Reklama

Legnica

Z ciepłym sercem

2018-12-12 07:49

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 50/2018, str. II

Monika Łukaszów
Wieszaki ustawiono na placu przy parafii Świętej Trójcy i parafii św. Tadeusza w Legnicy

Ciepłe kurtki, płaszcze, polary, swetry, szaliki i czapki można znaleźć na wieszakach, które stanęły na placu przy parafii Świętej Trójcy w Legnicy. Wszystko to za sprawą ogólnopolskiej akcji „Wymiana ciepła”. W tym prowadzonym od kilku lat w całej Polsce przedsięwzięciu chodzi o podzielenie się ciepłymi ubraniami z tymi, którzy tego potrzebują, głównie z bezdomnymi.

Osoby, które chcą się taką ciepłą odzieżą podzielić przynoszą ją w umówione miejsce i wieszają na wieszaki. Natomiast ci, którzy jej potrzebują mogą za darmo wziąć z wieszaka wybraną rzecz. Ks. Krzysztof Paszkiewicz, wikariusz miejscowej parafii, powiedział nam, że zainteresowanie akcją jest duże i to nie tylko wśród parafian, ale także wśród innych mieszkańców miasta. Widać to było już pierwszego dnia, jeszcze przed rozstawieniem namiotu i wieszaków.

Reklama

– Zachęcamy wszystkich do przyłączenia się do akcji „Wymiany ciepła” – mówi ks. Krzysztof. – Wystarczy przynieść odzież i zostawić ją na wieszaku. Pamiętajmy tylko, żeby była to odzież czysta i nadająca się do użytku.

W akcji „Wymiana ciepła” bierze również udział parafia św. Tadeusza na legnickim osiedlu Asnyka. Tam również zainteresowane osoby mogą znaleźć ciepłą odzież.

Tagi:
akcja

Tylko powiedz wszystkim

2019-11-07 08:39

Agata Pieszko

„Tylko powiedz wszystkim” to nowy cykl „Niedzieli wrocławskiej”, przygotowywany we współpracy z ks. dr. Bartoszem Mitkiewiczem, diecezjalnym duszpasterzem ds. pomocy duchowej ofiarom wykorzystywania seksualnego i ich rodzinom, który jest odpowiedzią na niepokojące zjawiska mające miejsce w Kościele i społeczeństwie.

Agata Pieszko

Temat pedofilii w Kościele zajmuje czołowe miejsce w publicznych dyskusjach i trudno się temu dziwić. – O krzywdzie nieletnich nie da się mówić bez emocji, nie można zaprzestać poszukiwania winnych i należy oczekiwać od Kościoła, by zajął się tematem z całą powagą – mówi ks. Bartosz Mitkiewicz. To zjawisko jest krwawiącą raną. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że granice norm seksualnych, także w polskim społeczeństwie, są coraz śmielej i bardziej przekraczane. Co gorsza, współczesny świat przedstawia je nam, jako naturalne. Przed takim opowiadaniem rzeczywistości oraz wszelkimi traumatycznymi zdarzeniami trzeba się chronić, a przede wszystkim zadbać o najmłodszych.

Trzeba działać

Episkopat Polski podał do wiadomości, że od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku odnotowano 382 przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych. We wszystkich tych przypadkach, także niepotwierdzonych, mówimy o 625 ofiarach. Są to informacje przygotowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego i Centrum Ochrony Dziecka.
– Ktoś powie, że winę za ten kryzys ponoszą biskupi, bo to oni przez lata ukrywali problem, a i dziś niektórzy twierdzą, że ujawnianie pedofilii, to atak na Kościół, ale czy oznacza to, że jako osoba wierząca mam wsadzić ręce do kieszeni i udawać, że nic się nie stało? – pyta duszpasterz. Oczywiście Kościół, jak i cała jego wspólnota musi podjąć konkretne kroki, w których chodzi o ochronę dzieci i młodzieży, a nie księży i instytucji. W związku z tym abp. Józef Kupny zatwierdził wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Wrocławskiej. Ustawa o obowiązku troski o ochronę dzieci i młodzieży oraz wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Wrocławskiej znajdują się na stronie www.archidiecezja.wroc.pl.

Wszyscy duchowni zostali zapoznani z wytycznymi i podpisali deklarację o ich respektowaniu. Arcybiskup Kupny zaproponował także utworzenie zespołu prewencyjnego złożonego z pedagogów, psychologów oraz prawników. W szkołach odbywają się również spotkania z nauczycielami, dzięki którym prewencja dotycząca ochrony uczniów przed niepożądanymi zdarzeniami na tle seksualnym zostanie zwiększona. Wszystkie te działania mają na celu ochronę przed demoralizacją i „seksualizacją” najmłodszych. Skupiają się przede wszystkim na pokazywaniu zdrowych norm w kontaktach, szczególne tych między nieletnimi a dorosłymi. W czasach, gdy dzieci pochodzą z rozbitych rodzin i mogą poszukiwać ciepła w niezdrowych relacjach, ważne jest wyczulenie ich na niepokojące zachowania i wskazywanie tych prawidłowych. System prewencyjny Archidiecezji Wrocławskiej powstał po to, by chronić dzieci i młodzież przed wykorzystywaniem seksualnym nie tylko ze strony duchownych, ale wszystkich, którzy próbowaliby ich skrzywdzić.

Współpraca

W kryzysie wartości znajdujemy się wszyscy, nie tylko księża. Kościół, jako wspólnota, musi się z tego kryzysu podźwignąć, działając razem. Apelujemy o czujność na wszelkie niepokojące zachowania zarówno ze strony duchowieństwa, jak i świeckich. Prewencja ma bowiem zapobiegać niepożądanym sytuacjom. Zobowiązujemy także wszystkich do przekazywania tych informacji i zachęcania pokrzywdzonych do korzystania z pomocy osób do tego wyznaczonych. Ochrona dzieci i młodzieży jest naszą wspólną sprawą, więc zapraszamy do współtworzenia cyklu, przesyłając swoje oczekiwania, pytania i sugestie na adres e-mail: wroclaw@niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”

2019-11-15 18:50

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Tuż przy placu św. Piotra otwarto watykańską noclegownię dla bezdomnych. Schronienie znajdzie w niej ok. 50 mężczyzn i 15 kobiet. Noclegownia powstała z inicjatywy papieskiego jałmużnika, a opiekować się nią będą wolontariusze ze Wspólnoty św. Idziego.

Vatican News

Noclegownia mieści się w historycznym pałacu, który rzymska rodzina Migliori w 1930 r. podarowała Stolicy Apostolskiej. W czteropiętrowym budynku m.in. mieszkały siostry zakonne, był nowicjat i bursa dla dziewcząt. Z czasem został opuszczony i popadał w ruinę. W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Konrad Krajewski wyznaje, że gdy odnalazł ten pustostan papież Franciszek od razu postanowił przekazać go na pomoc bezdomnym.

- Ojciec Święty natychmiast zdecydował, że przeznaczamy budynek na noclegownię, która chcemy, by zaszokowała pięknem. Zaszokowała pięknem, tak jak syn marnotrawny został zaszokowany tym, że ojciec na niego czekał i dał mu wszystko co najlepsze. I myślę, że my tutaj musimy właśnie tak działać. Nie mówić bezdomnym o Bogu, tylko tak żyć, tak się nimi opiekować, żeby oni nas zapytali dlaczego – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski.

– Najpierw była zebrana grupa bezdomnych: murarzy, stolarzy, tynkarzy, hydraulików. I oni odnawiali ten dom. Jest dokładnie ich. Dom już jest otwarty bowiem od wczoraj mieszkają nasi pierwsi goście. Jeden z nich od sześciu lat mieszkał na ulicy. Chcemy żeby zapytali: „kim ja jestem, żebym był przyjmowany w tak pięknych pomieszczeniach”. Ci, którzy tutaj wchodzili wczoraj mówili: „to nie dla nas, chyba ksiądz pomylił budynek”. No właśnie nie. Taki jest Jezus. Dom już jest poświęcony przez obecność bezdomnych, bo oni reprezentują Jezusa. Nie musimy wcale tego kropić wodą święconą, żeby jeszcze potem zostały ślady na świeżo pomalowanych ścianach.

Kard. Krajewski podkreśla, że osoba zgłaszająca się do noclegowni nie może być pijana, co nie znaczy, że nie może być dotknięta chorobą alkoholową. Bezdomni będą mogli korzystać z pomocy tak długo, jak będzie im potrzebna, nie ma limitu czasu. Na dzień noclegownia jest zamykana, ale do dyspozycji gości są pokoje dziennego pobytu. „Dwa piętra budynku zajmują pokoje do spania. Dla kobiet wydzielono osobne skrzydło” – mówi kard. Krajewski.

„Wiele mebli dostaliśmy z pięciogwiazdkowego hotelu Hilton. Dlatego wyposażenie jest na takim poziomie. I to wszystko przeznaczamy dla biednych, czyli dla Jezusa. Jest sala komputerowa, żeby mogli np. przez Skype'a porozmawiać z bliskimi, żeby mogli napisać podanie o dokumenty, o wyrobienie paszportu. I oczywiście wszędzie tutaj będą wspierani przez wolontariuszy ze Wspólnoty św. Idziego, którym powierzona jest ta noclegownia – mówi Radiu Watykańskiemu jałmużnik papieski. – Drugie piętro to przede wszystkim refektarze, ogromna jadalnia, gdzie możemy przyjąć ok. 80 osób. Olbrzymia kuchnia, w której gotują także stali diakoni zupy i posiłki na ulice. Rozdajemy je bowiem we wtorki, czwartki i niedziele na stacjach kolejowych, za każdym razem dla ok. 300 osób. Te wielkie garnki, które mieszczą po 100 litrów są właśnie z takim przeznaczeniem. Trzecie piętro to są pokoje: jedno, dwu, trzy, pięcioosobowe. W sumie możemy pomieścić 50 osób w bardzo intymnych, kameralnych warunkach, ale wszystko jest przystosowane w ten sposób, że gdyby przyszła konieczność, np. mrozy, śnieg, czy deszcze, wszystkie łóżka mogą być piętrowe. I tym sposobem zamiast 50 możemy gościć 100 osób. W każdym pokoju jest obraz, świetna pościel, przy każdym łóżku stoliczek z lamką, żeby było naprawdę domowo i przyjaźnie”.

Papieski jałmużnik planuje, że noclegownia będzie zarabiała na swoje utrzymanie. Wykorzystany do tego zostanie taras budynku, z którego roztacza się przepiękny widok na bazylikę watykańską. „Taras chcemy przeznaczyć dla dziennikarzy. Kiedy będą chcieli robić różne nagrania z Watykanu, to mogą robić wywiady z naszego tarasu, gdzie prawie dotyka się kopuły św. Piotra, a to co zapłaciliby na mieście zostawią w noclegowni, by ją utrzymywać” – podkreśla kard. Krajewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem