Reklama

Krzyż to miłość, a oni kochali

2018-11-07 08:52

Anna Skopińska
Edycja łódzka 45/2018, str. I

Dagmara Zalewska

Co zawdzięczamy ludziom tu pochowanym? Tym, którzy niejednokrotnie na tabliczkach mają wypisane NN? To nie są bezimienni! To nieprawda. Oni mieli na czole wypisane imię Boga – mówił abp Grzegorz Ryś podczas wyjątkowej Mszy św. na łódzkim cmentarzu, na którym pochowani są samotni i bezdomni przy ul. Zakładowej. – Dzięki nim odkrywamy, że nasze imię to Jezus Chrystus, nasze imię to chrześcijanin. To jest to imię najważniejsze, to które nas określa. W tym imieniu jesteśmy kimś, ono opisuje największą naszą godność – podkreślał. I tłumaczył, że wszyscy ci, którzy na czole mają wypisany znak krzyża, mają na nim wypisane imię Boga. – Możesz mieć na nagrobku wypisane NN, ale to nie znaczy że jesteś bezimienny, masz imię, które znaczy Jezus Chrystus – imię Boga.

Ksiądz Arcybiskup przewodniczył Eucharystii i procesji wśród setek jednakowych krzyży. W modlitwie, ale też milczeniu i ciszy uczestniczący w liturgii przechodzili obok placów, na których spoczywają ci, którzy umarli w samotności, bezdomności, bez rodziny. – Ci wszyscy ludzie, którzy są tutaj pochowani, na pewno wiele razy w swoim życiu cierpieli, ale to, co było najważniejsze w tym cierpieniu, to właśnie to, że cierpisz tam, gdzie kochałeś. Wielu z nich było ludźmi bezdomnymi – nie znaczy, że nie mieli rodziny. Wielu z nich umarło w domach pomocy społecznej, nie znaczy, że w życiu nie mieli nikogo, kogo kochali, ale w pewnym momencie ta miłość stała się cierpieniem – mówił abp Ryś. – Bo krzyż znaczy tyle, co miłość. To, co w życiu kochacie, czasami ma postać krzyża, nie ma takiej miłości, która nie ma postaci krzyża – wyjaśniał. Poruszająca i piękna była to lekcja – znaku krzyża. I spotkania z tymi, dla których nikt nie wybiera kwiatów pod kolor, nie ustawia dziesiątków zniczy. I to przejmujące zestawienie – jednej strony cmentarza, jaśniejącej łuną światła i tej drugiej – za murem, z pojedynczymi lampkami. Z ponad setką najwytrwalszych, wśród których byli bezdomni z siostrami kalkutkami, ale też rodziny z dziećmi. Za rok, jak zapowiedział Metropolita Łódzki, także Msza św. i procesja odbędą się w tym szczególnym miejscu.

Tagi:
bezdomni

Reklama

Wyjątkowe urodziny dla osób bezdomnych

2019-09-06 12:59

Informacja prasowa

Krakowskie Dzieło Pomocy św. Ojca Pio to organizacja, która jest drugim domem dla tych, którzy domu nie mają. W tym roku Dzieło obchodzi 15-lecie swojej działalności - to ważne święto dla wszystkich tworzących Dzieło, a przede wszystkim osób bezdomnych. To właśnie dla nich 19 września jest organizowana szczególna uroczystość – każdy może pomóc w jej organizacji.

Paweł Wysoki

Kilka razy do roku zasiadamy do stołu, by uczcić jakieś ważne wydarzenie. Urodziny, imieniny, awans zawodowy czy rocznica ślubu to tylko kilka z wielu okazji do takich spotkań. Dom wysprzątany, pięknie nakryty stół, z kuchni dochodzą smakowite zapachy; siadamy, smakujemy, rozmawiamy, jesteśmy razem… Tak wygląda nasze świętowanie. A jak wygląda świętowanie osób, które domu nie mają? Jak i co można świętować, kiedy nie jest się otoczonym rodziną i nie ma się stołu, do którego można wspólnie zasiąść?

Piękną i ważną okazją do świętowania dla osób w kryzysie bezdomności jest z pewnością 15 rocznica powstania Dzieła Pomocy. Organizacja ta rozpoczynała swoją działalność jako mała inicjatywa braci kapucynów, którzy w dwóch barakach zlokalizowanych w zakonnym ogrodzie przy ulicy Loretańskiej 11 prowadzili prowizoryczną kuchnię i łaźnie. Dziś po 15 latach działalności Dzieło Pomocy urosło w siłę – dzięki zaangażowaniu i wsparciu szerokiej rzeszy osób, organizacja może pochwalić się dwoma prężnie działającymi Centrami Pomocy, 8 mieszkaniami treningowymi i gospodarstwem rolnym. Dzieło oferuje osobom bezdomnym szeroki wachlarz pomocy specjalistycznej i doraźnej. Ale Dzieło, choć profesjonalnie organizuje pomoc najuboższym, nie jest zwykłą organizacją. Bo Dzieło to ludzie.

- Naszą siłą jest wspólnota, wspólna praca i zaangażowanie braci kapucynów, pracowników, wolontariuszy, darczyńców i osób bez domu. Wszystko po to, by świat uczynić lepszym, zmieniać życie ludzi, dawać nadzieję – mówi br. Grzegorz Marszałkowski, dyrektor Dzieła Pomocy. - Jubileusz 15-lecia to ważna rocznica dla całego Dzieła. Ale przede wszystkim to święto wszystkich osób z doświadczeniem kryzysu bezdomności. To dla nich Dzieło jest drugim domem, w którym niejednokrotnie mieli okazje narodzić się na nowo…

Wspólne świętowanie z okazji 15 urodzin Dzieła Pomocy odbędzie się 19 września 2019 – czwartek. Będzie biały obrus na stole, pyszny obiad, a na deser tort. 200 osób bez domu zasiądzie do wspólnego stołu i razem spędzą całe popołudnie: będą smakować, rozmawiać, wysłuchają koncertu Góralskiej Orkiestry Dętej. Będzie jak w domu, za którym tęsknią… Co więcej – ze spotkania nikt nie wyjdzie z pustymi rękami, bo dla każdego bezdomnego gościa przygotowany będzie drobny upominek. Ale aby ta uroczystość mogła się udać, Dzieło Pomocy potrzebuje wsparcia finansowego na organizację wydarzenia – 10 tysięcy złotych.

Niemal każdy z nas kilka razy do roku zasiada przy stole z rodziną, by uczcić jakieś ważne wydarzenie. Podzielmy się tym co możemy, aby i Ci, którzy nie mają domu i nie są otoczeni rodziną mogli również świętować ważne chwile. Darowizny finansowe można wpłacać na konto bankowe o numerze: 74 1240 2294 1111 0010 1273 0039 z dopiskiem „Spotkanie jubileuszowe”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwa Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu

2019-09-17 22:58

Maciej Orman

"Chodź z nami!" – pod takim hasłem przebiega Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu. Z tej okazji we wtorek 17 września częstochowscy uczniowie uczestniczyli w ratuszu w otwartych prelekcjach.

Maciej Orman

Na pytanie: jak żyć bez samochodu? odpowiadała Małgorzata Rozmus z Fundacji Rething. Dzieliła się ze słuchaczami doświadczeniem transportowania na rowerze stelażu do łóżka i sugerowała korzystanie z roweru czy pociągu, który w przeliczeniu na pasażera powoduje najmniejszą emisję szkodliwych substancji.

– Nie dajmy sobie wmówić, że smog pochodzi z transportu – apelował z kolei Hubert Pietrzak, prezes Częstochowskiego Alarmu Smogowego. Powołując się na dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, prelegent podkreślił, że transport jest źródłem pyłu PM 10 (zlepku sadz wielkości 1/5 ludzkiego włosa) zaledwie w 8 procentach. W największym stopniu (46 procent) do powstania smogu przyczynia się niska emisja, czyli palenie w piecach – tzw. „kopciuchach” – niskiej jakości węglem, a często nawet śmieciami. Hubert Pietrzak skrytykował również władze samorządowe i państwowe za „kulejący system dotacyjny” wymiany źródeł ciepła na bardziej ekologiczne. – Smog wzrasta, dotacje maleją – powiedział.

Prezes CzAS-u nie miał również litości dla władz Częstochowy i Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. W 2016 r. w ramach konkursu „Gazela” MPK otrzymało 66 mln zł na zakup 40 autobusów z napędem gazowo-elektrycznym od polskiego Solbusa. 28 kwietnia 2017 r. podczas kursu jeden z autobusów doszczętnie spłonął z powodu wadliwej instalacji elektrycznej napędu hybrydowego. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Efekt pożaru jest taki, że autobusy stoją od ponad dwóch lat w zajezdni i nie ma z nich żadnego pożytku.

Bartosz Tyźlik z wypożyczalni hulajnóg elektrycznych apelował o rozsądne korzystanie z tych bardzo modnych ostatnio pojazdów. Podkreślił, że w świetle przepisów kierujący nimi są traktowani jako piesi, a to od typowych użytkowników chodników wymaga sporej uwagi.

W rozmowie z „Niedzielą” Marcin Stefaniuk z tej samej wypożyczalni dokładnie opisał pojazd. –Hulajnoga ma 2 biegi. Prędkość maksymalna to 25 km/h. Przy optymalnych warunkach bateria wystarcza na przejechanie 18 km. Co ważne, jeżeli jedziemy na wolnym biegu i nie zahamujemy, tylko wytracimy prędkość, hulajnoga odzyskuje zużytą energię – podkreślił Marcin Stefaniuk.

W ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu w Częstochowie odbędą się jeszcze m.in.: warsztaty rolkowe, rowerowa gra miejska, zabawy i warsztaty eko dla przedszkolaków. Będzie też okazja darmowego zwiedzenia Muzeum Historii Kolei. Tydzień zakończy się w niedzielę 22 września Dniem bez Samochodu. Tego dnia właściciele pojazdów, po okazaniu ważnego dowodu rejestracyjnego, pojadą komunikacją miejską za darmo.

Szczegółowy program tygodnia jest dostępny pod adresem www.czestochowa.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem