Reklama

Z prasy zagranicznej

2018-12-11 12:41

pr
Niedziela Ogólnopolska 50/2018, str. 39

CHRISTIAN HEADLINES

Toksyczny świat

Ustępujący polski Rzecznik Praw Dziecka alarmował niedawno o wzrastającej liczbie samobójstw wśród dzieci i młodzieży w naszym kraju. Psychiatrzy i psycholodzy od dłuższego czasu biją na alarm, że wzrost prób samobójczych dotyczy całej populacji. Podobne zjawiska obserwuje się nie tylko w Polsce. Problem ze wzrastającą liczbą prób samobójczych ma cały Zachód. Wynika z tego, że stworzona przez nas cywilizacja jest po prostu toksyczna dla życia człowieka. Potwierdza to ostatnia, nader dramatyczna, statystyka z USA. Liczba samobójstw wśród Amerykanów wzrosła między 1999 a 2017 r. o jedną trzecią. To bardzo dużo. W samym 2017 r. ponad 47 tys. mieszkańców USA odebrało sobie życie. Samobójstwa są teraz na 10. miejscu na liście przyczyn zgonów za oceanem. Zatrważające jest również to, że blisko 30 razy więcej osób próbowało w 2017 r. odebrać sobie życie, ale na szczęście, z różnych przyczyn, te zamiary się nie powiodły. W każdym razie coś z naszymi społeczeństwami jest nie tak. To jeden z najważniejszych wniosków, które należy wyciągnąć z tego i podobnych badań.

The Daily Wire

Przychodzi kobieta do lekarza

Przychodzi cierpiąca na zespół Aspergera kobieta do lekarza. Zastrzegam z góry, to nie jest dowcip. No więc przychodzi kobieta z rozpoznanym i udokumentowanym zespołem Aspergera do lekarza, konkretnie do psychiatry. Spotyka się z nim dwa lub trzy razy. W trakcie spotkania kobieta prosi o eutanazję, a doktor zgadza się bez specjalnych skrupułów i raz dwa wstrzykuje śmiertelny środek. Gdzie to mogło się stać? W Belgii, oczywiście. Co dziwne, w społeczeństwie, w którym oswojono się już z eutanazją i wykonywana jest ona wszędzie, nawet w szpitalach nazywanych katolickimi, lekarz ma teraz kłopoty prawne. Rodzina zmarłej, w tym jej siostra, nie wiedziała nic o eutanazji kobiety. Teraz domaga się sprawiedliwości i chce ukarania psychiatry. Być może sprawiedliwości stanie się zadość. Po wstępnym dochodzeniu i zbadaniu okoliczności śledczy postanowili wnieść oskarżenie przeciwko lekarzowi.

Postawiono mu zarzut otrucia pacjentki. Dodajmy, że kobieta była młoda – miała 38 lat.

Reklama

The Jerusalem Post

Czy tą pieczęcią opatrzono wyrok skazujący na śmierć Jezusa Chrystusa?

Ziemia skrywa nadal wiele tajemnic, w leżących w niej artefaktach. Niektóre, nawet te znalezione przed laty, dopiero teraz odsłaniają swoją pełną tożsamość. Tak się stało ze starożytnym pierścieniem, który pół wieku temu został znaleziony przez archeologów niedaleko Betlejem. Do tej pory ustalono tylko, że znalezisko ma ok. 2 tys. lat. Archeolodzy wiedzieli także, że jest to pierścień urzędowy, który służył do stemplowania dokumentów. Do kogo konkretnie należał? To udało się ustalić dopiero teraz, dzięki rozwojowi technologii. Uczeni za pomocą specjalnej kamery odczytali umieszczony na znalezisku napis – Pilatus. Wskazywałoby to, że pierścień należał do jakiegoś Piłata. Ponieważ w tamtych czasach imię to było bardzo rzadkie w Izraelu, a praktycznie znany jest tylko jeden Piłat, ten wspominany w Ewangelii, archeolodzy przypuszczają, że z dużym prawdopodobieństwem znaleziony w okolicach Betlejem pierścień należał właśnie do niego i był używany albo przez samego Piłata, albo przez jakiegoś urzędnika, który w imieniu namiestnika pieczętował wydawane dokumenty. Być może nawet tą pieczęcią opatrzono dokument skazujący na śmierć Jezusa Chrystusa. Trzeba jednak zastrzec, że ten wniosek jest bardzo daleko idący.

Bitter Winter

Środowisko akademickie na celowniku

Chińscy komuniści nasilają ofensywę wymierzoną w chrześcijan. Po niedawnych, licznych przypadkach usuwania krzyży i burzenia nieruchomości kościelnych tym razem komunistyczni urzędnicy wzięli na cel chrześcijańskich studentów i wykładowców.

Internetowy portal, który specjalizuje się w monitorowaniu przestrzegania prawa do wolności wyznania w ChRL, dotarł do wewnętrznego dokumentu – instrukcji dla urzędników państwowych i samorządowych wszystkich szczebli w prowincji Hebei, na północy Chin – w którym instruuje się, jak walczyć z przejawami religijności w środowisku akademickim. Zaleca się m.in. ściganie najmniejszych przejawów działalności misyjnej prowadzonej w środowiskach akademickich, zarówno przez obcokrajowców, jak i przez chińskich chrześcijan. Na celowniku znalazły się również takie działania, jak propagowanie religii za pomocą materiałów drukowanych i audiowizualnych. Urzędnikom nakazano również zamykanie i likwidowanie miejsc spotkań czy modlitwy jakichkolwiek grup religijnych. Chcący zachować anonimowość studenci mówią o brutalnych naciskach, które spotykają ich ze strony władz uczelni, na których studiują. Padają m.in. takie groźby, że jeśli nie zrezygnują z wiary, to nie mają szans na ukończenie studiów i uzyskanie dyplomu.

Gigantyczna cerkiew

Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I wraz z patriarchą Rumunii Danielem I konsekrowali olbrzymią cerkiew w stolicy Rumunii – Bukareszcie. W ceremonii, która miała miejsce 25 listopada br., uczestniczyły dziesiątki tysięcy wiernych. Potężny, wysoki na 120 m obiekt rozpoczęto budować w 2010 r. Zakończenie budowy kompleksu planuje się na 2024 r. Całość będzie kosztować 110 mln euro. Trzy czwarte wszystkich kosztów budowy zostanie pokryte z funduszy publicznych.

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Vaněk: Jan Paweł II ważny również dla Czechów

2019-12-12 17:21

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Rzym (KAI)

Nie tylko dla Polaków Jan Paweł II odegrał kluczową rolę w obaleniu komunizmu. Podobnie był on postrzegany również w ówczesnej Czechosłowacji. Wskazuje na to prof. Miroslav Vaněk, który w Czeskiej Akademii Nauk jest dyrektorem instytutu historii współczesnej. Wziął on udział w rzymskiej konferencji z okazji 30-lecia aksamitnej rewolucji.

Vatican News
Prof. Vaněk

Podkreśla on, że coraz częściej Czesi powracają do tego wydarzenia i postrzegają je jako swoisty ideał. Przez ostatnich 30 lat ludzie się w Czechach wzbogacili, wiedzą, że ich kraj się rozwinął, ale nie są dzięki temu bardziej szczęśliwi, zadowoleni z życia. Dlatego chętnie powracają w pamięci do aksamitnej rewolucji, do panującego wówczas braterstwa i jedności. W tamtych wydarzeniach szukają orientacji na przyszłość. Ważne jest również to, że w tamtych chwilach kluczową rolę odgrywał Jan Paweł II.

„Rola Jana Pawła II była ogromna. Jego wpływ wykraczał poza granice Polski, a także Europy Wschodniej i Środkowej. Nie można go oczywiście postrzegać w oderwaniu od innych czynników zarówno w polityce międzynarodowej, jak i na szczeblu lokalnym w Czechosłowacji, NRD czy Polsce. One też odegrały swoja rolę i bez nich wszystko to byłoby niemożliwe. Jednakże znaczenie Jana Pawła II w tych wydarzeniach daleko wykracza ponad to wszystko – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Vaněk. – Wczoraj po raz pierwszy w życiu miałem okazję być w Watykanie. I kiedy przechodziłem obok grobu Jana Pawła II, musiałem się zatrzymać. Miałem takie wewnętrzne poczucie, że powinienem tu za coś podziękować, bo i dla mnie było to bardzo ważne. W ówczesnej Czechosłowacji Jan Paweł II wpłynął na postawę wielu ludzi. Pamiętajmy, że tuż przed aksamitną rewolucją była przecież kanonizacja św. Agnieszki, w czym bezpośrednio przejawiała się papieska działalność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem