Reklama

Mickiewicz poeta, patriota, romantyk...

2018-12-18 10:59

Konrad Ludwicki
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 20-21

Walenty Wańkowicz, „Portret Adama Mickiewicza na Judahu skale”, 1827-28

„Bo serce nie jest sługa, nie zna, co to pany,
I nie da się przemocą okuwać w kajdany”.
Nie trzeba przypominać, kto jest autorem powyższych słów zaczerpniętych z „Pana Tadeusza”. O Adamie Mickiewiczu nigdy nie za wiele, tym bardziej że mija właśnie 200 lat od jego debiutu. W 1818 r. nasz wieszcz na łamach „Tygodnika Wileńskiego” opublikował utwór „Zima miejska”. Wiersz jest osobliwym zapisem zimowego pejzażu oraz rozrywek, którym oddawała się młodzież na początku XIX wieku. Dzieło napisane przez młodego studenta stało się zwiastunem jego późniejszego talentu. W tym pierwszym wierszu da się już zauważyć maestrię stylu. 24 grudnia 2018 r. natomiast będziemy obchodzić 220. rocznicę urodzin wieszcza

Pierwsze sygnały romantyzmu w Polsce zaczęły się pojawiać już przed 1795 r. Ostateczna utrata niepodległości wpłynęła na potrzebę zmiany roli literatury i w ogóle sztuki narodowej. Pierwsza połowa XIX wieku była zapowiedzią burzliwych walk i rewolucji. W Polsce to okres patriotycznych spisków i powstań. To czas dążeń społecznych. To lata walk chłopów o wyzwolenie, jak również czas nadziei i klęsk z lat 1831 i 1863. Toteż nieprzypadkowo umacnianie tożsamości narodowej stało się nadrzędnym zadaniem nie tylko piśmiennictwa w Polsce, ale w ogóle szeroko pojmowanej sztuki.

Za początek polskiego romantyzmu uważa się najczęściej 1822 r. Wówczas to ukazał się pierwszy tom „Poezji” Adama Mickiewicza. To właśnie ten tom zawierał istotną rozprawę „O poezji romantycznej”, a także cykl „Ballad i romansów”. Stał się on ideowym i artystycznym manifestem. Mówiąc najkrócej: dialektyka XIX wieku była oparta na przeciwstawieniu jednostki (z założenia wrażliwej i twórczej) społeczeństwu. Człowiek, który z reguły jest skazany na klęskę w konfrontacji ze skostniałymi koteriami politycznymi czy społecznymi, mógł wygrać jedynie w kwestiach moralnych i stać się przy tym twórcą nowego ładu. Taki człowiek – a był nim bez wątpienia Mickiewicz – wyprzedza poniekąd swój czas, przerzucając idee w przyszłość.

Epokę kończy umownie 1863 r., który – jak wiadomo – zwiastował klęskę powstania styczniowego.

Reklama

Dom rodzinny poety

W skromnej posiadłości Mickiewiczów – w Zaosiu pod Nowogródkiem panowała atmosfera pełna życzliwości i rodzinności. Ojciec – niezamożny szlachcic Mikołaj Mickiewicz (herbu Poraj) – zajmował się adwokaturą. Matka natomiast, Barbara z Majewskich, pochodziła z ubogiej familii dworskiej. Największy poeta Polski przyszedł na świat w Wigilię Bożego Narodzenia 1798 r. Chrzest przyjął 12 lutego 1799 r. w kościele Przemienienia Pańskiego w Nowogródku. Ojciec, były żołnierz kościuszkowski, od najmłodszych lat wpajał swym dzieciom (Adaś był drugim z pięciu synów) umiłowanie ojczyzny. Edukował je w zakresie poszanowania tradycji wolnościowych oraz haseł insurekcji, nobilitował Bonapartego – w dojrzałym wieku poeta w listach do przyjaciół podpisywał się czasem żartobliwie jako „Adam Napoleon z Nowogródka”. Obowiązkiem Mickiewicza było, od najmłodszych lat, liczyć przede wszystkim na siebie i własne umiejętności, nie zaś na szlacheckie pochodzenie czy sukcesje bądź jakiekolwiek dziedziczenie majątku. Niewykluczone, że to także dzięki temu u poety pojawiła się silna potrzeba wiary w Boga.

Okres studiów i pierwsze doświadczenia literackie

Po zakończeniu nauki w miejscowej szkole, w której uczyli dominikanie, młody Mickiewicz udał się na studia filologiczne do Wilna. Jako student był pod wpływem umysłowości i temperamentu takich profesorów, jak teoretyk literatury Leon Borowski czy historyk Joachim Lelewel. Jego wykształcenie było rozległe i wszechstronne. Studiował literaturę, historię, języki klasyczne i współczesne. Podczas studiów miało też miejsce wydarzenie, które wywarło wpływ na dalsze koleje życiowe poety – założenie Towarzystwa Filomatów. Nieco później szczytowym osiągnięciem poezji filomackiej okazała się „Oda do młodości”. To w tym utworze Mickiewicz jawi się jako zarówno klasyk, jak i ideolog ruchu młodzieżowego. Jest również, w tym utworze, spadkobiercą tradycji oświeceniowych – zwyczajów prawdziwie pożytecznych, w których odrzuca się wszelkie przesądy. W okresie studiów nasz wieszcz utrzymywał się głównie ze stypendium, niemniej zapomoga ostatecznie musiała być oddana: po skończeniu studiów w 1819 r. Mickiewicz zmuszony był ją spłacić, pracując jako nauczyciel w szkole powiatowej w Kownie.

Podczas wakacji, po ukończeniu studiów, młody bard i poeta został zaproszony przez swojego kolegę Michała do majątku jego rodziców w Tuhanowiczach. Tu poznał jego siostrę – Marię Wereszczakównę. Ta jednak była już zaręczona z młodym i majętnym hrabią Wawrzyńcem Puttkamerem – dał się on później poznać jako działacz społeczny. O rok młodsza od Mickiewicza Maria to dziewczyna wrażliwa i sentymentalna, wielbicielka literatury i muzyki. Próbowała nawet tworzyć własne kompozycje. Miłość Mickiewicza do niej przestała być sprawą jedynie osobistą, usposobienie i temperament dziewczyny wpłynęły bowiem na treść wielu jego dzieł. Najmocniej uwidacznia się to bodaj w miłosnych lirykach poety. U Adama Mickiewicza – ujmując problem najbardziej skrótowo – człowiek doświadczony uczuciem miłości w największym jej natężeniu po rozgoryczeniach i tęsknocie łamie ostatecznie krąg izolacji własnego cierpienia i otwiera  się na innych. Przez to z kolei jeszcze silniej otwiera się ku egzystencji. Ku życiu bardziej świadomemu. Wydaje się, że poeta mówi: „Miłość nieodwołalnie ocala”.

Byt poety na obczyźnie

Po wstąpieniu na tron cara Mikołaja I zapanowały w Rosji terror i pogrom polityczny. Na początku swych rządów car stłumił powstanie dekabrystów. Nastąpiły represje wobec postępowych sił rosyjskich, z którymi identyfikował się Mickiewicz. W 1824 r. poeta na zawsze opuścił Litwę i udał się na trwające pięć lat wygnanie do centralnych guberni Rosji. To tu zawarł liczne znajomości z artystami i przedstawicielami inteligencji rosyjskiej. Wyruszył do Odessy, a stamtąd na Krym. Miejsca i podróże miały swój poetycki wydźwięk. Następstwem tego jest chociażby cykl „Sonetów krymskich” (1826). Również w Rosji powstał „Konrad Wallenrod” (1828), powieść poetycka wydana w Petersburgu. Adresatami książki stali się, rzecz jasna, Polacy.

Nasilające się defetyzm i smutek – który wynikał przede wszystkim z sytuacji politycznej w zniewolonej Polsce – były nierzadko obecne pod koniec życia poety. Dzięki usilnym staraniom przyjaciół udało się Mickiewiczowi opuścić Rosję. Udał się do Włoch. Jechał przez Niemcy (gdzie spotkał się z Goethem), Czechy i Szwajcarię. W jego życiu możemy wówczas zaobserwować silny nawrót w stronę wiary. To właśnie zwrot ku Bogu stał się bodźcem pomocnym w przezwyciężaniu przygnębienia. Gdy poeta przebywał w Paryżu, pracował nad epopeją narodową, którą skończył w 1834 r. W tym też roku ożenił się z Celiną Szymanowską, a dla zapewnienia bytu rodzinie w 1839 r. objął katedrę literatury łacińskiej w Lozannie w Szwajcarii. Rok później Mickiewicz został powołany na stanowisko profesora literatur słowiańskich w College de France w Paryżu. Bodaj najtragiczniejszy okres w życiu autora „Dziadów” to lata 40. XIX wieku. Znalazł się on wówczas pod wpływem Andrzeja Towiańskiego – mistyka i filozofa, który przedstawiał się jako swoisty prorok nowej wiary. Mickiewicz brał udział w działalności Koła Towiańczyków, za co został wydalony z elitarnego College de France. Po Wiośnie Ludów zaangażował się w działalność polityczną, usiłował bowiem stworzyć Polski Legion przy armii włoskiej. Zadaniem legionu miała być walka z zaborcami. We Francji w tym czasie rozgrywały się wypadki rewolucyjne. Poeta wyruszył do Paryża i z gronem współpracowników różnych narodowości założył pismo w języku francuskim – „Trybunę Ludów”.

Ostatni dzień życia poety został skrupulatnie opisany w książce Kseni Kostenicz „Kroniki życia i twórczości Mickiewicza”. Autorka wnikliwie wyjaśnia przyczyny jego śmierci. Gorąco zachęcam do zapoznania się zarówno z tą publikacją, jak i w ogóle – choćby wybiórczo – z niepomiernie obfitą literaturą poświęconą wieszczowi i epoce romantyzmu.

Życie poety jest przykładem losów pokolenia Polaków, którzy przyszli na świat w niewoli. To pokolenie XIX-wiecznych zapaleńców, które podjęło trud nowego, wręcz prekursorskiego, sposobu myślenia o Europie i niepodległości. Na nowo wyznaczali oni tory kultury narodowej, a z nimi metody i taktyki walki o wyzwolenie.

Konrad Ludwicki
Doktor nauk humanistycznych, prozaik i eseista.

Tagi:
poezja

Reklama

III Wojewódzki Konkurs Recytatorski Poezji św. Jana Pawła II

2019-03-04 16:24

Sławomir Błaut

Sławomi Błaut/Niedziela

W Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie odbył się 4 marca finał III Wojewódzkiego Konkursu Recytatorskiego Poezji św. Jana Pawła II. Patronat honorowy nad konkursem objęli: abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, Jadwiga Wiśniewska, poseł do Parlamentu Europejskiego oraz śląski kurator oświaty Urszula Bauer, a patronat medialny sprawował nasz Tygodnik Katolicki „Niedziela”, który był także fundatorem nagród dla wyróżnionych w konkursie.

– Przesłuchaliśmy 27 i 28 lutego w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater” w Częstochowie 230 uczniów ze szkół podstawowych i średnich z województwa śląskiego, którzy zgłosili się do III Wojewódzkiego Konkursu Recytatorskiego Poezji św. Jana Pawła II. Było tylu ciekawych recytatorów i recytatorek, że Radio Jasna Góra postanowiło ufundować dodatkowe wyróżnienia dla wykonawców poezji św. Jana Pawła II uczestniczących w konkursie – powiedział „Niedzieli” Rafał Piotrowski, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych im. św. Jana Pawła II w Częstochowie, inicjator Wojewódzkiego Konkursu Recytatorskiego Poezji św. Jana Pawła II.

Zobacz zdjęcia: Konkurs Recytatorski Poezji św. Jana Pawła II

I miejsce w kategorii „klas 1-6 szkoły podstawowej” zajęła Matylda Rydzyńska ze Szkoły Podstawowej nr 31 w Częstochowie, I miejsce w kategorii „klas 7-8 szkoły podstawowej i 3 klasy gimnazjum” zajęła Joanna Migalska z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Przyrowie, a I miejsce w kategorii „szkół ponadgimnazjalnych” przypadło Martynie Kundzicz z Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie. Nagrody dla wymienionych wyżej zwycięzców oraz dla zdobywców drugich i trzecich miejsc we wszystkich trzech kategoriach konkursowych, a także osób wyróżnionych wręczyli przedstawiciele patronów honorowych konkursu oraz fundatorów wyróżnień. Gratulacje wszystkim uczestnikom konkursu złożyła za pośrednictwem przekazu z telebimu europosłanka Jadwiga Wiśniewska.

Podsumowanie III Wojewódzkiego Konkursu Recytatorskiego Poezji św. Jana Pawła II w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie miało bardzo uroczystą oprawę. Przed zgromadzoną publicznością wystąpili zespół śpiewaczy z Zespołu Szkół Technicznych im. św. Jana Pawła II w Częstochowie oraz dzieci z Przedszkola Sióstr Nazaretanek przy ul. Dąbrowskiego w Częstochowie, otrzymując wielokrotne brawa. Na zakończenie gali znakomite zwyciężczynie konkursu recytowały poezję naszego ukochanego Papieża.


Nagrodzeni w konkursie w poszczególnych kategoriach:

Wyróżnienia w III Wojewódzkim Konkursie Recytatorskim Poezji św. Jana Pawła II otrzymali:

W kategorii pierwszej „szkół podstawowych kl. 1-6”:

1. Paweł Świerczyński ze Szkoły Podstawowej SPSK im. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Częstochowie.

2. Zuzanna Kowalczyk ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. A. Mickiewicza w Krzepicach.

W kategorii drugiej „kl. 7-8 i 3 gimnazjum”:

3. Agnieszka Majchrzyk ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Lindowie.

4. Beata Kołodziejczyk z Technikum SPSK z oddziałami integracyjnymi w Częstochowie.

W kategorii „szkół ponadgimnazjalnych”:

5. Aleksandra Mostowska z VII LO im. M. Kopernika w Częstochowie.

6. Paulina Jaksender z Technikum nr 12 im. Jana Pawła II w Częstochowie.

Wyróżnienia przyznane przez Radio Jasna Góra w III Wojewódzkim Konkursie Recytatorskim Poezji św. Jana Pawła II otrzymali:

1. Mateusz Frymus ze Szkoły Podstawowej im. Grzegorza Piramowicza w Kłomnicach.

2. Wiktoria Naskręcka ze Szkoły Podstawowej nr 31 w Częstochowie.

3. Kinga Klimczak ze Szkoły Podstawowej nr 21 w Częstochowie.

4. Laura Nykiś ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. A. Mickiewicza w Kłobucku.

5. Marta Szewczyk ze Szkoły Podstawowej SPSK im. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Częstochowie.

6. Jakub Kromołowski z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Jana Pawła II w Rudnikach.

Trzecie miejsce w konkursie, w pierwszej kategorii „kl. 1-6” otrzymał Kosma Widuła ze Szkoły Podstawowej nr 30 im. por. Michała Brzeskiego w Częstochowie.

Trzecie miejsce w konkursie, w drugiej kategorii „kl. 7-8 i 3 gimnazjum” otrzymał Jakub Wójcik ze Szkoły Podstawowej im. G. Morcinka w Poczesnej.

Trzecie miejsce w konkursie, w kategorii „szkół ponadgimnazjalnych” otrzymała Katarzyna Nowakowska z I LO im. J. Słowackiego w Częstochowie.

Drugie miejsce w konkursie, w pierwszej kategorii „kl. 1-6” otrzymała Emilia Kiraga ze Szkoły Podstawowej nr 24 im. Powstańców Śląskich w Rudzie Śląskiej.

Drugie miejsce w konkursie, w drugiej kategorii „kl. 7-8 i 3 gimnazjum” otrzymała Patrycja Olak ze Szkoły Podstawowej nr 31 w Częstochowie.

Drugie miejsce w konkursie, w kategorii „szkół ponadgimnazjalnych” otrzymała Zuzanna Bąk z VII LO im. M. Kopernika w Częstochowie.

Pierwsze miejsce w konkursie, w pierwszej kategorii „kl. 1-6” otrzymała Matylda Rydzyńska ze Szkoły Podstawowej nr 31 w Częstochowie.

Pierwsze miejsce w konkursie, w drugiej kategorii „kl. 7-8 i 3 gimnazjum” otrzymała Joanna Migalska z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Przyrowie.

Pierwsze miejsce w konkursie, w kategorii „szkół ponadgimnazjalnych” otrzymała Martyna Kundzicz z I LO im. J. Słowackiego w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogrzeb śp. Marka Tarnowskiego – zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna

2019-04-25 10:07

mag / Warszawa (KAI)

- Nagła śmierć naszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie do spotkania z Chrystusem – podkreślił kard. Kazimierz Nycz w czasie pogrzebu śp. Marka Tarnowskiego, zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna na stołecznym Muranowie.

Anna Druś/Archidiecezja Warszawska

Uroczystości odbyły się w kościele św. Feliksa z Kantalicjo na stołecznym Marysinie, gdzie zmarły należał do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Liturgię, której przewodniczył metropolita warszawski koncelebrowało wielu kapłanów związanych ze wspólnotą.

– Nagła śmierć waszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie na spotkanie z Chrystusem – powiedział kard. Kazimierz Nycz. - Ta spowiedź tuż przed śmiercią. Spowiedź na końcu Drogi Neokatechumenalnej, która szedł – to jest nauka dla nas wszystkich, byśmy nie tyle bali się śmierci nagłej, ile bali się śmierci nieprzygotowanej - podkreślił.

Kard. Nycz przestrzegł jednocześnie członków wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej przed sakralizacją zła i grzechu, nawet, gdy patrzymy na to, co się stało z perspektywy Zmartwychwstania. - Zło pozostaje złem. Gdybyśmy tą drogą poszli za daleko, bylibyśmy o krok od powiedzenia, że Pan Bóg tak chciał. A to przecież nie byłoby prawdą Po liturgii ciało zmarłego spoczęło na pobliskim cmentarzu.

W czwartek 11 kwietnia br. na plebanii kościoła pw. św. Augustyna na warszawskiej Woli napastnik zaatakował 64- letniego p. Marka Tarnowskiego, ojca jednego kapłanów archidiecezji warszawskiej, katechistę Drogi Neokatechumenalnej. Mężczyzna wychodził z plebanii, gdzie przystępował do sakramentu pokuty. W jego obronie stanął jeden z dyżurujących kapłanów. On również został zaatakowany przez napastnika.

Ciężko pobity Marek Tarnowski mimo reanimacji nie przeżył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński prosi o podjęcie modlitwy o deszcz

2019-04-26 12:21

dw-p.pl / Warszawa (KAI)

Kolejny rok jesteśmy świadkami dotykającej region środkowej Europy długotrwałej suszy. (...) Od sprzyjających warunków atmosferycznych zależą plony lub ich brak, los wielu rodzin żyjących z uprawy roli i hodowli zwierząt, wreszcie zapewnienie wystarczającej ilości żywności dla nas wszystkich. Bardzo proszę wszystkich o podjęcie intensywnej modlitwy błagalnej o deszcz - wzywa diecezjan bp Romuald Kamiński.

pixabay.com

Publikujemy treść listu ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej:

Wielebni Duszpasterze, Czcigodne Osoby Życia Konsekrowanego, Umiłowani Diecezjanie,

Wszyscy niejednokrotnie słyszeliśmy fragment zapisany w Księdze proroka Izajasza: Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne…. (Iz 55,10-11a).

Towarzyszą one Kościołowi w Liturgii Słowa, w Liturgii Godzin. Prorok Pański mówi o skuteczności działania Słowa Bożego w ludzkich duszach, jednak mamy świadomość, że wyrazistość tego obrazu płynie z odwiecznego doświadczenia: woda, deszcz jest czynnikiem, bez którego nie ma możliwości, by ziemia wydała plony.

Kolejny rok jesteśmy świadkami dotykającej region środkowej Europy długotrwałej suszy. Występowanie tego zjawiska w chwili obecnej jest tym groźniejsze, iż na polach trwa intensywny proces wegetacji, zawiązywania się owoców w sadach, itd. Od sprzyjających warunków atmosferycznych zależą plony lub ich brak, los wielu rodzin żyjących z uprawy roli i hodowli zwierząt, wreszcie zapewnienie wystarczającej ilości żywności dla nas wszystkich.

Bardzo proszę wszystkich o podjęcie intensywnej modlitwy błagalnej o deszcz. Zalecam, by ta intencja została włączona jako wezwanie każdej modlitwy powszechnej podczas wszystkich Mszy Świętych sprawowanych w parafiach i innych ośrodkach Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Proszę także, by w miarę możliwości duszpasterskich, w intencji tak potrzebnych opadów podjąć modlitwę przed Najświętszym Sakramentem.

Kładę tę intencję na sercu wszystkim diecezjanom z nadzieją, że uwzględnią ją w swoich osobistych modlitwach.

Z pasterskim błogosławieństwem

+ Romuald Kamiński Biskup Warszawsko-Praski

Warszawa, 26 kwietnia 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem