Reklama

oswajanie wiary

Młodzi bogactwem Kościoła

2018-10-24 10:41

Beata Włoga
Niedziela Ogólnopolska 43/2018, str. 50-53

©DisobeyArt – stock.adobe.com

W Watykanie kolejne dni upływają pod znakiem synodu biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. To, co dotyka młodych ludzi i ma wpływ na ich życie, było tematem kolejnych rozważań. Dużo miejsca poświęcono młodzieży z Afryki i Azji

Zjawiskiem, które ma duży wpływ na młodych, jest emigracja, np. z wiosek do miast – podyktowana ubóstwem bądź związana z toczącymi się wojnami, prześladowaniami i poczuciem braku bezpieczeństwa.

Migracja

Przymusowa migracja chrześcijan z Bliskiego Wschodu sprawia, że młodzi ludzie zaczynają funkcjonować w społeczeństwach wielokulturowych i wielowyznaniowych. Kard. Bechara Butros Rai – maronicki patriarcha Libanu powiedział, że dobra formacja młodych chrześcijan potrzebna jest m.in. do tego, by pamiętali, iż na Bliskim Wschodzie nie są „nikłą mniejszością” czy „obcym ciałem”, jak próbuje się im to wmówić, tylko prawowitymi mieszkańcami oraz dziedzicami i strażnikami 2000-letniej chrześcijańskiej obecności. Dzięki dbaniu o własne korzenie i pielęgnowaniu wiary mogą stać się bogactwem dla przyjmujących ich społeczeństw.

Edukacja

Trudne kwestie, jak bieda i brak dostępu do edukacji, handel ludźmi czy skutki wojen i konieczność towarzyszenia ofiarom konfliktów dotyczą młodzieży w Afryce. Mocny głos w tej kwestii zabrał kard. Nichols, który mówił o 40 mln współczesnych niewolników. Ludzi, którzy są przedmiotem handlu, pracy przymusowej oraz nadużyć seksualnych. Podobnie mocno wybrzmiał głos polskiego biskupa misyjnego z Republiki Środkowoafrykańskiej Tadeusza Kusego OFM.

Reklama

Niemal 4/5 terytorium tego kraju jest okupowane. – Mówił też o potrzebie towarzyszenia katolikom, którzy dali się wciągnąć w tę spiralę wojenną, najpierw po to, żeby bronić swoich domów, miejscowości, a potem posuwali się coraz dalej i dalej. Nie bał się mówić nawet o rodzaju band, które same dały się pochłonąć agresji. Przypomniał, że bardzo ważne jest towarzyszenie ludziom, którzy nawracają się właśnie z takich wojennych zbrodni. Wskazał, że to towarzyszenie na drodze nawrócenia jest ogromnie ważne – relacjonował dla Vatican News abp Ryś.

To, co jest pilnie potrzebne w tej części świata, to szkolnictwo, bo właśnie ono jest jedyną szansą wyjścia z biedy i marginalizacji, która jest wynikiem braku wykształcenia. Brak edukacji to brak możliwości ukształtowania własnej tożsamości.

Pokusa wyzwolenia

Innym istotnym problemem, który mocno dotyka młodzież Afryki, to pokusy totalnego wyzwolenia. – Młodzież w krajach, które doświadczyły politycznego wyzwolenia, często stoi przed pokusą, by wyzwolić się ze wszystkiego, ze wszelkich norm moralnych, a nawet od prawdy objawionej. Popada jednak w ten sposób w nową niewolę – mówił kard. Wilfrid Napier z RPA. – Istnieją silne wpływy, które są sprzeczne z chrześcijaństwem, przede wszystkim w tym, co dotyczy moralności. Chodzi tu o takie sprawy jak antykoncepcja, aborcja, a także rodzina, która ulega rozbiciu pod wpływem tych nowych czynników – mówił kard. Napier.

– Bardzo mnie niepokoi silna presja, jaką wywierają na kraje afrykańskie międzynarodowe agencje i rządy. Uzależniają one pomoc humanitarną od spełnienia ich warunków, które dotyczą kontroli urodzin, czyli od praktykowania aborcji i stosowania antykoncepcji, a także od zgody na zniszczenie rodziny przez wprowadzenie tzw. małżeństw homoseksualnych. Jest to bardzo silny ruch. Mówi się nam, że wyzwolenie, które przeżyliśmy na polu politycznym, musimy przeżyć też w innych dziedzinach, wszędzie, w moralności, a nawet w wierze. Każdy może sobie wybierać, w co chce wierzyć, a w co nie.

Znaczenie ŚDM

Ojcowie synodalni podkreślili znaczenie Światowych Dni Młodzieży. Odwołali się do początków spotkań i św. Jana Pawła II, wspominano także Kraków, który w 2016 r. gościł młodych ze świata. Podkreślano wielkie dobro, jakie płynie z tych spotkań, przede wszystkim integrację młodych ludzi.

Kontekst społeczny

Podczas obrad odwoływano się do różnych kontekstów społecznych, w jakich żyją młodzi ludzie.

– W dzisiejszych obradach pozytywnie zaskoczyły mnie głosy, które podkreślały ważność szerzenia kontekstu społecznego, w którym żyją młodzi ludzie, czyli szkoła, uniwersytety, polityka. Przedstawiciele poszczególnych krajów dzielili się tym kontekstem. Niektórzy młodzi katolicy żyjący w kontekście wielokulturowości, wielowyznaniowości muszą zmierzyć się z tym, że są mniejszością i niekiedy są z tego powodu prześladowani – powiedział bp Marian Florczyk.

Dynamizm młodych

Pragnąłbym, aby z tego synodu wyłonił się obraz młodych jako świata ludzi poszukujących, gotowych na duchowe, wewnętrzne otwarcie, młodych, którzy są gotowi na przyjęcie nowości i nie zadowalają się z góry zdefiniowaną rzeczywistością – to słowa kard. Fernando Filoni, prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów.

Różnorodność ludzi młodych dotyczy nie tylko kwestii pochodzenia, kultury, ale także wieku. Za młodych uważa się bowiem i tych, którzy mają 14 lat, jak i tych, którzy mają lat 28. Stąd też trudno mówić o jakiejś zwartej grupie młodych. Bardziej trzeba zwracać uwagę na różne wyzwania wynikające z tych różnic oraz wielką dynamikę życia związaną z tym przedziałem wiekowym.

Tagi:
młodzi bogactwo Niedziela Młodych

Raport Oxfam: w ciągu 25 lat pojawi się pierwszy bilioner

2017-01-17 20:44

pb (KAI/Avvenire) / Rzym / KAI

Ośmiu najbogatszych mieszkańców Ziemi dysponuje takim samym majątkiem, co połowa ludzkości - ogłosiła międzynarodowa organizacja humanitarna Oxfam, zajmująca się walką z głodem na świecie i pomocą w krajach rozwijających się. Szokujący raport został opublikowany w przeddzień rozpoczęcia Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Trwa ono w tym szwajcarskim kurorcie od 17 do 20 stycznia.

ARTUR STELMASIAK

Dla porównania, aby osiągnąć stan posiadania połowy ludzkości (ponad 3,5 mld osób), w 2010 r. trzeba było połączyć majątek 388 najbogatszych ludzi świata, w 2014 r. już tylko 80, a w 2015 r. - 62.

Oxfam informuje też, że między 1988 a 2011 rokiem średni dochód 10 proc. najuboższych mieszkańców naszej planety wzrósł o 65 dolarów, czyli 3 dolary rocznie. Tymczasem dochód 1 proc. najbogatszych Ziemian wzrósł 182 razy więcej - o 11800 dolarów.

Przewiduje się, że w ciągu najbliższych 25 lat pojawi się na świecie pierwszy bilioner, czyli osoba posiadająca ponad tysiąc miliardów dolarów. Aby je wydać, człowiek ten musiałby rozdysponowywać 1 mln dziennie przez 2738 lat.

Z kolei unikanie płacenia podatków zabiera na poziomie światowym 100 mld dolarów dochodu. Za te pieniądze można by posłać do szkoły 124 mln dzieci, których obecnie nie stać na uczęszczanie do niej, a także uratować życie 6 mln dzieci, gdyby dzięki tym środkom finansowym opieka zdrowotna była bardziej dostępna.

Podając te dane włoski dziennik katolicki „Avvenire” zaznacza, że postęp naukowy i medyczny daje do naszej dyspozycji mechanizmy pozwalające zapewnić zrównoważony rozwój wszystkim mieszkańcom naszej planety, lecz „my źle z nich korzystamy”. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, światowy PKB rośnie średnio o 3,7 proc. rocznie. Gdyby ten wzrost był równomiernie dystrybuowany i dochód każdego mieszkańca Ziemi wzrastał o 3,7 proc. rocznie, nie byłoby to żadnym „populizmem”, przekonuje „Avvenire”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wystawa na jubileusz duchaczek

2019-09-18 18:26

Magda Nowak

Siostry Kanoniczki Ducha Świętego w przyszłym roku przeżywać będą 800-lecie pobytu zgromadzenia na ziemiach polskich. Z tej okazji 18 września br. w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie otworzona została wystawa przedstawiająca historię i działalność zakonu na przełomie ośmiu wieków istnienia w Polsce. Wystawę zaprezentowano w ramach 91. spotkania „Z Janem Pawłem II ku przyszłości”, którego gościem był o. Leon Knabit – benedyktyn, przeor opactwa w Tyńcu. W części artystycznej wystąpiła Agata Bernadt przy akompaniamencie Tomasza Grzybowskiego. Jubileuszową wystawę oglądać można do 11 października br.

Magda Nowak/Niedziela

Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia zostało założone we Francji przez bł. Gwidona z Montpellier, a zatwierdzone przez papieża Innocentego III w 1198 r. Powołaniem Gwidona była służba chorym i ubogim. Za odziedziczony majątek wybudował ok. roku 1180 szpital na przedmieściu Montpellier. Widział biedę ówczesnego świata, i dlatego gromadził w nim porzucone dzieci, chorych, ubogich. Zgromadził wokół siebie naśladowców, którzy dali początek nowemu zakonowi. Powstałe dzieło o. Gwidon oddał w opiekę Duchowi Świętemu. Jako godło przyjął podwójny krzyż o dwunastu rozgałęzieniach, który symbolizował Trójcę Świętą i dwanaście owoców Ducha Świętego, którymi powinna żyć wspólnota zakonna.

Siostry popularnie nazywane kanoniczkami lub duchaczkami sprowadził do Polski w 1220 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż. Aktualnie siostry posługują chorym m.in. w szpitalach, domach prywatnych, w Domu Opieki dla kobiet w Leżajsku, w Domu Księży Emerytów w Częstochowie. Prowadzą przedszkola w Lublinie i w Krakowie, Placówkę Opiekuńczo-Wychowawczą w Pacanowie, Dom Samotnej Matki w Gdańsku Matemblewie oraz Dom Obrony Życia w Pisarówce na Ukrainie. Podejmują pracę parafialną jako pielęgniarki, organistki, zakrystianki i kancelistki, uczą katechezy w szkołach. Od 1981 r. posługują również na misjach w Afryce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem