Reklama

Seniorzy w akcji

2019-01-16 11:11

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 3/2019, str. II

Martyna Wojdyła
Przed zamkiem w Pieskowej Skale

Powstające jak przysłowiowe „grzyby po deszczu” Domy Seniora przełamują izolację i samotność, z jaką często borykają się ludzie starsi. Są formą wspierania i zaspokajania wielu potrzeb osób starszych. Najważniejszą z nich jest dążenie do bycia potrzebnym i aktywnym.

W uruchomionym w listopadzie, a poświęconym w grudniu ub.r., Domu Senior+ w Olkuszu tak właśnie się dzieje. Głównym celem działalności domu jest aktywizacja i integracja osób starszych. Kolejnymi ważnymi celami i zadaniami są tworzenie nowych więzi społecznych, poprzez integrację i organizowanie wzajemnej pomocy ze stosowaniem zasady wzajemności, oraz zapobieganie rosnącej przepaści między seniorami a aktywnym młodym pokoleniem, które jest lepiej dostosowane do nowych warunków gospodarczych i społecznych.

Reklama

Dlatego też w olkuskim Domu Senior+, prowadzonym przez Caritas Diecezji Sosnowieckiej, odbywają się zajęcia mające na celu poprawienie kondycji psychofizycznej m.in. poprzez rehabilitację ruchową, wycieczki, zabawy taneczne usprawniające i integracyjne, spotkania pozwalające zaprezentować własne zdolności, wspólne wyjścia do kina czy muzeum. Aby nie być gołosłownym: 28 grudnia ub.r. seniorzy z dziennego Domu Senior+ w Olkuszu wybrali się na wycieczkę do Pieskowej Skały. – Mimo zimowej aury pogoda okazała się łaskawa: było w miarę ciepło i sucho. Wyjazd rozpoczął się pobytem w restauracji w Pieskowej Skale. Seniorzy przy kawie, herbacie i szarlotce spędzili miły poranek, rozmawiając i dyskutując na interesujące tematy. Następnie pojechaliśmy zwiedzać zamek w Pieskowej Skale, który jest oddziałem Zamku Królewskiego na Wawelu – wyjaśnia Martyna Wojdyła, kierowniczka Domu Senior+. Przypomnijmy – zamek położony jest w Dolinie Prądnika, nieopodal Krakowa, na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Jest to jeden z nielicznych tak dobrze zachowanych obiektów na Szlaku Orlich Gniazd. – Skorzystaliśmy z tego, że zamek w Pieskowej Skale jest udostępniony dla turystów, wewnątrz mieszczą się wystawy stałe i czasowe. Przy samym zamku znajduje się słynna Maczuga Herkulesa, wapienny ostaniec w kształcie ogromnej maczugi, którą uczestnicy mogli obserwować z drogi. Seniorzy zwiedzili jedno piętro zamku, w którym mogli podziwiać gotyckie i renesansowe eksponaty oraz teren zamku i jego malowniczą okolicę. Następnie uczestnicy ponownie udali się do restauracji, gdzie zjedli obiad. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy w trasę powrotną. To była pierwsza wycieczka, która bardzo przypadła naszym seniorom do gustu. A to znak, że trzeba zorganizować kolejną – powiedziała Martyna Wojdyła.

Tagi:
seniorzy

O bezpieczeństwie seniorów

2019-11-05 13:08

Izabela Fac
Edycja rzeszowska 45/2019, str. 6

Od kilku lat o seniorach nareszcie się mówi. O ich prawach, potrzebie zwiększonej opieki i pomocy, organizacji wolnego czasu. Seniorzy są nieodłącznym elementem społeczeństwa, to ludzie o bogatym doświadczeniu zawodowym i życiowym, którzy przez lata byli spychani na margines życia społecznego

Izabela Fac

Powyższe kwestie wybrzmiały 23 października podczas konferencji „Bezpieczeństwo seniorów na terenie województwa podkarpackiego. Zagrożenia i podejmowane działania”, zorganizowanej przez Komendę Wojewódzką Policji oraz Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Rzeszowie.

Konferencję wraz z organizatorami otworzył ordynariusz rzeszowski bp Jan Wątroba i wicemarszałek województwa Ewa Draus. Na sali obecni byli m.in.: dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej ks. Stanisław Słowik, dyrektor Ośrodka Wypoczynkowo-Rehabilitacyjnego Caritas Diecezji Rzeszowskiej w Myczkowcach ks. Bogdan Janik, przedstawiciele organizacji i wszelkich instytucji działających na rzecz osób starszych oraz policjanci z terenu województwa. O seniorach rozmawiano pod patronatem m.in. biskupa rzeszowskiego, wojewody podkarpackiego Ewy Leniart, przewodniczącego sejmiku Jerzego Borcza, a na konferencji w imieniu przewodniczącego, swoim i radnych województwa witał i pozdrowił zebranych wiceprzewodniczący sejmiku Jerzy Cypryś.

Konferencja rozpoczęła się od wystąpienia dr hab. Beaty Szluz z Uniwersytetu Rzeszowskiego, która mówiła na temat czynników społecznych wpływających na wiktymizację osób starszych. Kolejnym prelegentem była Ewa Kloc z Wydziału Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie oraz wojewódzki koordynator realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, która przedstawiła zjawisko przemocy w rodzinie wobec osób starszych. Następnie komisarz Elżbieta Siupik z Wydziału Prewencji KWP w Rzeszowie przedstawiła temat „Realizacja procedury pn. Niebieskie Karty. Osoby starsze jako pokrzywdzone przemocą w rodzinie w statystyce policyjnej w województwie podkarpackim”. Kolejny prelegent Marcin Cioch z Wydziału Prawno-Organizacyjnego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Rzeszowie omówił kwestię osób starszych jako ofiar nieuczciwych praktyk konsumenckich. Ostatnim prelegentem była zastępca dyrektora Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Rzeszowie Monika Bernat, która przedstawiła temat „Przyjazny samorząd – rola samorządu województwa podkarpackiego w systemie wsparcia osób starszych – dobre praktyki”.

Ciekawym zakończeniem konferencji był panel pokazujący różne działania i oferty na rzecz seniorów. Wystąpili w nim m.in.: przedstawiciele ZUS, KRUS, Inspekcji Handlowej, Caritas Diecezji Rzeszowskiej i Archidiecezji Przemyskiej, Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy i Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

W obliczu starzenia się społeczeństwa trzeba myśleć o seniorach długofalowo, ponieważ każdy prędzej czy później seniorem się stanie. Sami seniorzy zresztą coraz śmielej zabierają głos, są aktywni, widoczni w życiu społecznym. W myśl zasady „nic o nas bez nas” mówią jasno o swoich potrzebach, bo to właśnie oni wiedzą najlepiej, co jest im potrzebne i czego oczekują. A zadaniem instytucji i organizacji jest w miarę możliwości wspomaganie ich w realizacji tych potrzeb i zachowaniu praw.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: trzeba być wiernym otrzymanej misji

2019-12-14 16:46

Paweł Pasierbek SJ /vaticannews / Watykan (KAI)

Wasz instytut nie narodził się przy zielonym stoliku, ale jest owocem życia, doświadczenia apostolskiego, współpracy z kapłanami w duszpasterstwie. W ten sposób Papież przypomniał historię powstania instytutu Pomocnic Diecezjalnych, który założony został w Mediolanie. Jego członkinie oraz inne kobiety zaangażowane w duszpasterstwo parafialne i diecezjalne przyjął dziś na audiencji. Zwrócił się do nich w improwizowanych słowach.

vaticannews.va

Natomiast w przemówieniu, które zostało wcześniej przygotowane i które zostało im wręczone Franciszek podkreślił, że ich szczególnym charyzmatem jest współpraca z biskupami i kapłanami w ich misji na terenie diecezji. Dodał, że to skoncentrowanie się na działalności na terenie konkretnej diecezji nie ma charakteru ograniczającego, ale oznacza głębokie wrośnięcie w nią oraz wierność i poświęcenie.

„Ten aspekt wierności nie odnosi się do jakiegoś ludu w ogólności, ale do tego konkretnego ludu, z jego historią, bogactwem i biedą, i jest cechą charakterystyczną misji Jezusa, posłanego przez Ojca do «owiec, które poginęły z domu Izraela»” (Mt, 15, 24) – napisał w przemówieniu Ojciec Święty. Zaznaczył, że Jezus oddał życie za wszystkich i to w oczywisty sposób odnosi się do dania go za te konkretne osoby, za wspólnotę, za przyjaciół i nieprzyjaciół. „Taka wierność kosztuje, nosi w sobie ciężar krzyża, ale jest owocna, płodna, według Bożych planów” – dodał Papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem