Reklama

Edytorial

Edytorial

Wielki marsz wolnych Polaków

Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Demokracja w Polsce ma się bardzo dobrze, a Polacy są dumnym narodem. Pokazali to w 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Potrafili godnie uczcić swoje narodowe święto. Nie zmarnowali okazji, która się zdarza raz na 100 lat. Zamanifestowali polskość i otwarli polską duszę. 11 listopada 2018 r., w samo południe, na wezwanie polskich biskupów zabiły dzwony we wszystkich kościołach. I wydarzyło się coś, co wyraźnie świadczy o zjednoczeniu nas, Polaków. Zachęceni przez prezydenta Andrzeja Dudę umówiliśmy się na godzinę 12, aby razem od Bałtyku do Tatr i wszędzie, gdzie żyją nasi rodacy, zaśpiewać hymn państwowy. Nawet trębacze z wieży bazyliki Mariackiej w Krakowie zamiast hejnału Mariackiego zagrali „Mazurka Dąbrowskiego”. W tym świątecznym dniu Polacy pokazali, że pamiętają o narodowych bohaterach, którzy wymodlili, wywalczyli i wypracowali niepodległość. Nasza Biało-Czerwona jedność była widoczna na ulicach stolicy oraz innych polskich miast i miasteczek. W Warszawie ponad 250-tysięczny pochód – z Prezydentem, Premierem, Marszałkami Sejmu i Senatu – przeszedł w radosnym, rodzinnym marszu. Wielki marsz wolnych Polaków pod Biało-Czerwoną, jak tego pragnął prezydent Duda. Dobitnie podkreślił on, że jest to nasza państwowa, narodowa flaga: Biało-Czerwona, nigdy nie biała i już nigdy nie czerwona.

Polska Fundacja Narodowa w ramach przygotowań do obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zaproponowała w serwisie YouTube spot pokazujący różne formy podróżowania, w którego finale zaznaczono, że „największa nagroda po odbytej podróży to powrót do domu”. Tym powrotem do domu jest właśnie odzyskanie przez Polskę niepodległości. Podano, że nasza podróż do domu trwała 123 lata. – Teraz mija 100 lat, odkąd Polacy odzyskali dom. Świętujmy razem z nimi! – mówi w tym wideoprzekazie Mel Gibson. Spot z udziałem jednego z najsłynniejszych aktorów na świecie z pewnością dotarł daleko poza granice naszego państwa.

Reklama

Gdy słyszymy głosy, że Polacy powrócili do domu, jednocześnie musimy zwrócić uwagę, że wewnętrznie nigdy domu nie utraciliśmy. Więcej – zawsze wiedzieliśmy, gdzie jest nasz dom. Nasi przodkowie w czasie niewoli, mocni wiarą i wartościami wyniesionymi z polskiej rodziny, pielęgnowali swoją polską duszę. Długo byli narodem bez państwa. Przetrwali też czas walki z Bogiem. A to właśnie dlatego, że na straży polskiej niepodległości stał Kościół. W bliższych nam czasach papież Pius XII wyraził to w słowach: „Nie zginęła Polska i nie zginie, bo Polska wierzy, Polska się modli, Polska ma Jasną Górę”. Polacy nie poddali się ani wtedy, gdy na 123 lata ich państwo zostało wykreślone z map świata, ani wtedy, gdy musieli się zmierzyć z niemieckim ludobójstwem i sowieckim totalitaryzmem. Bo Polacy wierzą w Boga i są prowadzeni przez wielkich mężów stanu. W tych dniach wspominaliśmy polskich ojców niepodległości, a na początku rocznicowych uroczystości oficjalnie został dołączony do nich prezydent Lech Kaczyński. W Warszawie stanął na cokole obok marszałka Józefa Piłsudskiego. Podczas uroczystości odsłonięcia pomnika prezydent Duda powiedział, że obecną Polskę mamy w dużej mierze dzięki prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, „który przez całe życie realizował misję dla Ojczyzny i dla niej na koniec zginął. Miał wizję rozwoju Polski, którą my teraz realizujemy”.

Zobacz także: Wielki marsz wolnych Polaków - edytorial
2018-11-14 11:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Potrzebni

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Kapłan jest temu światu potrzebny i dobrze wiedzą o tym ci młodzi mężczyźni, którzy właśnie kończą seminaria duchowne.

W większości diecezji odbywają się właśnie święcenia kapłańskie. Po 6 latach studiów i formacji duchowej klerycy przyjmują sakrament święceń i stają się kapłanami. To ważny moment dla nich i ważny dla nas – wspólnoty Kościoła. Kim są młodzi ludzie, którzy decydują się iść za Jezusem w czasach, gdy duchowni nie mają łatwego życia, gdy atakuje się ich niemal z każdej strony? W bieżącym numerze szukamy odpowiedzi na to pytanie. Jednak nie zostajemy przy tej najprostszej i zapewne najbliższej prawdzie – że zostali wezwani i wybrani przez Jezusa. Pytamy dalej, głębiej, czasem nieco prowokacyjnie.

To młodzi ludzie spośród nas – synowie, bracia, kuzyni, sąsiedzi, znajomi. Spotkali w swoim życiu żywego Boga i nie mogli obok tego wydarzenia przejść obojętnie. Ich droga nie jest łatwa, bo oczekuje się od nich bardzo dużo. Mają być szafarzami sakramentów świętych, gorliwymi duszpasterzami, dobrymi kaznodziejami, nieskazitelnymi katechetami, dojrzałymi celibatariuszami... Lista wymagań jest długa. Kapłan ma być świadkiem, a nie celebrytą, pokornie wskazywać na Jezusa, a nie na siebie. Świetnie ujął to Benedykt XVI: „Nie zostaje się kapłanem dla siebie samego, lecz dla innych. Kapłan nie buduje sobie stowarzyszenia czcicieli, lecz staje się powiernikiem, zarządcą domu. Kapłan nie stawia siebie w centrum”. Tym młodym poprzeczkę zawiesza się wysoko – i dobrze. Bycie kapłanem nie jest wynikiem predyspozycji czy wychowania, to nie może być kapłaństwo przeciętne i połowiczne – przypomina papież Franciszek.

Ksiądz potrzebuje wsparcia od ludzi, bo jest dla ludzi. Nie ma kapłaństwa bez wiernych, bez Kościoła. Dzisiaj próbuje się zerwać więzi jedności między kapłanami a wiernymi, wciągać kapłanów w bagno grzechu, by byli tak samo brudni grzechem jak wszyscy inni. A przecież to właśnie ksiądz ma wyciągać ludzi z grzechu, czyli stale przypominać o godności człowieka, o jego powołaniu, lecz to nie jest po myśli tego świata. Doskonale ujął to ks. Jan Twardowski: „Dlaczego widzisz tylko niedobrego jednego księdza, a nie widzisz stu dobrych? Dlaczego widzisz faryzeuszów, a nie widzisz świętych?”.

Na fali negatywnych opinii o księżach zapomina się, albo po prostu nie chce się dostrzec, że ten kapłan przez konfesjonał odradza w człowieku miłość do Boga i drugiego człowieka, a dzięki celibatowi poświęca mu to, co najcenniejsze w życiu: czas. Ksiądz posłany jest przecież do różnych ludzi. Do takich, których prosta wiara i dziecięca ufność imponują; do takich, których spowiedzi pokazują, ile jeszcze człowiek musi nad sobą pracować; ale i do takich, którzy z drwiącym uśmiechem rzucają: „Posłuchamy cię innym razem”, albo w ogóle nie słuchają, bo przecież zawsze wiedzą lepiej. Ksiądz posłany jest do ludzi prostych i wykształconych, żyjących w nędzy i pławiących się w luksusie, do takich, którzy z szacunkiem zwracają się do niego, i do takich, którzy w twarz rzucają obelgi. I co ważne, nie może uśmiechać się do tych dobrych, pobożnych, a odwracać plecami do wrogo nastawionych – wszystkich ma pociągać do Boga.

Dlatego kapłan jest temu światu potrzebny i dobrze wiedzą o tym ci młodzi mężczyźni, którzy właśnie kończą seminaria duchowne. Wiedzą też zapewne, że nie będzie im łatwo być księdzem, bo ludzie stali się jakby ślepi i obojętni na sprawy Boże. Tym większe zadanie przed nimi, przed powołanymi. Kapłaństwo to nie jest zawód, kapłaństwo to jest samo życie i nie ma w nim większego zadania niż bycie pasterzem dusz – czyli tym, który troszczy się, by ludzie nie stali się bezduszni.

CZYTAJ DALEJ

Od poniedziałku nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

2020-05-31 18:25

[ TEMATY ]

małżeństwo

dekret

narzeczeństwo

moerschy/pixabay.com

Od pierwszego czerwca w kancelariach parafialnych w Polsce pojawią się nowe formularze kanonicznego badania narzeczonych. Przewiduje to dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski o przeprowadzaniu rozmów z narzeczonymi przed zawarciem małżeństwa kanonicznego.

Każdy z narzeczonych będzie rozmawiał z księdzem osobno. Ma to sprzyjać szczerości odpowiedzi. Ponadto narzeczeni przed udzieleniem ślubu nie będą już odpowiadać "tak" lub "nie" na niektóre z pytań zadawanych w trakcie badania kanoniczno -duszpasterskiego. Dokładniej będą weryfikowane okoliczności, które mogłyby prowadzić do stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Biskup radomski Henryk Tomasik nie ukrywa, że dekret stawia przed księżmi większe wymagania niż to było dotychczas. - Mamy dużo rozwodów i wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Celem jest unikanie takich sytuacji, kiedy trzeba będzie stwierdzić nieważność. Dlatego badanie kanoniczno-duszpasterskie będzie bardziej szczegółowe. Wszystko po to, by sprawdzić dojrzałość relacji, a także wykluczyć sytuacje, które mogą spowodować problemy w małżeństwie – powiedział ksiądz biskup, który był gościem Radia Plus Radom.

- Wszyscy jesteśmy przerażeni dużą ilością rozwodów i małżeństw, które przeżywają kryzysy. Dlatego dzisiaj warto postawić pytanie, dlaczego w okresie narzeczeństwa zabrakło sprawdzenia dojrzałości relacji – dodał ordynariusz radomski.

Według nowych regulacji narzeczeni powinni zgłosić do parafii zamiarem zawarcia małżeństwa nie później niż trzy miesiące przed planowanym ślubem. W czasie pierwszego spotkania z narzeczonymi duszpasterz powinien poinformować ich o wymogach przygotowania bezpośredniego do małżeństwa, jak również, jakie trzeba przygotować dokumenty. Powinni wspólnie ustalić nieodległy termin celem sporządzenia protokołu przedślubnego.

Dekret dostosowuje też prawo do współczesnego języka i polskiej specyfiki, bowiem coraz częściej zawierane są związki małżeńskie z osobami niewierzącymi lub innych wyznań. Wielu Polaków chce też zawrzeć związek małżeński poza granicami Polski, np. w miejscach pielgrzymkowych, dlatego duszpasterze muszą wiedzieć jak postępować w takich przypadkach.

CZYTAJ DALEJ

Bp Suchodolski: kocham Kościół żyjący w sercach młodych ludzi

2020-06-01 14:00

[ TEMATY ]

Bp Suchodolski

Grzegorz Suchodolski/twitter

Kocham Kościół żyjący w sercach ludzi młodych. To dla nich poświęciłem dotychczas największą część mojego kapłańskiego życia – powiedział wyświęcony dziś na biskupa pomocniczego diecezji siedleckiej bp Grzegorz Suchodolski, dotychczasowy proboszcz parafii katedralnej, a wcześniej wieloletni dyrektor Krajowego Biura Światowych Dni Młodzieży i sekretarz generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

Poniżej pełny tekst słowa bp. Grzegorza Suchodolskiego:

Słowo bpa Grzegorza Suchodolskiego na zakończenie liturgii święceń

„Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię kocham”

Moi Drodzy, te słowa św. Piotra z dzisiejszej liturgii, chcę raz jeszcze uczynić swoimi w jakże ważnym dla mnie dniu, w którym tak „wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Każdy Boży dar jest zanurzeniem obdarowanego w Bożym miłosierdziu. Bóg wybiera to, co słabe, by nawet tam, gdzie grzech, jeszcze bardziej rozlała się łaska. Wdzięczny za to wybranie, pełne miłosierdzia, wołam: „Panie, Ty wszystko wiesz” Ty wiesz, że Cię kocham”.

Ty wiesz, że kocham Twój Kościół. Kościół, który od dnia mojego chrztu w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie, 24 listopada 1963 r. stał się moim domem.

Ty wiesz, że kocham Twój Kościół, który dzięki wierze moich Rodziców Marianny i Hieronima Suchodolskich od dzieciństwa, poprzez wspólną rodzinną modlitwę, formację w Domowym Kościele, a także posługę ministranta, lektora i animatora, stał się dla mnie środowiskiem pokornej służby i modlitwy.

Ty wiesz, że kocham Twój Kościół, który od 32 lat, od dnia święceń prezbiteratu otrzymanych tutaj w siedleckiej katedrze, 11 czerwca 1988 r. uczy mnie samego siebie składać w ofierze.

Ty wiesz, że kocham Twój Kościół żyjący we wspólnotach wiernych, do których byłem i jestem posłany. Kocham Twój Kościół żyjący w parafii św. Zygmunta w Łosicach, gdzie dwa lata byłem wikariuszem; kocham twój Kościół – wiernych parafii Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Kopciach i wiernych parafii katedralnej pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Siedlcach, gdzie przez kilka lat dane mi było posługiwać jako proboszcz.

Ty wiesz, że kocham Twój Kościół żyjący w sercach ludzi młodych. To dla nich poświęciłem dotychczas największą część mojego kapłańskiego życia. Kocham Kościół formujący się w małych grupach i ten spotykający się na Światowych Dniach Młodzieży. Kocham Kościół żyjący w duszpasterstwach akademickich, w ruchach, wspólnotach i stowarzyszeniach.

Kocham Kościół, który słucha Słowa Bożego, który gromadzi się we wspólnocie na sprawowanie świętej liturgii i adoruje Najświętszy Sakrament. Kocham Kościół, który trwa jednomyślnie na modlitwie oczekując nowego zesłania Ducha Świętego, który modli się na różańcu i na koronce do Bożego Miłosierdzia. Kocham Kościół, który prowadzi nową ewangelizację i który nie rezygnuje ze starych sprawdzonych form pobożności ludowej.

Kocham Kościół żyjący w duszpasterzach, którzy wiernie trwają przy swojej owczarni i Kościół jakże wielu form życia konsekrowanego, które charyzmatycznym powiewem Ducha ożywiają sprawdzony i tradycyjny urząd.

„Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię kocham”. Ty wiesz, że kocham Twój Kościół

Przez lata, wpatrując się w dwa szczególne symbole Kościoła pielgrzymującego, w krzyż Światowych Dni Młodzieży i ikonę Matki Bożej Salus Populi Romani, uczyłem się i doświadczałem bogactwa i piękna powszechności Kościoła, który żyje w Kościołach lokalnych. Poznawałem różne ruchy i wspólnoty, które Duch Święty, jako Pan i Ożywiciel, daje swojemu Kościołowi. Patrzyłem na wspaniałych i oddanych posłudze pasterzy Kościoła, zarówno prezbiterów jak i biskupów. Budowałem się wiarą świeckich i duchownych fundatorów nowych ruchów. Uczyłem się struktur dykasterii, rad i kongregacji watykańskich, a także wzajemnych zależności pomiędzy konferencjami biskupów oraz poszczególnymi diecezjami. Swoimi czyniłem troski młodych - szczerze szukających Jezusa i nie rzadko zmagających się z trudnościami, by uczestniczyć w światowych spotkaniach. Przez cały ten czas Pan Bóg otaczał mnie rzeszą dobrych i oddanych współpracowników. Nauczyłem się odpowiedzialności za tę cząstkę Kościoła, która aktualnie jest mi powierzona. Dlatego te dwa symbole – krzyż Światowych Dni Młodzieży i ikona Salus Populi Romani znalazły się w moim herbie, a dzięki moim Rodzicom i Rodzeństwu także na moim biskupim pierścieniu.

„Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię kocham”.

Z pokorą więc i wdzięcznością serca przyjmuję Twoje zaproszenie do naśladowania Cię dalej i do miłowania Cię więcej. Dziękuję za łaskę powołania, za wybranie, które trwa; które nie wyczerpuje się w tym, co „wczoraj”, ale – jak prawdziwa miłość – otwarte jest na i „dziś”, i na „jutro”.

Słowa szczerej wdzięczności – na ręce Księdza Arcybiskupa Nuncjusza Salvatore Pennacchio – kieruję do Ojca Świętego Franciszka. Ojcze Święty, dziękuję za nominację i włączenie mnie do grona Następców Apostołów. Obejmuję Waszą Świątobliwość moją stałą modlitwą.

Księdzu Arcybiskupowi Nuncjuszowi wyrażam wdzięczność za to, że w tych niepewnych czasach zagrożenia epidemicznego, zechciał osobiście przybyć do Siedlec i przyjął funkcję pierwszego współkonsekratora. Dziękuję także za życzliwe słowa wypowiedziane pod moim adresem.

Eccelenza, dal profondo del mio cuore - grazie infinite per la sua presenza, per le parole che mi ha rivolto, e per questo spirito di fratellanza che ho sperimentato da Lei già dal primo momento dopo la nomina. Prego umilmente di portare al nostro Papa Francesco la mia più profonda gratitudine e assicuraLo delle nostre preghiere. Grazie ancora.

Księdzu Biskupowi Kazimierzowi Gurdzie, Biskupowi Siedleckiemu, dziękuję za przewodniczenie tej Eucharystii, za wygłoszoną homilię oraz za posługę głównego konsekratora. Muszę dodać, że nie byłoby dzisiejszej uroczystości, gdyby bp Kazimierz cztery lata temu otwartym sercem nie przygarnął mnie wówczas wracającego niczym syn marnotrawny po „śdm-owej tułaczce” i nie okazał mi swojego zaufania. Bardzo za nie dziękuję. Księże Biskupie oddaję się do dyspozycji dla dobra naszej diecezji.

Księdzu Biskupowi Henrykowi Tomasikowi, dzisiaj Biskupowi Radomskiemu i drugiemu współkonsekratorowi, ale przez ponad dwadzieścia lat mojemu pierwszemu bezpośredniemu przełożonemu w dziele Światowych Dni Młodzieży, bardzo serdecznie dziękuję za stałą obecność w moim życiu, za każdą radę, za otwartość i życzliwość. Z bpem Henrykiem pochodzimy z tej samej łukowskiej parafii, mamy to samo źródło chrzcielne, nasi rodzice byli sąsiadami. Bóg zapłać za „wczoraj”, za „dziś” i za „jutro”.

Na ręce Prymasa Polski, abpa Wojciecha Polaka, naszego Metropolity Lubelskiego abpa Stanisława Budzika oraz Sekretarza Generalnego Konferencji Episkopatu Polski bpa Artura Mizińskiego dziękuję wszystkim Księżom Arcybiskupom i Biskupom, którzy otoczyli mnie modlitwą i są obecni na dzisiejszej uroczystości. Pragnę dostrzec Biskupów naszej metropolii, naszych Sąsiadów, Biskupów, z którymi zasiadam w Radzie ds. Duszpasterstwa Młodzieży oraz pochodzących z naszej diecezji abpa Andrzeja Dzięgę i bpa Piotra Sawczuka.

Dziękuję za przyjazd bpa Andrzeja Przybylskiego z Częstochowy oraz bpa nominata Adama Baba z Lublina, z którymi od lat łączy mnie szczera nić przyjaźni i współpracy w dziele duszpasterstwa młodzieży.

Na ręce Kard. Stanisława Ryłko z Watykanu, Archiprezbitera Bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie i wieloletniego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, pragnę złożyć podziękowanie wszystkim osobom duchownym i świeckim, którzy bardzo pragnęli, ale z powodu koronawirusa nie mogli niestety przybyć do nas do Siedlec. Dziś łączą się duchowo za pośrednictwem przekazu medialnego. Bóg zapłać za tę jedność w modlitwie, za przesłane listy gratulacyjne i zapewnienie o pamięci przed Panem.

Razem z obecnymi tu kolegami, z którymi 32 lata temu, przyjmowaliśmy w tej katedrze święcenia kapłańskie, dziękuję śp. bpowi Janowi Mazurowi, który włączył nas wtedy w Chrystusowe kapłaństwo. Za cztery dni, 5 czerwca, wspominać będziemy 100-ną rocznicę jego urodzin. Powierzając go Bożemu miłosierdziu, wspominam także zmarłych w ostatnim roku dwóch naszych kolegów kursowych ks. kan. Józefa Kuzawińskiego i ks. Mirosława Ruszkowskiego. Niech Pan Bóg za ich wierną służbę da im nagrodę życia wiecznego.

Bóg zapłać drodzy Koledzy za waszą kapłańską obecność i wszelką codzienną życzliwość wobec mojej osoby.

Słowa podziękowania za dar wiary i życia pragnę skierować do moich kochanych Rodziców. To dzięki Wam jestem tym, kim jestem. U waszego boku uczyłem się modlitwy, która jest ufnością. Od was uczyłem się sumienności i systematyczności w pracy. Wasze otwarcie na dar życia zaowocowało tym, że jestem najstarszym z sześciorga rodzeństwa. Dziś jesteśmy tu wszyscy razem. Bogu niech będą dzięki za 58 lat waszej sakramentalnej wierności i za codzienny trud, byśmy życie mieli i mieli je w ewangelicznej obfitości. Bóg zapłać.

Dziękuję wszystkim Prześwietnym Gościom obecnym na dzisiejszej uroczystości.

Panu Ministrowi, Parlamentarzystom, Przedstawicielom władz państwowych i samorządowych. Magnificencjom, szanownym Rektorom, Profesorom i Przedstawicielom wyższych uczelni. Panu Generałowi i Przedstawicielom wszystkich służb mundurowych.

Dziękuję Czcigodnym Księżom za udział w koncelebrze oraz reprezentującym poszczególne Kapituły. Dziękuję wszystkim Osobom Życia Konsekrowanego, także Siostrom z Zakonów Klauzurowych z Siedlec i Kodnia, które modlitwą otaczają naszą dzisiejszą uroczystość.

Bóg zapłać Alumnom naszego seminarium, przedstawicielom parafii, bractw, ruchów, stowarzyszeń i grup modlitewnych. Dziękuję wszystkim obecnym w katedrze oraz łączącym się z nami za pośrednictwem mediów. Bóg zapłać Telewizji TRWAM, Katolickiemu Radiu Podlasie, Tygodnikowi Echo Katolickie oraz portalowi Podlasie.24.pl.

Bóg zapłać Chórowi Katedralnemu pod dyrekcją ks. prof. Michała Szulika. Szczególnie dziękuję za ten utwór „Iesum Christum praedicare”, specjalnie opracowany na dzisiejszą uroczystość, do którego słowa zwrotek napisał nie kto inny jak sam św. Jan Paweł II.

Bóg zapłać asyście liturgicznej pod kierownictwem ks. prof. Kazimierza Matwiejuka, a także całej służbie kościelnej z parafii katedralnej. Bardzo dziękuję Księdzu Kanclerzowi Janowi, Księdzu Ekonomowi Jarosławowi oraz moim najbliższym współpracownikom ks. Łukaszowi i mojej siostrze Agacie za czuwanie nad całością przygotowań do dnia dzisiejszego.

Świadomy własnych grzechów, wad i słabości raz jeszcze wzywam Bożego Miłosierdzia i proszę o nieustanną modlitwę. „Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię kocham”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję