Reklama

Rola sakramentu chrztu św. w życiu chrześcijanina

2019-01-08 12:01

Ks. Adam Lechwar
Edycja sandomierska 2/2019, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
W Wigilię Paschalną Biskup włącza do wspólnoty Kościoła nowych członków

„Jaki chrzest?! Księża mogą katechizować lud, ale lud i tak wie swoje. W polskiej tradycji zamiast «chrztu» mamy więc «chrzciny»! Kościelny obrzęd polania wodą to przecież zwykle tylko konieczny wstęp do grubszej imprezy w domowych pieleszach, gdzie rodzice przepijają do chrzestnych, a ci nie pozostają im dłużni. I tak aż do czasu, gdy na stół nie wejdzie specjalność pani domu – zrazy... A wódeczka i zrazy, to przecież nie okoliczności sprzyjające roztrząsaniu teologicznych subtelności. Więc – zdrowie małego! Tą aklamacją polscy katolicy czczą powiększenie się wspólnoty Kościoła powszechnego o nowego członka, który nieświadom doniosłości chwili, śpi sobie spokojnie w beciku” – to dosyć prowokacyjny tekst Szymona Hołowni

Tekst Szymona Hołowni znajduje się w jego książce pt. „Kościół dla średnio zaawansowanych”i wydaje się nie tylko intelektualnym sporem o słowa oraz nazwy. Rzeczywistość pragmatyki chrześcijańskiego życia kształtowanego przez popkulturę staje się wyzwaniem współczesnego Kościoła jako wspólnoty wiary. Winna być także troską poszczególnych katolików pragnących zachować we współczesnym święcie własną chrześcijańską tożsamość.

Święto Chrztu Pańskiego zamyka liturgiczny obchód tajemnicy Wcielenia Syna Bożego i rozpoczyna tzw. okres zwykły. W polskiej rzeczywistości to przejście jest dosyć łagodne i długie ze względu na zachowanie tradycji śpiewu kolęd do święta Ofiarowania Pańskiego i trwający czas wizyty duszpasterskiej. Daje ono jednak dobrą okoliczność, by poza katechezą szkolną oraz chrzcielną dla rodziców i rodziców chrzestnych, poprzedzającą chrzest dziecka, podjąć szerszą refleksję nad misterium sakramentu chrztu św., które niesie ze sobą głęboką rzeczywistość.

Janowy chrzest, któremu poddawali się Żydzi nad Jordanem i od którego Chrystus rozpoczął swoją publiczną działalność, choć jest znakiem nawrócenia i wyraża chęć odmiany życia, zawiera w sobie rzeczywistość o wiele uboższą od znanego nam sakramentu, który jest pierwszym na drodze życia wiary. Chrzest bierze swoją nazwę od głównego obrzędu, przez który jest udzielany – zanurzenie w wodzie lub polanie głowy wodą. Chrzcić (gr. baptizein) oznacza zanurzyć, pogrążyć w wodzie. Stanowi to jednak zewnętrzny znak duchowej rzeczywistości dokonującej się w Chrystusie, z którym łączy się każdy, kto przyjmuje ten sakrament. Ochrzczony zostaje zatem zanurzony (jak w wodę) w śmierci Chrystusa, z której powstaje (wynurza się) przez zmartwychwstanie z Nim jako „nowe stworzenie” (por. 2 Kor 5,17). Stąd sakrament chrztu nazywa się też obmyciem odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym.

Reklama

Ponieważ jest to pierwszy sakrament inicjacji chrześcijańskiej, ma on kapitalne znaczenie dla życia duchowego, tożsamości dziecka Bożego, a także zaistnienia we wspólnocie Kościoła. Za jego pośrednictwem dokonuje się jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne przejście człowieka do nowego i definitywnego życia z Bogiem. Procesowi temu towarzyszy konieczność dokonania wyboru dotyczącego ostatecznego przeznaczenia człowieka. Potrzeba przyjmowania chrztu wynika z nauki Pana Jezusa, który powiedział: „Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do Królestwa Bożego” (J 3,5), czy też na innym miejscu: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,16). Ponieważ człowiek pragnie życia wiecznego, czyli niekończącego się szczęścia, a także zbawienia ze swoich słabości, grzechów i śmierci, dlatego decyduje się uwierzyć Temu, który takie życie oferuje i przyjąć znak przynależności do Niego, czyli chrzest. To jest fundament decyzji i trwania w niej mimo zmieniających się warunków zewnętrznych.

Jak wielką wagę przywiązuje Kościół do chrztu św. świadczy chociażby fakt, że oprócz zwyczajnych szafarzy chrztu, którymi są biskup, prezbiter (kapłan) oraz diakon w razie konieczności, np. niebezpieczeństwa śmierci lub niemożność spotkania osoby duchownej przez długi czas, ochrzcić może każda osoba. Chodzi o wolę uczynienia tego, co czyni Kościół, gdy chrzci. Do istoty należy też wypowiedzenie trynitarnej formuły chrzcielnej: „N. (imię dziecka), ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen”.

O powszechnej odpowiedzialności za doprowadzanie tych, którzy nie poznali Pana Jezusa do wiary i chrztu, świadczą słowa Zbawiciela z Góry Wniebowstąpienia: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (Mt 28, 19-20). – To misja każdego chrześcijanina – mówi ks. Marek Kuliński, odpowiedzialny w diecezji sandomierskiej za przygotowanie do sakramentu chrztu osób dorosłych. – Pewna kobieta – kontynuuje – zapragnęła przygotować się i przyjąć chrzest, patrząc na codzienną troskę o nią jej męża. „Był dla mnie tak dobry” – mówiła – „że ja, nie znająca tak życzliwej miłości, byłam urzeczona jego postawą i sama zapragnęłam przyjąć chrzest, by być dobrą jak on”.

Ta powinność troski o doprowadzenie do chrztu powstaje szczególnie między rodzicami i ich dziećmi. Pragną oni dla swego potomstwa wielkiego dobra. Starając się o dobra doczesne, takie jak zdrowie, prawidłowy rozwój, wykształcenie, pozycja społeczna, nie powinni zaniedbać troski o dobra duchowe, nadprzyrodzone i wieczne. Dbałość o rozwój duchowy zasadzony na sakramencie chrztu powinni wykazywać wszyscy ochrzczeni, tak by mogli posłużyć innym, szczególnie nieznającym Boga, a pragnącym Go poznać swoim świadectwem życia i możliwością pełnienia różnych posług w Kościele, w tym posługi ojca i matki chrzestnej. Spotyka się bowiem w realiach życia sytuacje, w których rodzice, chcący ochrzcić dziecko, wskazują jako rodziców chrzestnych osoby niedojrzałe religijnie, niepraktykujące czy wręcz żyjące w gorszący sposób. Tłumaczą przy tym, że nie mają ani w rodzinie, ani w sąsiedztwie nikogo, kto odpowiadałby wymaganiom postawionym przez duszpasterza. Jeśli sami rodzice ani chrzestni nie zapewniają chrześcijańskiego wychowania dzieci, duszpasterz może opóźnić czas udzielenia sakramentu, a w niektórych rażących sytuacjach nawet go odmówić. Odkłada się w takiej sytuacji decyzje o przyjęciu Chrystusa, tak by osoba dorosła i sama – wierząc – podjęła decyzję o chrzcie. Wiara w przypadku chrztu osoby dorosłej jest koniecznym warunkiem jego udzielenia. Winna to być nie tylko wiara formalna, lecz taka, która kształtuje życie człowieka i wynika z przeświadczenia, że jest on nierozłącznie związany z Tym, który umarł za ludzi i dla nich zmartwychwstał.

Przy chrzcie dzieci taki dojrzały rodzaj wiary wymagany jest od rodziców lub rodziców chrzestnych. Stąd chrzest bywa często nazywany sigillum, czyli pieczęcią wiary. Nie można tej pieczęci odcisnąć w powietrzu czy na płynącej wodzie, potrzebny jest pewien stan stałości, czyli praktyki wiary wyrażanej uczynkami (por. Jk 2,14-19).

Rodzice, którzy chcą ochrzcić dziecko, a są świadomi pewnych braków w dziedzinie przeżywania wiary ich samych czy planowanych chrzestnych, powinni skorzystać z różnych form gruntujących wiarę proponowanych przez Kościół. Są przecież organizowane różne formy katechezy dla dorosłych. Może to być formacja w ramach Ruchu Światło-Życie albo na Drodze Neokatechumenalnej. Z powodu rozmaitych okoliczności, które sprawiły, że osoby dorosłe nie mają tego sakramentu, Kościół prowadzi przygotowanie do chrztu osób dorosłych. Proces ten nazywamy katechumenatem. – W Adwencie rozpoczęło się przygotowanie osób dorosłych do sakramentu chrztu – mówi ks. Marek. Są to w naszej diecezji dwie osoby dorosłe i czworo dzieci powyżej siódmego roku życia. Jest to bardzo ważne, bo osoby, które wyrażą w tak oficjalny sposób pragnienie chrztu, Kościół otacza szczególną troską modlitwy, wspiera ich przez katechistów, a w razie śmierci jeszcze przed przyjęciem tego pierwszego sakramentu wtajemniczenia chrześcijańskiego, uznaje ich prawo do katolickiego pogrzebu. W Wielkim Poście w procesie przygotowań następują skrutinia (badania, doświadczenia, próby) w czasie których następuje wybór imienia, wyznanie wiary i przyjęcie Modlitwy Pańskiej. Uroczysty chrzest następuje w katedrze sandomierskiej w Wigilię Paschalną, po czym następuje dalsze przygotowanie do korzystania z innych sakramentów, np. pokuty i pojednania.

W kwestii przydzielenia dogodnego miejsca przygotowania do sakramentu chrztu należy zgłosić się na adres: Kuria Diecezjalna w Sandomierzu, ul. Mariacka 9, tel. 15 644 56 26, e-mail: kuria@sandomierz.opoka.org.pl .

Tagi:
chrzest

Reklama

Filipiny: kard. Tagle ochrzci 450 dzieci ulicy

2019-09-24 11:22

tom, pb (KAI) / Manila

Czy katolicy muszą płacić za przyjęcie sakramentów? Kościół katolicki na Filipinach zamierza sprzeciwić się tej powszechnej i błędnej praktyce i w przyszłym tygodniu 450 dzieci ulicy zostaje ochrzczonych w Manili.

Janusz Pasik
Kard. Luis Antonio Tagle na spotkaniu z młodzieżą Caritas z całego świata (pierwsza od lewej), Daniel i Evalina

Wspierany przez Fundację Anak-Tulay ng Kabataan (Most dla dzieci) kard. Luis Antonio Tagle, metropolita Manili udzieli sakramentu chrztu św. młodym Filipińczykom. Według agencji Asia News w ciągu ostatnich 21 lat fundacja pomogła ponad 55 tys. dzieci, w tym Darwinowi Ramosowi (1994-2012), dziecka ulicy, żyjącego w slumsach Pasay w Manili, którego proces beatyfikacyjny rozpoczęła diecezja Cubao.

Jak podkreśla archidiecezja Manili inicjatywa masowego chrztu dla dzieci ulicy zrodziła się także dlatego, że w slumsach często panuje powszechne przekonanie, że za przyjęcie sakramentów trzeba zapłacić.

Darwin Ramos nie chodził do szkoły, lecz wraz ze swą młodszą siostrą zbierał na ulicach i sprzedawał plastikowe odpady, pomagając w ten sposób rodzicom w utrzymaniu rodziny. Gdy choroba Duchenne’a - dystrofia mięśniowa, powodująca osłabienie, a w końcu zanik mięśni - uniemożliwiła mu tę pracę, ojciec zanosił go na pobliską stację metra Libertad, by prosił o jałmużnę. Za użebrane przez syna pieniądze ojciec często pił alkohol.

Gdy miał 12 lat, żebrzący Darwin został zauważony na stacji metra przez wolontariuszy fundacji Anak-Tulay ng Kabataan (Most dla dzieci), która od 1998 r., z inicjatywy francuskiego misjonarza o. Matthieu Daucheza opiekuje się dziećmi ulicy w Manili. Chłopiec został umieszczony w ośrodku fundacji w Quezon City i tam „odkrył miłosierną miłość Boga”. Przyjął chrzest, bierzmowanie i pierwszą komunię. Od tej pory wiara stała się jego siłą w znoszeniu choroby, którą nazywał swą misją. Jego towarzysze (dawne dzieci ulicy) wspominają, że najczęściej słyszeli od niego: „Dziękuję” i „Kocham Cię”. Nieustannie powierzał się Jezusowi.

Ostatni tydzień jego życia, spędzony w szpitalu dziecięcym w Quezon, był naznaczony ogromnym bólem fizycznym. Jego agonia była duchową walką („Walczę z diabłem” - mówił Darwin). Jednocześnie nie przestawał mówić o pokoju danym przez Boga i dziękować tym, którzy się nim opiekowali. Zmarł w niedzielę 23 września 2012 r., zanim skończył 18 lat.

Ordynariusz diecezji Cubao - Honesto Ongtioco wszczął starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego na prośbę Stowarzyszenia Przyjaciół Darwina Ramosa. - Darwin jest przykładem świętości. Będąc dzieckiem ulicy, chorym na miopatię, był ściśle zjednoczony z Chrystusem w swoich cierpieniach i radościach - podkreślił hierarcha, którego diecezja obejmuje wschodnie przedmieścia Manili.

W czerwcu br. watykańska Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: dominikanin biskupem pomocniczym w Mukaczewie

2019-11-11 13:34

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował dominikanina, o. Mikołaja Piotra Łuczoka biskupem pomocniczym w Mukaczewie na Ukrainie i przydzielił jemu stolicę tytularną Giru di Marcello.

credo.pro/pL
o. Mikołaj Łuczok OP

Nowy biskup urodził się 26 marca 1974 roku w Mukaczewie na Zakarpaciu. W 1994 roku wstąpił do dominikanów, a w roku 2000 złożył śluby wieczyste. Formację zakonną i intelektualną otrzymał w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym OO. Dominikanów w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 24 czerwca 2003 roku.

Pracował w domach zakonnych w Jałcie, w Petersburgu, Czortkowie, Lwowie i Chmielnickim. Od lipca 2018 roku był przełożonym domu zakonnego we Lwowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem