Reklama

drogowskazy

Ujarzmiona Europa, ujarzmiona Warszawa

2018-10-31 08:28

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 44/2018, str. 3

Artur Stelmasiak

Miasto nieujarzmione – mówiło się o Warszawie – mieście bohaterów, ludzi wspaniałych, mężnych i wielkich duchem. Ale czy nadal możemy tak określać Warszawę? Słowo „nieujarzmiony” łączy się z prawością i wolnością wewnętrzną. Przeżywamy właśnie setną rocznicę odzyskania niepodległości. Gdyby nie było wspaniałego ducha, mądrych i głębokich wewnętrznych wyborów, nie byłoby niepodległości.

Pilnie obserwowaliśmy wyniki wyborów samorządowych, które odbyły się w Polsce. Pokazują one, jaki mamy naród i kogo on wybiera. Jeżeli wybory w stolicy wygrywa człowiek reprezentujący środowisko, które doprowadziło do wyrzucenia z mieszkań tysięcy ludzi, to gdzie jest moralność wyborców? Głośno potępiają hitlerowców, którzy wypędzali powstańców Warszawy i rozstrzelali tysiące jej mieszkańców, a kolejne tysiące wysłali do obozów koncentracyjnych, a sami głosują za krzywdzicielami swych braci?

I w innych miejscach Polski należy zauważyć zwycięstwa wyborcze ludzi rozchwianych moralnie, ujawniających swoją brudną tożsamość. Co sprawia, że cieszą się oni aprobatą wyborców?

Reklama

Następna odsłona to „Tęczowy piątek” w polskich szkołach – akcja, która propaguje luz i swobodę seksualną. Komu zależy na ujarzmieniu przez grzech i niecnotę młodego pokolenia? Pamiętamy, że w Powstaniu Warszawskim walczyli, a w polskiej Solidarności działali naprawdę wspaniali chłopcy i wspaniałe dziewczęta, gotowi oddać życie za Ojczyznę i prawdę. Polscy młodzi ludzie, którzy gromadzą się dziś pod tęczową flagą, nie obronią ani polskiej tożsamości, ani wewnętrznej prawdy o człowieku. Oni nie wiedzą, co znaczą papieskie słowa: „Każdy ma swoje Westerplatte”.

Nie możemy wyzbyć się naszej niepodległości. Jak powiedział mec. Piotr Andrzejewski: „Niepodległość nie jest na sprzedaż”. To bardzo ważne dla polityków i mężów stanu na wszystkich szczeblach narodowej odpowiedzialności.

Na II Międzynarodowym Kongresie Ruchu „Europa Christi”, który ostatnio przeżywaliśmy w sześciu polskich miastach, zastanawialiśmy się także nad współczesną Europą, która była – Europą Chrystusową „Europa Christi”, kiedyś także nieujarzmioną, dbającą o swoją tożsamość. Dziś – trzeba to powiedzieć – mamy do czynienia z Europą ujarzmioną przez grzech, fałsz, zakłamanie, koniunkturalizm oraz myślenie według miary „homo sovieticus”, i to kremlowskie myślenie przeniosło się na Zachód, do Brukseli. Europa wybiera klucz tzw. poprawności politycznej, który nie jest niczym innym, tylko manipulacją, w której podstawowe wartości są wykreślane albo wręcz poniechane. Obecne naginanie Polski, Węgier, Rumunii, a nawet Włoch także trzeba bacznie obserwować. Należy też zwrócić uwagę, dlaczego Wielka Brytania dokonała brexitu.

Gdy mówimy o „Europa Christi”, trzeba również uruchomić myślenie strategiczne. Chrześcijanie Europy muszą być świadomi, że są nas miliony, a władzę nad nami sprawuje niewielka liczba sprytnych ateistów, masonów, neomarksistów, ludzi, którzy niejednokrotnie żyją w związkach jednopłciowych, uzurpujących sobie prawo do „nabycia” dla siebie dziecka.

Na pewno musimy bazować na Dekalogu i poprawnej myśli filozoficzno-moralnej, a uciekać od tzw. myśli godzącej w prawa natury, jak choćby ideologia gender. Bo właśnie pomieszanie pojęć i wartości spowodowało zapaść moralną i duchową Europy. To jest po prostu oszustwo intelektualne i moralne.

Na 100-lecie odzyskania niepodległości Polska powinna jeszcze raz udowodnić, że jest rzeczywiście niepodległa, a św. Jan Paweł II, zwłaszcza z okazji 40. rocznicy jego wyboru na papieża, powinien być przypomniany jako święty patron Polski i Europy.

Tagi:
opinie

Reklama

CBOS: wzrost pozytywnych ocen działalności Kościoła

2019-09-04 12:32

CBOS, dg / Warszawa (KAI)

Od lipca zwiększył się odsetek badanych pozytywnie oceniających działalność Kościoła rzymskokatolickiego (wzrost o 4 punkty procentowe, do 52%) - podaje Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Skala niezadowolenia z funkcjonowania Kościoła pozostała jednak niezmieniona – 37%. Spadek pozytywnej oceny działalności Kościoła utrzymuje się od maja, w marcu 2019 r. Kościół pozytywnie oceniało 57% badanych.

BPJG

W zdecydowanej większości pozytywnie o działalności Kościoła wypowiadają się badani najbardziej zaangażowani w praktyki religijne, szczególnie uczestniczący nich kilka razy w tygodniu. Negatywnie działalność Kościoła ocenia 20% osób spośród biorących raz w tygodniu udział w praktykach religijnych.

Opinie o Kościele są silnie powiązane również z politycznymi preferencjami respondentów - pozytywnie działalność Kościoła oceniają zamierzający poprzeć w wyborach KW PiS (82%) oraz identyfikujący się z prawicą. Negatywne oceny wyraźnie przeważają wśród zwolenników Koalicji Obywatelskiej (70 %) i Lewicy (77 %) i niezaangażowanych w praktyki religijne lub praktykujących sporadycznie.

W większości krytyczne wobec działalności Kościoła są ponadto osoby o poglądach centrowych, ankietowani mieszkający w dużych i największych miastach, najlepiej wykształceni, uzyskujący najwyższe dochody per capita, a także niezadowoleni ze swojej sytuacji materialnej oraz mający od 25 do 44 lat.

Najwięcej pozytywnie oceniających działalność Kościoła jest wśród rolników (73%) rencistów (68%), emerytów (63%), gospodyń domowych (63%) i bezrobotnych (58%), natomiast wśród uczniów i studentów – 48 %.

CBOS zbadał również ocenę działalności parlamentu i prezydenta. Pracę posłów pozytywnie ocenia 37% badanych (podczas gdy w lipcu było ich 32 %), senatorów – 34 %, a prezydenta – 61 % (w lipcu – 58 %). Parlament i prezydent największym poparciem cieszą się wśród osób najbardziej zaangażowanych w praktyki religijne.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono w dniach 22–29 sierpnia 2019 roku na liczącej 1029 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskup Aleppo: turecka ofensywa w Syrii to „zbrodnia”

2019-10-14 15:37

ts (KAI) / Aleppo

Katolicki biskup Aleppo, Georges Abou Khazen, w ostrych słowach zareagował na turecką ofensywę wojskową w Syrii. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni” - powiedział 14 października w rozmowie z Radiem Watykańskim katolicki biskup Aleppo. „Wojna jest podwaliną pod kolejne wojny i nie stanowi rozwiązania, zwłaszcza w regionie takim jak ten, że wszystkimi żyjącymi tam grupami etnicznymi i religijnymi" - stwierdził wikariusz apostolski Aleppo i podkreślił: "To, co tu przeżywamy, to ludzki dramat, to zbrodnia”.

youtube.com

W regionie, z którego teraz ucieka tak wielu ludzi, reprezentowane są wszystkie mniejszości chrześcijańskie, jak Asyryjczycy, syryjscy Chaldejczycy, czy Ormianie, zwrócił uwagę hierarcha. „Wielu ich przodków wymordowano w Turcji, tu żyją potomkowie tych, którzy zdołali się uratować przed masakrami i to oni teraz doświadczają napaści Turków na ich kraj”.

Wiele miejsc w regionie Dżazira położonym między Eufratem i Tygrysem, a także miasta Qamishli czy Hasake, w czasie pod mandatem francuskim w Syrii i Libanie, stanowiło schronienie dla chrześcijan, którzy przeżyli ludobójstwo, jakiego dopuścił się rząd turecki od 1915 roku w północnych regionach. Chrześcijanie żyjący dziś na tych terenach ciągle noszą w pamięci świadomość „sayfo” - "ludobójstwa".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem