Reklama

Boże Narodzenie w rodzinie chrześcijańskiej

2018-12-18 11:05

Ks. Piotr Arbaszewski
Edycja podlaska 51/2018, str. VI

Bożena Sztajner/Niedziela

Tajemnica Bożego Wcielenia, czyli przyjęcia natury ludzkiej przez odwiecznego Boga, jest jedną z najdonioślejszych prawd wiary chrześcijańskiej. Jest ona rokrocznie wyjątkowo przeżywana w uroczystość Narodzenia Pańskiego

Wszyscy ochrzczeni są wtedy zaproszeni do uświadomienia prawdy: „Kto dla nas się narodził; Kto do nas przyszedł”. Rangę tego świętowania podnosi także okres przygotowania, na który składa się Adwent i Wigilia. Etymologia tych słów z jęz. łacińskiego podaje nam ich głębokie znaczenie: advenire – tzn. przybywać, zaś vigilare – tzn. czuwać. Tak więc, Adwent mówi nam, że Jezus historycznie przyszedł „do nas”, na końcu czasów przyjdzie „po nas”, a teraz chce przyjść „do mnie”. Boże Narodzenie w pełni jest wtedy, gdy właśnie Zbawiciel rodzi się we mnie. Dlatego powinienem zawsze czuwać, by we mnie było miejsce dla żywego Boga, by nie było mrocznej pogańskiej krainy.

Istota Bożego Narodzenia

Kościół, który uobecnia wszystkie tajemnice zbawcze, chce przygotować swych wiernych do świadomego i głębokiego świętowania Bożego Narodzenia. Jest to wielce istotne w obecnej kulturze nacechowanej konsumpcjonizmem i wszechobecnym hedonizmem. Jakże wielu ludzi gubi istotę chrześcijańskiego przeżywania tychże świąt, zatrzymując się tylko na poziomie tradycji i ciągle zmieniającej się modzie. Czyż nie jest tak, jak mawiał przed laty św. Jan Paweł II, że wielu świętuje Boże Narodzenie bez Boga. Jaki jest więc właściwy wymiar i sens Narodzenia Pańskiego?

Zadaniem chrześcijanina jest odczytać Boży zamysł zrodzenia się Jedynego Pana i Zbawiciela. Jezus Chrystus przyszedł jako Emmanuel, czyli Pan z nami, aby stać się jednym z nas i odkupić człowieka. Przyszedł w swoim czasie, jak relacjonuje św. Paweł: „gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty” (Ga 4, 4). Było to wydarzenie przełomowe w dziejach ludzkości. Mesjasz zrodził się jako dziecko, by każdy człowiek niejako zaopiekował się Bogiem w sobie, aby pozwolił Jezusowi urosnąć w sobie. Dlatego tajemnica Bożego Narodzenia po dziś dzień „stanowi szczególnie dogodną okazję do medytacji nad sensem i wartością naszego życia… zachęca nas do medytowania nad miłosierną dobrocią Boga, który przyszedł do człowieka, by bezpośrednio przekazać mu Prawdę, która zbawia, i by mu dać udział w swojej przyjaźni i swoim życiu” (Benedykt XVI). Ponadto Boże Narodzenie objawiło również głęboki sens każdych ludzkich narodzin i nadal ukazuje, że radość mesjańska jest fundamentem i wypełnieniem tej radości, jaką przynosi każde dziecko przychodzące na świat (Por. J 16, 21). Chrystus, który przyszedł przez rodzinę ukazuje więc wielkość i znaczenie rodziny ludzkiej jako niezastępowalnego miejsca przyjęcia i obrony daru życia.

Reklama

Bogata tradycja w rodzinnym świętowaniu

Pierwsi chrześcijanie, chociaż nie świętowali Bożego Narodzenia, to jednak już w starożytności chrześcijańskiej rodzi się tradycja, która rozprzestrzeniła się na cały świat. To świętowanie przyjęło uroczystą formę w liturgii Kościoła i zbudowało niezwykle bogate dziedzictwo związane z powstaniem cennych dzieł kultury wysokiej i ludowej; odnoszące się do przyozdabiania świątyń, choinek, tworzenia obrazów, rzeźb, kościelnych i domowych stajenek, ołtarzyków oraz organizowania domowej liturgii i kolędowania. Wyjątkowo bogata jest w tym świętowaniu właśnie kultura polska.

Jednym z najbardziej charakterystycznych wydarzeń, nie mających odpowiednika w żadnym innym narodzie Europy, jest polska wieczerza wigilijna, która posiada głęboki charakter liturgii domowej i zarazem przepięknej katechezy. Przyjęła się ona w naszym kraju w XVIII wieku. Stół przykrywano białym obrusem, przypominał ołtarz i pieluszki Jezusa, a pod nim układano siano – dla przypomnienia sianka, na którym spoczywało Boże Dziecię. Do dzisiaj, w większości domów na wigilijnym stole ustawia się także krzyż i świece, kładzie się Pismo Święte i opłatki. Tradycja zachęca również, aby pamiętając o obecności Jezusa w każdym człowieku, a zwłaszcza w ubogich i osamotnionych, przygotować jedno miejsce wolne. Ten wolny talerzyk symbolizuje także osoby zmarłe, gdyż wierzy się, że w tajemnicy świętych obcowania dusze naszych bliskich w tak uroczystej chwili przeżywają radość Bożego Narodzenia wraz z nami.

Wigilia polska, dawniej zwana wilią, bądź pośnikiem czy postnikiem, jest wyjątkowym rytuałem. Zaczyna się on od zapalenia świecy i wspólnej modlitwy rodzinnej. Najważniejszym momentem jest odczytanie fragmentu Ewangelii o Bożym Narodzeniu. Najlepiej, gdy czyni to ojciec rodziny. Następnie na znak miłości wzajemnej łamiemy się opłatkiem, dziękujemy nawzajem za otrzymane dobra i wypowiadamy serdeczne życzeń. Obecność opłatka, który jest delikatny, biały i cienki – dawniej zwany mgiełką, upieczony w żelaznej formie z mąki pszennej i wody, jest przebogatym w swym znaczeniu symbolem. Opłatek w jęz. łacińskim oblatum znaczy dar ofiarny, czyli święty chleb, zaś słowo Betlejem znaczy dosłownie dom chleba. Tak więc dzielenie się opłatkiem jest dzieleniem się Bogiem, którego ma się w sobie oraz pragnieniem, by być dla drugiego darem i dobrocią. Wreszcie opłatek jest symbolem Eucharystii, Chleba anielskiego, który powinni wyznawcy Jezusa przyjmować w Boże Narodzenie. Tradycja dawna przekazuje prawdę, że na wigilijnym stole znajdować się powinno dwanaście potraw. Ich liczba mówi z jednej strony o pewnej pełni, a z drugiej o fundamencie żywego Kościoła zbudowanego na wierze dwunastu Apostołów. Celebrację wieczerzy wigilijnej powinien zakończyć wspólny śpiew kolęd i pastorałek.

Walka z chrześcijaństwem

Na początku XXI wieku da się dostrzec wyraźny rozdźwięk pomiędzy głębokim przesłaniem Bożego Narodzenia i aspiracjami człowieka a współczesną laicką kulturą. Da się zauważyć, że od trzech wieków trwa ideologiczne i siłowe budowanie tzw. nowego porządku świata – czyli bez Boga oraz bez kultury, zwyczajów i cywilizacji chrześcijańskiej. Na naszych oczach proces ten doznał systemowego przyspieszenia. Kilka lat temu Komisja Europejska wydała kalendarz uczniowski na rok szkolny 2010/2011 we wszystkich językach UE w nakładzie 3 mln egzemplarzy. Umieszczono w nim święta różnego typu: hinduskie, muzułmańskie, żydowskie, a także święta Sichów; wreszcie zawarto tam, tak mocno lansowane przez komercję – walentynki i neopogański Halloween. Jednak w tym kalendarzu nie zaznaczono ani jednego święta chrześcijańskiego – jak Boże Narodzenie, Wielkanoc czy Wszystkich Świętych. Ponadto w 2012 r. władze Brukseli zrezygnowały z postawienia bożonarodzeniowej choinki na rynku głównym, łamiąc tym samym wieloletnią tradycję. Tradycyjną choinkę zastąpiono dziwną konstrukcją świetlną. Kilka lat temu w najnowszym polskim i tzw. darmowym elementarzu zabrakło świąt Bożego Narodzenia. Co więcej, od lat usiłuje się nie tylko w świecie, ale również i w Polsce wyeliminować nie tylko bożonarodzeniową choinkę, ale także zastąpić nazwę i istotę świąt Bożego Narodzenia. Niektórzy np. wypowiadają samo słowo „święta”, albo „ferie świąteczne”. W efekcie, tak na co dzień, życiem ludzi, w tym również wierzących, przestaje od jakiegoś czasu kierować kalendarz liturgiczny, a zaczyna tę funkcję pełnić komercja. Od lat już w Adwencie mamy w sklepach pełne iluminacje świateł, dźwięk kolęd oraz komercyjne żniwa, czyli konsumpcyjne święta. Jesteśmy świadkami zaplanowanego zawłaszczania, zagłuszania, narzucania, mieszania i wypierania bożonarodzeniowej symboliki. Ta praktyka okazuje się być coraz bardziej agresywna i skuteczna na rzecz manipulatorów i biznesmenów pochłoniętych kategorią zysku. Przejawem takiej postawy są m.in. wyjazdy do ekskluzywnych hoteli czy tzw. ciepłych krajów – już bez polskiej tradycji i bez Boga, czyli bezbożnie. Co więcej, zabiegi neomarksistów idą dalej. Z jednej strony szybko znika z naszych oczu samo świętowanie Bożego Narodzenia z jego nieprzemijającymi treściami, a z drugiej w sposób błyskawiczny jest zasłonięte kolejnym komercyjnym zabiegiem, tzn. gigantycznie rozdmuchanym sylwestrem i karnawałem.

Nadzieja w Bożym Dzieciątku

Przed laty papież Benedykt XVI mówiąc o tym zagrożeniu, prosił, by to, co człowiek wytwarza i czyni, było czymś wtórnym wobec piękna Bożego Narodzenia: „konsumpcjonizm może odwrócić uwagę od tej wewnętrznej tęsknoty, ale jeśli serce pragnie przyjąć Dzieciątko przynoszące Bożą nowość, przychodzące, aby obdarzyć nas życiem w pełni, światła świątecznych ozdób mogą stać się raczej odblaskiem Światła, które zapaliło wcielenie się Boga”. Jako Polacy mamy świadomość trwającej ponad 1050 lat nierozerwalności naszej tożsamości z wiarą katolicką oraz zwyczajami i obyczajami wyrosłymi z tejże wiary. Potrzeba nam powrócić do czystej wiary, zbudowanej na autentycznej relacji z Bogiem. Potrzeba wreszcie męstwa, by żyć tym, co chrześcijaństwo przynosi. A to wszystko powinno wypływać z konkretnej świadomej postawy: spowiadam się przed świętami, uczęszczam na Roraty i rekolekcje, podczas Wigilii modlę się i nie spożywam alkoholu, zaś pokarmy i prezenty nie przesłaniają mi piękna i istoty narodzenia mojego Zbawcy.

Niech święta Bożego Narodzenia zjednoczą małżonków i rodziny ze sobą, niech nastąpi tam, gdzie potrzeba, szczere przebaczenie i pojednanie. Z Bogiem i w Bogu bądźmy ze sobą. Radujmy się sobą! Bądźmy świadomi, Kto urodził się dla nas.

Tagi:
rodzina Boże Narodzenie

Stary I Nowy Rok

2019-01-08 12:01

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 2/2019, str. VII

Archiwum parafii
Msza św. w Rodakach w okresie Bożego Narodzenia

Boże Narodzenia to wyjątkowy dzień w ciągu całego roku. Radość świętowania promieniuje na kolejne dni, które obfitują w piękne zwyczaje. Idąc tropem badaczy Zagłębia Dąbrowskiego, Dobrawa Skonieczna-Gawlik skrzętnie zebrała i zapisała rozpowszechnione tradycje.

– Najstarsi mieszkańcy Zagłębia Dąbrowskiego nie pamiętają, aby dawniej w jakiś szczególny, uroczysty sposób obchodzono ostatnią noc z 31 grudnia na 1 stycznia, dlatego też nie obfituje ona w tradycyjne zwyczaje. M. Kantor-Mirski wspomina, iż wieczór poprzedzający Nowy Rok nazywano szczodrym wieczorem albo szczodruchą. Tego wieczoru gospodarze chodzili od domu do domu, składając sobie wzajemnie życzenia „dobrych urodzajów” i dzieląc się specjalnie wypiekanym w tym celu chlebem, czyli szczodruchem. Natomiast gospodynie, „życząc sobie wszystkiego dobrego w stodole, oborze, komorze i na górze, obdzielały się gospockim podpłomykiem”. Na początku XX stulecia w Bzowie, Karlinie, Chechle, Niegowonicach, w szlacheckich domach istniał zwyczaj wypiekania ciasta, rodzaju placka, w którym umieszczano jeden migdał. Następnie ciasto krojono na kawałki i częstowano wszystkich zgromadzonych mężczyzn. Ten, który znalazł w swoim kawałku migdał zostawał królem migdałowym i wybierał sobie królową – panią swego serca. Para ta pełniła tego wieczoru rolę gospodarzy, obdarowując wszystkich drobnymi upominkami nazywanymi Szczodrakami – stwierdza Dobrawa Skonieczna-Gawlik.

W okresie międzywojennym wieczór 31 grudnia spędzano raczej w gronie rodziny, sąsiadów lub bliskich znajomych. Bale i huczne zabawy, przynajmniej w pewnych sferach społecznych, nie były zbyt popularne. Upowszechniły się one dopiero, jak wspominają informatorzy, w połowie XX wieku. Organizowano w domach tzw. prywatki z tańcami, gdzie bawiono się w towarzystwie znajomych. O północy wznoszono toast winem musującym, tzw. szampanem i składano sobie życzenia. Starsza generacja Zagłębiaków wspomina: „Dawniej istniał zwyczaj ogrywania w noc noworoczną wszystkich chałup. Grano najpierw kolędę, a później wszelkie inne pieśni”.

– W „Dziejach Sławkowa” zamieszczono opis zwyczaju obchodzenia domostw przez grupy chłopców, który w tym miasteczku żywy był jeszcze w pierwszych latach po II wojnie światowej. Młodzieńcy odwiedzali najchętniej domostwa panien na wydaniu, a towarzyszyła im niewielka orkiestra, w skład której wchodził zwykle kontrabas i mały akordeon nazywany harmoszką. Grupy te obchodziły domy przez cały dzień Nowego Roku. W zamian za życzenia gospodarz częstował chłopców wódką lub dawał drobne pieniądze. Popularnym wówczas tekstem powinszowań były słowa: „W Nowy Rok nie patrz w bok, tylko prosto w oczy nasze, pogodzim się wzajem nasze”. W wielu kościołach 31 grudnia wieczorem odbywała się Msza św. dziękczynno-błagalna, podczas której dziękowano za otrzymane łaski oraz kierowano prośby na Nowy Rok – dodaje Skonieczna-Gawlik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyści przypominają: realne istnienie diabła to prawda wiary

2019-08-23 16:34

vaticannews / Watykan (KAI)

Rzeczywiste istnienie diabła jako bytu osobowego, który myśli i działa, i który dokonał wyboru, buntując się przeciw Bogu, jest prawdą wiary, która od zawsze należała do doktryny chrześcijańskiej – przypomina Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. W wydanej wczoraj deklaracji egzorcyści ucinają wszelkie dywagacje na temat realnego istnienia diabła, które pojawiły się w Kościele po wywiadzie, którego udzielił ostatnio przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.

SZTAJNER BOŻENA

Odwołując się do magisterium Soboru Laterańskiego IV, a także nauczania Pawła VI i Papieża Franciszka, egzorcyści przypominają, że Kościół opierając się na Piśmie Świętym i Tradycji Apostolskiej oficjalnie naucza, że demon jest stworzeniem i bytem osobowym, przestrzegając przed tymi, którzy uważają go jedynie za symbol.

Tytułem przykładu Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów cytuje jednoznaczne słowa Franciszka o diable z adhortacji "Gaudete et exultate": „Nie myślmy, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie. Takie oszustwo prowadzi nas do osłabienia czujności, do braku troski o siebie i do bycia bardziej narażonymi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem