Reklama

Wizyta premiera

2018-11-07 08:52

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 45/2018, str. IV

Piotr Lorenc
Bp Grzegorz Kaszak zaprasza Premiera na uroczystości odsłonięcia pomnika

Premier Mateusz Morawiecki złożył 31 października wizytę w Jastrzębskiej Spółce Węglowej KOKS S.A. Oddział Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej

Wizyta wpisała się w obchody 25-lecia istnienia spółki. W spotkaniu uczestniczył biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, który ponowił zaproszenie Premiera RP na uroczyste odsłonięcie i poświęcenie pomnika dedykowanego funkcjonariuszom służb mundurowych, urzędnikom państwowym i samorządowym, którzy poświęcili swoje życie w służbie Bogu, niepodległej Ojczyźnie i społeczeństwu. W spotkaniu uczestniczył także wojewoda śląski Jarosław Wieczorek oraz poseł na Sejm RP Robert Warwas.

O planach i nowych inwestycjach poinformował premiera Daniel Ozon – prezes Zarządu JSW KOKS S.A. Wynika z nich, że w najbliższych latach zakład wyda na inwestycje 7 mld zł. W Dąbrowie powstanie nowa bateria nr 4, która zwiększy moce produkcyjne i będzie spełniała wszystkie normy środowiskowe. – W 2005 r. nasz zakład odwiedził prezydent Lech Kaczyński, który stwierdził, że istotą polskiej gospodarski jest silny przemysł, który daje milionom Polaków stabilne, dobrze wynagradzane miejsca pracy. Jastrzębska Spółka Węglowa jest jedną z największych firm na Śląsku i doskonale wypełnia założenia śp. Lecha Kaczyńskiego – powiedział Daniel Ozon.

Podkreślił też, że węgiel koksujący jest strategicznym surowcem w Unii Europejskiej. – W ubiegłym roku udało nam się wciągnąć go na listę krytycznych surowców. Co roku importuje się prawie 40 mln ton węgla koksującego do Europy. Nasz zakład wytwarza około 15 mln ton węgla koksującego. Dodatkowo produkujemy 3,5 mln ton koksu rocznie. Rynek, nie tylko europejski ale i światowy, jest przed nami otwarty – podkreślił Ozon. Zdradził też plany inwestycyjne do roku 2030. – Planujemy wydać 7 mld zł na rewitalizację kopalni Krupiński, wzmocnienie Elektrociepłowni w Radlinie, pragniemy odtworzyć, a raczej wybudować nową kopalnię węgla koksującego Dębieńsko. Dodatkowo planujemy zrealizować program budowy instalacji do produkcji wodoru, produkcji węgli aktywnych do usuwania rtęci. Przymierzamy się do nowoczesnego przerobu smoły koksowniczej na włókna węglowe wykorzystywane przy produkcji np. samochodów czy samolotów. W Dąbrowie Górniczej będziemy budować dwie nowe baterie – nr 4 i po jej wybudowaniu w 2021 r. wyłączymy baterię nr 3 i odbudujemy ją od podstaw. Patrzymy z optymizmem na rynek hutniczy w Europie, to nasi główni klienci, ale oprócz tego eksportujemy koks do Indii – to z kolei rynek bardzo perspektywiczny, który ze 100 mln ton stali urośnie w najbliższych latach do 300 mln. Pragniemy coraz lepiej wykorzystywać produkty węglopochodne – wspomniane: wodór i włókna węglowe. Planujemy zbudować z naszymi partnerami autobusy zasilane wodorem, które obsługiwałyby naszą aglomerację. To spory krok w bardzo ważną kwestię dbania o czyste powietrze w naszym regionie – powiedział prezes Zarządu JSW KOKS S.A.

Reklama

– Nowoczesna, innowacyjna gospodarka opiera się na produkcji stali. My jesteśmy jednym z głównych producentów wsadu, bez którego stal nie powstanie, czyli koksu – powiedział Mateusz Morawiecki, podkreślając wagę zakładu, którego produkt jest eksportowany do kilkunastu krajów świata. Zapewnił także o pełnym poparciu rządu dla nowych inwestycji i o staraniach rządu, aby podnieść standard życia Polaków do poziomu europejskiego. – Pragniemy to zrobić, goniąc gospodarczo różne kraje Europy Zachodniej. Liczę, że za 5-7 lat dogonimy Włochy, 10-15 – Francję, później Niemcy. To jest możliwe! Pokazujemy to, uprawiając skuteczną politykę w ciągu tych trzech lat rządzenia Polską. Polityka społeczna nie musi stać w sprzeczności z polityką rozwojową, z polityką inwestycji – zapewniał Mateusz Morawiecki. Premier odniósł się do komentarzy medialnych dotyczących stanowiska ministra Jacka Czaputowicza w sprawie wniosku ministra Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego. – Nie ma żadnej rozbieżności pomiędzy ministrem sprawiedliwości i ministrem spraw zagranicznych co do interpretacji możliwości kierowania zapytań o decyzję do naszego Trybunału Konstytucyjnego w zakresie poszczególnych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania w Dąbrowie Górniczej.

JSW KOKS S.A. Oddział Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej jest sukcesorem Zakładów Koksowniczych Przyjaźń; kontynuuje tradycje koksownictwa i hutnictwa w regionie, sięgające końca XVIII wieku. Koksownia została zaprojektowana i wybudowana jako kompleks składający się z czterech baterii koksowniczych, licznych obiektów towarzyszących, w tym obiektów przygotowania mieszanki węglowej, instalacji suchego chłodzenia koksu, zespołu sortowni koksu, instalacji oczyszczania gazu koksowniczego i odzysku węglopochodnych, instalacji oczyszczania ścieków i składowiska odpadów, obiektów energetycznych i pomocniczych.

Tagi:
premier

Premier Morawiecki dziękuje rodakom za wsparcie oraz wspomina swojego Tatę

2019-10-07 17:54

niedziela.pl

Spytałem go: „Tato, czemu Ty po maturze zdawałeś najpierw na medycynę? Przecież nie mamy w rodzinie tradycji lekarskich". Pamiętam dokładnie jego odpowiedź: „Wtedy, w 1958 roku, widziałem na ulicach jeszcze mnóstwo ludzi kalekich po wojnie, ludzi słabych i głodnych. Szukałem zawodu, w którym najbardziej będę mógł pomóc ludziom” - wspomina Tatę Premier Mateusz Morawiecki. W liście do rodaków dziękuje także za każdy gest wsparcia.

fb.com/MorawieckiPL
Zdjęcie Kornela Morawieckiego opublikowane przez Premiera Mateusza Morawieckiego na swoim profilu FB

Poniżej prezentujemy treść listu opublikowanego na profilu fb Premiera Mateusza Morawieckiego:

Szanowni Państwo,

pragnę z całego serca podziękować wszystkim, którzy towarzyszyli Ojcu w Jego Ostatniej Drodze. Dziękuję za wzruszające dla mnie - pełne mądrości i ciepła - wystąpienia w Katedrze i na Cmentarzu. Dziękuję wszystkim, którzy uczestniczyli we Mszy, w pożegnaniu na Cmentarzu i wszystkim Rodakom, którzy pamiętali w tym dniu o Ojcu. W modlitwie i refleksji. Moje wyrazy uznania i szacunku kieruję też do organizatorów pogrzebu Ojca, w tym służb mundurowych i osób wspierających nas spontanicznie, społecznie.

Nikt nie zrozumie mego Ojca, jeśli nie spojrzy na jego działalność przez pryzmat ludzi. On kochał ludzi. „To społeczny wymiar człowieka stanowi o jego wartości” - jego słowa sprzed dwóch lat.

Mając chyba 21 lat, spytałem go: „Tato, czemu Ty po maturze zdawałeś najpierw na medycynę? Przecież nie mamy w rodzinie tradycji lekarskich". Pamiętam dokładnie jego odpowiedź: „Wtedy, w 1958 roku, widziałem na ulicach jeszcze mnóstwo ludzi kalekich po wojnie, ludzi słabych i głodnych. Szukałem zawodu, w którym najbardziej będę mógł pomóc ludziom”. Cała działalność Ojca, jego aktywność i jego służba była napędzana umiłowaniem ludzi. Jako mały chłopiec, niejednokrotnie czytałem książki siedząc pod stołem, bo w naszym wrocławskim mieszkaniu, przyjaciele domu i ludzie postronni, którym ojciec i mama pomagali, zajmowali każdy kawałek podłogi.

Stosunek Ojca do ludzi jest kluczem do zrozumienia jego wyborów i jego czynów. Zresztą…nie tylko do ludzi. Jego współpracownik opowiedział mi taką sytuację, gdy Ojciec jechał samochodem, a wówczas ukrywał się przed esbecją, i zauważył rannego psa. Zabrał go do samochodu i jeździł potem po całym Wrocławiu szukając weterynarza. W tamtej chwili dla niego najważniejsze było to, aby temu rannemu psu pomóc. Taki był. Autentyczność i oddanie innym były jego siłą, pochlebstwa go onieśmielały i ich nie lubił.

Patrząc na wczorajsze uroczystości cieszył się na pewno ludźmi. Reszta go onieśmielała.

Wszystkim Rodakom dziękuję za słowa wsparcia, otuchy, pamięci. Solidarności. Umiłowane słowo Taty. Właśnie solidaryzm był wymarzonym przez niego ustrojem demokratycznej Polski. I w tym kierunku idziemy.

Wszystkim Państwu, którzy skierowaliście w tych bardzo trudnych dniach, w jakiejkolwiek formie, dobre słowo – jestem bardzo wdzięczny. Dziękuję po stokroć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezłomni duchowni

2019-10-19 20:49

Marian Florek

W dniu 19 października br. w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze spotkali się alumni, którzy pół wieku temu w kleryckiej kompanii zakończyli obowiązkową służbę wojskową.

Elżbieta Spałek / Biuro Prasowe Jasnej Góry

Świętowali – jak to określił ks. prof. dr hab. Stanisław Urbański- rocznicę „wyjścia” z jednostki w Szczecinie -Podjuchy, gdzie w latach 1967/69 odbywali zasadniczą służbę wojskową. I jako dziękczynienie Bogu za 50 lat kapłaństwa(włączając w ten czas i lata kleryckie). Prawie wszystkim klerykom udało się wytrwać, wrócić do seminarium i zostać kapłanami. Dlatego jest powód aby radośnie wspominać przeszłe lata. Chociaż – dodaje ks. Urbański- jako wrogowie PRL-u służyliśmy w jednostce karnej i byliśmy stale narażeni na systemową indoktrynację i propagandę ateistyczną.

W imieniu Jasnej Góry wszystkich gości i zgromadzonych wiernych powitał o. Nikodem Kilnar, który przypomniał, iż „dzień 19 października 2019 r. przeżywamy jako Narodowy Dzień Duchownych Niezłomnych”.

Mszy św. przewodniczył bp. Jan Tyrawa, biskup diecezji bydgoskiej, który również służył w tamtych latach w owej wspomnianej jednostce. Na powitanie stwierdził, że spotkanie jest powtórzeniem zjazdu sprzed pół wieku, kiedy to po wyjściu z jednostki wojskowej w listopadzie , młodzi klerycy przyjechali do Matki Bożej na Jasną Górę, aby podziękować za szczęśliwie przebyte 725 dni w wojsku. Dzisiaj – mówił hieracha- spotykamy się na nowo przed obliczem Matki, aby podsumować swoje życie. I chociaż życie przemija to jednak zostaje coś, co jest w naszych sercach i w sercach tych wszystkich ludzi, z którymi spotykaliśmy się jako kapłani. Dlatego też niech ten jubileusz będzie miał ten szczególny wyraz – dodał na końcu ks. Tyrawa.

Następnie już w homilii nawiązał do ewangelicznej historii z Kany Galilejskiej. Bóg – mówił- wchodzi w nasze życie w każdej chwili. Czy jest łatwo rozpoznać owe znaki Bożej obecności? Gdy się patrzy z perspektywy długiego życia, intensywnego życia to się dostrzega wiele zdarzeń, które pozostają poza jakąkolwiek władzą człowieka. Są to różne zdarzenia. I te dobre i te złe - cierpienie, choroba, ale też cudowne wyzdrowienia. Żyjemy w świecie wyznacznym obecnością tak dobra jak i zła. Ludzie nie mają władzy nad złem. Tylko Bóg ma taką władzę. Bóg, który przez swoje swoje Zmartwychwstanie pokonał ostatecznie zło. Ale jest to rzeczywistość eschtologiczna. Dla nas tu i teraz pozostaje walka ze złem zgodnie z pawłową myślą – „Zło dobrem zwyciężaj”, która to myśl stała się maksymą życiową ks. Jerzego Popiełuszki. Zamordowany przez komunistów kapłan, był także z naszego grona, był także w wojsku, ale rok wcześniej w Bartoszycach – mówił do zgromadzonych bp Tyrawa i pytał- Dlaczego na tym świecie cierpi niewinny? Tylko Bóg może się o takiego człowieka upomnieć. I jest to dowód na Jego istnienie. Bo unicestwione życie nie upomina się o siebie. O siebie upominają się prawa fizyki. Życie się o siebie nie upomina i dlatego wolno z niego kpić. Dlatego mamy aborcję, eutanzaję, in vitro i te wszystkie zdarzenia kiedy człowiek ginie. Dlatego jest Bóg, który się upomina o sprawiedliwego. Umiejmy w prozie życia dostrzegać Boże znaki, które niech umacniają nas w działaniach, zgodnie z przytoczoną zasadą, by zło zwyciężać dobrem.

Historia wojskowej służby kleryków sięga lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy po tzw. odwilży wznowiono represje wobec Kościoła. Przejawiało się to m.in. tym, że – pomimo ustaleń pomiędzy Episkopatem a rządem PRL - nadal powoływano do odbycia zasadniczej służby wojskowej kleryków z seminariów świeckich i zakonnych. W roku 1964 utworzono tak zwane kompanie kleryckie, w których poddawano ideologicznej presji młodych kandydatów do kapłaństwa. Kompanie te były zlokalizowane w Gdańsku, Opolu i Szczecinie-Podjuchach i były podporządkowane bezpośrednio Głównemu Zarządowi Politycznemu Wojska Polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czas jest ważniejszy niż przestrzeń

2019-10-20 08:27

Anna Majowicz

Homilia Wikariusza Generalnego ks. dr. Adama Łuźniaka wygłoszona podczas obchodów Dnia Służby Zdrowia we Wrocławiu:

Anna Majowicz
Uroczystości przewodniczył ks. dr. Adam Łuźniak

Dziś w Ewangelii usłyszeliśmy prośbę izraelskiej wdowy, skierowaną do pewnego sędziego: ,,obroń mnie przed moim przeciwnikiem”. Wdowy i sieroty, to dwie grupy ludzi w Izraelu, które były szczególne narażone na doświadczanie niesprawiedliwości społecznej. Dlaczego? Dlatego, że każda kobieta w relacjach społecznych potrzebowała w Izraelu męskiej reprezentacji. Żona była reprezentowana przez męża. Córka przez ojca. Natomiast wdowa, zwłaszcza jeśli umierała bezdzietnie i nie miała nikogo, kto mógłby ją poślubić i reprezentować, siłą rzeczy była ofiarą różnego rodzaju niesprawiedliwości.

W Starym Testamencie często pojawia się słowo o tym, że Pan chroni sieroty i wdowy, że Bóg Izraela ze szczególną miłością patrzy na tych, którzy nie mają ludzkiego wsparcia. I jedną z takich osób dziś Ewangelia stawia nam przed oczami. W kontekście tej sceny rodzi się w nas jakieś napięcie, chcielibyśmy jej pomóc, zwłaszcza, że słyszymy, że sędzia, który powinien był rzecz rozważyć, był niesprawiedliwy. Wdowa zwraca się do tego człowieka z prośbą: ,,obroń mnie przed moim przeciwnikiem”.

Taka prośba, w sposób niemy, a czasem i otwarty, kierowana jest do osób mających wiedzę medyczną. Bo w sytuacji choroby człowiek staje się bezradny. Choroba często zabiera wolność, radość z życia i perspektywę na dzień jutrzejszy. Często stajemy wobec niej tak, jak ,,wdowa lub sierota” niemająca znikąd pomocy, bezradni, bo nasza ludzka, zdroworozsądkowa wiedza nie wystarcza. 

Tak jak wdowa potrzebowała sędziego, by się za nią wstawił i  rozwiązał jej problem, tak w chorobie potrzebujemy lekarza, który staje się naszym sojusznikiem w konfrontacji z niesprawiedliwym przeciwnikiem.

Zobacz zdjęcia: Dzień Służby Zdrowia we Wrocławiu

Dla osób doświadczonych chorobą, najbardziej liczy się drugi człowiek, ktoś, kto stanie obok nas, nawet wtedy, gdy mimo jego kompetencji, choroba zwycięży. Nie mamy pretensji do lekarzy, że ich wysiłki spełzły na niczym. Pretensja pojawia się wtedy, kiedy nie mamy wsparcia u drugiego człowieka. To ono motywuje do działania, do podjęcia walki z chorobą.

Ojciec Święty Franciszek wielokrotnie przypomina, że czas jest ważniejszy niż przestrzeń. Co to znaczy w kontekście pracy człowieka zaangażowanego w służbę zdrowia? M.in. tyle, że od zapobiegania konkretnym problemom, ważniejsza jest zgoda na to, żeby towarzyszyć człowiekowi, aby dać mu swój czas, bo jutro może już go z nami nie być. Czas jest ważniejszy niż przestrzeń. Czas jest tym, czego oczekuje się od osób pełniących służbę.

Dlatego niezwykle potrzebna jest pewna wymiana darów. W chorobie potrzebujemy kogoś, kto w naszym imieniu będzie trzymał ręce wzniesione w modlitwie do Boga. My z kolei, odzyskawszy zdrowie przyjmujemy na siebie zobowiązanie, by modlić się w imieniu tych, którzy pełnią medyczną służbę. Ta wymiana jest konieczna, abyśmy byli dla siebie wzajemnym wsparciem.

Niech ten obraz wdowy proszącej o pomoc, wołającej ,,obroń mnie przed moim przeciwnikiem” będzie obrazem, który w jakichś sposób zinterpretuje zarówno nasz stan potrzeby zdrowia, jak i stan służby zdrowia. Bądźmy sprawiedliwymi sędziami, świadomymi kompetencji i powierzonej nam misji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem