Reklama

Święty Melchior Grodziecki Patronem Roku 2019 na Śląsku

2019-01-23 11:50

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 4/2019, str. I

PB
Procesja z relikwiami św. Melchiora Grodzieckiego

Przyjęcie uchwały ogłaszającej, że urodzony w Cieszynie św. Melchior będzie patronem roku 2019 odbyło się podczas pierwszej tegorocznej sesji Sejmiku Śląskiego. Gośćmi zgromadzenia odbywającego się 14 stycznia byli – bp Roman Pindel i wikariusz generalny ks. Marek Studenski

W uzasadnieniu uchwały podano, iż ustanowienie roku 2019 Rokiem św. Melchiora Grodzieckiego sprawi, że postać ta zostanie na trwałe włączona w różnorodne bogactwo województwa śląskiego. „W ten sposób św. Melchior dołączy do tradycji którą wyznaczają: pamięć o powstaniach śląskich, duchowe dziedzictwo związane z Jasną Górą i Piekarami, kultura górali Beskidu Żywieckiego i Śląskiego”. Autorzy projektu zwrócili także uwagę na fakt, że św. Melchior jest ewangelicznym przykładem postawy aktualnej w okresie napięć społecznych i niepokojów na tle etnicznym i religijnym. Za uchwałą głosowało 41 radnych, 3 wstrzymało się od głosu.

Bp Roman Pindel z mównicy sejmikowej podziękował za przyjęcie aktu. – Nie mamy się czego wstydzić, ale jako całe województwo śląskie możemy być dumni z patrona bardzo potrzebnego na ten czas, w którym bardzo podobne konflikty grożą nam, wręcz pojawiają się. Jest on dobrym przykładem nie tylko dla kapelanów wojskowych, dla żołnierzy uczestniczących w misjach pokojowych na innych kontynentach. Może być także dobrym patronem dla przeżywania przez nas napięć, trudności, nowych sytuacji – nie tylko w województwie śląskim, diecezji bielsko-żywieckiej, ale w Polsce w ogóle – powiedział Biskup.

Reklama

Wcześniej ks. Marek Studenski przybliżył radnym postać urodzonego w Cieszynie św. Melchiora. – To jest jakiś paradoks, że ta postać, która poniosła śmierć męczeńską w wyniku nienawiści o podłożu narodowościowym czy wyznaniowym, dziś łączy – mówił wikariusz generalny, przywołując przykład procesji transgranicznej w Cieszynie, w której wierni po obu stronach Olzy spotykają się, by uczcić pamięć świętego. – Ewenementem było to, że jeszcze przed otwarciem granic i wejściem Polski do strefy Schengen dla pielgrzymów, niosących doczesne szczątki świętego, otwierało się przejście graniczne. Można powiedzieć, że pielgrzymka ta była antycypacją tego, co miało nastąpić później – podkreślił kapłan, przypominając, że pierwsza taka procesja odbyła się w 1905 r., tuż po beatyfikacji Melchiora.

Patron roku 2019 na Śląsku, św. Melchior, urodził się w 1854 r. w Cieszynie jako kolejny potomek rodu, który osiedlił się na zamku w Grodźcu. Święcenia kapłańskie w Zakonie Jezuitów przyjął w 1614 r. Wojna Trzydziestoletnia zaprowadziła go do Koszyc, gdzie urządzał misję jezuicką razem z o. Stefanem Pongraczem i ks. Markiem Kriżem. Wszyscy trzej zostali zamęczeni przez protestantów 7 września 1619 r. Jan Paweł II ogłosił męczenników świętymi podczas uroczystości w Koszycach 2 lipca 1995 r.

Tagi:
orszak Orszak Trzech Króli

Reklama

Pójdziesz z Jerozolimy do Betlejem?

2019-01-08 12:01

Piotr Drzewiecki
Edycja łódzka 2/2019, str. I

Kilka tysięcy łodzian uczestniczyło w Orszaku Trzech Króli, który przeszedł ul. Piotrkowską. Miejskie obchody uroczystości Objawienia Pańskiego rozpoczęły się od Mszy św. w kościele Zesłania Ducha Świętego

Piotr Drzewiecki
Łódzki Orszak Trzech Króli

Pytanie dzisiejszej uroczystości to nie jest pytanie, w jaki sposób poganie dochodzą do Boga. To jest pytanie o to, czy wierzący ludzie też się ku Niemu ruszą. Sami możemy zadać sobie dziś to pytanie: Co by było, gdyby cały Kościół poszedł z Jerozolimy do Betlejem? Co to by była za zmiana dla Kościoła? Od takiej stabilizacji do prostoty, od bogactwa do ubóstwa, od władzy do służby. Droga z Jerozolimy do Betlejem, to jest droga od zapatrzenia się w siebie, od zatroskania się o siebie, od takiego egoizmu, który poza swoim interesem nic nie widzi i gotowy jest popełnić grzech, zabijając pół świata, od takiego stanu – to jest droga do Betlejem, gdzie jest Jezus położony w żłobie i wydany na łaskę, i niełaskę ludzi, jako pokarm dla nich, jako ten, który przychodzi, aby być dla innych. To jest ta droga. Jesteśmy do niej zaproszeni – mówił w homilii abp Grzegorz Ryś.

Z Placu Wolności do katedry ruszył kolorowy korowód, na czele którego kolędnicy nieśli gwiazdę, tuż za nią podążał Metropolita Łódzki w otoczeniu aniołów na szczudłach. Następnie dzieci i młodzież ze szkół, i przedszkoli katolickich, przebrani za postaci z orszaków każdego z trzech mędrców, którzy jechali w karecie, w otoczeniu wielbłąda i dworzan. Były scenki symbolizujące walkę dobra ze złem, a zwycięstwo tego pierwszego symbolizowały tysiące konfetti wystrzelonych w niebo. Pod katedrą było złożenie darów przez Mędrców Jezusowi, a całość zakończył koncert Arki Noego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uzależnienia jako źródło zagrożeń dla małżeństwa i rodziny

2019-12-12 12:35

Fundacja Mamy i Taty

Uzależnienia są poważnym zagrożeniem dla małżeństwa i rodziny. Chodzi jednak nie tylko o dobrze znane uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków, ale też od pornografii, hazardu, a zwłaszcza od świata internetu (tzw. cyberuzależnienie).

pixabay.com

Gdy słyszymy słowo „uzależnienia” najczęściej utożsamiamy je z uzależnieniem od środków psychoaktywnych jak alkohol, nikotyna czy narkotyki. I rzeczywiście z punktu widzenia funkcjonowania małżeństwa i rodziny największym zagrożeniem od lat jest alkoholizm, wymieniany jako jedna z trzech najczęstszych przyczyn rozwodów (zaraz po niezgodności charakterów i zdradzie małżeńskiej). Alkohol jest również głównym źródłem przemocy domowej.

Nie wolno jednak zapomnieć, że zmieniająca się rzeczywistość, a także rozwój technologii, poza zwiększeniem możliwości stawia dodatkowe wyzwania oraz rodzi nowe zagrożenia. Wśród nich są m.in. znane od wieków, ale dzięki technologii upowszechniające się uzależnienia od pornografii i hazardu, którym można się dziś oddawać bez wychodzenia z domu.

Najmłodszym i najbardziej rozwijającym się uzależnieniem, które (w odróżnieniu do pozostałych) na dodatek zaczyna być udziałem coraz młodszej części społeczeństwa, nawet małych dzieci, jest cyberuzależnienie, czy też inaczej uzależnienie cyfrowe. Cyberuzależnienie to nazwa na określenie problemów związanych z nadmiernym korzystaniem z urządzeń elektronicznych, takich jak komputer, tablet czy smartfon. Ma ono wiele postaci, niszcząc relacje z osobami bliskimi na rzecz wirtualnej rzeczywistości. Jest bardzo realnym zagrożeniem, które może wyrządzić poważniejsze niż alkohol szkody w psychice i wielu dziedzinach życia. W odróżnieniu do pozostałych uzależnień, które są traktowane jednak jako pewien margines zachowań społecznych, urządzenia cyfrowe stały się jednym z najważniejszych źródeł informacji na wszelkie tematy a także źródeł dostarczających rozrywkę. Ponadto uzależnienia cyfrowe są jednym z najniebezpieczniejszych uzależnień, ponieważ dotykają nie tylko dorosłych czy młodzież, ale przede wszystkim młodzież i dzieci, nawet te w wieku przedszkolnym. Umiejętność obsługi tabletu czy telefonu przez dwulatków w tym kontekście nie napawa optymizmem.

Spektrum cyberuzależnienia jest niezwykle szerokie: internet, gry dające coraz większe możliwości funkcjonowania w alternatywnej, wirtualnej rzeczywistości, media społecznościowe w których nasz wizerunek możemy kształtować dowolnie, być lepsi, mądrzejsi, a dwa tysiące znajomych daje poczucie akceptacji i bycia w społeczności. Opinie wirtualnych znajomych, czy liczba polubień kształtują poczucie wartości.

Jednym słowem cyberuzależnienia potrafią zniszczyć wszystko co ważne. Ludzie uzależnieni cyfrowo przestają się komunikować, budować relacje i więzi, tracą zdolność interakcji międzyludzkiej, zaburzają aktywność społeczną. Uzależnienia cyfrowe prowadzą do zaburzeń koncentracji, bezsenności, nadpobudliwości czy depresji, wpływają na wady postawy, choroby i bóle kręgosłupa i wiele innych… To uzależnienie nie ma praktycznie granicy wiekowej. To zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne i wydaje się konieczne podjęcie aktywności badawczej i profilaktycznej. Oczywiście lepiej wcześniej niż później, dla małżeństw, dla rodzin, dla społeczeństwa…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego: módlmy się o trwały pokój w naszej ojczyźnie

2019-12-13 10:45

BPKEP / Warszawa (KAI)

Lata restrykcji i niszczenia tego, co najbardziej polskie, doprowadziły do tragicznego dnia jakim był 13 grudnia 1981 roku – podkreślił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

W piątek 13 grudnia przypada 38. rocznica stanu wojennego. Tego dnia w Kościele w Polsce obchodzimy dzień modlitw za ofiary tego czasu. Znakiem pamięci o tych tragicznych wydarzeniach będzie zapalenie świecy w oknie o godz. 19.30 i modlitwa za ofiary stanu wojennego.

Przewodniczący Episkopatu przypomina 13 grudnia, że wolność dla Polaków zawsze była wartością fundamentalną. „Nasi rodacy bronili jej za cenę życia, znosząc cierpienie, rozdzielenie z rodziną i ojczyzną” - zaznaczył abp Gądecki.

Arcybiskup przypomniał też o roli, jaką na drodze ku wolności odegrał papież Polak. Podkreślił: „Święty Jan Paweł II modlił się wtedy i prosił, aby nie doszło do bratobójczej walki i rozlewu krwi. Przypominał, nam, abyśmy zachowali ufność Matce Bożej – naszej Opiekunce i Wspomożycielce. Mówił: +Nie może być przelana polska krew, bo zbyt wiele jej wylano, zwłaszcza w czasie ostatniej wojny+”.

Abp Stanisław Gądecki poprosił też o modlitwę za wszystkie ofiary stanu wojennego. Zaznaczył: „Pamiętając o słowach św. Jana Pawła II, o ofiarach pacyfikacji kopalni „Wujek”, o wielu anonimowych ofiarach stanu wojennego i kapłanach, którzy tak jak błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko, uczyli jak zło dobrem zwyciężać, módlmy się o trwały pokój w naszej ojczyźnie”.

Przewodniczący Episkopatu powiedział również: „U progu beatyfikacji Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego i 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II pamiętajmy o ich wezwaniu, że powinniśmy uczynić wszystko, aby w pokoju budować przyszłość i dobrobyt Polski”.

Na koniec abp Gądecki zachęcił do tego, by dziś wieczorem w naszych oknach postawić zapalone świece. Powiedział: „Na znak naszej solidarności i pamięci o tragicznych wydarzeniach z 13 grudnia 1981 roku – wzorem św. Jana Pawła II – zapalmy w naszych oknach świecę, która upamiętni bolesne wydarzenia sprzed 38 lat”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem