Reklama

Ekumeniczna modlitwa o sprawiedliwość

2019-01-08 12:01

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 2/2019, str. I

Łukasz Krzysztofka

Za kilka dni rozpoczyna sie Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Warszawski program jest tak bogaty, że wykracza poza tydzień – potrwa od 18 do 25 stycznia

Podczas tegorocznego Tygodnia chrześcijanie z Kościoła katolickiego i Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej będą rozważać słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Dąż do sprawiedliwości” (Pwt 16,20). To ekumeniczne hasło przygotowali chrześcijanie z odległej Indonezji, którzy są zaniepokojeni podziałami w swoim społeczeństwie narastającymi proporcjonalnie do rozwoju gospodarczego w ich kraju. – Żałujemy za wyrządzaną niesprawiedliwość tworzącą podziały, ale jako chrześcijanie wierzymy również w moc Chrystusowego przebaczenia i uzdrowienia. Dlatego jednoczymy się pod krzyżem Chrystusa, prosząc zarówno o Jego łaskę, by położyć kres niesprawiedliwości, jak i o miłosierdzie dla tych, których grzeszne postępowanie przyczyniło się do utrwalenia przemocy i powstania nowych napięć i rozłamów – napisali chrześcijanie z Indonezji.

Prawdopodobnie w Polsce i w Warszawie nie mamy aż tak wielkich problemów społecznych jak mieszkańcy Indonezji. Jednak hasło jest aktualne także nad Wisłą, bo daleko nam jeszcze do pełni sprawiedliwości. Także powinniśmy do niej dążyć i modlić się za tych, którzy popełniają grzech podziałów, nowych napięć i niesprawiedliwości.

Reklama

Warszawski ekumenizm ma już swoją tradycję. Można powiedzieć, że kilkadziesiąt lat temu stolica Polski była liderem modlitwy o jedność chrześcijan. Wydaje się, że obecnie, gdy nasze społeczeństwo coraz bardziej się laicyzuje i obojętnieje religijnie, wspólny wysiłek modlitwy o jedność i Chrystusowy wymiar naszego życia społecznego jest coraz bardziej palącą potrzebą.

Tegoroczny ekumeniczny Tydzień będzie miał wyjątkowo modlitewny i symboliczny wymiar. Centralne nabożeństwo rozpocznie się w niedzielę 20 stycznia br. w Godzinie Miłosierdzia. Co więcej, chrześcijanie różnych wyznań będą modlić się wspólnie z mniszkami w kościele Sióstr Sakramentek Benedyktynek na Nowym Mieście. Siostry klauzurowe od wieków modlą się w tym miejscu przed Najświętszym Sakramentem adorując non-stop Pana Jezusa w Eucharystii. Przecież wspólne celebrowanie Eucharystii przez wszystkich wyznawców Chrystusa jest głównym celem ekumenizmu.

Tagi:
ekumenizm

Reklama

Papież o zadaniach grekokatolików na polu ekumenizmu

2019-09-14 16:15

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Ojciec Święty przypomniał o szczególnych zadaniach katolickich Kościołów wschodnich na polu ekumenizmu, zwłaszcza w relacjach z Cerkwiami prawosławnymi. Czerpią one bowiem, jak zaznaczył, z tych samych źródeł duchowości, liturgii i teologii.

www.vaticannews.va

Franciszek przyjął w Watykanie uczestników spotkania katolickich biskupów wschodnich z Europy. W sposób szczególny pozdrowił licznych hierarchów z „drogiej Ukrainy”. Wspólnota tamtejszych grekokatolików stanowi dziś największy katolicki Kościół wschodni.

Papież zauważył, że obecność w Watykanie biskupów wschodnich ukazuje bogactwo obrządków Kościoła katolickiego, które nie ogranicza się do tradycji łacińskiej. Jak uczy Sobór Watykański II różnorodność ta nie narusza jedności Kościoła, wręcz przeciwnie, w niej się wyraża.

Franciszek przypomniał o świadectwie, jakie złożyły Kościoły wschodnie podczas prześladowań komunistycznych. Nawiązał tu do swej niedawnej wizyty w Rumunii, gdzie zaliczył w poczet błogosławionych siedmiu biskupów-męczenników tamtejszego Kościoła greckokatolickiego.

„Była to okazja, by pokazać, jak bardzo cały Kościół katolicki oraz Następca Piotra są wdzięczni za świadectwo wierności komunii z Biskupem Rzymu, które wielokrotnie składaliście na przestrzeni dziejów, niekiedy aż do przelania krwi - wskazał papież. - Ta wierność jest drogocennym klejnotem waszego dziedzictwa wiary, niezatartym znakiem rozpoznawczym, jak o tym przypomina jeden z rumuńskich męczenników, który, kiedy ktoś domagał się od niego wyrzeczenia się jedności z Kościołem katolickim, powiedział: «moja wiara jest moim życiem»”.

Franciszek podkreślił, że katolickość Kościołów wschodnich niczego nie odbiera z ich szczególnej tożsamości, ale przeciwnie pozwala ją w pełni urzeczywistnić, chroniąc ją na przykład przed zamknięciem się w sobie bądź popadaniem w narodowe lub etniczne partykularyzmy. Papież nie omieszkał dodać, że partykularyzmy są zagrożeniem naszej cywilizacji, stają się populizmami, chcą rządzić i wszystko ujednolicać. Podkreślił, że w dzisiejszym świecie chrześcijanie muszą być promotorami dialogu i pojednania. Dlatego w relacjach z niekatolikami trzeba zabiegać o uzdrowienie ran z przeszłości, a także przezwyciężać uprzedzenia i podziały.

„Dogłębne przeżywanie waszych tradycji kościelnych prowadzi was do czerpania z tych samych źródeł duchowości, liturgii i teologii, co Kościoły prawosławne. To piękne, kiedy razem jest się świadkiem tak wielkich bogactw! Również na polu akademickim można rozwijać wspólne programy studiów i wymiany kulturalnej, włączając w to przede wszystkim młodych kapłanów, aby kształcili się z otwartą mentalnością. Przede wszystkim zaś pomagajmy sobie nawzajem żywić miłość względem wszystkich. Ona nie zna terytoriów kanonicznych i jurysdykcji. Bardzo mnie boli, kiedy widzę, również u katolików, walkę o jurysdykcję” - podkreślił Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życzę ci nieba!

2016-09-14 08:23

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 38/2016, str. 33

Romolo Tavani/pl.fotolia.com

Z dzisiejszej Ewangelii można by wyciągnąć wniosek, że Jezus naucza, iż Jego uczniowie powinni naśladować postępowanie nieuczciwego rządcy. Nic podobnego! Właściwy przekaz Ewangelii jest taki, że należy naśladować roztropność rządcy w używaniu bogactwa (mimo że majątek, którym rozporządzał, nie był jego własnością). Pewnie rządca ten długo myślał, co zrobić, aby dłużnicy jego szefa byli mu przychylni. Dla zdobycia ziemskich dóbr ludzie potrafią wykazać się niezwykłym sprytem, wysiłkiem, zmaganiem, czasem pracą ponad siły, a o prawdziwy skarb nieba nie zawsze chcą powalczyć. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by składał życzenia tej treści: „Życzę ci nieba!”.

Jezus zaprasza: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną...”. Czy można pieniędzmi zarabiać na niebo? Tak, dając je ubogim! (por. Mt 19, 21).

Problem uczciwości w relacji do pieniędzy i majątku może bowiem zadecydować o zbawieniu, przed czym wyraźnie przestrzega Jezus: „Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? (...) Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!”. Można postawić pytanie: Po co pracujesz? Aby żyć. Po co żyjesz? Aby pracować. I tworzy się błędne koło. Pieniądze i dobra materialne mają istnieć w służbie dla dobra ludzi i dzieł bożych. Mamy być szafarzami dóbr ziemskich, tymi, którzy wiedzą, że należą one do Stwórcy, a nam zostały dane w depozyt. Nie zabierzemy ich – trumna nie ma kieszeni – ale możemy je dobrze wykorzystać, roztropnie dla siebie, i z nich usłużyć potrzebującym (por. 1 Tm 6, 6 nn.).

Pomoże nam w tym pierwsze dzisiejsze czytanie, które jest szczególnie aktualne. Przestrzega przed nieuczciwością, wykorzystywaniem i krzywdzeniem ludzi dla bogacenia się. Krzywda ludzka woła o pomstę do nieba: „Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków”. Niesprawiedliwość społeczna ustami proroków była szczególnie mocno potępiana, jak bałwochwalstwo.

Bóg w swej potędze i majestacie uniżył się; stawszy się człowiekiem, doświadczył głębokiego ubóstwa i przynosi dobrą nowinę: w Twoim ubóstwie i ograniczeniach możesz spotkać Jezusa. Potrzeba wzrostu w wierze, zmiany mentalności, by uznać, że żyję dla Boga, pracuję dla nieba, modlę się, by świat, w którym żyję, był dobrym startem do wieczności. Pan Bóg pragnie bowiem, „by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” – do tego wprost zachęca nas apostoł w drugim czytaniu. Ład społeczny, sprawiedliwość w doczesnym życiu są wartościami, o które chrześcijanie modlą się wytrwale, a Bóg w swojej mądrości i mocy „dźwiga biednego”. Mamy więc obowiązek modlić się za sprawujących władzę: „abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo wiary na ulicy

2019-09-22 21:21

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

- Przeszliśmy przez Rynek naszego miasta, który symbolizuje współczesny świat – mówił w homilii bp Kiciński. - Niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

Zobacz zdjęcia: Procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława

Procesja rozpoczęła się o godz. 16.00 w bazylice św. Elżbiety, przeszła przez Rynek, pl. Solny, ul. Gepperta, Kazimierza Wielkiego, pl. Wolności i od pl. Franciszkańskiego dotarła do kościoła p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława. Relikwie świętych niesiono na specjalnych platformach, w procesji szli kapłani, klerycy, siostry zakonne i wierni z różnych wrocławskich parafii.

Organizowana od 22 lat procesja jest tradycją, którą zapoczątkował kard. Henryk Gulbinowicz.

- Kiedy w 1997 r. powódź zaczęła zagrażać Ostrowowi Tumskiemu, s. Sylwina – ówczesna zakrystianka, zakonnica ze zgromadzenia sióstr Notre Dame, nawiązując do średniowiecznych tradycji, wydobyła ze skarbca katedralnego relikwiarz z palcem św. Stanisława Biskupa i umieściła go w jednym z okien zakrystii. Powódź nas ominęła - przypomina historię ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz katedralnej parafii tłumacząc początki wrocławskiej procesji świętych. Od powodzi minęły lata, ale tradycja dziękczynienia za ocalenie miasta od całkowitego zalania w 1997 r. i przebłaganie za grzechy, które wciąż popełniamy, jest podtrzymywana.

Do wydarzenia sprzed 22 lat nawiązał też w homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. sprawowanej w kościele p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława o. bp Jacek Kiciński.

- W 1997 r. życie toczyło się spokojnie i nagle przyszła powódź. Wielu straciło wszystko, cały dobytek. Wielu straciło najwięcej, bo własne życie, ale w tamtych dramatycznych dniach wydarzyło się też coś dobrego – odezwała się ludzka solidarność, w wielu ludziach obudziło się człowieczeństwo. Sąsiad pomagał sąsiadowi, wielu nawróciło się do Boga. Mimo zagrożenia i niebezpieczeństwa, które niósł żywioł, ludzie sobie pomagali. Gdy minął czas od tego tragicznego wydarzenia niektóre ze starych, często złych przyzwyczajeń, wróciły – mówił kaznodzieja nawiązując do fragmentu Ewangelii, w której rządca w obliczu pozbawienia go pełnionej funkcji potrafił wykrzesać z siebie miłosierdzie i litość darując część długów wierzycielom. Bp Kiciński porównał jego sytuację z naszą, gay stajemy w obliczu nagłej straty. – Wtedy, gdy wszystko nam się wymyka potrafimy nagle być dobrymi ludźmi – mówił. Przypomniał też, że wielu z tych, którym powierzono urzędy zapomina, że są tylko zarządcami a nie właścicielami. – W życiu człowieka może pojawić się grzech, który nazywa się zapomnieniem Boga. Człowiek staje się nieczuły dla Boga i wtedy jego życiem zaczynają kierować pożądliwości, które powoli go niszczą. Gdy człowiek staje się nieczuły na Boga stawia siebie na pierwszym miejscu – tak było w czasach Noego – przypominał bp Jacek – i za czasów Sodomy i Gomory, kiedy uratował się jedynie Lot z najbliższymi i tak było w czasach Jezusa. Ciągnęły za Nim tłumy, ale na Golgocie pod krzyżem stała jedynie Maryja, Jan i najbliżsi – mówił. Ze smutkiem konkludował, że szliśmy z relikwiami przez miasto, gdzie dla wielu Bóg stał się kimś niepotrzebnym, kimś zbędnym. – Nasza dzisiejsza procesja miała i ma niezwykłą wymowę, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, gdy wydaje się, że człowiek zapomniał o Bogu – mówił bp Kiciński. – Ale niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem