Reklama

Relikwie bł. Angeli Truszkowskiej dla oleszyckiej świątyni

2018-11-28 11:04

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 48/2018, str. IV

Adam Łazar
Przy obrazie bł. Angeli

Parafialny kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Oleszycach wzbogacił się o relikwie bł. Marii Angeli Truszkowskiej. Wraz z liczną grupą sióstr felicjanek z przemyskiej prowincji przekazała je siostra prowincjalna Maria Amadeus Pacławska

Po nabożeństwie ku czci tej błogosławionej i nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Eucharystii przewodniczył 14 listopada dziekan i proboszcz ks. kan. Józef Dudek. W homilii ukazał sylwetkę bł. Marii Angeli Truszkowskiej. Urodziła się 16 maja 1825 r. w Kaliszu. Rodzina Truszkowskich w 1834 r. przeniosła się do Warszawy. Zofia, bo takie imię otrzymała na chrzcie, ze względu na stan zdrowia zmuszona została do przerwania nauki i wyjazdu na leczenie do Szwajcarii. W otoczeniu pięknej przyrody wsłuchiwała się w głos Boży. Rozmiłowała się w modlitwie. W 1854 r. zaczęła organizować stowarzyszenie pomocy ubogim. Zorganizowała też schronisko dla bezdomnych sierot i staruszek. 3 czerwca 1855 r. Zofia przyjęła habit tercjarski z rąk duchowego kierownika kapucyna Honorata Koźmińskiego. Otrzymała wówczas imię zakonne Angela. 21 listopada 1855 r. oddała się pod opiekę Matki Bożej Częstochowskiej, stąd imię Maria. Tę datę uważa się za powstanie Zgromadzenia Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo, zwanych felicjankami. Podczas powstania styczniowego domy sióstr felicjanek zamieniono w prowizoryczne szpitale, a rząd carski dokonał w królestwie kasacji zgromadzenia. S. Angela w 1866 r. przedostała się do Krakowa i tam prowadziła działalność charytatywną. Zmarła 10 października 1899 r.

Papieski głos

W homilii ks. Józef Dudek poinformował, że matka Maria Angela Truszkowska była w Oleszycach, a jej beatyfikacja odbyła się wraz z wyniesieniem do chwały ołtarzy s. Faustyny Kowalskiej w Rzymie 18 kwietnia 1993 r. Wówczas papież Jan Paweł II powiedział: „Pozdrawiam cię, matko Mario Angelo Truszkowska, matko wielkiej rodziny felicjańskiej. Byłaś świadkiem trudnych dziejów naszego narodu i Kościoła, który w tym narodzie sprawował swe posłannictwo. Imię twoje i powołanie związane jest z postacią bł. Honorata Koźmińskiego, wielkiego apostoła ukrytych zgromadzeń, które odradzały życie udręczonego społeczeństwa i przywracały nadzieję zmartwychwstania. W dniu dzisiejszym pielgrzymuję do twych relikwii w moim umiłowanym Krakowie, gdzie rozwinęła się rodzina felicjańska i skąd poszła za ocean, by służyć nowym pokoleniom emigrantów i Amerykanów. Chrystus prowadził matkę Angelę drogą niezwykłą, dając jej szczególny udział w tajemnicy swego krzyża. Rzeźbił jej duszę cierpieniem, które przyjmowała z wiarą i heroicznym poddaniem się Jego woli, w ukryciu i samotności, w długotrwałej i uciążliwej chorobie, w ciemnej nocy duszy. Największym jej pragnieniem było stać się «żertwą miłości». A miłość rozumiała zawsze jako bezinteresowny dar z siebie”.

Reklama

Otwarta na potrzeby

Pod koniec Mszy św. głos zabrała s. Maria Amadeus Pacławska. – Niech Bóg będzie uwielbiony w swoich świętych i błogosławionych. W tym roku obchodzimy 25. rocznicę beatyfikacji bł. Angeli Truszkowskiej, naszej założycielki i trwamy w dziękczynieniu za ten szczególny dar. Dziś radujemy się, że relikwie bł. Marii Angeli Truszkowskiej zostały wprowadzone do kościoła parafialnego pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Oleszycach. W tej parafii od 1965 r. pracują siostry fenicjanki, służąc Kościołowi, żyjąc charyzmatem założycielki, świadcząc innym miłość i miłosierdzie w duchu bł. Marii Angeli. Słowa wdzięczności kieruję do czcigodnego Księdza Dziekana, któremu serdecznie dziękujemy za inicjatywę i starania o wprowadzenie do publicznego kultu relikwii bł. Marii Angeli Truszkowskiej w kościele parafialnym – przypomniała. – Bł. Angela była otwarta na potrzeby Ojczyzny w trudnym dla niej czasie. Odznaczała się wielką miłością do Polski, odważnie podejmowała działania w służbie potrzebującym. Była gorącą czcicielką Bożego Miłosierdzia, odznaczała się żywą wiarą, bezgraniczną miłością Boga i drugiego człowieka. Wszyscy jesteśmy wezwani do świadczenia innym miłosierdzia. Ufam i życzę, by chorzy przez wstawiennictwo bł. Marii Angeli byli pocieszeni i doznali wsparcia i pomocy od Boga. Ufamy, że bł. Angela, która za swego życia była zatroskana o rodziny i ich potrzeby, będzie również we współczesnym czasie wspierać je swoim wstawiennictwem. Życzę, by felicjanki za przykładem swojej założycielki oddawały cześć Eucharystii. Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu obejmujemy modlitwą wszystkich, którzy wzywają wstawiennictwa bł. Marii Angeli. W czasie Mszy św. 10. dnia każdego miesiąca wspominamy bł. Marię Angelę. Z radością przyjęliśmy informację, że w tej parafii 10 października tego roku wprowadzono nabożeństwo ku czci bł. Marii Angeli. Dziękujemy za modlitwę w intencji naszego zgromadzenia i w intencji powołań – mówiła s. Maria Amadeus Pacławska.

Relikwie umieszczono w przeszklonej gablocie w świątyni przy relikwiach św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Tagi:
relikwie zakonnica

Reklama

Nie bójcie się prosić o cud

2019-07-03 08:41

Monika Mazanek-Wilczyńska
Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2019, str. III

Z udziałem abp. Andrzeja Dzięgi do kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Policach-Jasienicy uroczyście wprowadzono relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Monika Mazanek-Wilczyńska
Wprowadzenie relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Relikwię stanowi kropla krwi zamordowanego męczennika. W uroczystości wzięli udział członkowie Regionu i polickiej „Solidarności” wraz z przewodniczącym Regionu NSZZ „Solidarność” Mieczysławem Jurkiem. Władze samorządowe reprezentowali starosta policki Andrzej Bednarek oraz burmistrz Polic Władysław Diakun. Uroczystość rozpoczęła się na pętli autobusowej w Jasienicy. Tu uformowała się procesja, którą otwierała orkiestra wojskowa 12. Dywizji Zmechanizowanej i poczty sztandarowe. Członkowie polickiego związku zawodowego „Solidarność” nieśli relikwie bł. Jerzego Popiełuszki do miejscowego kościoła.

„Jest to ogromne wydarzenie, że możemy sprowadzić relikwie ks. Jerzego do Polic. W kościele będziemy mogli te relikwie odwiedzać na co dzień. Pamiętam całą tę sytuację związaną z jego śmiercią i jego słowa: „Zło dobrem zwyciężaj!” – i to jest najważniejsze zdanie, którym się kieruję” – mówi Krzysztof Zieliński, przewodniczący ZZ „Solidarność” w Policach i członek Komisji Krajowej.

„Co roku wystawiamy straż przy grobie ks. Jerzego w Warszawie i uczestniczymy we wszelkich możliwych uroczystościach z nim związanych. Byliśmy na jego pogrzebie, pogrzebie jego mamy i dziś wręczymy obraz Matki Boskiej Solidarności Księdzu Arcybiskupowi. Peregrynację tego obrazu mieliśmy w ubiegłym roku, gdzie obraz ten odwiedził wszystkie parafie w powiecie polickim”.

Władysław Diakun – burmistrz Polic – powiedział: „To jest wielka uroczystość dla mnie jako członka «Solidarności» i burmistrza. To jest hołd dla ks. Jerzego Popiełuszki za to wszystko, co uczynił dla «Solidarności»”.

Idea, by sprowadzić do Polic relikwie zamordowanego przez komunistyczną SB ks. Jerzego Popiełuszki, pojawiła się dwa lata temu na spotkaniu członków „Solidarności” Regionu Nadodrza i księdza proboszcza jasienickiej parafii, który jest zarazem kapelanem „Solidarności”. Relikwię stanowi kropla krwi potajemnie pobrana przez lekarza z ciała męczennika, podczas sekcji zwłok w październiku 1984 r. w szpitalu w Białymstoku – za wiedzą tamtejszego księdza arcybiskupa. Dwie fiolki krwi zostały zamurowane w ścianie i dopiero po ogłoszeniu ks. Jerzego błogosławionym wydobyte z ukrycia.

Na początku uroczystości abp Andrzej Dzięga poświęcił relikwiarz i relikwiarium kapelana „Solidarności”, a następnie przekazał je proboszczowi kościoła – ks. kan. Waldemarowi Szczurowskiemu, mówiąc: „Niech ich stała obecność stanie się pieczęcią jedności w Kościele i umiłowanej Ojczyźnie. Niech wierni za wstawiennictwem kapelana otrzymują obfitość łask i niech ją podtrzymują”. Wierni w kościele odśpiewali pieśń „My chcemy Boga” – tę samą pieśń, którą zaśpiewano Janowi Pawłowi II 40 lat temu podczas pierwszej pielgrzymki w Warszawie, gdy rodziła się „Solidarność” w Polsce.

Ksiądz Arcybiskup homilię rozpoczął od wskazania na symboliczne znaczenie pokoleniowej zmiany warty. Oto tuż za relikwiami błogosławionego w Policach-Jasienicy szło troje małych chłopców w strażackich mundurkach, by wprowadzić relikwie do kościoła.

„Ci młodzi ludzie – jak mówił Ksiądz Arcybiskup – są gotowi przejąć odpowiedzialność za sprawy całej naszej ziemi. Przypomniał, że także ks. Jerzy stał się znakiem przejmowania warty pokoleń w momencie, gdy umierał prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, a odpowiedzialność za sprawy naszej Ojczyzny przejął młody, prosty ks. Jerzy Popiełuszko, który zaczął regularne odprawianie Mszy św. za Ojczyznę, na których mówił o Bogu, o miłości i o Ojczyźnie.

– Mówił, że dobro jest potężniejsze od zła i zło trzeba dobrem zwyciężać. Ks. Popiełuszko nie dał się zastraszyć i wziął na siebie zmagania o wszystko. O Bożą etykę w Polsce i w tym zmaganiu został zamęczony” – tłumaczył Ksiądz Arcybiskup, który apelował do zgromadzonych: „Nie bójcie się prosić o cud w tym kościele. Może tu – w tej świątyni – stanie się cud potrzebny do kanonizacji ks. Jerzego Popiełuszki”. Dodał, że postulator jego procesu beatyfikacyjnego zgromadził wiele niezwykłych świadectw jego orędownictwa u Boga w sprawach zwykłych ludzi. Uroczystość zakończyła ceremonia ucałowania relikwii oraz złożenia ich w relikwiarium.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież dzwonił do matki Vincenta Lamberta

2019-07-19 17:57

pb (KAI/I.Media/vaticannews.va/lifesitenews.com) / Reims

Papież dzwonił do matki Vincenta Lamberta, Viviane, aby udzielić jej wsparcia, kiedy walczyła o życie swego syna. Franciszek się nie dodzwonił, zostawił więc wiadomość. Sprawę ujawniła sama Viviane Lambert w wywiadzie dla portalu LifeSiteNews, opublikowanym 18 lipca.

peddhapati / Foter.com / CC BY

Pośrednikiem między papieżem a matką Lamberta był arcybiskup Lyonu kard. Philippe Barbarin. To on poinformował Viviane Lambert, że widział się z papieżem i że poprosił Franciszka o skontaktowanie się z nią.

- Powiedział, żebym przejrzała ostatnie wiadomości [w telefonie]. Nie czytałam wszystkich, bo było ich tak wiele. I rzeczywiście była tam wiadomość po włosku, którą przetłumaczono dla mnie na francuski. Poruszające i bardzo osobiste przesłanie - wyznała Viviane Lambert.

Vincent Lambert po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany i żył w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Lambert marł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania.

Po śmierci 42-letniego mężczyzny papież napisał na swym koncie na Twitterze: „Niech Bóg Ojciec przyjmie w swe objęcia Vicenta Lamberta. Nie budujmy cywilizacji, w której eliminowane są osoby, których życie nie wydaje się nam dość godne, by dalej mogły żyć. Każde życie ma wartość, zawsze”.

Opowiadając o swych przeżyciach w rozmowie z portalem LifeSiteNews Viviane Lambert przyznaje, że wciąż jest w szoku po zbrodni, którą popełniono na jej synu. „Na szczęście – dodaje – zachowałam swoją wiarę, inaczej byłabym nie tylko smutna, ale też zrozpaczona”. Przyznaje, że jest pełna nadziei, cieszy się, że Vincent nie należy już do katów, lecz do Boga. Podobnie jak prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah jest ona przekonana, że jej syn zmarł jako męczennik współczesnego społeczeństwa. Teraz będzie się wstawiał za Francję, która nie zasługuje na taki los – dodaje matka zmarłego 11 lipca mężczyzny.

Ona sama apeluje natomiast o modlitwę w intencji doktora Vincenta Sancheza, który zawyrokował o śmierci jej syna. Przyznaje, że sama próbuje to robić, choć czasem jej serce się buntuje. Podkreśla, że trzeba się modlić, mając na względzie dobro innych pacjentów, a także los tego człowieka po śmierci. Nawrócenia się zdarzają – przypomina Viviane Lambert.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież nie przyjął dymisji kard. Ouelleta

2019-07-20 09:20

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty nie przyjął rezygnacji z pełnionych obowiązków przez prefekta Kongregacji ds. Biskupów kard. Marca Ouelleta – informuje portal il sismografo. Kanadyjski purpurat, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka 8 czerwca ukończył 75 lat i zgodnie z wymogami prawa złożył swoją rezygnację.

michael_swan / Foter.com / CC BY-ND

Powołując się na bliskiego współpracownika kard. Ouelleta, ks. Massimo Cassolę il sismografo podaje, że papież poprosił prefekta Kongregacji ds. Biskupów, by dalej pełnił swoje obowiązki, aż do chwili, kiedy podejmie inną decyzję. Dykasteria ta zajmuje się kwestią doboru odpowiednich kandydatów na stanowiska biskupów oraz innymi dotyczącymi ich sprawami.

Kard. Marc Ouellet urodził się 8 czerwca 1944 w Lamotte (prowincja Quebec w Kanadzie) jako trzecie z ośmiorga dzieci Pierre’a Ouelleta i Grazielli z domu Michaud. Po studiach teologicznych w wyższym seminarium duchownym w Montrealu (w latach 1964-68) uzyskał kościelny licencjat z teologii na Uniwersytecie w Montrealu. Święcenia kapłańskie w przyjął 25 maja 1968, po czym przez dwa lata pracował duszpastersko. Następnie nauczał filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym w stolicy Kolumbii – Bogocie, kierowanym wówczas przez kanadyjską prowincję zgromadzenia księży sulpicjanów, do którego później sam wstąpił.

Następnie studiował w Rzymie, gdzie w 1974 uzyskał licencjat z filozofii na Uniwersytecie św. Tomasza „Angelicum”. Wykładał potem w wyższych seminariach duchownych w Manizales w Kolumbii oraz w Montrealu w Kanadzie. W 1983 r. uzyskał doktorat z teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Był profesorem seminariów w Kolumbii i Kanadzie. W latach 1996-97 wykładał na Instytucie Jana Pawła II na Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, a następnie został kierownikiem katedry teologii dogmatycznej na tej uczelni.

3 marca 2001 Jan Paweł II mianował go sekretarzem Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan i biskupem, a 19 marca tegoż roku osobiście udzielił mu sakry. Jako motto swej posługi obrał słowa «Ut unum sint» (Aby byli jedno). Był też konsultorem kilku innych kongregacji, członkiem Międzydykasterialnej Komisji ds. Kościoła w Europie Wschodniej, sekretarzem Komisji ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem i członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej.

15 listopada 2002 św. Jan Paweł II mianował go arcybiskupem metropolitą Québecu, a 21 września 2003 włączył abp. Ouelleta do Kolegium Kardynalskiego. W październiku 2008 był relatorem generalnym 12. Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów obradującego pod hasłem: „Słowo Boże w życiu i misji Kościoła”. 30 czerwca 2010 Benedykt XVI ponownie ściągnął kanadyjskiego purpurata do Watykanu, powołując go na prefekta Kongregacji ds. Biskupów. Jest on także członkiem kilku innych Kongregacji i rad papieskich. Jest znany przede wszystkim z obrony życia poczętego i ostrych wystąpień przeciw aborcji, dlatego też dla wielu, szczególnie dla liberalnych mediów, jest postacią kontrowersyjną. Jest też weteranem szkoły Communio i uczniem Ursa von Balthasara. Do dziś jest członkiem redakcji tego czasopisma.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem