Reklama

edytorial

Aby Polska pozostała Polską

2019-01-08 11:58

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 2/2019, str. 3

Jak obiecali, tak uczynili. Właśnie ukazał się „Raport jasnogórski 2016”. Z pewnością pamiętamy organizowane przez ojców paulinów debaty w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze, trwające 9 miesięcy – od września 2015 r. do maja 2016 r. Zakończone obecnie raportem wielkie dysputy na temat Jasnogórskich Ślubów Narodu, złożonych 26 sierpnia 1956 r., zostały wyreżyserowane w historycznej przestrzeni, w którą wkroczyły nowoczesne media, kamery, estradowe światła. Przez 9 miesięcy trwały więc imponujące widowiska medialne z religijno-moralnym przesłaniem, skierowanym do całego narodu. W tych warunkach treści Jasnogórskich Ślubów Narodu, które przeszło 60 lat temu wyszły spod ręki i ojcowskiego serca kard. Stefana Wyszyńskiego, były opowiadane językiem współczesnym przez ekspertów z różnych dziedzin, a także świadków zwyczajnego życia.

Zobacz także: Aby Polska pozostała Polską

W Jasnogórskich Ślubach Narodu jest zapis dotyczący obrony życia. Zobowiązujemy się w nim, że będziemy stać na straży budzącego się życia. Składając ślubowanie, przyrzekliśmy, że „walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną”. Dalej zadeklarowaliśmy: „Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnemu. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu”. Jest to deklaracja Polaków z 1956 r. Wtedy właśnie wchodziła w życie stalinowska ustawa zezwalająca na aborcję i dająca ramy prawne do nieograniczonego zabijania nienarodzonych. Dzisiaj w skali naszego globu liczby dotyczące aborcji są przerażające. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, w 2018 r. w wyniku aborcji straciło życie 41,9 mln dzieci. Okazuje się, że w minionym roku na świecie aborcja była główną przyczyną śmierci. Widać, jak bardzo aktualne nie tylko dla Polaków, ale dla całego świata są treści zapisane przez polskiego kardynała Stefana Wyszyńskiego. Propozycja sięgnięcia przez debaty i raport do Jasnogórskich Ślubów Narodu pojawia się w chwili pewnej trwogi i obaw o przyszłość również Polski. Niedawno niemiecki kardynał Gerhard L. Müller ostrzegł, że w naszych czasach zadaje się narodowi polskiemu śmiertelny cios: „W historii różne były ataki na Polskę. Podczas rozbiorów rozrywano jej ciało na części, jednak poszczególne członki pozostały. Dzisiaj przez ataki na Kościół atakuje się polską duszę. Próbuje się zniszczyć wewnętrzne współrzędne chrześcijańskiej tożsamości Polski”. Aby obronić się przed tym zamachem na polską duszę, trzeba się umocnić i uporządkować wewnętrznie. Temu ma służyć narodowy rachunek sumienia z realizacji Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zobowiązania tam zapisane i przez nasz Naród podjęte zostały nazwane przez Jana Pawła II polską kartą praw człowieka.

Reklama

Oby się spełniło pragnienie kard. Wyszyńskiego, abyśmy byli jak orły, które „szybują nad graniami i nie boją się przepaści, wichrów i burz”. Powiedział on dosłownie: „Musicie ducha hartować i wznosić, aby móc jak orły przelatywać w przyszłość ojczyzny”. Ostatnio Polska została nazwana sercem Europy, bo pielęgnuje wiarę i wartości. A to zobowiązuje. Trzymajmy się więc maryjnej drogi, którą przeszli wielcy prorocy: Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński. I pielęgnujmy polską duszę, aby Polska pozostała Polską.

Tagi:
edytorial

Moc Słowa

2019-10-16 12:28

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 3

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

Słowa mają moc. Możemy tego doświadczać na własnej skórze. To, co powiedział w konkretnej sytuacji ktoś dla nas ważny, zostaje w nas na długo, czasem na zawsze. Słowa zapadają w pamięć – te raniące, trudne, niesprawiedliwe i oceniające, ale też te dobre, pokrzepiające, szczere i wzruszające. Wiedząc, jak wielką moc mają słowa, musimy o nie dbać. Trzeba dbać o kulturę języka, sposób wypowiedzi – to jeden z podstawowych środków wyrazu tego, co w nas. Słowami, które wypowiadamy, dajemy świadectwo o sobie. I bezpowrotnie dajemy coś drugiemu człowiekowi. Skoro słowo wyraża to, co w nas, to my, chrześcijanie, winniśmy najpierw zadbać o swoje wnętrze, by przemawiały przez nas owoce Ducha: cierpliwość, łagodność, opanowanie... U źródeł wszelkich naszych słów powinno zatem leżeć słowo Boga.

Papież Franciszek zwrócił na to szczególną uwagę i ustanowił trzecią niedzielę zwykłą roku liturgicznego Niedzielą Słowa Bożego. Przypomniał – za św. Hieronimem – że kto nie zna Pisma Świętego, ten nie zna Chrystusa. To właśnie słowo Boże uzdalnia nas do czynienia dobra, kulturalnego zachowania wobec innych. Co więcej, jak pisze ks. prof. Antoni Tronina, jest ono lekarstwem na powszechne zdziczenie obyczajów (str. 20). I choć słowo Boże nie należy dziś do modnych produktów, to jednak wciąż jest filarem naszego życia – życia w jedności z Bogiem. Ci, którzy go słuchają i starają się nim wypełniać swoje życie, wiedzą, że jest ono jak orzeźwiająca woda, jak pożywienie, którym karmi się człowiek wierzący.

To słowo, zasiane w nas, przynosi owoce – pragnienie dobra i służby. Taka służba może się wyrażać na wiele sposobów, zawsze jednak będzie miała na względzie dobro drugiego człowieka i chęć rezygnacji z własnego egoizmu. Na kanwie Pisma Świętego swoje życie powinni budować matka, która cały dzień opiekuje się dziećmi, prezes zarządu dużej firmy czy misjonarz, który zachwycony słowem Bożym poszedł za pragnieniem głoszenia go całemu światu. Najważniejsze jest to, by w słowie Bożym trwać, by to właśnie z niego rodziły się nasze dobre pragnienia. Byśmy umieli je nieść dalej – czasem na inny kontynent, a czasem na ulicę, przy której mieszkamy. Byśmy doświadczeni mocą Bożego słowa dali mu się prowadzić i nie zatrzymywali go tylko dla siebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczestnicy synodu odnowili „Pakt z katakumb” dla ubogiego Kościoła

2019-10-20 16:44

Beata Zajączkowska/vaticannews / Rzym (KAI)

Uczestnicy Synodu Biskupów dla Amazonii odnowili tzw. „Pakt z katakumb” dla ubogiego Kościoła. Tym samym zaktualizowali gest uczestników II Soboru Watykańskiego, którzy w 1965 r. sygnowali dokument, w którym zobowiązali się do umieszczenia ubogich w centrum ich posługi. Odnowienie paktu odbyło się w miejscu, gdzie pierwotnie został on podpisany, czyli w rzymskich Katakumbach św. Domitylli.

sinodoamazonico.va

Sygnowany rano dokument nosi tytuł: „Pakt z katakumb dla wspólnego domu. Dla Kościoła o amazońskim obliczu, ubogiego i służebnego, profetycznego i miłosiernego”. Przypomniano w nim, że uczestnicy synodu dzielą radość z życia pośród wielu ludów tubylczych, ludzi zamieszkujących nad rzekami, migrantów i wspólnot zajmujących peryferie wielkich miast. Sygnatariusze dokumentu piszą: „razem z nimi doświadczamy mocy Ewangelii, która działa w najmniejszych. Spotkanie z tymi ludami wzywa nas nas do życia w prostocie, dzielenia się i wdzięczności”.

W 15-punktowym pakcie znajduje się m.in. zobowiązanie do obrony puszczy amazońskiej, życia według ekologii integralnej, a także odnowienia opcji preferencyjnej na rzecz ubogich i wspierania ludów tubylczych w tym, by mogły zachować swą ziemię, kulturę, języki, historię, tożsamość i duchowość. Sygnatariusze paktu zobowiązują się ponadto do przezwyciężenia w swych wspólnotach i diecezjach wszelkiego rodzaju przejawów mentalności kolonialnej i ujawniania wszelkich form przemocy i agresji wobec ludów tubylczych. Zobowiązują się także do przepowiadania wyzwalającej nowości Ewangelii Jezusa Chrystusa, podejmowania ekumenicznych działań ewangelizacyjnych, oraz troski o to, by „duszpasterstwo odwiedzin” zostało przekształcone w Amazonii w „duszpasterstwo obecności”.

Odnowiony „Pakt z Katakumb” został podpisany po uroczystej Eucharystii, którą w podziemiach bazyliki świętych męczenników Nereusza i Achillesa sprawował kard. Claudio Hummes, który jest relatorem generalnym Synodu Biskupów. Dokument sygnowało ok. 150 ojców synodalnych, głównie z Brazylii, Ekwadoru i Kolumbii, a także audytorów, ekspertów i gości. W uroczystości uczestniczyli również przedstawiciele wspólnot amazońskich, którzy w czasie trwania synodu animują w Rzymie szereg inicjatyw pod hasłem „Amazonia, nasz wspólny dom”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem