Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Węgierski Złoty Krzyż Zasługi dla Marii Król

Maria Król, przewodnicząca Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem” 18 grudnia 2018 r. została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta Węgier

Niedziela zamojsko-lubaczowska 2/2019, str. II

[ TEMATY ]

odznaczenia

Archiwum Małgorzaty Sobczuk

Uczestnicy uroczystości

Uczestnicy uroczystości

Gospodarzem wydarzenia była ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzanna Kovacs. Spotkanie poprowadził Paweł Illés. Wyróżnienia wręczono również: Tadeuszowi Donocikowi, współzałożycielowi i prezesowi Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, I wiceprezesowi Krajowej Izby Gospodarczej, Małgorzacie Joannie Endres, członkini Stowarzyszenia „Amici Hungariae” w Starym Sączu, Agacie Wsowskiej-Pawlik, dyrektor Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie oraz Andrzejowi Małyszko, członkowi Stowarzyszenia Miłośników Rusi nad Łyną.

Prezydent Węgier nadał Marii Król, założycielce i przewodniczącej Stowarzyszenia „Krok za krokiem” Węgierski Krzyż Zasługi w dowód uznania za działalność na rzecz rozwoju węgiersko-polskich relacji społecznych oraz popularyzację w Polsce metody Andreasa Petö.

Przez Węgry, Warszawę do Zamościa

Reklama

Uroczystość miała też wymiar lokalny. W Urzędzie Miasta Zamość 19 grudnia prezydent Andrzej Wnuk pogratulował odznaczonej prestiżowego wyróżnienia. W spotkaniu uczestniczyli konduktorzy z Instytutu Andreasa Petö z Budapesztu i zaproszeni goście.

Maria Król od ponad 28 lat promuje i wdraża w placówkach Stowarzyszenia węgierską metodę/filozofię usprawniania dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym autorstwa Andreasa Petö. W lipcu 2017 r. doprowadziła do zawarcia porozumienia o współpracy Stowarzyszenia jako jedynej w Polsce instytucji z węgierskim Instytutem Petö, będącym częścią Uniwersytetu Semmelweissa.

Pod koniec listopada 2018 r. nauczyciele z Instytutu Andreasa Petö odwiedzili po raz kolejny placówki Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem”. Podczas kilkudniowego spotkania wypracowano dwustronną wymianę doświadczenia pracy z dziećmi niepełnosprawnymi. Uczestnicy wydarzenia poznali system edukacji w Polsce, a także jak funkcjonuje System Nauczania Kierowanego w Zamościu. Węgierscy nauczyciele obserwowali zajęcia pedagogiczne i ruchowo-rehabilitacyjne. Zapoznali się z funkcjonowaniem systematycznego wsparcia dla rodziców. Wdrożyli się w system działania metod AAC (Alternative & Augmentative Communication), który wykorzystywany jest w Zamościu wśród dzieci niemówiących.

Owocna współpraca

Reklama

Instytut Andreasa Petö z Budapesztu to jedna z najbardziej znanych w świecie uczelni kształcąca specjalistów zajmujących się rehabilitacją dzieci z mózgowym porażeniem. Współpraca zamojskiego ośrodka z Instytutem polega m.in. na szkoleniach polskich specjalistów, wymianie wolontariuszy czy obozach dla dzieci.

Od ponad 28 lat terapia w zamojskim ośrodku jest prowadzona w oparciu o zasady Nauczania Kierowanego – metody usprawniania dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym, której autorem był Andreas Petö. Maria Król organizowała wizyty kadry zamojskiego ośrodka w Instytucie oraz zapraszała znakomitych konduktorów węgierskich do Zamościa, którzy włączając się w pracę grupową razem z dziećmi oraz prowadząc warsztaty, szkolili naszych terapeutów. Osobą, z którą Maria Król nawiązała szczególny kontakt w tym zakresie była Elizabeth Pappert. Przyjeżdżała ona do nas wielokrotnie szkoląc personel Ośrodka. Maria Król niezmiennie planując rozwój prowadzonych placówek oraz dążąc do najwyższej jakości w opiece nad wychowankami, starała się zaprosić na stałe do współpracy jednego z węgierskich konduktorów. Nadążająca się okazja sprawiła, że do szeregu naszych specjalistów dołączył absolwent Instytutu – Gyorgy Lakatos.

Niezmiernie istotnym momentem współpracy polsko-węgierskiej był rok 2017 i możliwość zacieśnienia relacji z Instytutem, a dokładniej podpisanie w lipcu 2017 r. porozumienia o współpracy, które określa wzajemne działania mające na celu podnoszenie kwalifikacji zamojskich pracowników i wymiana doświadczeń. Podpisanie porozumienia zbiegło się z uroczystymi obchodami odsłonięcia tablicy upamiętniającej pomoc zamościan dla Węgrów podczas Powstania Węgierskiego w 1956 r., w których uczestniczyli Ambasador Węgier, Prezydent Miasta Zamość oraz Zarząd, pracownicy i wychowankowie Stowarzyszenia „Krok za krokiem” w Zamościu.

Na bazie podpisanego porozumienia Maria Król, jako jedyny reprezentant Polski, została zaproszona przez władze Instytutu do wystąpienia 10 października 2017 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Maria Król wystąpiła podczas konferencji na temat Nauczania Kierowanego (Conductive Education) oraz potrzeby wpisania na europejską listę zawodów profesji konduktora (conductor).

2019-01-08 12:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłani na medal

Niedziela małopolska 34/2020, str. IV

[ TEMATY ]

odznaczenia

Tarnów

złoty Krzyż Zasługi

Maria Fortuna-Sudor

Odznaczeni kapłani (od lewej): ks. Józef Cieśla, ks. Stanisław Węgrzyn i ks. Józef Trela

Odznaczeni kapłani (od lewej): ks. Józef Cieśla, ks. Stanisław Węgrzyn i ks. Józef Trela

Niech odznaczeni kapłani dają przykład dla młodzieży, dla dzieci, jak pięknie jest służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie – powiedziała Zofia Bukowiec, przekazując listy gratulacyjne kapłanom, którym prezydent RP przyznał Złote Krzyże Zasługi.

Uroczystość wręczenia odznaczeń księżom z dekanatu ujanowickiego została zorganizowana w Jaworznej, w święto Przemienienia Pańskiego, pod którego wezwaniem jest tutejsza świątynia. Witając kapłanów rodaków, siostry zakonne, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz parafian przybyłych na jaworzańskie wzgórze, gdzie przy polowym ołtarzu sprawowano Sumę odpustową, proboszcz parafii, ks. Marek Kita zauważył: – Pięknym świadectwem życia kapłańskiego są długie lata przeżyte w powołaniu i gorliwej służbie wiernym. Wyznaczają je kolejne jubileusze kapłańskie, a ich dopełnieniem są przyznawane godności, odznaczenia; kościelne i państwowe.

Ich dar i zobowiązanie

Złote Krzyże Zasługi prezydenta RP wręczono ks. prał. Józefowi Cieśli z Jaworznej, ks. prał. Józefowi Treli ze Żmiącej i ks. prał. Stanisławowi Węgrzynowi z Kamionki Małej. Jak podkreślano, przyznane odznaczenia to podziękowanie za lata troski o zachowanie wiary i polskości na terenie dekanatu ujanowickiego, najwyżej notowanego w Polsce w statystykach aktywności religijnej.

– Czcigodni księża prałaci, panie starosto, panie wójcie, panie i panowie samorządowcy oraz mieszkańcy gminy Laskowa, w imieniu pana prezydenta Andrzeja Dudy mam zaszczyt przekazać czcigodnym księżom wysokie odznaczenia państwowe – mówił wicewojewoda małopolski Zbigniew Starzec. Z kolei Zofia Bukowiec, wiceprzewodnicząca Rady Gminy Laskowa, przekazała listy gratulacyjne od parlamentarzystów. Przywołała też słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który mówił, że Ojczyznę kocha bardziej niż własne serce. I podkreśliła: – Ta postawa przyświeca odznaczonym kapłanom. Dla nich hasło „Bóg. Honor. Ojczyzna” są darem i zobowiązaniem. Natomiast zebrani na uroczystości zaśpiewali przy dźwiękach orkiestry parafialnej: Wszystkiego dobrego życzymy, życzymy,/i zdrowia, i szczęścia i błogosławieństwa/przez ręce Maryi...

– Kiedy otrzymuje się takie wyróżnienie, w dodatku przyznane przez prezydenta państwa, to przeżywa się radość i wzruszenie, ale też zobowiązanie – powiedział ks. prał. Stanisław Węgrzyn, dziękując w imieniu odznaczonych. I zaznaczył: – Przyjmujemy je jako wyraz szacunku pana prezydenta i państwa polskiego do Kościoła i do pracy kapłanów, nawet tych zwykłych. Przyjmujemy wyróżnienie, bo to oznacza, że nasza praca, nasze starania w tych małych ojczyznach, są cenne dla państwa. Cieszymy się, że mamy takiego prezydenta, który dostrzega pracę zwykłych, prostych, wiejskich kapłanów.

Ich służba i podziękowania

Ksiądz Węgrzyn podziękował zaangażowanym w starania o przyznanie odznaczeń, w tym szczególnie radnej Zofii Bukowiec. Zwracając się do zebranych powiedział: – Bez was nasza praca nie miałaby sensu. Te odznaczenia są także dla was, za waszą wiarę, za wasze trwanie przy Chrystusie i Kościele. O przekazanie podziękowań prezydentowi RP poprosił wojewodę, zapewniając o modlitwie w intencji głowy państwa. I zakończył: – Niech Pan Bóg błogosławi pana prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, niech błogosławi Polskę i wszystkich Polaków!

Najstarszy z odznaczonych, ks. prał. Józef Trela (dwa lata temu świętował złoty jubileusz kapłaństwa) jest znany czytelnikom Niedzieli – kilka lat temu przedstawialiśmy ówczesnego proboszcza parafii Żmiącej – odkrywcę lokalnych historii, ocalającego od zapomnienia dzieje wioski i okolicy. – Przecież to jest odznaczenie za zasługi, a tych jest niewiele – stwierdza ks. Trela, gdy pytam, czym dla niego jest wyróżnienie. Z charakterystycznym dystansem do siebie wspomina: – Kiedyś powiedziano, że moją największą zasługą było to, że nie przeszkadzałem ludziom w ich pracy na rzecz parafii, kościoła... Uznanie należy się przede wszystkim prezydentowi RP, który przyznał odznaczenia, doceniając nas, takich małych kapłanów.

Świętujący w tym roku złoty jubileusz kapłaństwa ks. prał. Józef Cieśla posługuje w Jaworznej od 37 lat. O jego pracy mówił ks. Józef Rosiek, przekonując, że wieloletni proboszcz jaworzańskiej parafii swą modlitwą i zachęcaniem innych do niej miał wpływ na liczne powołania kapłańskie. W odpowiedzi na te słowa ks. Cieśla stwierdził: – To tylko Chrystusowe wezwanie, jego dar i tajemnica… A w rozmowie z Niedzielą wyznał, że ma świadomość, iż są kapłani, którzy bardziej zasługują na takie wyróżnienie. Równocześnie zauważył: – W dzisiejszych czasach, kiedy o kapłanach często mówi się źle, odznaczenie może uświadomić wspólnotom, że księża zasługują także na wdzięczność, którą można okazać choćby modlitwą w ich intencji. To też okazja do refleksji, że kapłan w parafii jest potrzebny. A dla mnie powód do dziękowania i Panu Bogu, i tym wszystkim, którzy się do tego wyróżnienia przyczynili. Ksiądz Cieśla zauważył, że przyznane odznaczenia stanowią wyraz wielkości prezydenta RP i przedstawicieli samorządów, którzy dostrzegli służbę duszpasterzy. I podkreślił: – To cenne, że zauważyli małych ludzi pracujących tam, gdzie zostali posłani, w parafialnych wspólnotach.

Ich radość i wzruszenie

Najmłodszy z odznaczonych, ks. prał. Stanisław Węgrzyn, w tym roku świętował jubileusz 40-lecia kapłaństwa. Podkreślano jego dbałość o parafian, w tym tych najbardziej potrzebujących. Na szczególną uwagę zasługuje jego zaangażowanie w organizację Młodzieżowego Rajdu Turystycznego wpisującego się w świętowanie 11 listopada, na wzgórzu Jastrząbka, gdzie znajdują się groby żołnierzy armii rosyjskiej, austro-węgierskiej i pruskiej, którzy zginęli w okolicy w ciężkich walkach w 1914 r. – To jest przeżycie radosne, wzruszające, ale też mobilizujące, by w tej posłudze trwać – mówi ks. Węgrzyn, gdy pytam, jak odbiera wyróżnienie. Zauważa, że jest to podkreślenie roli wspólnot parafialnych w życiu Ojczyzny i Kościoła. I dodaje: – Mam świadomość, że pozyskanie odznaczeń dla kapłanów takich małych parafii było możliwe także dlatego, że mamy prezydenta, który wartości zawierające się w haśle „Bóg. Honor. Ojczyzna” sam bardzo ceni. I wyznał: – To dla nas piękne i wzruszające, że głowa państwa tę naszą służbę docenił.

– W życiu nie ma przypadkowych spotkań i nie ma przypadkowych ludzi. Spotkany człowiek to wielki dar od Boga – przekonywał w czasie homilii ks. Krzysztof Czaja z parafii św. Kazimierza w Nowym Sączu, nawiązując do objawienia się Pana Jezusa na górze Tabor. Myślę, że tegoroczna uroczystość na jaworzańskim wzgórzu uświadomiła zebranym, jak wielkie znaczenie ma w życiu człowieka, nie tylko kapłana, jego służba i Bogu, i ludziom.

CZYTAJ DALEJ

Rosja/ Nawalny podziękował pilotom i lekarzom pogotowia z Omska

2020-09-25 19:44

[ TEMATY ]

Facebook

Nawalny

wiadomość

PAP

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny opublikował w piątek podziękowania dla pilotów samolotu, którzy 20 sierpnia lądowali przymusowo, gdy poczuł się on źle w trakcie lotu. Podziękował także ratownikom medycznym z Omska, którzy od razu podali mu atropinę.

Zwracając się do nich na swoim Facebooku, Nawalny nazwał ich "nieznanymi dobrymi przyjaciółmi" i "dobrymi ludźmi". Te osoby - ocenił - odegrały "kluczową rolę" w jego losie.

Opozycjonista wyraził przypuszczenie, iż plan osób, które nazwał zabójcami, zakładał, że poczuje się źle po około 20 minutach od startu samolotu z Tomska do Moskwy. W trakcie lotu - dodał - "pomoc medyczna będzie niedostępna i będę kontynuował swoją podróż w czarnym plastikowym worku w ostatnim rzędzie foteli". Tymczasem - jak to ujął - doszło do kilku "szczęśliwych zbiegów okoliczności" i "precyzyjnych działań nieznanych dobrych ludzi".

Jak wyjaśnił, piloci szybko wylądowali w Omsku, mimo, że w tym czasie na tamtejsze lotnisko dotarła informacja o rzekomo podłożonej bombie. "Pracownicy służb medycznych lotniska i karetki reanimacyjnej nie wygłaszali kłamstw na temat cukrzycy" - podkreślił Nawalny. Medycy ci - relacjonował - od razu postawili diagnozę otrucia i podali mu atropinę.

"Zatem, piloci i pierwsi medycy po prostu podarowali mi dodatkowe 15-20 godzin życia. Wszystko, co nastąpiło potem było bardzo dramatyczne i zasługuje na osobne opowiadanie, ale nie byłoby o czym opowiadać, gdyby nie ci goście" - napisał Nawalny.

Rejs z Tomska do Moskwy zwykle trwa około czterech godzin. Nawalny poczuł się źle w ciągu 30 minut po starcie samolotu. Około 20 minut później informacja ta dotarła do personelu pokładowego, który próbował udzielić mu pomocy. Dołączyła się jedna z pasażerek, która była pielęgniarką.

Około półtorej godziny po starcie załoga samolotu poprosiła o lądowanie w Omsku i otrzymała natychmiast zgodę lotniska. Pięć minut później na lotnisko zadzwonił ktoś, kto utrzymywał, że podłożono tam bombę.

Nazwiska lekarzy, którzy pierwsi udzielali pomocy Nawalnemu, nie przedostały się do wiadomości publicznej.

Nawalny wciąż przebywa w Niemczech. Jak zapowiadali jego współpracownicy, pozostanie tam do zakończenia rehabilitacji, która może potrwać kilka tygodni.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Tajemnica kapłaństwa jest zanurzona w przebitym boku Chrystusa

2020-09-26 15:53

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

abp Wacław Depo

kapłani

Karol Porwich/Niedziela

– Tajemnica kapłaństwa jest zanurzona w przebitym boku Chrystusa – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 26 września przewodniczył w bazylice jasnogórskiej Mszy św. podczas 39. Pielgrzymki Kapłanów Archidiecezji Częstochowskiej.

Pielgrzymka rozpoczęła się nabożeństwem Drogi Krzyżowej na wałach, po której kapłani zgromadzili się na Eucharystii w bazylice.

Witając duchownych, o. Wojciech Dec, podprzeor Jasnej Góry, przypomniał za papieżem Franciszkiem, że pierwszą troską kapłanów ma być „wzrastanie w oddaniu innym, bez szukania siebie i skupianiu na sobie, za to we wzrastaniu poprzez doświadczenie kochającego Boga, bliskiego i wiernego”. – W tym doświadczeniu Boga, jednoczeniu się z Jego wolą i w postawie pokornej służby wobec ludzi wzorem jest Maryja. Przyzywajmy Jej wstawiennictwa i matczynej troski. Ona uczy nas, że to szczególne wybranie przez Boga jest naszym skarbem – zaznaczył o. Dec i dodał, że Bóg szczególnie naznaczył archidiecezję częstochowską obecnością swojej Matki przez Jasną Górę.

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka Kapłanów Archidiecezji Częstochowskiej

– Z przebitego boku Chrystusa rodzą się sakramenty Kościoła. W przebitym boku Chrystusa jest zanurzona również tajemnica kapłaństwa, dlatego przez pośrednictwo Matki odwołujemy się do Chrystusa jako Jedynego i Wiecznego Kapłana o pomnożenie naszej wiary, miłości i odpowiedzialności – podkreślił na początku Liturgii abp Depo.

W homilii, w odniesieniu do czytań mszalnych metropolita częstochowski powiedział, że „słowo Boże wzbudza w nas ową niespokojność serca wobec Boga”. – Prorok Kohelet przestrzega nas przed nieodpowiedzialnością za nasze życie: „Wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Bóg!”.

Pomostem nadziei, który rozświetla drogę wiary, abp Depo nazwał prośbę psalmisty: „Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami i wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj!”.

– Św. Łukasz ukazuje nam Jezusa zdecydowanie podążającego ku Jerozolimie, aby wypełnić Boży plan zbawienia, z kolejną zapowiedzią swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Chrystus krok po kroku przygotowuje swoich uczniów, tak jak dzisiaj Kościół na drogach wiary – kontynuował metropolita częstochowski, rozważając fragment Ewangelii według św. Łukasza. Zwrócił uwagę, że wszyscy byli pełni podziwu dla czynów Jezusa, a On „lęka się, aby Jego uczniowie nie dali się zwieść powierzchownym entuzjazmem tłumów”. – Jezus nie daje się oszołomić ogólnym podziwem ludzi, którego jest podmiotem, ale przyjmuje służebną i ofiarniczą misję oddania siebie, aby przywrócić człowieka Bogu – wyjaśnił abp Depo.

– Jego śmierć nie będzie jakimś epizodem w historii ludzkiej, przegraną w oczach ludzi, ale wydarzeniem centralnym i wciąż aktualnym w życiu Kościoła i świata, uobecniającym się na ołtarzach do końca świata. To wydarzenie trwa jako cena naszego zbawienia, przez Eucharystię jako sakrament miłości miłosiernej, ale również jako wewnętrzna miara sądu Bożego nad światem i nad każdym człowiekiem – podkreślił.

Abp Depo stwierdził, że zamęt wywołany obecnie we wszystkich sferach życia jest wynikiem chęci życia bezkonfliktowego i bez niepokoju. Za najgroźniejszy uznał zamęt w warstwie aksjologicznej, czyli nieuznawanie „obiektywnej prawdy i prawdy ostatecznej, która jest z Boga”. – Coraz częściej rezygnuje się z wartości absolutnych na rzecz pragmatyzmu i tzw. użyteczności czy poprawności politycznej, i w to prawnie chce się włączać Kościół, manipulując umysłami i sumieniami ludzi przyznającymi się do katolickiej wiary. Ośmiesza się prawdy odnoszące się do Boga, a nawet oducza się ludzi myślenia i odpowiedzialności osobistej – kontynuował.

Hierarcha krytykował również kult nowości i zmiany, zauważalny szczególnie wśród ludzi młodych, „którzy jakoś dziwnie przelękli się Kościoła, nie tylko nie wchodząc w jego przestrzeń, ale falami rezygnując z uczestnictwa w lekcji religii w szkołach”. – Mówi się, że katechezy są nudne i że nuda jest gorsza od kłamstwa, dlatego współczesny młody człowiek nie interesuje się tym, co prawdziwe i najważniejsze, ale tym, co jest newsem, czymś nowym i atrakcyjnym na dziś – ubolewał abp Depo.

Mówiąc o przepisie na dobre i odpowiedzialne życie, przytoczył wypowiedź Cypriana Kamila Norwida: „Chodzi o to, aby nie było zawrotu głowy, która odwraca się od prawdy, ale również trzeba dbać o to, aby nie było zamętu w sumieniu”. – Ta wypowiedź pokazuje swoiste proroctwo. Odwrócenie się od prawdy i zamęt w sumieniach – to jest nasza rzeczywistość. Dlatego potrzebujemy mocy Ducha Świętego – wzywał metropolita częstochowski.

Za św. kard. Johnem Henrym Newmanem powiedział, że „Kościół potrzebuje kapłanów Ewangelii”.

Mszę św. koncelebrowali m.in. abp senior Stanisław Nowak i bp Andrzej Przybylski, który na zakończenie Eucharystii złożył abp. Depo życzenia z okazji imienin.

Po Eucharystii metropolita częstochowski w Kaplicy Cudownego Obrazu zawierzył duchowieństwo Matce Bożej. Następnie w Sali Różańcowej przyjmował od wiernych życzenia imieninowe.

Druga część pielgrzymki odbyła się w Wyższym Seminarium Duchownym. Ks. dr Leopold Rzodkiewicz, wikariusz biskupi ds. formacji stałej w diecezji legnickiej, wygłosił konferencję pt. „Wierność kapłańska”. Wzywał duszpasterzy do oddania Bogu swoich marzeń, planów i przywiązań, na wzór Abrahama, który uwierzył wbrew wszystkiemu i był gotowy poświęcić swojego syna Izaaka. Za bp. Bruno Fortem pytał kapłanów, co jest ich Izaakiem. – Jeżeli nie daję Bogu wszystkiego, nie daję niczego – zaznaczył ks. Rzodkiewicz.

– Pielgrzymujemy na Jasną Górę, aby podziękować Maryi za to, że jest Matką kapłanów. Ona nieustannie wzywa nas do tego, do czego wzywał nas Jezus – abyśmy byli jedno – powiedział „Niedzieli” ks. Bernard Kozłowski, wikariusz biskupi ds. formacji stałej w archidiecezji częstochowskiej i kierownik Referatu Formacji Kapłanów Kurii Metropolitalnej w Częstochowie. – Maryja troszczy się też o naszą wiarę, bo jesteśmy mężami wiary i modlitwy, i nieustannie podtrzymuje nas w tej modlitwie. Jest także Niewiastą Eucharystii, więc wzywa nas, abyśmy godnie sprawowali Mszę św. i wszystkie sakramenty. Maryja zaprosiła nas również, abyśmy byli jedno z naszym arcybiskupem, bo on przewodniczy nam w pielgrzymce wiary. Jesteśmy na Jasnej Górze przede wszystkim dlatego, żebyśmy w czasie epidemii poczuli się jako mocne i wierzące prezbiterium archidiecezji częstochowskiej – podkreślił.

Pielgrzymka kapłanów archidiecezji częstochowskiej sięga swoją historią 1981 r. Pierwsza, pod przewodnictwem bp. Stefana Bareły, odbyła się po zamachu na Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję