Reklama

Kościół

Polska pomaga ofiarom wojny na Bliskim Wschodzie

Niedziela Ogólnopolska 50/2018, str. 17

[ TEMATY ]

pokój

Grzegorz Gałązka

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak to się stało, że w Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej odbyła się uroczystość zaprezentowania incjatywy „Świece dla pokoju w Syrii”?

JANUSZ KOTAŃSKI: – Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) zwróciło się do Ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej z zapytaniem, czy możemy uczestniczyć w incjatywie „Świece dla pokoju w Syrii”. Oczywiście, z radością przystałem na tę propozycję, również dlatego, że polski rząd od lat jest zaangażowany w pomoc uchodźcom w Syrii, Iraku, Jordanii i Libanie. Wojna na Bliskim Wschodzie trwa nadal i najbardziej zagrożone są właśnie dzieci, a szczególnie dzieci chrześcijańskie.

– W czasie uroczystości połączono się z Aleppo...

– Udało nam się zorganizować most telewizyjny z syryjskimi dziećmi z prawosławnej szkoły w Aleppo. Rozmawiały z nami, widziały, że w tym samym czasie, kiedy one zapalały świece, wszyscy zgromadzeni w ambasadzie też mieli je w dłoniach. Następnie zaśpiewały po aramejsku, czyli w języku, którym mówił Jezus, kolędę „Cicha noc”. Powiedziałem, że będąc daleko w Rzymie, nie możemy im przekazać żadnego materialnego podarunku, ale możemy przekazać ich prośby i potrzeby naszym rządom i modlić się wraz z nimi. Najwspanialszym podarunkiem dla tych dzieci byłby pokój, czego im życzymy. Dla mnie rozmowa z syryjskimi dziećmi była najbardziej wzruszającym momentem uroczystości.

– Słyszeliśmy też świadectwa gości z Syrii.

– Tak, dotarły do nas siostry z Damaszku i z Maalouli. Ich opowiadania o mordowaniu dzieci, o nawracaniu siłą na islam, o gwałceniu dziewczynek były przejmujące i przerażające. Równie wstrząsające było świadectwo duchownego Kościoła katolickiego obrządku syryjskiego – arcybiskupa z Aleppo Denysa Chahda, który mówił, jak wygląda ta wojna, której jednym z celów jest usunięcie chrześcijan z Bliskiego Wschodu, i apelował o pomoc tam, na miejscu, w Syrii. Kard. Mario Zenari – nuncjusz apostolski w Syrii opowiedział z kolei o wysiłkach Stolicy Apostolskiej zmierzających do zakończenia krwawego konfliktu.

Reklama

– Ilu ambasadorów i dyplomatów wzięło udział w tym spotkaniu?

– Ponad 30 ze wszystkich kontynentów, w tym ambasadorowie USA, Wielkiej Brytanii i Turcji. Ci, którzy nie mogli przybyć na spotkanie, dostaną w imieniu Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie świece i przesłanie.

– Jakie były reakcje ambasadorów?

– Wielu z nich, np. ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Filipin, Timoru czy Belgii, serdecznie mi dziękowało. Wszyscy byli wdzięczni, że udało się doprowadzić do realizacji takiego wydarzenia. Wszystkich poruszyły świadectwa dzieci.

– Uroczystość w polskiej ambasadzie stała się okazją do podziękowania Polsce za to wszystko, co robi na rzecz chrześcijan i pokoju na Bliskim Wschodzie...

– To prawda. Alfredo Mantovano, przewodniczący włoskiej sekcji PKWP, podziękował polskiemu rządowi i naszej ambasadzie za działania na tym polu. A zrobił to, cytując Stanisława Wyspiańskiego. To był również bardzo wzruszający moment. Miłe słowa usłyszałem także od sekretarza PKWP Philippa Ozoresa. Syryjskie siostry dziękowały mi natomiast za to, że inicjatywa na rzecz pokoju miała tak wielki oddźwięk w świecie. Jednym słowem – było to coś dobrego i to dobro będziemy nadal czynić.

2018-12-11 12:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświęcim: modlitwa o pokój przez wstawiennictwo św. Teresy Benedykty od Krzyża

[ TEMATY ]

pokój

PB

„Prosimy dziś Pana Boga - przez wstawiennictwo Świętej Męczennicy z Oświęcimia - o pokój na naszym kontynencie, o poszanowanie prawa do wolności i godności każdego człowieka” – modlił się bp Piotr Greger, który 9 sierpnia przewodniczył uroczystej Mszy św. w oświęcimskim Karmelu z okazji 73. rocznicy śmierci św. Teresy Benedykty od Krzyża i jej liturgicznego wspomnienia w Kościele. Bielsko-żywiecki biskup pomocniczy przypomniał, że tegoroczny obchód liturgiczny ku czci św. Edyty Stein, stanowi apel o modlitwę w intencji pokoju na świecie.

„Pragniemy okazać współczucie oraz wyraz solidarności z tymi, którzy zmuszeni są uchodzić ze swego kraju i szukają schronienia u innych. Nasza dzisiejsza modlitwa w oświęcimskim klasztorze sióstr karmelitanek jest świadectwem, że sprawa pokoju jest nam tak bliska, jak była obecna w życiu św. Teresy Benedykty od Krzyża” – zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Sługa Boża Wanda Malczewska, Maryja i Cud nad Wisłą

2023-01-29 18:30

[ TEMATY ]

Wanda Malczewska

Ks. Józef Janiec

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska to urodzona w 1822 roku świecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z rodu Malczewskich herbu Tarnawa i była ciotką słynnego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego oraz poety Antoniego Malczewskiego – prekursora polskiego romantyzmu.

Już jako dziecko była bardzo religijna i miała pierwsze mistyczne spotkania z Chrystusem (do pierwszej komunii świętej przystąpiła jako ośmiolatka). Będąc jeszcze nastolatką, przeżyła śmierć matki i ponowne małżeństwo ojca. Niedługo później zamieszkała u zamożnej ciotki (siostry ojca), Konstancji Siemieńskiej. To właśnie przy jej rodzinie Wanda spędziła większą część życia, zajmując się szeroko pojętym wolontariatem. Mieszkańców wsi zaopatrywała w książki, uczyła dzieci czytać i pisać, katechizowała37. Niejednokrotnie służyła radą i pomocą. Zrobiła nawet kurs felczerski, by zajmować się chorymi, zaś w czasie powstania styczniowego zorganizowała szpital dla rannych powstańców. Warto zaznaczyć, że leczyła nie tylko Polaków, lecz także Rosjan. Po śmierci ciotki Wanda Malczewska przez pewien czas zamieszkała gościnnie w klasztorze sióstr dominikanek pod Przyrowem. Nadal leczyła i odwiedzała chorych, zajmowała się szyciem parametrów liturgicznych, oddawała się modlitwie. Trzy ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie, oddając się pracy społecznej i charytatywnej. Z powodu braku sił nie mogła osobiście odwiedzać chorych, więc przyjmowała ich u siebie. Jeszcze za życia uznawano Malczewską za osobę uduchowioną i głęboko wierzącą. Zresztą nie bezpodstawnie. Obdarzona była bowiem charyzmatem proroctwa i miewała religijne wizje.

CZYTAJ DALEJ

Bądź radosny, jest Bosko!

2023-01-29 18:23

Homilię wygłosił ks. Michał Piechota

31 stycznia obchodzimy liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, a zarazem jedno z dwóch najważniejszych świąt salezjańskich. Aby umożliwić większej liczbie wiernych udział w uroczystości, parafia św. Michała Archanioła na Ołbinie obchodzi ją już dzisiaj.

Eucharystii dla dzieci przewodniczył ks. Michał Piechota, salezjanin. W homilii przypomniał historię życia i powołania założyciela salezjanów. Jan Bosko urodził się w 1815 r. w biednej rodzinie, na terenie północnych Włoch, w małej wiosce niedaleko Turynu. – Od samego początku jako dziecko wykazywał pewne cechy, które go wyróżniały spośród innych: dobroć, wrażliwość na drugiego człowieka, chęć przyprowadzania innych do Pana Boga. Był bardzo dobrym organizatorem, zdolnym dzieckiem, próbował czegoś uczyć swoich kolegów, zachęcał do wspólnej zabawy, chciał być pozytywnym przykładem i wzorem dla innych – tłumaczył ks. Michał.
Kiedy Jan dorósł, usłyszał w sercu wołanie Pana Boga, by pójść do seminarium. Wstąpił do seminarium diecezjalnego a kiedy je ukończył, zaczął się zastanawiać co do swojej przyszłej pracy. Dostawał różne propozycje, ale odkrywając w sobie wrażliwość na biednych, słabych i pokrzywdzonych skierował swoje działania do chłopców odrzuconych przez społeczeństwo turyńskie. Byli to chłopcy pochodzący z biednych rodzin, którzy pracowali na swoje utrzymanie, ale byli oszukiwani przez swoich pracodawców. Ci chłopcy, gdy próbowali wyegzekwować to, co im się należało, byli traktowani jako młodociani przestępcy. Nieraz też bieda zmuszała ich do kradzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję