nauk.

Poruszając na synodzie kwestie duszpasterskie, zauważono, że nie można pozostać obojętnym na głos wspólnot, które chronicznie pozbawione są kapłanów. Przypomniano, że ta rzeczywistość dotyczy 70 proc. Amazonii, a katolicy nie mogą korzystać z sakramentów nie tylko w niedziele, ale nawet na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Ojcowie synodalni zauważyli, że brak księży powoduje odchodzenie wiernych do sekt, w których pastorzy są bardziej bliscy i pozostają na miejscu. Odnotowano też znaczące osłabnięcie zapału misyjnego szczególnie w najbardziej oddalonych wspólnotach, w których panują trudne warunki życia.

„Amazonia potrzebuje misjonarzy, tylko im ludność tubylcza wciąż w pełni ufa” – mówiono na forum synodu. Kolejny raz pojawiała się propozycja tworzenia wędrownych grup misyjnych, co odzwierciedla styl życia i głoszenia Jezusa. W tym kontekście podkreślono, że bez zbędnej nostalgii trzeba zrezygnować z przestarzałych i niesprawdzających się już metod duszpasterskich, by z kreatywnością wypracować nowe, bardziej skuteczne na dzisiejsze czasy. Zwrócono tu uwagę na znaczenie ściślejszej współpracy ze świeckimi i docenienie ich zaangażowania.

Ojcowie synodalni przypomnieli zarazem, że wielkim wyzwaniem dla Kościoła w regionie Amazonii wciąż pozostaje duszpasterstwo w dużych metropoliach i dotarcie w nich m.in. do tubylców, którzy zostali wykorzenieni ze swej ziemi i zmuszeni do jej opuszczenia, co generuje nowe formy wykluczenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem