Reklama

Niedziela Przemyska

Trepcza

Tablica Chwały

Niedziela przemyska 42/2018, str. V

[ TEMATY ]

tablica pamiątkowa

Archiwum parafii

Tablica Chwały na Skwerze Niepodległości

Tablica Chwały na Skwerze Niepodległości

W ostatnią niedzielę września odbyły się w Trepczy uroczystości związane z jubileuszem 100-lecia niepodległości. Wstępem do obchodów stało się prawykonanie oratorium katyńskiego „Pomóż przebaczyć” w aranżacji muzycznej muzyka i jednocześnie organisty Marka Dzioka. Mszy św. za Ojczyznę koncelebrowanej przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. prał. Feliks Kwaśny z Sanoka. Zachęcał wszystkich, a zwłaszcza obecne na uroczystości dzieci i młodzież szkolną, do podejmowania postaw patriotycznych: – Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński często mawiał: „pierwszą po Bogu jest miłość Ojczyzny...”. Z tej miłości zdamy kiedyś rachunek przed Bogiem – podkreślił. Miłym akcentem stało się odczytanie przez posła na Sejm RP listu od Prezydenta RP Andrzeja Dudy do parafian Trepczy i przekazanie na ręce ich proboszcza ks. Piotra Rymarowicza flagi z tzw. edycji prezydenckiej oraz pamiątkowej szabli. Te niezwykle cenne prezenty zostały oddane: flaga – dzieciom, szabla trafiła w ręce kościelnego Jerzego Bartkowskiego. To jeden z najstarszych mieszkańców Trepczy – pamiętający jako dziecko czasy ostatniej wojny, którego proboszcz wobec wszystkich uczestników uczynił honorowym kustoszem narodowej tradycji. W odpowiedzi słychać było dumne słowa: Tak mi dopomóż Bóg!

Po zakończeniu Mszy św. najmłodsi jej uczestnicy z dumą nieśli biało-czerwoną flagę w miejsce, na którym wspólnym wysiłkiem przygotowano kamień z granitową tablicą. Większość prac przy tworzeniu Skweru Niepodległości wykonali nieodpłatnie miejscowi fachowcy. Górujący nad obeliskiem Krzyż łączy wszystkie ofiary walk o wolność i niepodległość Polski z tą jedyną złożoną przez Chrystusa na Golgocie. Na maszt przy śpiewie hymnu państwowego została wciągnięta flaga podarowana przez Prezydenta. Odsłonięcia tablicy dokonał poseł na Sejm RP Piotr Uruski wraz z wójtem Gminy Sanok Pawłem Wdowiakiem i sołtys Bogusławą Kaczmarską. W poświęceniu uczestniczyli ks. Antoni Moskal – proboszcz Pielni, ks. Wiesław Tomczyk – proboszcz Kuźminy, ks. dr Paweł Konieczny – dyrektor Caritas z Przemyśla. Obok wiązanek biało-czerwonych kwiatów młodzież postawiła zapalone znicze. W sali WDK odbyła się ostatnia część spotkania. Barwne występy małych artystów z miejscowej Szkoły Podstawowej, której wieloletnią dyrektorką jest Leontyna Krowiak, przeplatane były krótkimi przemówieniami i scenkami historycznymi. Niezwykle ciekawą refleksją historyczną podzieliła się z wszystkimi harcmistrz Krystyna Chowaniec, nominowana w tym roku do miana Honorowego Obywatela Miasta Sanoka. Dotyczyła ona pierwszych dni po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. w ziemi sanockiej. Rada Rodziców przygotowała dla wszystkich gości smaczny poczęstunek.

2018-10-16 11:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Perypetie Jana

2020-09-23 09:47

Niedziela toruńska 39/2020, str. III

[ TEMATY ]

tablica pamiątkowa

św. Jan Maria Vianney

Archiwum parafii

Tablica w kościele w Boluminku przypomina o bogatej historii zakonnika

Tablica w kościele w Boluminku przypomina o bogatej historii zakonnika

Brat Jan Vianney i jego historia wciąż są żywe w parafii w Boluminku. Wojenne perypetie tego młodego zakonnika skłaniają do refleksji nad własną wiarą.

W kruchcie kościoła w Boluminku 13 września odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą pochodzącemu z parafii br. Janowi Vianneyowi. Tablicę, ufundowaną przez rodzinę Kończewskich, poświęcił proboszcz ks. kan. Tadeusz Myszk.

CZYTAJ DALEJ

Bł. Władysław z Gielniowa

[ TEMATY ]

błogosławiony

Rozważając zasługi, jakie nasi święci i błogosławieni w swym życiu doczesnym położyli dla Kościoła i narodu polskiego, jedno z pierwszych miejsc przyznać musimy błogosławionemu Władysławowi z Gielniowa, wybitnemu krzewicielowi słowa Bożego i pieśni religijnej w języku ojczystym.

Bł. Władysław urodził się ok. 1440 r. w mieszczańskiej rodzinie w Gielniowie. Od chrztu św. nosił imię Marcin Jan.

Po ukończeniu szkoły parafialnej rozpoczął w 1462 r. studia na Akademii Krakowskiej. Szybko jednak przerwał naukę i w tym samym roku wstąpił do Zakonu Obserwantów. Tu właśnie przyjął swoje zakonne imię Władysław. W zakonie najpierw pełnił funkcję egzaminatora w sprawie cudów, jakie działy się za przyczyną św. Szymona z Lipnicy. Dwa razy był wybrany na prowincjała polskich obserwantów i czuwał nad 22 domami zakonnymi. Zasłynął jako zakonnik o surowym i pokutniczym trybie życia. Spał zaledwie kilka godzin na dobę na lichym sienniku, używając do okrycia swój własny habit. Nosił włosiennicę, biczował swoje ciało. Znany był również z tego, że chodził boso i pieszo pokonywał duże odległości w drodze do wizytowanych przez siebie zakonów z całej prowincji. Mimo – że był tak bardzo surowy dla siebie, wobec innych – zwłaszcza wobec braci odznaczał się łagodnością i serdecznością. Z wyjątkową troską zajmował się starszymi i chorymi zakonnikami. Miał szczególne nabożeństwo do imienia Jezus, które wymieniał na początku każdego swojego kazania czy też swoich refleksji modlitewnych. Ułożył Godzinki ku czci Matki Bożej. W czasach panującego w Kościele języka łacińskiego, bł. Władysław zaczął głosić kazania po polsku, w rodzimym języku układał też teksty do pieśni religijnych. Gromadził więc wokół siebie tłumy słuchaczy. Pod koniec swojego życia osiadł w domu zakonnym w Warszawie. Zmarł 4 maja 1505 r. po osłabnięciu podczas pełnego ekstazy kazania na Wielki Piątek. Jego beatyfikacja odbyła się w Warszawie w 1753 r.

CZYTAJ DALEJ

Patronka Warszawy i strażniczka Polski jednoczy wszystkich

Papież Franciszek otrzymał w prezencie od Andrzeja Dudy obraz Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. W 1652 r. Polacy modlili się do Matki Bożej Łaskawej o ustanie epidemii. Po ustaniu zarazy ogłoszono Matkę Bożą Łaskawą patronką Warszawy.

- Matka Boża Łaskawa jednoczy wszystkich w modlitwie - podkreśla ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz powstającego sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie, przy którym stanie pomnik będący wotum za pomoc Matki Bożej w obronie Warszawy w 1920 roku.

Duchowny opowiada, w jaki sposób do radzymińskiej parafii trafił obraz Matki Bożej Łaskawej. - Nieznana nam pani przekazała nam obraz Matki Bożej Łaskawej, który pierwotnie miał być feretronem. Obraz oprawiony był w bogato zdobione złote ramy. Okazał się jednak zbyt ciężki, żeby nosić go w procesjach. Miesiąc później biskup Romuald Kamiński wyszedł z inicjatywą, aby przy powstającym Sanktuarium postawić figurę Matki Bożej Łaskawej, a obraz umieścić w głównym ołtarzu - mówi ks. Ziółkowski.

Szczegółowe informacje na temat wsparcia budowy pomnika Matki Bożej Łaskawej można znaleźć tutaj.

Od początku pandemii w diecezji warszawsko-praskiej każdego wieczora prowadzona jest modlitwa różańcowa przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, który towarzyszy męskim wspólnotom na Starym Mieście podczas publicznego różańca w pierwsze soboty miesiąca. Biskupi warszawsko-prascy, którzy zainicjowali tę modlitwę, słowami Jana Pawła II zawierzyli przed obliczem Łaskawej Pani Warszawę i Polskę.

Przed Jej wizerunkiem modlili się wierni stolicy w XVII w. podczas panującej wtedy zarazy, a Rada Miasta ogłosiła Matkę Bożą Łaskawą patronką stolicy. Maryja zasłynęła z interwencji podczas „Cudu nad Wisłą” i dwukrotnego pojawienia się w 1920 r. na polach Bitwy Warszawskiej, między Radzyminem a Ossowem.

24 marca 1651 r. obraz został koronowany (była to pierwsza koronacja w Polsce maryjnego obrazu), a Matka Boża Łaskawa stała się nie tylko patronką stolicy, ale i Strażniczką Polski.

Dziś w Radzyminie dzięki licznym darczyńcom powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II jako wotum wdzięczności za Cud nad Wisłą. Parafia chce zdążyć z ukończeniem prac związanych z budową świątyni przed 100. rocznicą „Cudu nad Wisłą”. Budowę sanktuarium można wspierać poprzez przekazywanie datków.

W XVII wieku na Mazowszu nie było niemal domu bez malowanego czy drukowanego obrazka wybawicielki od zarazy i wszelkiego utrapienia. „Trudno byłoby, nie tylko w czasie zarazy, znaleźć kogoś, kto by nie miał medalika Madonny od zarazy. Nosili je wszyscy, nie tylko katolicy, lecz także innowiercy! Panowało powszechne przekonanie, że Najłaskawsza temu, kto prosi, opieki nie odmawia, nie patrząc na wyznanie petenta!” – pisze Ewa J. P. Storożyńska w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”.

Autorka wznowionego wydania publikacji przypomina, że „do Madonny o Łaskawym Obliczu coraz liczniej przyjeżdżali wierni z innych miast, by się pokłonić i wzywać Jej protekcji”. Współautor książki, ks. Józef Bartnik wskazuje: „Do Maryi, naszej Mamy możemy mieć pełne zaufanie i pewność, że powierzonymi osobami, sprawami się zaopiekuje, trudnościom zaradzi, problemy rozwiąże”. Duchowny zachęca do zawierzenia Matce Bożej swoich problemów, bolączek, oczekiwań czy niespełnionych marzeń. „Maryja nie tylko Was wysłucha, ale miejcie pewność, że wszystkie powierzone Jej problemy sama rozwiąże” - zaznacza kapłan, który otrzymał liczne świadectwa osób wskazujących na szczególne wstawiennictwo Matki Bożej w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję